Jump to content

Cold Crash-Chmielenie na zimno


oli97
 Share

Recommended Posts

Chcialbym moja AIPe chmielic na zimno. Niejestem jednak pewien w jakiej kolejnosci.

 

Czy to ma sens:

1. Fermentacja burzliwa

2. Cold Crash (ok. 2°C)

3. Zlewanie na cicha

4. Chmielenie na zimno 2-3 dni

5. Syrop cukrowy do refermentacji

6. Rozlew do butelek

7.Refermentacja w temperaturze pokojowej

8. Lezakowanie w lodowce.

 

Czy po cold crashu trzeba poczekac, az piwo dojdzie do temperatury pokojowej (pracy drozdzy),

czy tez mozna zaraz chmielic na zimno.

Wpierw cold crash a potem cicha fermentacja, czy tez odwrotnie

 

Pozdrawiam Marek

 

Link to comment
Share on other sites

Czeslaw Dzielak w jendym wykladzie mowil, ze najpierw cold crash potem chmielenie na zimno. Dlatego jestem troche niepewny.

Plywajacy osad drozdzy w piwie zmniejsza efektywnosc chmielu (aromat). Uzylem S04 (nie mialem niestety US-05). To ma byc DDH IPA

 

Link to comment
Share on other sites

W dniu 2.04.2019 o 16:58, berlin9898 napisał:

Chcialbym moja AIPe chmielic na zimno. Niejestem jednak pewien w jakiej kolejnosci.

 

Czy to ma sens:

1. Fermentacja burzliwa

2. Cold Crash (ok. 2°C)

3. Zlewanie na cicha

4. Chmielenie na zimno 2-3 dni

5. Syrop cukrowy do refermentacji

6. Rozlew do butelek

7.Refermentacja w temperaturze pokojowej

8. Lezakowanie w lodowce.

 

Czy po cold crashu trzeba poczekac, az piwo dojdzie do temperatury pokojowej (pracy drozdzy),

czy tez mozna zaraz chmielic na zimno.

Wpierw cold crash a potem cicha fermentacja, czy tez odwrotnie

 

 

 

Jeżeli znajdziesz chwilę to zerknij na ten artykuł: https://byo.com/article/advanced-dry-hopping-techniques/. Morał jest taki, co piwowar to podejście.

Dodawanie chmielu jeszcze w fazie aktywności drożdży ma sporo zalet. Glikozydy zawarte w chmielu w niskim pH jakie ma piwo i z pomocą drożdży rozpadają się na glukozę oraz terpenoidy. Te w wyniku biotransformacji przez niektóre szczepy drożdży mogą stać się nowymi ładnymi aromatami. Najlepszym tego przykładem jest NEIPA. Jeżeli zagłębisz się w artykuł to znajdziesz też podejście dodawania chmielu w dwóch dawkach. Jeszcze w fazie aktywności oraz jak już drożdże zakończą fazę burzliwą.

 

Pamiętaj o jednej rzeczy. W domowych warunkach nie ma nic bardziej paskudnego jak tlen (powietrze) w mocno chmielonych piwach. Dodając dużo chmielu wprowadzasz, też sporo powierza uwięzionego w pellecie/szyszce. Im więcej chmielu tym więcej powietrza. Duża powierzchnia wymiany zwiększa jego rozpuszczalność a to może się wiązać z niechcianymi aromatami, przyciemnieniem koloru. Dużo chmielu, to też większa ilość drobnych cząsteczek zielonych, które Ci będą wisiały w piwie jako koloid. One dadzą Ci nieprzyjemną goryczkę. W połączeniu z tlenem szybkie ściemnienie koloru. Dążę do tego, że czasem w domowych warunkach mniej oznacza lepiej.

 

Sam nie jestem fanem przelewania na cichą, fermentuję i chmielę w tym samym wiadrze. Osobiście jeżeli już musisz zlewać, to przelewałbym jeszcze w fazie aktywności drożdży trochę po wysokich krążkach. To pozwoli drożdżom szybko przyswoić tlen który się dostanie podczas przelewania.

 

Również nie wyziębiałbym piwa zaraz po fazie burzliwej, piwo musi dofermentować. Pozwól drożdżom zredukować diacetyl, aldehyd, zlecieć resztkom siarki. Potem obniżył temperaturę i dodał chmiel. Obniżył temperaturę wstępnie do 15-16 stopni, to jest temperatura w której drożdże mogą pracować. To pozwoli dojeść cukry, które powstaną z chmielu. Również przyswoić trochę tlenu, który się dostanie wraz z chmielem. Po dniu obniżał temperaturę do bliskiej zera. Tak żeby całe chmielenie trwało około 3 dni. Niska temperatura w dwa dni ładnie ułoży chmiel na dnie.

 

W dniu 2.04.2019 o 16:58, berlin9898 napisał:

Czy po cold crashu trzeba poczekac, az piwo dojdzie do temperatury pokojowej (pracy drozdzy),

czy tez mozna zaraz chmielic na zimno.

Wpierw cold crash a potem cicha fermentacja, czy tez odwrotnie

Cold crash robi się najczęściej przed rozlewem. Niska temperatura, to niska energia. Wiele zawieszonych w piwie cząsteczek opadnie i wyklaruje piwo. Osobiście nie spotkałem się podejściem wyziębiania piwa po fazie burzliwej, jak już wyżej napisałem to ma więcej wad jak zalet. Zatem wyziębiasz piwo już po skończonej fermentacji. Jeżeli chcesz je porządnie wyklarować użyj dodatkowo żelatyny i zolu, czy tam innych substancji klarujących. Wtedy też będziesz miał mocno zbity osad na dnie. Poszukaj sobie na forum o klarowaniu.

 

 

 

 

Edited by DanielN
Działający link.
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.