Jump to content
Tomo Kanigowski

Pierwsze podejście do RISA i.... jest problem

Recommended Posts

Witam wszystkich.

Wczoraj na wieczór uwarzyłem 5 warkę w życiu (wszystko z ekstraktów). Jednak wczoraj zabrałem się za RIS'a z Browamatora. Niestety rano nie widzę żadnych oznak fermentacji co wcześniej było nie do pomyślenia. Co w takiej sytuacji zrobić? 

Poniżej napiszę krótką legendę procesu warzenia:

- temp. schłodzenia brzeczki za pomocą chłodnicy: 16-17 stopni

- brzeczka była napowietrzona

- temperatuta rehydratacji drożdży US 04  - 30 stopni / 2x11,5g

- zadanie drożdży do fermentora po około godzinie rehydratacji. Zadane drożdże były do brzeczki 16 litrowej, która miała 28 BLG.  Dolałem około 3litrów wody mineralnej i o zgrozo litr przegotowanej brzeczki (odzysk z chmielin), której nie schłodziłem tylko szybko wlałem do tych 19 litrów.

- fermentor wstawiłem do pomieszczenia, gdzie jest stała temp. 16 stopni.

Rano temp. brzeczki się nie podniosła, nie widać oznak fermentacji. Czy mogłem zabić drożdże dolaniem litra gorącej brzeczki do fermentora? Czy może ta temperatura szybko się wyrównała do temp. reszty brzeczki?  Może problemem jest szok jakiego doznały drożdże przy takim BLG? 

 

Przeniosłem póki co fermentor do pokoju, żeby drożdże miały cieplej i jak ruszą to je wyniosę do tych 16 stopni. Dobrze myślę? Czy lepiej zadać kolejne drożdże? - mam jeszcze 2 paczki US-05.  

 

Nie wiem sam co robić.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 minut temu, zasada napisał:

Tak mocne piwa robić na gęstwie.

Dziękuję za zainteresowanie problemem. Niestety nie miałem gęstwy i trochę sugerowałem się recepturą z zestawu (naiwnie?).  A i jeszcze jedno. Popełniłem głupotę i nie zmierzyłem BLG po dodaniu 3 litrów wody i 1l brzeczki. Jak mogę matematycznie wyliczyć ile powinienem mieć BLG po dolaniu wyżej wymienionych płynów, skoro 28 BLG było przy 16 litrach?

 

Właśnie otworzyłem fermentor i zrobiłem zdjęcie. Czy to dobra oznaka? Przy wcześniejszych warkach dużo więcej się działo w fermentorze, a teraz delikatna warstwa pianki.

 

20181215_095633.jpg

Edited by Tomo Kanigowski

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mogę znowu przenieść fermentor do 16 stopni, czy lepiej poczekać parę godzin aż fermentacja się rozkręci? Obecnie w fermentorze jest 18-19 stopni, a docelowo w pomieszczeniu około 23. 

Dziękuję za link :)

Edited by Tomo Kanigowski

Share this post


Link to post
Share on other sites

Możesz przenieść do 16. Niższa temp fermentacji = czystszy profil. Temperatura w fermentorze i tak będzie wyższa ze względu na trwającą fermentacje.

Us 05 jak już tylko ruszyły to zrobią robotę, tylko im nie przeszkadzaj i będzie wszystko w porządku

Share this post


Link to post
Share on other sites
Teraz, Stanczu napisał:

Możesz przenieść do 16. Niższa temp fermentacji = czystszy profil. Temperatura w fermentorze i tak będzie wyższa ze względu na trwającą fermentacje.

Us 05 jak już tylko ruszyły to zrobią robotę, tylko im nie przeszkadzaj i będzie wszystko w porządku

Zadałem US 04 - 2x11,5g.  Co do temperatury to obecnie w fermentorze jest 18-19 stopni, a w pokoju około 23. Czy przeniesienie fermentora znowu do 16 stopnie nie zatrzyma fermentacji? Nie czekać aż się drożdże rozkręcą?

P.s. Zaczyna co jakiś czas "bulgać"

Share this post


Link to post
Share on other sites

Źle spojrzałem

Cechy produktu:

Temperatura fermentacji: 12-25°C optymalnie 15-20°C

Nie zatrzyma, rozkręcą się jak już zaczęły pracować. Musiał byś schłodzić brzeczkę poniżej 12°C żeby je zatrzymać

Share this post


Link to post
Share on other sites

ok 12h bez startu fermentacji to żaden problem, po 24h mozesz podejrzewać ze cos się dzieje.

tak jak @zasada pisał wyżej, takie mocne piwa robi się na gęstwie, mogłeś wcześniej zrobić jakieś lekkie Ale i do RISa użyć gęstwy

Share this post


Link to post
Share on other sites

Drożdże się rozhulały przez noc. Temperatura otoczenia 16 stopni, a wew. fermentora 19. Mam nadzieję, że nic złego się nie stało z piwem (zakażenie przez to co mogło przedostać się przez rurkę do wew.). Jak to zobaczyłem to umyłem rurkę, zdezynfekowałem, założyłem ponownie i wlałem do rurki 40% alkoholu. Jakieś sugestie jak to teraz kontrolować/dbać o to?

20181216_073154.jpg

Edited by Tomo Kanigowski

Share this post


Link to post
Share on other sites
42 minuty temu, Tomo Kanigowski napisał:

Drożdże się rozhulały przez noc. Temperatura otoczenia 16 stopni, a wew. fermentora 19. Mam nadzieję, że nic złego się nie stało z piwem (zakażenie przez to co mogło przedostać się przez rurkę do wew.). Jak to zobaczyłem to umyłem rurkę, zdezynfekowałem, założyłem ponownie i wlałem do rurki 40% alkoholu. Jakieś sugestie jak to teraz kontrolować/dbać o to?

20181216_073154.jpg

Dlatego dobrze jest zaczynać fermentacje z niskiego progu temperatury dla danych drożdży.

Jak jest zagrożenie wyjścia drożdzy z fermentora dobrym rozwiązaniem jest stosowanie blow off tube.

Share this post


Link to post
Share on other sites



Drożdże zaczynały od 16-17 stopni. To chyba nie tak dużo prawda?


W tej temperaturze się namnażały. Większość cukrów, jak sam odczytałeś z termometru, zjedzą w 19°C (o ile nie miałeś przez chwilę więcej), a to wysoka temperatura. Jeśli jesteś wrażliwy na wyższe alkohole czy aldehyd octowy, będzie Ci się to ciężko piło. A jedno i drugie powstanie, bo drożdży było mało — rehydratacja trwała za długo i drożdże zaczęły umierać z głodu. Część na pewno zabił też szok osmotyczny.

Oczywiście, efekty sam ocenisz za kilka…kilkanaście miesięcy. Wnioski będą bezcenne.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niestety człowiek uczy się całe życie - kolejne wyjdzie lepiej :)

Co do temperatur. Dzisiaj drożdże się trochę uspokoiły co widać po temperaturze w fermentorze - 17 i pewnie ciągle spada. Prowadzi to pewnie do wyrównania temp. z otoczeniem, gdzie jest obecnie 15 stopni. Czy w takiej sytuacji powinienem przenieść fermentor do cieplejszego pomieszczenia ( mam tylko coś w okolicach 22 stopni.

Share this post


Link to post
Share on other sites




Co do temperatur. Dzisiaj drożdże się trochę uspokoiły co widać po temperaturze w fermentorze - 17 i pewnie ciągle spada. Prowadzi to pewnie do wyrównania temp. z otoczeniem, gdzie jest obecnie 15 stopni. Czy w takiej sytuacji powinienem przenieść fermentor do cieplejszego pomieszczenia ( mam tylko coś w okolicach 22 stopni.


Myślę, że po takim spadku temperatury drożdże będą bardzo ospałe, więc bym je przeniósł w ciepło za tydzień, ale niech ktoś bardziej doświadczony się wypowie. Ja jeszcze powyżej 23°Blg nie warzyłem, a i te 23 to na gęstwie z belgami, więc mogłem pofolgować sobie z temperaturą.

Share this post


Link to post
Share on other sites



A co do Twojej rady - przenieść w cieplejsze miejsce za tydzień czy na tydzień już teraz?


Ja bym przeniósł za tydzień, licząc, że jeszcze trochę cukrów fermentowalnych zostało i drożdże je przetrawią w niższej temperaturze, produkując mniej syfu. Ale mam za mało wiedzy, żeby Ci powiedzieć, że to optymalne rozwiązanie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam po dłuższej przerwie. Mój pierwszy RIS lezy już na cichej wraz z 4g/l płatków dębowych macerowanych 2 miesiące w burbonie. Zamierzam trzymać fermentor w 15 stopniach przez 4 tygodnie.  jest to o 3 stopnie mniej niż temperatura fermentacji burzliwej w drugim i trzecim tygodniu. Czy taka temp. Jest odpowiednia na cichą?

 

Obecnie blg wynosi 8, a początkowa wartość to 25-26Blg.

 

Mam jeszcze pytanie odnośnie tego co mogę zrobić by mój Stout był wyraźnie slodszy? Laktoza na tym etapie coś da? Jak tak to ile jej dać by był zauważalny efekt?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Temperatura jest ok, natomiast przy tej ilości płatków zastanowiłbym się, czy trzymać tak długo. Laktoza powinna podbić słodycz, ale tutaj lepiej niech wypowie się ktoś, kto stosował na tym etapie fermentacji.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nadszedł czas butelkowania. Fermentacja cicha odbywala się w temp. 15-13 stopni przez 4 tygodnie. Mam pytanie odnośnie refermentacji - czy dodawać uwodnione drożdże do butelek czy jest to bez sensu zważywszy na poziom alkoholu, który wywowała szok u drożdży? Drożdże znajdujące się w piwie poradzą sobie po dłuższej hibernacji?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dadzą sobie radę (oczywiście pod warunkiem, że poziom alkoholu nie jest dla nich zbyt wysoki). Nagazowanie będzie trwało tylko trochę dłużej niż zwykle.

Share this post


Link to post
Share on other sites
18 godzin temu, punix napisał:

Dadzą sobie radę (oczywiście pod warunkiem, że poziom alkoholu nie jest dla nich zbyt wysoki). Nagazowanie będzie trwało tylko trochę dłużej niż zwykle.

Dzięki.  Miło, że ktoś "czuwa" nad moim Risem :)  stężenie alkoholu nie przekracza 11%. A bardziej pewne jest coś w okolicach 10%.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...