Jump to content
Hanys93

Definicja "Kraftu"

Recommended Posts

Witam Panowie,

 

mam nadzieje ze zakladam temat w odpowiednim dziale.

Chcialbym poznac wasze definicje "Piwa Kraftowego". W temacie takim jak ten nie ma odpowiedzi zlych lub dobrych - kazdy inaczej wyobraza sobie piwo kraftowe.

Czym jest "Kraft" dla Ciebie?

Zalezy od wielkosci lub wybicia browaru? A byc moze od "rozwoju technicznego" danego browaru? Czy tradycyjne style piw sa "Kraftem" czy nie? A moze tylko to co jest "nowa interpretacja" danego stylu jest dla Ciebie "Kraftem"?

Czy "Brut IPA" z dodatkiem enzymow jest bardziej rzemieslnicza niz tradycyjny Hefe Weizen zrobiony wedle tradycyjnej receptury? itd.

A byc moze "Kraftem" mozna nazwac tylko to co robimy w domu "wlasnymi rekami"?

 

Dla mnie Piwo "Kraftowe" to piwo warzone z pasja, w malym browarze, bez znaczacego rozwoju technicznego. Z przywiazaniem do lokalnej tradycji. Z uzyciem wysokiej jakosci zarowno slodu jak i chmielu.

 

Chetnie poznam "wasze definicje" Kraftu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dla mnie kraft to coś jak craftsmanship w branży IT, czyli przestrzeganie dobrych praktyk w celu zapewnienia wysokiej jakości i dążenie do mistrzostwa w swoim rzemiośle. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Craft czy Kraft (choć to drugie, to bardziej siła z niemieckiego, ale się przyjęło częściej) to nic innego tylko sugestia, że produkt nie jest autorstwa wielkiego przedsiębiorstwa na wielką skalę i dużo gorszej jakości, tylko dosłownie wyprodukowany ręcznie albo przez małą kooperatywę (choć takie coś udaje się głównie wśród winiarzy i dotyczy prosecco) albo nawet jednoosobowego producenta z zachowaniem zasad odnośnie jakości, tradycji i rzemieślniczego wykonania (przykłady rzemieślników: rzeźnik, bednarz, garbarz, kowal, etc). W myśl tego prawdziwym kraftem niekoniecznie jest ktoś, kto ma takie czy śmakie wybicie, ale stosunkowo mniejsze niż grupa Żywiec, ale ktoś, kto ma ten jeden-dwa garnki, robi ileś tych tam warek, z zachowaniem trzech zasad: jakość, tradycyjna i ręczne wykonanie.

 

Ponieważ określenie angielskie craftsmanship jest troszkę rozbudowane, na określenie takiego producenta lepiej używać francuskiego artisanale, gdzie jednak kryje się "artiste" czyli, że ktoś to wykonał naprawdę dobrze-jest tego mało, jest to droższe, nie przynosi dochodów oczekiwanych, ale sprawia radość. W takich duchu mamy producentów różnych towarów, które czasem mają jeszcze informację, że "bio", że bez czegoś tam itd, więc ta granica się zaciera. Typowym kraftem mogłyby być piwa trapistów, ale w świetle faktu, że ich dostępność i otoczka zostały przekute w marketing (casus Westvleteren), już nie będą. 

 

Trend się tak rozwinął, że mamy takie kwiatki jak kraftowe alkohole, w tym najzabawniejsza filtrowana wódka, sery zagrodowe, które przetarły szlak produktów regionalnych i tradycyjnych, ale przecież które z nich rzeczywiście powstają w zagrodach??? Mamy przyznawanie różnych AOC, IGP czy DOCG, gdzie produkt mający wyższe oznaczenie jest zawsze droższy, ale częstokroć wcale nie lepszy itd itd.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak jak nie lubię wprowadzania na siłę do naszego pięknego języka różnych anglicyzmów. A nie można powiedzieć piwo rzemieślnicze lub browar rzemieślniczy? Brakuje tylko wyjścia na szoping :)

 

Co do sedna tematu to mi podoba się definicja która jest podana tu:

https://kilkaslowopiwie.com/2015/10/29/co-to-jest-piwo-rzemieslnicze-i-czym-jest-browar-rzemieslniczy/

a dokładniej to tak w połowie strony. 

 

W moim mniemaniu browary typu Amber czy Witnica dalekie są od rzemiosła. Produkują ciągle to samo, w dużych ilościach w dodatku ch...we. 

Kormoran broni się tym, że ma

dobre piwa :)

Ostatnio któryś z browarów nazywających siebie rzemieślniczy wypuścił coś z aromatami (i wcale się nie kryli z tym) - porażka i dno, jak Omnipolo :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, Henx napisał:

W moim mniemaniu browary typu Amber czy Witnica dalekie są od rzemiosła. Produkują ciągle to samo, w dużych ilościach w dodatku ch...we. 

 

czy "ch..we" to bym polemizował. za psie pieniądze dostajesz pewniaka - umiarkowanie smaczne i równie umiarkowanie stylowe piwo. na impreze wolę kupić takie coś niż 'kraftową' DDH BRUT AIPE za 15 zeta która daje Ci 50% szans na umiarkowanie smaczne piwo i 50% szans na gotowaną kukurydzę z kartonem. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.