Skocz do zawartości
mdadela

Ochrona brzeczki podczas chłodzenia

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć,

warzyłem dziś IPA 15BLG 64IBU i zdarzył mi się mały wypadek. Otóż podczas chłodzenia brzeczki chłodnicą zanurzeniową przy okolicy 30 stopni wpadła mi do brzeczki muszka owocówka.

Od razu wyłowiłem ją łyżeczką zdezynfekowaną nad płomieniem, natomiast w związku z tym wydarzeniem mam obawy o dalsze losy piwa.

Czy mieliście podobne przypadki i piwo przetrwało? Mam cichą nadzieję, że będzie ok, bo trochę szkoda pół dnia pracy, którą w nie włożyłem 🙂

 

Natomiast ciekawy jestem czy macie jakieś patenty ochrony brzeczki podczas chłodzenia? Na mojej chłodnicy zanurzeniowej schodzę ze 100 do 17 stopni w około 45-50 minut. Przez ten czas wiele się może wydarzyć...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Miałem przynajmniej 2 takie przypadki raz z owocówką, a drugi ze zwykłą muchą i za każdym razem piwo wyszło ok więc nie przejmowałbym się tym za bardzo.

Edytowane przez dan737

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, mdadela napisał:

Czy mieliście podobne przypadki i piwo przetrwało?

Ja miałem identyczną sytuacje. Piwo przetrwało:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, dziedzicpruski napisał:

Jak dasz radę pokrywką przykryć ,to luz pomiędzy garem a nią  dobrze jest zabezpieczyć  rozdartym workiem na śmiecie (oczywiście nowym), taki kapturek jakby robisz.

Właśnie u mnie wygląda to tak jak na zdjęciu - chłodnica dość sporo wystaje do góry i nie bardzo umiem się wymieścić z pokrywką. Muszę pokombinować z tym workiem, dzięki za poradę 🙂

 

Jak u Was poszło ok mimo takiego wypadku to jestem dobrej myśli 🙂  Dzięki Panowie! 

 

Screenshot_20181230-202237_Gallery.jpg

Edytowane przez mdadela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To powyginaj tak te rurki ,żeby przynajmniej dało się wsunąć pokrywkę i na to rozdarty worek,taki 35 l wystarczy,

Tak popatrzyłem i jakbyś dał większy worek (jak czapkę ) to  pewnie bez wyginania i pokrywki dałoby rade, muchy to mały problem, ale pewnie z kilkanaście minut masz brzeczkę wystawiona na świat i łapiesz tam wszystko co lata.

 

pok.jpg

Edytowane przez dziedzicpruski

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
11 minut temu, dziedzicpruski napisał:

To powyginaj tak te rurki ,żeby przynajmniej dało się wsunąć pokrywkę i na to rozdarty worek,taki 35 l wystarczy,

Tak popatrzyłem i jakbyś dał większy worek (jak czapkę ) to  pewnie bez wyginania i pokrywki dałoby rade, muchy to mały problem, ale pewnie z kilkanaście minut masz brzeczkę wystawiona na świat i łapiesz tam wszystko co lata.

 

pok.jpg

To prawda - tak jak napisałem samo chłodzenie to ok 45 minut, później jeszcze zadawanie drożdzy i napowietrzanie to w sumie będzie z godzina. Przy następnym warzeniu wypróbuję patent z workiem,dzięki za pomysł 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Worek jest dobry na przeciwdziałanie  desantowi dzikich drożdży, dla owocówek to nie bedzie wiekszy problem.

 

Edytowane przez fotohobby

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No na owocówki to  faktycznie trzeba by duży worek i spróbować to jakoś  związać  na wiadrze (garnku),

ale już zabezpieczyć wiadro  z fermentem wkładając je do takiego 120 L i związać jest na owocówki i zasyfiałe piwnice i inne pomieszczenia b.dobry.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mi owocowki zepsuly fermentujace piwo. Ale bylo ich wiecej i najprawdopodobniej pare dni. Piwo bylo niestety do wylania.

W twoim przypadku w tak krotkim czasie jedna muszka raczej szkod nie powinna narobic :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak na razie piwo fermentuje aż miło. Zapach przyjemny, drożdże wystartowały standardowo po ok 24 godzinach i podniosły temperaturę o 2-3 stopnie więc wróży to dobrze 🙂 Nie chcę zapeszać, ale jak na razie jestem dobrej myśli 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja kiedyś z powodzeniem używałem folii spożywczej - takiej jak stretch. Naciągalem na garnek i owijalem. Po schłodzeniu ściągałem i wyrzucałem;)

Wysłane z oddziału Poczty Polskiej przy użyciu Tapatalka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No dobra, wszystko fajnie, ale jak w tym czasie mieszać chłodzona brzeczkę, co zalecają w celu szybszego schłodzenia?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
56 minut temu, Browarnik Sebol napisał:

No dobra, wszystko fajnie, ale jak w tym czasie mieszać chłodzona brzeczkę, co zalecają w celu szybszego schłodzenia?

 

43 minuty temu, Robert87 napisał:

Możesz mieszać chłodnica


 

 

Prawda? Aż dziwne, że jeszcze nikt nie proponuje prostego mieszadła do szybszego chłodzenia brzeczki przy użyciu chłodnicy zanurzeniowej. Dla mnie warte każdych pieniędzy. Co za oszczędność wody i czasu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No bo jak w prosty i tani sposób chcesz mieszać brzeczkę podczas chłodzenia? Najtaniej i najprościej jest mieszać chłodnicą. Oczywiście można zrobić Whirlpool, albo zamontować mieszadło ale to nie jest najtańsze i najprostsze rozwiązanie

 

Wysłane z oddziału Poczty Polskiej przy użyciu Tapatalka

 

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Robert87 napisał:

No bo jak w prosty i tani sposób chcesz mieszać brzeczkę podczas chłodzenia? Najtaniej i najprościej jest mieszać chłodnicą. Oczywiście można zrobić Whirlpool, albo zamontować mieszadło ale to nie jest najtańsze i najprostsze rozwiązanie

 

Wysłane z oddziału Poczty Polskiej przy użyciu Tapatalka

 

 

 

 

Dla jednych drogo, dla innych nie. To bardzo względne.

A poza tym, rachunek za wodę i kanalizację zrekompensuje z nawiązką poniesiony koszt (no ale jeśli robisz mało warek, to wtedy zawsze będzie drożej).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja nie mówię że dla kogoś to drogo czy nie drogo tylko że jak nie masz nic innego pod ręką to to jest też jakieś sensowne i przy okazji najtańsze rozwiązanie.

Wysłane z oddziału Poczty Polskiej przy użyciu Tapatalka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
20 minut temu, andy1856 napisał:

Prawda? Aż dziwne, że jeszcze nikt nie proponuje prostego mieszadła do szybszego chłodzenia brzeczki przy użyciu chłodnicy zanurzeniowej. Dla mnie warte każdych pieniędzy. Co za oszczędność wody i czasu.

Są takie rozwiązania. Bez modyfikacji garnka z angielskiego nazywane jest whirlpool arm. Na Ali widziałem coś co nazwają czasem whirpool shark. To wymaga obecności  zaworu. Zawsze zostaje pełna modyfikacja kotła warzelnego. Rozwiązania z whirpoolem wymagają pompki. Zaletą największą  jest szybkość chłodzenia, wadą dodatkowe mycie i większe ryzyko kontaminacji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Daniel() napisał:

Są takie rozwiązania. Bez modyfikacji garnka z angielskiego nazywane jest whirlpool arm. Na Ali widziałem coś co nazwają czasem whirpool shark. To wymaga obecności  zaworu. Zawsze zostaje pełna modyfikacja kotła warzelnego. Rozwiązania z whirpoolem wymagają pompki. Zaletą największą  jest szybkość chłodzenia, wadą dodatkowe mycie i większe ryzyko kontaminacji.

Miałem na myśli coś prostszego. Niewielkie mieszadło napędzane silniczkiem i wprowadzanie do chłodnicy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, andy1856 napisał:

Miałem na myśli coś prostszego. Niewielkie mieszadło napędzane silniczkiem i wprowadzanie do chłodnicy.

Nie do końca Cię rozumiem. Znam kilka osób co ma mieszadła z silników od wycieraczek, ale nikt nie używa tego do cyrkulacji brzeczki. To byłoby banalne bo wystarczyłoby założyć mieszadło o mniejszej średnicy. Jednakże takie rozwiązanie stwarza kolejne problemy. Musisz unieruchomić chłodnicę, ruchy takiej masy jaka stanowi brzeczka przesuną ja na mieszadło. Przy używaniu wydajniejszych chłodnic z karbowanki problem jest wiekszy, bo jakby mieszadło zaczepiło łatwo by pogięło a nawet przerwało chłodnice. Czyli dochodzi konieczność dorobienia mocowań a co za tym idzie dodatkowe koszty. Prawdopodobnie jest to powód czemu rozwiązanie jest mało popularne. Z mojego punktu widzenia dochodzą kolejne wady większe prawdopodobieństwo kontaminacji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Robert87 napisał:

Możesz mieszać chłodnica

Chyba prościej się nie da, zawsze tak robię, oczywiście pokrywka i kaptur z worka cały czas założony,mam z dupy chłodnice, dosyć długo schodzi,a zużycie wody to jakieś 60-80 l zależy od pory roku,nie wiem czy to dużo czy mało.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
15 minut temu, dziedzicpruski napisał:

jakieś 60-80 l

Bardzo mało. U mnie idzie 200l, a trwa to 40 minut. Karbowanka 16.

Kiedyś używałem mieszadła z małym śmigiełkiem i było szybciej o jakieś 5 minut.

No więc trzeba zakupić wory i niczym się nie przejmować.😎

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
21 minut temu, Daniel() napisał:

Nie do końca Cię rozumiem. Znam kilka osób co ma mieszadła z silników od wycieraczek, ale nikt nie używa tego do cyrkulacji brzeczki. To byłoby banalne bo wystarczyłoby założyć mieszadło o mniejszej średnicy. Jednakże takie rozwiązanie stwarza kolejne problemy. Musisz unieruchomić chłodnicę, ruchy takiej masy jaka stanowi brzeczka przesuną ja na mieszadło. Przy używaniu wydajniejszych chłodnic z karbowanki problem jest wiekszy, bo jakby mieszadło zaczepiło łatwo by pogięło a nawet przerwało chłodnice. Czyli dochodzi konieczność dorobienia mocowań a co za tym idzie dodatkowe koszty. Prawdopodobnie jest to powód czemu rozwiązanie jest mało popularne. Z mojego punktu widzenia dochodzą kolejne wady większe prawdopodobieństwo kontaminacji.

To wszystko zależy.

Mam tak zrobioną chłodnicę, że jest bardzo stabilna i jak nabierze wody jest wystarczająco ciężka. Bardzo często mieszam łychą w przestrzeni pośrodku chłodnicy i nic jej nie rusza.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zgadza się. Chłodnica wisi na 3 zaczepach a w środku jest miejsce na mieszanie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie

×
×
  • Dodaj nową pozycję...