Jump to content

bałtyckie opowieści


Rebelion
 Share

Recommended Posts

Witam , będę się streszczał :D piwo rodzaju porter bałtycki , w tamtą srodę ( 23-1-2019 ) zlane na cichą , po 2 dniach ( albo po 1 dniu - nie pamiętam dokładnie ) poszedłem go odwiedzić i mój sokoli wzrok dostrzegł nie fajne małe białe plamki na bezkresnej czerni portera więc moje pytanie brzmi :

a) to drożdże które mi wleciały przy przelewaniu 

b) pleśń czy inne ustrojstwo które zagroziło mojemu porterkowi? 

 

dodam że fermentacja odbywa sie metodą na "Josefa Fritzla" tz w piwnicy - temp tam to jakieś 1,5-2 C. 

 

 
 
Link to comment
Share on other sites

1 minutę temu, ronson napisał:

Zdaje sie, że ta temperatura to temperatura cichej fermentacji :D

dokładnie tak ;) w zasadzie to przez okres 3 tyg temp była tam różna , na początku było to jakieś 5-6 C a teraz jest jak pisałem. Co do drożdży to producent na etykiecie napisał S-23 a co było w środku to nikt tego pewny być nie może 

Link to comment
Share on other sites

38 minut temu, tplink napisał:

fermentacja odbywa sie metodą na "Josefa Fritzla"

I uważasz, że użytkownicy forum będą zgadywać metoda na szklaną kulę?

Jest wątek o infekcjach podpiety, zrób zdjęcie, napisz więcej o piwie (zasyp, proces) - zadaj pytanie we właściwy sposób we właściwym miejscu.

Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, zasada napisał:

I uważasz, że użytkownicy forum będą zgadywać metoda na szklaną kulę?

Jest wątek o infekcjach podpiety, zrób zdjęcie, napisz więcej o piwie (zasyp, proces) - zadaj pytanie we właściwy sposób we właściwym miejscu.

"na "Josefa Fritzla" tz w piwnicy " , podkreśliłem więc teraz można odłożyć szklaną kulę do szafki ;) cóż tutaj się zgodzę że może nie w tym wątku zrobiłem temat ale to jest forum dla początkujących piwowarów a ja takim jestem więc w sumie pasuje. 

Nie chciałem się rozpisywać z tym pytaniem więc napisałem je w miarę prosto i nawet nie przeszło mi przez głowę że proces i zasyp to takie istotne informacje? Była burzliwa , zlałem na cicha i mam plamki to w temacie :) 

Bez tytułu.png

Link to comment
Share on other sites

Jeśli to Cię pocieszy, to miałem kiedyś przy rozlewie portera podobne plamki. W smaku i aromacie nie miałem wady. Niepokojąca wydaje się tylko ta mikro "błona".

Mam jeszcze taką radę, by nie otwierać fermentora zbyt często, chyba że masz butlę z CO2 i możesz wypchnąć powietrze znad lustra brzeczki. Tlenowce nie próżnują i w piwnicy z kolegami mogą napsuć roboty.

Link to comment
Share on other sites

Nie są to resztki piany powstałe przy dofermentowywaniu ?

Często dzieje mi się to przy lagerach - mam przeźroczysty fermentor i widzę, że na dnie są miejsca z których podrywają się jeszcze pęcherzyki CO2 i nad tymi miejscami mam małe wysepki piany o drobnych pęcherzykach.

 

 

 

 

Link to comment
Share on other sites

Overstack - no  to trochę mnie pocieszyłeś  :D, niestety nie mam takiej butli ale też ja osobiście nigdy nie otwieram fermentorów , jak je zamknę to są zamknięte przez 2-3 tyg (tutaj musiałem otworzyć bo zdjęcie). 

 

Fotohobby - no w sumie to ma jakiś sens co piszesz tylko tak szybko by zaczęło dofermentowywać? tz jak pisałem widziałem je w dzień lub dwa jak je wyniosłem do piwnicy a tam z 2 C dlatego też pytając kumpla stwierdziłem że to może drożdże z przelewania , hmmm ....

 

wcześniej byłem i robiłem 'niuch, niuch" to nie czułem żadnego kwasu ani nic , taka informacja jak by była może potrzebna 

Link to comment
Share on other sites

Spokojnie poczekaj i wtedy przed rozlewem sprawdzisz sensorycznie. Możesz w przyszłości zainwestować w butlę akwarystyczną (mała 2kg), wpuszczasz pod wieko CO2 które opada na dno wypychając powietrze, co zmniejsza ryzyko rozwoju tlenowców przy długiej cichej. A w dalszej przygodzie z piwowarstwem możesz z butli sztucznie nagazować piwo w corneliusie.

Link to comment
Share on other sites

Największe powody do zmartwień możesz mieć na podstawie samego faktu otwierania fermentora. U mnie przy porterze to samo miałem na powierzchni. Także bez paniki. Daj mu czas, a bezpośrednio przed rozlewem test organoleptyczny, czy wszystko jest ok ;)

Link to comment
Share on other sites

Co do butli CO2 - w winiarstwie na pewnym etapie też przelewa się młode wino (coś jak cicha fermentacja w piwie), co jest konieczne. Do produkcji CO2 stosowałem taki patent - butelka PET, do środka łycha sody oczyszczonej i łycha kwasku cytrynowego. W nakrętce dziura, w którą wkładam wężyk. Wężyk w fermentor nad wino. Teraz szybkie wlanie wody do butelki i natychmiastowe zakręcenie. Ilość wytworzonego CO2 spokojnie wystarcza do zabezpieczenia wina. Myślę, że podobnie będzie z piwem.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.