Jump to content
niezgi

pierwszy brewkit

Recommended Posts

hej

zrobiłem swój pierwszy brewkit coopersa

postępowałem zgodnie z instrukcja i chyba wszystko dobrze zrobiłem.

natomiast zastanawia mnie czy taka zawiesina na dole beczki jest normalna??

przy rozlewaniu przez kranik poprostu zamieszałem całość zeby sie pomieszało jeszcze( zeby smak był równomierny w butelkach)

piwko troche mętne jest teraz...

czy dobrze zrobiłem ??

czy ma być taka zawiesina na dnie??

a jak tak to czy mieszać to przy rozlewaniu czy zostawic na dnie i nie wlewac tego do butelek ??

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

szkoda ze nie zrobiłem zdjecia ....... za tydzien robie nowa partie to postaram sie opisac i zrobic zdjecia ......... bedzie dokładniejszy obraz sytuacji :)

 

mi to poprostu wygladało tak ze jak zmieszałem składniki i rozpusciłem je to po prostu z czasem gestsza część słodu i zacieru opadła na dół beczki.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli robiłeś według instrukcji to obstawiam, że:
- temperatura fermentacji była za wysoka,
- Nie zmierzyles BLG 2 razy z rzędu i mogło nie dofermentowac
- z tego co piszesz to butelkowales gęstwe. Drożdże po skończeniu pracy opadają na dno i zlewamy piwo znad nich
- Jak refermentujesz?

Wysłane z mojego WAS-LX1 przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zdaje się, że rozmieszałeś gęstwę drożdżową i przelałeś ją do butelek. Następnym razem tego nie rób. Zlej znad drożdży i dopiero butelkuj.

Share this post


Link to post
Share on other sites
22 minuty temu, Jancewicz napisał:

Zdaje się, że rozmieszałeś gęstwę drożdżową i przelałeś ją do butelek. Następnym razem tego nie rób. Zlej znad drożdży i dopiero butelkuj.

 

 

 o to chyba chodzi... :)

właśnie nie wiedzialem co z tym zrobic to pomieszałem :) i wlałem do butelek..... myślalem ze jak tego nie zrobie to nie bedzie tak wyrazny smak :)

 

na 2 raz juz nie bede mieszał i to co na dnie poprostu zostawie :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, niezgi napisał:

 

 

 o to chyba chodzi... :)

właśnie nie wiedzialem co z tym zrobic to pomieszałem :) i wlałem do butelek..... myślalem ze jak tego nie zrobie to nie bedzie tak wyrazny smak :)

 

na 2 raz juz nie bede mieszał i to co na dnie poprostu zostawie :)

 

Teraz to dopiero będzie wyraźny smak - drożdżowy ;)

A tak na serio - nie zrażaj się i jak najszybciej wejdź na poziom wyżej - ekstrakty niechmielone. Jak się spodoba to zacznij zacierać. Nie taki diabeł straszny ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Albo poczytaj i od razu zacznij kolejną od zacierania 😛

Wstyd przyznać, ale jeszcze nigdy nie robiłem piwa z ekstraktów 😛

Przy zacieraniu możesz poeksperymentować, jakie piwo tobie bardziej pasuje. Zarówno w zależności od temperatury zacieranie bardziej wytrawne, czy bardziej treściwe. Korygując zasyp możesz zaakcentować smak, jaki tobie najbardziej pasuje. Przez chmielenie i rodzaje chmielu nadajesz odpowiednią goryczkę, smak i aromat piwa. 

Ekstrakty, to jak porównanie zupki instant z zupą u babci ;)

 

A odnośnie butelkowania z gęstwą. Najważniejsze, ile cukru dodałeś? Granaty w butelkach miałem raz i nikomu ich nie życzę. Mogą przy wyższej temperaturze poważnie okaleczyć, a nawet zabić

 

Jeżeli ilość cukru jest ok i odfermentowania przed butelkowaniem było w porządku, to po nagazowaniu wystaw butelki na balkon. Osad pod wpływem niskiej temperatury powinien osadzić się na dnie. Radziłbym nie czekać za długo z wypinaniem, bo piwo będzie w smaku coraz bardziej drożdżowe

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pewno teraz w butelce będziesz miał  ze 2 cm osadu , musisz uważać przy przelewaniu do kufla aby nie poderwać z dna drożdży . Na pewno nie potrząsaj butelką aby wszystko się wymieszało równomiernie 😊. Nie zrażaj się,  trochę poczytaj wiki , i jak coś nie jesteś pewien to pytaj forum.

Share this post


Link to post
Share on other sites

jeszcze zrobie 2 z brekwitu ........ wczesniej robilem lagera i teraz własnie canadian blonde.... :) chce kupic meksikan servwesa i american pale ale......... zobacze jak w smaku powinno wyjsc dobrze przelane :)

wczesniej dodawałem ok 3 - 4 g glukozy do butelki

a jak wyjdzie fajnie to moze pokusze sie o zacieranie

jeszcze chce ksiażke moje piwo kupic i poczytac

Share this post


Link to post
Share on other sites
jeszcze zrobie 2 z brekwitu ........ wczesniej robilem lagera i teraz własnie canadian blonde.... chce kupic meksikan servwesa i american pale ale......... zobacze jak w smaku powinno wyjsc dobrze przelane
wczesniej dodawałem ok 3 - 4 g glukozy do butelki
a jak wyjdzie fajnie to moze pokusze sie o zacieranie
jeszcze chce ksiażke moje piwo kupic i poczytac
Szczerze, dużo więcej wyciagniesz czytając forum i wiki.piwo.org i to kompletnie za darmo :D Chyba że lubisz zbierać i chcesz mieć na półce.

Noszę się z zamiarem zebrania wszystkich takich luźnych wspominek z forum w jeden wątek dla początkujących gdzie wszystko jest krok za krokiem opisane.

Wysłane z mojego WAS-LX1 przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

hej jeszcze jedno pytanko ......... jak wspomniałem robiłem lagera brewkit .......... najpierw w 1 beczce był tydzień a potem przelany do 2 i tez stał tydzień ( tylko jak i w 2 przypadku ten sam bład ze mieszałem osad na dole zamiast zostawic :) ) butelkowany był dokładnie miesiac temu ( dawałem ok 3-4g glukozy ). po 2 tygodniach jak otwierałem było mało jakby gazu. po 3 tygodniach był ten fajny psyk super..... a teraz po miesiącu jak otwieram to az mi piwko kipi bez wstrzasania butelką ....... tak powinno być?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie, tak nie powinno być. Zapewne zabutelkowałeś niedofermentowane piwo. Dodatkowo wcale nie tak mało glukozy na refermentację. Stąd gushing jak sądzę. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

4g glukozy, to już duża ilość. Jak drożdże jeszcze coś w butelkach dojadły, to może być źle.

Nie ociągaj się  z wypijaniem i trzymaj butelki w chłodzie. Im chłodniej, tym lepiej.

W cieple butelki mogą zacząć strzelać

Edited by Grzegorz Żukowski

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wystaw butelki na balkon przy obecnych temperaturach i postaraj sie jak najszybciej wypic owoce twojej pracy :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wygląda na to, że zabieram się za podobne zadanie, pierwszy brewkit - lager (ten: http://www.jhm.pl/produkt/mikrobrowar-zestaw-do-produkcji-piwa-domowego-biowin-mb2,26697).

Dostałem w prezencie i dokupiłem zawór grawitacyjny do rozlewu (mogę go podpiąć pod kranik, czy muszę mieć wężyk?), kapslownicę (eternę) z kapslami i proszek do dezynfekcji.

Coś jeszcze (poza butelkami) jest mi potrzebne, żeby wystartować?

Niestety muszę fermentować w domu rodzinnym (niższe temperatury niż w bloku), gdzie nie mieszkam, więc muszę wszystko dobrze zaplanować, stąd prośba o porady:

a) planuję zmieszać wszystko wg przepisu i odstawić na 1,5-2 tyg do pokoju (ok.20°C),

b) następnie (właśnie, przy ilu blg?) przelać od razu do butelek (za pomocą w/w zaworka^) z cukrem (2-3g?), zakapslować i znieść je do piwnicy (ok. 15°C) i tam potrzymać z 1-2 miesiące.

Najbardziej boję się granatów, żeby nie przeraziły mojej mamy...

 

Będę wdzięczny za wszelką pomoc w moim debiucie!

Edited by Kfax

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na lagera te 15 stopni w piwnicy jest za ciepło. Nie masz jakiegoś nieogrzewanego garażu, czy szopy?

Ideałem temperatura otoczenia w okolicach 5-6 stopni

Myślę, że przy obecnej temperaturze nawet zakopanie fermentatora w ziemi i zaizolowanie czymś od temperatury powietrza przy obecnej pogodzie też by się sprawdziło

Edited by Grzegorz Żukowski

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pod warunkiem, ze tam są drożdże dolnej fermentacji, a to nie jest takie pewne.

Na pewno nie ma sensu fermentować tego w pokoju, tylko o razu  zanieść do piwnicy

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeżeli fermentujesz w piwnicy drożdżami górnej fermentacji, to będziesz miał Ale a nie lagera.  Używając drożdży dolnej fermentacji w tych temperaturach piwnicznych, może wyjść najwyżej niedobry Ale. Drożdże lagerowe temperatury otoczenia 5-10 stopni

 

2 tygodnie burzliwej, później przelanie na cichą, kolejne 2 tygodnie cichej i butelkowanie. Opcjonalnie 3-4 tygodnie bez przelewania na cichą

Edited by Grzegorz Żukowski

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.