Jump to content

Recommended Posts

Warzyłem wczoraj Witka. 

Drugi raz, ale pierwszy z taką ilością i niesłodowanej pszenicy (50,08%).

Wysładzanie DRAMAT! 4 godziny; dodatkowe podgrzewanie zacieru; próby z fałszywym dnem (sito z Ikei wywracało się w wiadrze i słód lądował w podbiciu ). 

Jakieś rady na przyszłość? Oprócz tej, żeby stosować mniejszy % pszenicy? 🙂

 

Czy powinno się wliczać wodę z kleikowania (15 L na 3 kg pszenicy) do ilości wody dodawanej do słodu na zacieranie?

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, PawelW napisał:

Czym filtrowałeś? 

Poczytaj trochę tutaj: 

 

Widzisz, mam łuskę ryżową, ale...

Kilka warek temu dodałem ją do zacieru na sucho i jakoś nie pomogło. Wtedy ze sracz wężykiem. Potem przeczytałem w instrukcji ( bo kto czyta instrukcje "przed" 😉 ), że należy łuskę namoczyć i wyłożyć na sracz w. przed dodaniem do wiadra filtracyjnego zacieru.

 

Ale teraz zacieram i wysładzam w jednym garze - ze sprężyną zamiast sracz w. Generalnie i wiele lepsza opcja. Sprężyna i gar zacierno-filtracyjny dużo upraszczają i przyspieszają.

 

A do takiego gara, nie ma kiedy dać łuski na sprężynę. 

Chociaż piszą w podanym przez Ciebie wątku, że wystarczy zagotować i dodać do zacieru i powinno być ok. Ale są też wpisy, że nie pomaga.

Więc może następnym razem spróbuję z łuską raz jeszcze, ale nadal szukam innych opcji.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja wrzucam łuskę podczas podgrzewania na mash out. Ostatnio robiłem witka 60% pszenicy i nie zatkało się ani razu :)

kranik odkręcony delikatnie, pilnowanie temperatury wody plus owinięcie fermentora kocem pomaga. Dodatkowo przy „trudniejszych” zasypach jak dolewam wodę to nacinam łygą jakieś 5 cm młóta.

Filtrowane na sraczwężyku. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, Henx napisał:

Ja wrzucam łuskę podczas podgrzewania na mash out. Ostatnio robiłem witka 60% pszenicy i nie zatkało się ani razu :)

kranik odkręcony delikatnie, pilnowanie temperatury wody plus owinięcie fermentora kocem pomaga. Dodatkowo przy „trudniejszych” zasypach jak dolewam wodę to nacinam łygą jakieś 5 cm młóta.

Filtrowane na sraczwężyku. 

Nacinasz 5 cm na całej powierzchni młota?

Przekładasz młóto z gara zaciernego do innego filtracyjnego czy filtrujesz w tym samym?

Ile łuski dajesz?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, nogmot napisał:

Warzyłem wczoraj Witka. 

Drugi raz, ale pierwszy z taką ilością i niesłodowanej pszenicy (50,08%).

Wysładzanie DRAMAT! 4 godziny; dodatkowe podgrzewanie zacieru; próby z fałszywym dnem (sito z Ikei wywracało się w wiadrze i słód lądował w podbiciu ). 

Jakieś rady na przyszłość? Oprócz tej, żeby stosować mniejszy % pszenicy? 🙂

 

Czy powinno się wliczać wodę z kleikowania (15 L na 3 kg pszenicy) do ilości wody dodawanej do słodu na zacieranie?

 

 

Może po prostu miałeś zbyt drobno ześrutowane? Spróbuj może następnym razem nieco grubiej.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Teraz, punix napisał:

 

Może po prostu miałeś zbyt drobno ześrutowane? Spróbuj może następnym razem nieco grubiej.

 Sam jeszcze nie śrutuję, ale wydaje mi się, że średnia grubość.

 

Ta sama pszenica ale 36% i szło jak zimna pszenica w upalny dzień!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nacinam na całej powierzchni. Przekładam zacier z gara do fermentora z wężykiem.

Łuski daję koło 200-300 gramów na 5-6 kg zasypu (dużo i mało oszczędnie ale jest tania to mam to w dupie :) ).

Share this post


Link to post
Share on other sites

A tą pszenicę to w jakiej postaci miałeś,śruta czy płatki (dużo łatwiejsze są płatki) i jak filtrowałeś;

 

1Zacier na starcie musi być gęsty

2 mała różnica pomiędzy wiadrem a garnkiem

3 powolne ,szczególnie na starcie zlewanie

Wszystko to,zęby ciśnienie wody na młóto nie było duże.

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 minut temu, dziedzicpruski napisał:

A tą pszenicę to w jakiej postaci miałeś,śruta czy płatki (dużo łatwiejsze są płatki) i jak filtrowałeś;

 

1Zacier na starcie musi być gęsty

2 mała różnica pomiędzy wiadrem a garnkiem

3 powolne ,szczególnie na starcie zlewanie

Wszystko to,zęby ciśnienie wody na młóto nie było duże.

Śrutowana pszenica (myślisz, że w jakości nie ma różnicy pomiędzy pszenicą a płatkami?).

Zacier bardzo gesty.

W garze od razu do gara warzelnego (ale w tym przypadku o tak nie mogłem od razu podgrzewać).

Na starcie zrobiłem 3 szybkie on-off (może to był błąd?).

 

Edited by nogmot

Share this post


Link to post
Share on other sites
16 minut temu, nogmot napisał:

Śrutowana pszenica (myślisz, że w jakości nie ma różnicy pomiędzy pszenicą a płatkami?).

Rożnicy nie ma ,w końcu to to samo ziarno, ale płatki filtrują się dużo lepiej.

 

17 minut temu, nogmot napisał:

W garze od razu do gara warzelnego (ale w tym przypadku o tak nie mogłem od razu podgrzewać).

Na starcie zrobiłem 3 szybkie on-off (może to był błąd?).

A tego to nie łapie o co chodzi,   napisz jakoś bardziej zrozumiale.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 minut temu, dziedzicpruski napisał:

Rożnicy nie ma ,w końcu to to samo ziarno, ale płatki filtrują się dużo lepiej.

 

A tego to nie łapie o co chodzi,   napisz jakoś bardziej zrozumiale.

 

Filtruję w garze zaciernym i spuszczam od razu do gara warzelnego, który normalnie podgrzewam od samego początku filtracji.

Na początku filtracji 3 razy szybko odkręcam i zakręcam.

Edited by nogmot

Share this post


Link to post
Share on other sites
19 minut temu, nogmot napisał:

Filtruję w garze zaciernym i spuszczam od razu do gara warzelnego, który normalnie podgrzewam od samego początku filtracji.

Na początku filtracji 3 razy szybko odkręcam i zakręcam. 

No teraz przejrzyście.

No wiec zrób tak,żeby różnica poziomów w garnkach była mała ,

a to drugie to w jakim celu ? tylko złoże sobie betonujesz niepotrzebnie,

unieś rurkę, odkręć delikatnie, napełnij ja i wsadź do garnka warzelnego,no oczywiście tam ze 2 pierwsze, mętne litry trzeba odebrać i zawrócić.

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 minut temu, dziedzicpruski napisał:

No teraz przejrzyście.

No wiec zrób tak,żeby różnica poziomów w garnkach była mała ,

a to drugie to w jakim celu ? tylko złoże sobie betonujesz niepotrzebnie,

unieś rurkę, odkręć delikatnie, napełnij ja i wsadź do garnka warzelnego,no oczywiście tam ze 2 pierwsze, mętne litry trzeba odebrać i zawrócić.

No 3 razy... Nawyk z normalnego filtrowania.

Różnica poziomów: gar zacierny na krześle, warzelny (40 l emalia) na gaz taborecie.

 

Ale rada z odstąpieniem od 3 x szybkie odkr-zakr słuszna!

Pomysł z podniesieniem wężyka też ok, ale jak to ma pomóc? Podciśnienie zassie? 

 

Tak czy inaczej zawsze 2 litry zawracam.

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
21 minut temu, nogmot napisał:

Pomysł z podniesieniem wężyka też ok, ale jak to ma pomóc? Podciśnienie zassie? 

 

Chodzi o to żeby nie zbić sobie młóta na starcie,jak odkręcisz na chama,to ciśnienie będzie w wężyku duże i zbije złoże,to samo się dzieje,przy wąskim wiadrze do wysładzania zalanym zacierem  na maxa, woda od góry prasuje złoże, nie jestem fizykiem i nawet nie wiem czy dobrze to tłumaczce,  ale tak mi wyszło w praktyce

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 minut temu, dziedzicpruski napisał:

 

Chodzi o to żeby nie zbić sobie młóta na starcie,jak odkręcisz na chama,to ciśnienie będzie w wężyku duże i zbije złoże,to samo się dzieje,przy wąskim wiadrze do wysładzania zalanym zacierem  na maxa, woda od góry prasuje złoże, nie jestem fizykiem i nawet nie wiem czy dobrze to tłumaczce,  ale tak mi wyszło w praktyce

Tak też myślałem. Dzięki.

 

A powiedz... Jak zalewasz wita do fermentora, to zalewasz wszystko z gotowania czy dekantujesz?

 

Chmiel i dodatki gotowałem w dużej siatce 300 mikro ale i tak były farfocle - chyba białka (chyba, bo przełom białkowy nie wystąpił i chyba, bo farfocle jak białka po przełomie).

Edited by nogmot

Share this post


Link to post
Share on other sites
24 minuty temu, nogmot napisał:

A powiedz... Jak zalewasz wita do fermentora, to zalewasz wszystko z gotowania czy dekantujesz?

Wita to ja ostatnio ze 2 lata temu robiłem ;), jak zlewałem do wiadra, to jak wszystko  inne, czyli whirlpool i dekantuje znad osadu białkowego, coś tam zawsze wleci, ale to później  drożdże wiążą .

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, dziedzicpruski napisał:

...1Zacier na starcie musi być gęsty...

 

Ja Witka robię w stosunku 3,5l/1kg i zawsze zacier mi wychodzi rzadki. Czy powinien zacierać w mniejszym stosunku czy po prostu to przypadłość słodów jakich używam (Słód Heidelberg - 1 kg, Słód Heidelberg pszeniczny - 1 kg, Pszenica niesłodowana - 0.5 kg, Pszeniczny - 0.6 kg, Płatki owsiane - 0,15 kg)

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, zegancio napisał:

 

Ja Witka robię w stosunku 3,5l/1kg i zawsze zacier mi wychodzi rzadki. Czy powinien zacierać w mniejszym stosunku czy po prostu to przypadłość słodów jakich używam (Słód Heidelberg - 1 kg, Słód Heidelberg pszeniczny - 1 kg, Pszenica niesłodowana - 0.5 kg, Pszeniczny - 0.6 kg, Płatki owsiane - 0,15 kg)

Jak Ci się filtruje normalnie to  nic nie zmieniaj, to co pisałem wyżej to są moje obserwacje przy trudnościach z wysładzaniem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bardzo dobrą robotę w tym gatunku robi wyraźnie grubsze śrutowanie. Ostatnio robiłem Witbiera 50% pils, 50% płatki pszeniczne i owsiane, poszło dość gładko. Zazwyczaj śrutuję raczej w miarę drobno, ale w piwach w których mogą występować trudności, większy baling czy witbier, zwiększam grubość śruty na ile to możliwe bez pozostawiania całych ziaren. Jak sam nie śrutujesz to trzeba się pogodzić z tym co jest. 

Dodatkowo warto zapewnić jak najbardziej komfortowe warunki: Dobry MashOut, utrzymywanie w miarę wysokiej temperatury przy wysładzaniu, wolne tempo i pilnowanie poziomu.

Kluczowe moim zdaniem, jest nie to, żeby zrobić jeden czy dwa punkty ułatwiające filtracje, tylko zastosować to wszystko na raz.

Nacinanie jak widać że mocno zwalnia też pomaga. 

 

A i bym zapomniał. Najważniejsza jest po prostu cierpliwość. Trzeba doliczyć dodatkowy czas na warzenie i tyle. Można obiad zjeść czy coś. Czego byś nie robił to zawsze będzie wolniej.

Edited by Fradio

Share this post


Link to post
Share on other sites
50 minut temu, Fradio napisał:

Bardzo dobrą robotę w tym gatunku robi wyraźnie grubsze śrutowanie. Ostatnio robiłem Witbiera 50% pils, 50% płatki pszeniczne i owsiane, poszło dość gładko. Zazwyczaj śrutuję raczej w miarę drobno, ale w piwach w których mogą występować trudności, większy baling czy witbier, zwiększam grubość śruty na ile to możliwe bez pozostawiania całych ziaren. Jak sam nie śrutujesz to trzeba się pogodzić z tym co jest. 

Dodatkowo warto zapewnić jak najbardziej komfortowe warunki: Dobry MashOut, utrzymywanie w miarę wysokiej temperatury przy wysładzaniu, wolne tempo i pilnowanie poziomu.

Kluczowe moim zdaniem, jest nie to, żeby zrobić jeden czy dwa punkty ułatwiające filtracje, tylko zastosować to wszystko na raz.

Nacinanie jak widać że mocno zwalnia też pomaga. 

 

A i bym zapomniał. Najważniejsza jest po prostu cierpliwość. Trzeba doliczyć dodatkowy czas na warzenie i tyle. Można obiad zjeść czy coś. Czego byś nie robił to zawsze będzie wolniej.

 

"Dobry MashOut" czyli?

Ile dałeś owsianych? Dają Ci pełnię?

Edited by nogmot

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na myśli mam podgrzanie całego zacieru do 76-78C i staranie się żeby ta temperatura nie spadła za mocno po przełożeniu do filtracji.

Można otoczyć fermentor z zacierem jakimś kocem, czy postawić w ciepłym miejscu żeby ta temperatura tak szybko nie spadała i wysładzać wodą podgrzaną do podobnej temperatury. Oby nie przekraczać 80C.  

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, Fradio napisał:

Na myśli mam podgrzanie całego zacieru do 76-78C i staranie się żeby ta temperatura nie spadła za mocno po przełożeniu do filtracji.

Można otoczyć fermentor z zacierem jakimś kocem, czy postawić w ciepłym miejscu żeby ta temperatura tak szybko nie spadała i wysładzać wodą podgrzaną do podobnej temperatury. Oby nie przekraczać 80C.  

 

MASH robię na 76-77°.

Wodę podgrzewam do 75°.

Myślę, żeby dodatkowo zaizolować gar.

 

Pewnie nie doczytałeś, bo edytowałem. Ile owsianych i jak pełnia owsiana gra z witkiem?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Właśnie odpisywałem. ;)

Dałem 5%, ciężko powiedzieć jaki efekt dało, bo jeszcze stoi w fermentorze, a poprzedni też robiłem z płatkami, więc i tak nie będę miał porównania.

Niemniej taka ilość jaką ja dałem, raczej będzie mało znacząca, o ile w ogóle do zauważenia.

 

Też myślę o izolacji garnka, tym bardziej że warzę na zewnątrz. na tą chwilę narzucam koc.

Edited by Fradio

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, Fradio napisał:

Właśnie odpisywałem. ;)

Dałem 5%, ciężko powiedzieć jaki efekt dało, bo jeszcze stoi w fermentorze, a poprzedni też robiłem z płatkami, więc i tak nie będę miał porównania.

Niemniej taka ilość jaką ja dałem, raczej będzie mało znacząca, o ile w ogóle do zauważenia.

 

Ok.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...