Jump to content
Adam Pawlicki

Problem z gushingiem.

Recommended Posts

Witajcie! (tu nie jepiwka/jewarzka, tu można)

 

Drugi rok mija odkąd wsiąknąłem w piwowarstwo i nie spodziewałem się że wtedy dopadnie mnie problem z gushingiem/przegazowaniem.

 

Otóż poprzednie półtora roku bez większych problemów przewarzylem, radząc sobie z temperaturami styroboksem, więc sezon caly rok. Do rzeczy. Ostatnie 3-5 warek okazują się problematyczne. Pomijając RISa, w którym może to być niedofermentowanie z powodu zbyt niskiego pitchrate, pozostałe 4 Warki to różnej maści ale w zakresie 12-15 blg. Każda z nich stała w fermentorze miesiąc w porywach do dwóch, najpierw w korytarzu prowadzącym do domu (ok 12°C) następnie w domu (16-20 °C). Gazowane na poziomie 1.7-2.0 wg brewness. Oznak infekcji zero. Chmieliny wykluczam, piwa są klarowne. Nigdy nie miałem z tym problemów, nie poczyniłem znacznych zmian w browarze, wszystko po staremu.

 

Wstępnie winię:

- małą ilość drozdzy, chociaż myślę że 1 paczka suchych na 20l górniaka 12blg powinna zahulać.

- fermentory na ogół stoją na kafelkach które są znacznie zimniejsze niż temperatura otoczenia, moze tu leży pies pogrzebany?

 

Receptury dorzucę później dla ułatwienia rozważań, post pisany na kolanie w autobusie, cienszkie życie studenta kierunku inżynieryjnego.

 

Jakies pomysły?

 

Thank you from the mountain.

 

Wysłane z mojego WAS-LX1 przy użyciu Tapatalka

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Angielski z tuskiem ;)
Stawiam na uśpienie drożdży na zimnych kafelkach. Piwa noszą jakieś znamiona underpitchingu? Może waga która odmierzasz cukier się zepsuła i wskazuje co innego ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wczoraj był podobny wątek , poczytaj .  Jakich środków używasz do dezynfekcji sprzętu , potraktuj wszystko np ługiem sodowym Naoh i później Starsanem i może problem Ci się rozwiąże . Czasem możesz nawet nie wiedzieć ,że przyplątało Ci się jakieś g..no do sprzętu i masz infekcje i w konsekwencji fontanny. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć. 

Czy we wszystkich butelkach masz gushing? Czy miałeś jakaś infekcję w browarze? Albo może klarowałeś piwa żelatyną kiedykolwiek?

Share this post


Link to post
Share on other sites
18 minut temu, Pindin napisał:

Albo może klarowałeś piwa żelatyną kiedykolwiek?

 

@Pindin dlaczego pytasz o  żelatyne ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Opie, pytanko mondre może głupie ale gushing nawet w chłodzonych butelkach? Ja mam identycznie ale dwa dni w lodówce załatwiają sprawę

Share this post


Link to post
Share on other sites
18 minut temu, leonzn napisał:

dlaczego pytasz o  żelatyne ?

Używałem kiedyś żelatyny do klarowania i wlewając płyn do zimnego piwa żelatyna tężała i tworzyły się jej kryształki, które potem osiadły wewnątrz butelek powodując gushing. Bodajże przy którymś grodziskim tak zrobiłem i większość butelek po tym piwie poleciały do kosza. Też się zastanawiałem skąd gushing w niektórych butelkach w doppelbocku, gdzie nagazowanie jest symboliczne.. 

Czasem stare butelki mają jakiś osad albo pozostałości po chemii osadzone w środku, co też powoduje wylatywanie piwa. Też kwestia czy jest to fontanna czy po prostu powolne wypienianie się. Przy świeżych piwach, świeżo po nagazowaniu obserwuje jak piwo po otwarciu powolutku pochodzi do kołnierza butelki, a za 2-3 tygodnie tego efektu już nie ma. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

We wszystkich butelkach fontanna, zero zelatyny, czytałem ten podobny wątek, mam delikatne wątpliwości odnośnie tego, bo piwo w tych fermentorach siedzi po 2 miesiące czasem, zero innych oznak poza gushingiem, jeśli coś by dojadalo, to by dojadlo w wiadrze albo nie przegazowało w dwa tygodnie. Mogę się zdziwic

 

Wagi bym nie winił, ale sprawdzę. Kilo mąki ze sklepu powinno niewiele odbiegać od 1kg.

 

Odnośnie chłodzenia to spodziewam się że to robi różnicę, ale mimo wszystko piwo w tych 18°C nie powinno się ewakuować aż tak. Fakt faktem wiadomo że argument typu "sklepowe nie wylata" jest z dupy, znacznie większa czystość od zawiesin etc, ale wczoraj pół stołu myłem ;] Ale jedna butelka poszła do lodówki, zobaczę czy ustanie.

 

Zacznę od przedstawienia piwa po pierwszym tygodniu na piętro, na panele, żeby go nie chłodziło od dołu. Jak nie pomoże to zrobię czystkę NaOH

 

 

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 minut temu, Adam Pawlicki napisał:

Zacznę od przedstawienia piwa po pierwszym tygodniu na piętro, na panele, żeby go nie chłodziło od dołu.

Postaw sobie na styropianie jak się obawiasz ,że ''ciągnie drożdżom po nogach "

Share this post


Link to post
Share on other sites
Postaw sobie na styropianie jak się obawiasz ,że ''ciągnie drożdżom po nogach "
Nie chcę zostawiać w korytarzu styropca bo mi kot z niego zrobi sieczkę. Na piętrze od podłogi ciepło, będzie ok. Po prostu podłoga z płytkami jest na parterze, ciągnie podwójnie bo płytki i piwnica pod nimi.

Wysłane z mojego WAS-LX1 przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 minut temu, Adam Pawlicki napisał:

Nie chcę zostawiać w korytarzu styropca bo mi kot z niego zrobi sieczkę.

Wiem o co chodzi ;)

Obklej pudło tekturami i można to przykryć  jakimś kocem czy prześcieradłem, u mnie to działa.

Share this post


Link to post
Share on other sites
52 minuty temu, Adam Pawlicki napisał:

 

Odnośnie chłodzenia to spodziewam się że to robi różnicę, ale mimo wszystko piwo w tych 18°C nie powinno się ewakuować aż tak. Fakt faktem wiadomo że argument typu "sklepowe nie wylata" jest z dupy, znacznie większa czystość od zawiesin etc, ale wczoraj pół stołu myłem ;]

 

Imho kwestia rozpuszczalności CO2, w 18 stopniach tak średnio się rozpuści, a jak już się rozpuści to imho tak szybko nie ucieknie w tych 18 stopniach do szyjki butelki.

Mam teraz w butelkach Milk Stouta z końcowym blg 5, butelki stoją w 20 stopniach i po otwarciu piwo ucieka, nie gwałtownie ale ucieka. Po przelaniu jest wzorowo, 0 przegazowania, jak by to było zakażenie to myślę że w butelce jest wystarczająco dużo cukrów aby dzikusy je zeżarły i rozsadziły butelki.

Miałem tak jak Ty też w którejś warce weizena z owocami, strasznie uciekał z butelek, w końcu poszły do lodówki na kilka dni, po wyjęciu z lodówki i przetrzymaniu w ponad 20 stopniach ok. 24h nic nie uciekało.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hej tak sie sklada ze wczoraj czytalem w niemieckim magazynie browarniczym artykul o gushingu - pisana jako praca doktorancka na uniwersytecie Weihenstephana.

Ogolnie rzecz biorac gushing jest pomimo naszego wysokiego stanu wiedzy na dzien dzisiejszy nie do konca odkryty.

 

Gushing dzielimy na :

- powstaly w wyniku uzytych skladnikow

- powstaly w dalszym procesie produkcyjnym

 

Jako najczestsza przyczyne gushingu poprzez skladniki podaje sie slod. Juz nawet najmniejsze objawy nalotu grzybami moga powodowac to zjawisko.

Slod jest tym samym najbardziej narazony na "napad" grzybow w mokrych i wilgotnych sezonach, lecz moze powstac rowniez poprzez zle, wilgotne warunki produkcyjne.

 

Przyczynami gushingu w procesie produkcyjnym mozga byc krysztalki szczawianu wapnia (Calium oxalate) powstajace w wyniku reakcji miedzy kwasem szczawiowym (oxalsäure) a wapniem. Kwas szczawiowy dostaje sie do brzeczki za posrednictwem slodu.

Kolejnymi indykatorami gushingu moga byc roznego rodzaju zabrudzenia znajdujace sie w butelkach lub zwiazki metali np. zelazo lub aluminium.

 

Browary jako prewencje przeciwko gushingowi uzywaja chlorku wapnia jako dodatek do wody podczas zacierania.

Rowniez zmniejszenie karbonizacji piwa obniza ryzyko gushingu.

 

Butelki : niezwykle wazne jest aby nie znajdowaly sie tam pozostalosci po tenzydach. Przy uzywaniu Lugu niezwykle wazne jest aby uzywac najmniejszej zalecanej dawki, gdyz przez dluzszy okres moze zaatakowac powierzchnie szkla - ten punkt szczegolnie zwrocil na mnie uwage w twoim przypadku, gdyz wspomniales ze wczesniej tych problemow nie miales a zaczely sie dopiero teraz.

 

To by bylo na tyle jesli chodzi o ten artykul i najwazniejsze kwestie w nim poruszone. Sam jestem jeszcze na etapie trawienia tych informacji, ale moze znajdziesz w nich cos instotnego co pomoze znalezc przyczyne tego fenomenu w twoim piwie.

Tak jak bylo napisane na wstepie artykulu ze gushing jest jednym z najmniej zbadanych problemow trapiacych piwo.

 

 

Maly edit : W artykule pisza rowniez ze mocno chmielone piwa sa bardziej odporne na gushing to tak na marginesie.

Edited by Hanys93
edit

Share this post


Link to post
Share on other sites
Hej tak sie sklada ze wczoraj czytalem w niemieckim magazynie browarniczym artykul o gushingu - pisana jako praca doktorancka na uniwersytecie Weihenstephana.
Ogolnie rzecz biorac gushing jest pomimo naszego wysokiego stanu wiedzy na dzien dzisiejszy nie do konca odkryty.
 
Gushing dzielimy na :
- powstaly w wyniku uzytych skladnikow
- powstaly w dalszym procesie produkcyjnym
 
Jako najczestsza przyczyne gushingu poprzez skladniki podaje sie slod. Juz nawet najmniejsze objawy nalotu grzybami moga powodowac to zjawisko.
Slod jest tym samym najbardziej narazony na "napad" grzybow w mokrych i wilgotnych sezonach, lecz moze powstac rowniez poprzez zle, wilgotne warunki produkcyjne.
 
Przyczynami gushingu w procesie produkcyjnym mozga byc krysztalki szczawianu wapnia (Calium oxalate) powstajace w wyniku reakcji miedzy kwasem szczawiowym (oxalsäure) a wapniem. Kwas szczawiowy dostaje sie do brzeczki za posrednictwem slodu.
Kolejnymi indykatorami gushingu moga byc roznego rodzaju zabrudzenia znajdujace sie w butelkach lub zwiazki metali np. zelazo lub aluminium.
 
Browary jako prewencje przeciwko gushingowi uzywaja chlorku wapnia jako dodatek do wody podczas zacierania.
Rowniez zmniejszenie karbonizacji piwa obniza ryzyko gushingu.
 
Butelki : niezwykle wazne jest aby nie znajdowaly sie tam pozostalosci po tenzydach. Przy uzywaniu Lugu niezwykle wazne jest aby uzywac najmniejszej zalecanej dawki, gdyz przez dluzszy okres moze zaatakowac powierzchnie szkla - ten punkt szczegolnie zwrocil na mnie uwage w twoim przypadku, gdyz wspomniales ze wczesniej tych problemow nie miales a zaczely sie dopiero teraz.
 
To by bylo na tyle jesli chodzi o ten artykul i najwazniejsze kwestie w nim poruszone. Sam jestem jeszcze na etapie trawienia tych informacji, ale moze znajdziesz w nich cos instotnego co pomoze znalezc przyczyne tego fenomenu w twoim piwie.
Tak jak bylo napisane na wstepie artykulu ze gushing jest jednym z najmniej zbadanych problemow trapiacych piwo.
 
 
Maly edit : W artykule pisza rowniez ze mocno chmielone piwa sa bardziej odporne na gushing to tak na marginesie.
Co do editu, hop creep, znam.

Wysłane z mojego WAS-LX1 przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites
Imho kwestia rozpuszczalności CO2, w 18 stopniach tak średnio się rozpuści, a jak już się rozpuści to imho tak szybko nie ucieknie w tych 18 stopniach do szyjki butelki.
Mam teraz w butelkach Milk Stouta z końcowym blg 5, butelki stoją w 20 stopniach i po otwarciu piwo ucieka, nie gwałtownie ale ucieka. Po przelaniu jest wzorowo, 0 przegazowania, jak by to było zakażenie to myślę że w butelce jest wystarczająco dużo cukrów aby dzikusy je zeżarły i rozsadziły butelki.
Miałem tak jak Ty też w którejś warce weizena z owocami, strasznie uciekał z butelek, w końcu poszły do lodówki na kilka dni, po wyjęciu z lodówki i przetrzymaniu w ponad 20 stopniach ok. 24h nic nie uciekało.
No u mnie to była dość ostra fontanna, także na pewno pomoże ale nie wiem czy do końca.

Mam wątpliwości czy bezpiecznie będzie przewieźć to że sobą w dalszą trasę.

Wysłane z mojego WAS-LX1 przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites
Hej tak sie sklada ze wczoraj czytalem w niemieckim magazynie browarniczym artykul o gushingu - pisana jako praca doktorancka na uniwersytecie Weihenstephana.
Ogolnie rzecz biorac gushing jest pomimo naszego wysokiego stanu wiedzy na dzien dzisiejszy nie do konca odkryty.
 
Gushing dzielimy na :
- powstaly w wyniku uzytych skladnikow
- powstaly w dalszym procesie produkcyjnym
 
Jako najczestsza przyczyne gushingu poprzez skladniki podaje sie slod. Juz nawet najmniejsze objawy nalotu grzybami moga powodowac to zjawisko.
Slod jest tym samym najbardziej narazony na "napad" grzybow w mokrych i wilgotnych sezonach, lecz moze powstac rowniez poprzez zle, wilgotne warunki produkcyjne.
 
Przyczynami gushingu w procesie produkcyjnym mozga byc krysztalki szczawianu wapnia (Calium oxalate) powstajace w wyniku reakcji miedzy kwasem szczawiowym (oxalsäure) a wapniem. Kwas szczawiowy dostaje sie do brzeczki za posrednictwem slodu.
Kolejnymi indykatorami gushingu moga byc roznego rodzaju zabrudzenia znajdujace sie w butelkach lub zwiazki metali np. zelazo lub aluminium.
 
Browary jako prewencje przeciwko gushingowi uzywaja chlorku wapnia jako dodatek do wody podczas zacierania.
Rowniez zmniejszenie karbonizacji piwa obniza ryzyko gushingu.
 
Butelki : niezwykle wazne jest aby nie znajdowaly sie tam pozostalosci po tenzydach. Przy uzywaniu Lugu niezwykle wazne jest aby uzywac najmniejszej zalecanej dawki, gdyz przez dluzszy okres moze zaatakowac powierzchnie szkla - ten punkt szczegolnie zwrocil na mnie uwage w twoim przypadku, gdyz wspomniales ze wczesniej tych problemow nie miales a zaczely sie dopiero teraz.
 
To by bylo na tyle jesli chodzi o ten artykul i najwazniejsze kwestie w nim poruszone. Sam jestem jeszcze na etapie trawienia tych informacji, ale moze znajdziesz w nich cos instotnego co pomoze znalezc przyczyne tego fenomenu w twoim piwie.
Tak jak bylo napisane na wstepie artykulu ze gushing jest jednym z najmniej zbadanych problemow trapiacych piwo.
 
 
Maly edit : W artykule pisza rowniez ze mocno chmielone piwa sa bardziej odporne na gushing to tak na marginesie.
Dzięki za obszerna odpowiedź. Różne partie słodów etc, więc chyba nie to. Co do mocno chmielonych - hop creep znamy i nie kochamy.

Wysłane z mojego WAS-LX1 przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 14.03.2019 o 08:40, Adam Pawlicki napisał:

w fermentorze miesiąc w porywach do dwóch

znaczy na drożdżach? Jak się zagapię i przetrzymam ponad 3 tyg. to też często jest przegazowane

Share this post


Link to post
Share on other sites

Możesz wyjaśnić z czego to wynika? Zawsze myślałem że trzymanie za krótko może powodować niedofermentowanie, i w konsekwencji gushing, ale za długo?

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, wojtasekr napisał:

znaczy na drożdżach? Jak się zagapię i przetrzymam ponad 3 tyg. to też często jest przegazowane

 

Hmm, ciekawe. Nigdy tego u siebie nie zauważyłem i, jak dotąd, nie słyszałem o takiej teorii.

Edited by punix

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja rowniez. Lagery trzymam 4 tygodnie na drożdżach i nic się nie dzieje.

Inne piwa czesto i 3 tygodnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chwilkę mnie nie było w zasięgu. :)

 

Opieram się na "Dekantacja i fermentacja cicha nie jest obowiązkowa, można całą fermentację przeprowadzić w jednym fermentorze, trwa ona wtedy 2-4 tygodnie." z https://www.wiki.piwo.org/Fermentacja_brzeczki  i w większości u mnie się sprawdza - jak przekroczę "magiczne" 4tyg u górniaków, to mam problemy z przegazowaniem. Jestem tylko piwowarem-praktykiem, więc nie będę tutaj snuł teorii - przy moim warsztacie (technologii, wodzie) tak się niestety dzieje.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.