Jump to content
Pierre Celis

[Piwny turysta]Browar na Grushewskiego z Równego

Recommended Posts

Elegancja, nienaganny blichtr oraz jadłospis złożony z prostych a zarazem wyjątkowo pięknie serwowanych dań. Wszystko to znajdziecie bez trudu za naszą wschodnią granicą.

DSC00827
Jest jeszcze coś, czego nie można odmówić tamtejszym restauracjom. Ceny. Nie ważne gdzie się udacie, czy do Rosji, na Białoruś, czy na Ukrainę. Wszędzie zostaniecie dobrze a zarazem smacznie nakarmieni, a przy okazji nie wydacie przy tym zbyt dużej kwoty, czego nie można zawsze napisać o naszym rodzimych knajpach.

Podobnie było i w tym konkretnym przypadku, podczas naszego weekendowego pobytu w Równym.

Naprawdę nie trzeba być kulinarnym detektywem, aby dobrze tam się najeść. Liczebność knajp, knajpek w mieście jest tam tak duża, że każdy smakosz z pewnością znajdzie coś dla siebie. W naszym przypadku, prócz dobrej strawy oczekiwaliśmy jeszcze piwa, które będzie smakowało ponadprzeciętnie. Jak się okazało nie było to wcale takie trudne. Naliczyłem przynajmniej cztery takie przybytki w tym mieście, które mogłyby z powodzeniem zawstydzić nie jedną restaurację a tym bardziej browar restauracyjny działający w naszym kraju.

Dziś o jednej z takich właśnie knajpek.

Tuż przy jednej z głównych arterii tego miasta, we wschodniej części miasta, przy ulicy Akademika Grushewskiego, funkcjonuje od marca 2016 roku, restauracja a zarazem browar, „Browar na Grushewskiego”.

Mimo, że lokal uchodzi w mieście za jedną z najlepszych knajp, wejście do niego może nieco przysporzyć problemów. Nie dość, że główne wejście znajduje się w bocznym narożniku budynku to dodatkowym utrudnieniem jest fakt, że pod tym samym adresem działa pizzeria należąca do tego samego właściciela. Gdy jednak pokonacie te przeciwności, waszym oczom ukarze się tonąca w bieli i cegle długa sala, która nie ma prawa się nie spodobać. Wyzbyto się tutaj wszystkiego co nowe i modernistyczne. Wygodne , skórzane sofy, masywne stoły do tego stonowana aranżacja wnętrz i odpowiednie oświetlenia, dopełnia całość. Tak, w takich wnętrzach chce się ucztować i bawić!

Mało tego, browar udowodnił, że każdy element wyposażenia browaru warto pokazać gościowi. Z jeden strony, mamy tutaj pięknie w komponowany we wewnętrzną elewację sali, dwunaczyniową warzelnię, o wybiciu pięciu hektolitrów, pochodząca od rodzimego producenta Henry Schulza, z drugiej zaś, tuż za szklaną ścianką mamy możność podziwiania dziesięciu tankofermentatorów o analogicznej wielkości co warzelnia. Jednym słowem cudo!

Jednakże nie dla samych wnętrz warto tam się udać. Z pewnością nie zaprzeczalnym atutem jest również tamtejsze menu, złożone w głównej mierze z mięsa króliczego, kaczego i wieprzowiny. Wszystko to oczywiście podane na sznyt wschodni. Dużo, tłusto i wykwintnie. Nie mniejszym atutem tego miejsca, jest również piwo, które w mojej ocenie jest grzechu warte. Rzecz jasna, z wyjątkiem piwa pszenicznego (3,5% alk.), które jeszcze nigdy na wschodnie mi smakowało. Z kolejnymi pozycjami było zdecydowanie lepiej. Jasny Ale (5,5% alk.), ciemne dolnej fermentacji (4,1% alk.) oraz Pils (3,8% alk.). O tak, tak można biesiadować przez długie godziny!

Koniecznie odwiedźcie to miasto, które nie dość że dobrze nakarmi i napoi, to dodatkowo nie jest tam zmanierowane, jak pobliski Lwów.

DSC00825

.

DSC00824

.

DSC00828

.

20181110_183230

.

20181110_183529

 

View the full article

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...