Jump to content

[warzepiwo]Dębowe Mocne (Kompania Piwowarska)


Pierre Celis
 Share

Recommended Posts

piwo-3.jpg„Mocne piwa na polskim rynku przez długie lata nie były darzone estymą. Wysoka zawartość alkoholu, wyprodukowanego przez drożdże, uzyskana kosztem piwnego smaku i bukietu przykleiła mocnym piwom etykietę piw wzmocnionych alkoholem (…) Na szczęście istnieją piwa, które zaliczyć możemy do elitarnego klubu dobrych, mocnych piw”.

To, co przeczytaliście w pierwszym akapicie, to fragment „artykułu” opublikowanego przez KP w kilku tygodnikach opinii. Jeśli jeszcze zastanawiacie się, co wspólnego z tym opisem ma omawiane dziś piwo, to już wyjaśniam – oni naprawdę twierdzą, że Dębowe należy do tego „klubu”. Czytamy dalej? „To, co je wyróżnia, to przede wszystkim złożony smak i aromat. Alkohol jest tu otulony owocowym bukietem, słodową pełnią smaku i złożonym, goryczkowym finiszem. (…) smak piwa nie kończy się w momencie przełknięcia trunku – przeciwnie, im dłużej zajmujemy się smakowaniem piwa, tym więcej sensorycznych tajemnic odkrywamy”. Przekonujące? Zajmijmy się zatem tłumaczeniem poezji na prozę.

Po nalaniu „z góry” do wysokiego szkła piana obfita, gruba czapa, która jednak szybko okazała się ułudą, jak to bywa w zwyczaju produktów piwnych KP. Błyskawicznie zredukowała się do tyskiego standardu, czyli czegoś, co przypomina kożuch na powierzchni przegotowanego mleka. Zapach równie znormalizowany – słód, alkohol, cień chmielowego aromatu. Kolor ciemnozłoty, gaz – bardzo niski. Smak – nieco mocniejsze Tyskie Gronie. Kompletnie niczym się nie wyróżnia, opowieści o „bogatym bukiecie” można włożyć między bajki Andersena. Baza prymitywna, wodnista, kompletny brak głębi i treściwości. Mocno schłodzone początkowo wchodzi dobrze, jednak z czasem alkohol zaczyna coraz bardziej wychodzić na wierzch i szczypać w gardło. Końcówka męcząca, niemal niewypijalna – miałem dość i resztkę wylałem do zlewu. Podsumowując – poniżej przeciętnej i faktu tego nie zmienią ogłoszenia choćby i w New York Timesie.

Pochwalę za to oprawę graficzną w tym przypadku puszki. Ładny rysunek dębu, efektowne liternictwo i… nadmiar marketingowych haseł, nachalnej, choć całkowicie wyssanej z palca ideologii w rodzaju zdań: „Prawdziwi znawcy doceniają jego bogaty smak i naturalną moc”. Znam ja dobrze tych znawców; szczytem ich marzeń jest kanał sportowy w kablówce i sześciopak Tyskiego w lodówce. Spece od sprzedaży w KP posunęli się jeszcze dalej, umieszczając na blasze gwarancję Głównego Piwowara z jego odręcznym podpisem! No ja cię przepraszam….

Przy okazji, zerknijcie na cenę. Czy piwo, jak twierdzi browar, długo i starannie warzone może kosztować poniżej 3 zł (mimo ceny sugerowanej widocznej na puszce, Dębowe w sklepach kosztuje sporo poniżej 3 zł)? Szczerze wątpię.

==Radar==

Alkohol: 7%, ekstrakt:14,5% wag
Cena: 2,80 zł (Tesco, sugerowana: 3,25 zł)

Ocena: 4/10

+ niska cena
+ estetyka opakowania

– brak smaku
– brak piany
– marketingowa ściema mająca podpompować ego nabywców

View the full article

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.