Jump to content
huhur

Leżakowanie/dojrzewanie RISa w fermentorze

Recommended Posts

Cześć,

 

Naszła mnie taka myśl, jako że zbliża się idealny czas żeby uwarzyć i przygotować RISa na zimę to wpadłem na taki pomysł, którego opisu nigdzie nie mogę znaleźć.

Otóż poprzedni RIS, którego uwarzyłem 2 lata temu, wyszedł bardzo dobry to pomyślałem, że w tym roku także go uwarzę, tym razem z dodatkami w stylu płatki dębowe, tonka, wanilia, kokos itp.

Jako że nie zależy mi na czasie, to mogę takie piwo spokojnie przygotować wcześniej i pozwolić mu 'dojść' w piwnicy (taka przynajmniej koncepcja).

Stąd kilka pytań, które mnie naszły.

Skoro browary sprzedają takie piwa bardzo często z informacją, że piwo wcześniej leżakowało 6-8-12 miesięcy, to czy ja jestem np. w warunkach domowych w stanie przeprowadzić podobne leżakowanie? Myślałem tutaj o fermentorach 10litrowych, do których po przeprowadzeniu burzliwej fermentacji, przelałbym piwo na cichą, z jednym z ww dodatków. Piwo wstawiłbym do piwnicy na okres przykładowych 6 miesięcy by je później zabutelkować. Miałoby to na celu nie tylko 'postarzenie' ale także przekazanie pełni aromatu owych dodatków. Nie mówię tutaj o szybkim dodawaniu czegoś na tydzień cichej fermentacji, co moim zdaniem po jakimś czasie w piwie całkowicie zanika.

Czy taka praktyka z uwzględnieniem całkowitej sterylności miałaby rację bytu? Wychodząc z założenia, że piwa nie zakażę to jakie plusy/minusy Waszym zdaniem mogłoby to mieć?

Jeśli miałby to być okres 6 miesięcy to czy są jakieś sprawdzone proporcje dodawanie takich dodatków?

Czy ktoś może przeprowadzał już takie leżakowanie w podobny sposób? Jeśli tak, to prosiłbym o jakieś wskazówki lub wnioski z tego wynikające.

 

Jeśli taki temat się gdzieś pojawił to sorry ale nie udało mi się go odnaleźć.

Share this post


Link to post
Share on other sites

przez 6 miesięcy masz szansę że piwerko się utleni. większość praktykuje leżakowanie piwa w butelkach i to się sprawdza - pół roku piwa w fermentorze z dodatkami nie musi wyjść mu na dobre, w szczególności jak chcesz się bawić w płatki dębowe. z reguły kilka tygodni wystarczy.

 

ale jak chcesz eksperymentować to postaraj się dopasować pojemnik do ilości przefermentowanego piwa, tak żeby zostało jak najmniej powietrza. o infekcję przy dużym woltazu bym się nie bał, ale utlenienie jest całkiem realnym zagrożeniem. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam przez to rozumieć, że duże browary, które wydają wersje piw BA trzymają takie piwo w beczkach przez tydzień-dwa i później butelkują, następnie trzymają butelki przez 6 miesięcy w magazynie/chłodni i dopiero po tym czasie piwa idą do sprzedaży jako leżakowane? Pytam bo jakoś wydaje mi się to odrealnione 🤨

 

Jeśli chodzi o np. płatki to tutaj nie dawałbym takiej ilości co na 2 tygodnie cichej to wiadomo. Natomiast z tym utlenieniem to chyba różnie bywa? Przy przelewaniu na cichą przecież nie wzburzam piwa, a nawet jeśli utlenienie miałoby się pojawić to lekki aromat porzeczki chyba nie byłby tutaj problemem wychodząc z założenia, że aromaty z dodatków wychodziłyby na pierwszym miejscu?

 

 

Edited by huhur

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby tak zrobić, tylko musisz zachować sterylność i minimalizować dostęp tlenu, żeby przypadkiem nic nie zaczęło pleśnieć. Czyli pojemnik dostosowany tak wymiarami do objętości piwa, żeby zminimalizować wolną przestrzeń i nie zaglądać tam. A idealnie byłoby przedmuchać CO2. 

 

Browary oczywiście nie leżakują w butelkach.

 

A jeśli chodzi o utlenienie to porzeczka jest akurat jednym z kilkudziesięciu aromatów, które może ono wnosić. Choć w tym wypadku i przy takim piwie bym się go specjalnie nie obawiał. Idealnie jakby temperatura takiego leżakowania była przynajmniej trochę niższa niż pokojowa. 

Edited by Oskaliber

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, punix napisał:

Na tak długi czas dobry byłby szklany balon, nie utleni się tak jak w plastikowym fermentorze.

Potwierdzam. Robiłem już kilka mocnych piw, w tym dwa RISy. I ten drugi (warka 70) był pierwszym tak długo leżakowanym przeze mnie piwem. Trzymałem na burzliwej 5 tygodni a potem na cichej 18 tygodni w szklanym balonie zalanym prawie do pełna i szczelnie zamkniętym. Stało to od listopada do marca w piwnicy, czyli akurat w okresie gdy temperatura wynosiła tam 0-8°C w zależności od pogody. Ostatnio butelkowałem, z dodatkiem świeżej gęstwy, ale już przed rozlewem czuć, że to jest super ułożone piwo, zapewne w dużej mierze dzięki leżakowaniu. Teraz fermentuje mi barley wine i zamierzam powtórzyć mniej więcej ten schemat.

@huhur Jeśli chcesz się w coś takiego bawić to zdecydowanie polecam zainwestować w szklany balon, lub 2 mniejsze na różne dodatki. Jedną 20l warkę piwa imperialny porter podzieliłem kiedyś na 4 małe balony ,,dama" i dałem 4 różne dodatki. Też się da, ale jest z tym sporo roboty. Kilka butelek 0,33 wtedy nie zmieściło mi się do tych małych balonów więc rozlałem je do butelek. Okazało się, że było ono dla mnie lepsze od 2 wersji z dodatkami, więc czasem lepsze wrogiem gorszego.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mam przez to rozumieć, że duże browary, które wydają wersje piw BA trzymają takie piwo w beczkach przez tydzień-dwa i później butelkują, następnie trzymają butelki przez 6 miesięcy w magazynie/chłodni i dopiero po tym czasie piwa idą do sprzedaży jako leżakowane? Pytam bo jakoś wydaje mi się to odrealnione
 
Jeśli chodzi o np. płatki to tutaj nie dawałbym takiej ilości co na 2 tygodnie cichej to wiadomo. Natomiast z tym utlenieniem to chyba różnie bywa? Przy przelewaniu na cichą przecież nie wzburzam piwa, a nawet jeśli utlenienie miałoby się pojawić to lekki aromat porzeczki chyba nie byłby tutaj problemem wychodząc z założenia, że aromaty z dodatków wychodziłyby na pierwszym miejscu?
 
 
Browary leżakują w beczkach jeśli to wersja BA, co jest dość oczywiste, a jeśli chodzi o zwykły leżak to w stalowym tanku, który o wiele mniej tlenu przepuszcza niż plastik.

Wysłane z mojego WAS-LX1 przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wino przez 3 czy 4 miesiące trzymałem w fermentorze, czuć utlenienie. Odradzam dłuższe trzymanie piwa czy wina w plastikowym fermentorze. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zorientowałem się, że posiadam 4 szklane balony 5 litrowe po winie to w nich przetrzymam takie piwo. Zaleję pod korek jak polecacie, dorzucę dodatki i zobaczymy jaki będzie efekt.

 

W dniu ‎27‎.‎03‎.‎2019 o 01:43, DevilNoOne napisał:

Zrobić piwo i rok go nie pić..., to trzeba mieć charakter :D

 

Jak ma się pełno innych piw to można trochę miejsca w piwnicy poświęcić 😉 nie samymi ipami człowiek żyje 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.