Jump to content
Łukasz Kola Kolasiński

Pierwszy brewkit, pierwsza klapa... Chyba.

Recommended Posts

Cześć i czołem!

Czytam to forum anonimowo od kilku tygodni, więc znam Was już trochę, a teraz czas zalegalizować naszą znajomość, poprzez rejestrację na portalu:)

 

Tak jeszcze przed pierwszym pytaniem, powiem Wam, że dzięki temu portalowi dostałem drugie życie! :)
W wieku 34 lat w końcu znalazłem w sobie pasję!!!

Kto się popłakał ze wzruszenia, proszony jest o otarcie łez, bo zaraz zrobi się bardzo poważnie.

 

Prawdopodobnie zepsułem piwo. Od razu przy pierwszej próbie warzenia. Chociaż teorię warzenia z brewkitu miałem opanowaną.
Zadałem zhydratyzowane drożdże do brzeczki o temperaturze 28 stopni. Mimo iż wiedziałem, że to niewybaczalny grzech.

 

Drożdże z zestawu nie wystartowały. Miałem drugie.

Brzeczka po dodaniu 20l (jak się okazało) zbyt ciepłej wody, na początku miała temperaturę 32 stopni :(

Udało mi się ją schłodzić do 28 stopni... i wtedy spanikowałem, bo nie wiedziałem, co będzie mniejszym złem:

jak dodam drożdże do zbyt ciepłej brzeczki, czy ja poleżą w szklance aż umrą...

 

Wybrałem pierwszą opcję.

Znam możliwe konsekwencje.

Na domiar złego nie mam piwnicy, a jedynie małą garderobę w mieszkaniu, gdzie temperatura jest na poziome 23 stopni, także dopiero po dwóch dniach temperatura brzeczki spadła do 24 stopni.

Pewnie nic z tego nie wyjdzie. Ale poczekam do końca fermentacji, zmierzę BLG, przeleję do fermentora z kranikiem i nawet rozleję do butelek jeśli po wypiciu próbki z menzurki nie zwymiotuję.

Generalnie przejdę cały proces, żeby sprawdzić czy wiem, jak robić resztę roboty.

 

A teraz pytanie:

czy brzeczka może być za zimna?

Tym razem chcę dolać 20l wody, która będzie leżała w lodówce kilka dni, żeby osiągnęła możliwie najniższą temperaturę.

Czy to nie zabije drożdży? Nie popsuje niczego?

Wolałbym, żeby brzeczka w fermentorze nagrzewała się powoli w dość ciepłej garderobie niż, jak tym razem, chłodziła bardzo powoli.

 

Jeśli komuś udało się dojść do tego momentu tego długiego wywodu, bardzo proszę o odpowiedź.

Obiecuję też, że kolejne pytania będą bardziej zwięzłe! :)

 

Pozdrawiam!!!


 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nic nie powinno się tragicznego stać na moje oko, piwo powinno dać się wypić choć pewnie będzie miało sporo estrów.

Jeszcze trochę zależy od tego, jaką temperaturę miały zrehydratyzowane drożdże, przy wielkich skokach temperaturowych mogą tego nie przeżyć.

Wysłane z mojego SM-N910C przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 minut temu, puradawid napisał:

Nic nie powinno się tragicznego stać na moje oko, piwo powinno dać się wypić choć pewnie będzie miało sporo estrów.

Jeszcze trochę zależy od tego, jaką temperaturę miały zrehydratyzowane drożdże, przy wielkich skokach temperaturowych mogą tego nie przeżyć.

Wysłane z mojego SM-N910C przy użyciu Tapatalka
 

 

Drożdże rehydratyzowałem w podobnej temperaturze i raczej nie umarły bo w dwóch pierwszych dniach burzliwej, prawie urwały rurkę fermentacyjną :P

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 minut temu, Jancewicz napisał:

tak, przed zadaniem drożdży schłodź brzeczkę

 

 

Jeśli na drożdżach jest napisane, że najlepiej działają w temp. 18 - 22, to jak będzie na przykład 14 stopni, to czekać aż się ogrzeje do 18 stopni, czy zadawać?

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 hours ago, Łukasz Kola Kolasiński said:

 

 

Jeśli na drożdżach jest napisane, że najlepiej działają w temp. 18 - 22, to jak będzie na przykład 14 stopni, to czekać aż się ogrzeje do 18 stopni, czy zadawać?

Tak jest napisane,  ale dla grubej większości drożdży to za wysoko. 14C to bardzo dobra temperatura zadawania drożdży górnej fermentacji. Jak napiszesz konkretny szczep,  chętnie napiszemy Ci jakie temperatury optymalnie utrzymywać w trakcie fermentacji. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 minut temu, Jankasper napisał:

Tak jest napisane,  ale dla grubej większości drożdży to za wysoko. 14C to bardzo dobra temperatura zadawania drożdży górnej fermentacji. Jak napiszesz konkretny szczep,  chętnie napiszemy Ci jakie temperatury optymalnie utrzymywać w trakcie fermentacji. 

 

 

Do pierwszej warki użyłem Safale S-04. Do drugiej zamówiłem te same.

Co do temperatury fermentacji, to nie mam zbyt dużego wachlarza możliwości, bo poniżej 23 stopni na pewno nie zejdę...

Bardziej chodziło mi właśnie o temperaturę zadawania drożdży, żeby nie było, że tym razem przegnę w drugą stronę :P

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
12 minutes ago, Łukasz Kola Kolasiński said:

 

 

Do pierwszej warki użyłem Safale S-04. Do drugiej zamówiłem te same.

Co do temperatury fermentacji, to nie mam zbyt dużego wachlarza możliwości, bo poniżej 23 stopni na pewno nie zejdę...

Bardziej chodziło mi właśnie o temperaturę zadawania drożdży, żeby nie było, że tym razem przegnę w drugą stronę :P

 

Spoko. 

Uwodnienie w temperaturze 25-35.

 

Fermentacja s04 niestety 14-18 z dużym wskazaniem na 14 na początku.  

 

Drożdże narobia dużo estrow i fuzli. 

 

Przy temperaturze otoczenia 23 jedynie kveiki że znanych mi szczepów dadzą fajne piwo 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
 
Czy to oznacza, że powinienem ich używać do każdej warki? 
To będzie inny profil.

Ja polecam lodówkę z 10 cm styropianu i wkłady chłodzące. Zrobiłem i jestem bardzo zadowolony jaka to izolacja.

Wysłane z mojego SM-N910C przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, puradawid napisał:

To będzie inny profil.

Ja polecam lodówkę z 10 cm styropianu i wkłady chłodzące. Zrobiłem i jestem bardzo zadowolony jaka to izolacja.

Wysłane z mojego SM-N910C przy użyciu Tapatalka
 

 

Jest szansa na zdjęcie tego sprzętu? :)

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
 
Jest szansa na zdjęcie tego sprzętu?
 
Pewnie, wrzucę później. Skomplikowane to nie jest :-) niektórzy kupują zepsute zamrażalniki albo nawet i działające. W przypadku dzialajacych można sobie kontroler temperatury wstawić.

Bardziej doświadczeni wiedzą, że kontrola temperatury fermentacji to podstawa podstaw, ja musiałem 10 warek przejść żeby dojść do tego wniosku :-)

Wysłane z mojego SM-N910C przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minute ago, Łukasz Kola Kolasiński said:

 

Jest szansa na zdjęcie tego sprzętu? :)

 

Poszukaj w dziale zrób to sam w zakładce sprzęt. Trochę wątków jest, różne rozwiązania. 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, puradawid napisał:

Pewnie, wrzucę później. Skomplikowane to nie jest 🙂 niektórzy kupują zepsute zamrażalniki albo nawet i działające. W przypadku dzialajacych można sobie kontroler temperatury wstawić.

Bardziej doświadczeni wiedzą, że kontrola temperatury fermentacji to podstawa podstaw, ja musiałem 10 warek przejść żeby dojść do tego wniosku 🙂

Wysłane z mojego SM-N910C przy użyciu Tapatalka
 

 

Ja mam do dyspozycji tylko małą garderobę, dodatkowo, jak na garderobę przystało, zawaloną ciuchami wszystkich domowników. Mam wyznaczony mały, cichy kąt na fermentor, dlatego opcja z lodówka home made zainteresowała mnie najbardziej 😁

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 minut temu, Jankasper napisał:

Poszukaj w dziale zrób to sam w zakładce sprzęt. Trochę wątków jest, różne rozwiązania. 

 

 

Dzięki, już się tam przenoszę 😊

 

Ale to czy warzenie w takiej temperaturze otoczenia właściwie mija się z celem...?

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 minutes ago, Łukasz Kola Kolasiński said:

 

Dzięki, już się tam przenoszę 😊

 

Ale to czy warzenie w takiej temperaturze otoczenia właściwie mija się z celem...?

Fermentacja. 

Piwo może mieć posmaku denaturatu, lakieru,  zależałych owoców. Kac morderca też może być efektem. W zakresie 20-22 może udać się jakiś pszeniczniak albo belgijskie. Na dedykowanych drożdżach. 

Z tym,  że to temperatury wewnątrz fermentora,  a ta że względu na pracę drożdży jest uśredniając o ok 2 stopnie wyższa niż temperatura otoczenia.  

Share this post


Link to post
Share on other sites
28 minut temu, Jankasper napisał:

Fermentacja. 

Piwo może mieć posmaku denaturatu, lakieru,  zależałych owoców. Kac morderca też może być efektem. W zakresie 20-22 może udać się jakiś pszeniczniak albo belgijskie. Na dedykowanych drożdżach. 

Z tym,  że to temperatury wewnątrz fermentora,  a ta że względu na pracę drożdży jest uśredniając o ok 2 stopnie wyższa niż temperatura otoczenia.  

 

Czyli czas zbudować lodówkę :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 hour ago, Łukasz Kola Kolasiński said:

 

Czyli czas zbudować lodówkę :)

Albo znaleźć pomieszczenie,  gdzie temperatura jest stabilna i można wyłączyć / zminimalizować ogrzewanie. U mnie termostat na kaloryfery w jednym tylko pokoju działa świetnie. 

Jak warunki pozwalają :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
39 minut temu, Jankasper napisał:

Albo znaleźć pomieszczenie,  gdzie temperatura jest stabilna i można wyłączyć / zminimalizować ogrzewanie. U mnie termostat na kaloryfery w jednym tylko pokoju działa świetnie. 

Jak warunki pozwalają :)

 

Szczerze mówiąc, to myślałem, że te stabilne 23 stopnie w garderobie będą w porządku :(

Temperatura mierzona na wysokości wzroku, także na dole może być trochę chłodniej nawet :P

Nie ma tam żadnego ogrzewania.
 

Na opakowaniu niektórych szczepów drożdży górna granica, to 25 stopni, co jeszcze bardziej utwierdzało mnie w przekonaniu, że będzie ok.

 

Tym bardziej jestem ciekawy smaku tego piwa, które się robi :D
To może być coś... jedynego w swoim rodzaju!

Czuję, że pójdzie, jak to się tu ładnie określa, w kanał.

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minutes ago, Łukasz Kola Kolasiński said:

 

 

Na opakowaniu niektórych szczepów drożdży górna granica, to 25 stopni, co jeszcze bardziej utwierdzało mnie w przekonaniu, że będzie ok.

 

Tym bardziej jestem ciekawy smaku tego piwa, które się robi :D
To może być coś... jedynego w swoim rodzaju!

Czuję, że pójdzie, jak to się tu ładnie określa, w kanał.

Te temperatury to niestety marketing. 

 

Ocet nie jest gwarantowany. Wybitne raczej też nie będzie. Sam pewnie swojego pierwszego kita bym teraz nie ruszył,  ale zszedł i warzyłem dalej :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 minut temu, Łukasz Kola Kolasiński napisał:

Wielkie dzięki za wszystkie rady, podpowiedzi i pomysły! :)

Nie omieszkam opowiedzieć Wam o doznaniach po wypiciu próbki z menzurki, myślę że jakoś we wtorek 26.02 ;) 

 

A masz może balkon? Bo pudło styropianowe z dodatkiem pasa grzewczego od terrariów i termostatem sprawdza się nawet do -10 stopni (więcej nie sprawdzałem) ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Łukasz Kola Kolasiński napisał:

Szczerze mówiąc, to myślałem, że te stabilne 23 stopnie w garderobie będą w porządku :(

Temperatura mierzona na wysokości wzroku, także na dole może być trochę chłodniej nawet

Temperatura na dole pewnie jest niższa, tylko dochodzi jeszcze kwestia, że drożdże podczas pracy podnoszą temperaturę w fermentorze. Czym wyższa temperatura, tym drożdże szybciej pracują i ta energia jest oddawana w krótszym czasie, co powoduje mocniejszy skok temperatury. 

Dodatkowo drożdże nie lubią spadku temperatury, odbierają to jako koniec pracy. Idealnie jest zaczynać w niżesz a kończyć w niższej, niejako motywujesz je do pracy.  Przy fermentacji w w wyższej temperaturze w niekontrolowany sposób temperatura nagle wzrasta i raptownie spada, co może dać dużo nie pożądanych aromatów. Jak koledzy wspomnieli rozpuszczalnik, itp.../ Do tego dochodzi ryzyko że fermentacja się zatrzyma. 

 

Wbrew temu co może się wydawać to nie  zacieranie w temperaturze 2 stopnie w ta czy w tą czy też ekstrakt który uciekł 1 czy 2 blg w inną stronę ukształtuje ci smak piwa, ale właśnie poprawna fermentacja. Ktoś  kiedyś powiedział że piwowar robi brzeczkę a drożdże piwo. I mimo tego że na początku wydaje się inaczej to porwana fermentacja jest kluczowa i to jej należy poświęcić najwięcej czasu i uwagi.

Od siebie mogę polecić pudło i zamrożone butelki pet oraz kontroler + jakiś pas/kabel grzewczy. Łatwiej podgrzewać niż chłodzić. Choć jak masz możliwość to ideałem była by dedykowana lodówka, ale nie zawsze jest możliwość.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.