Jump to content
Karolus

"Słodkość" w piwie

Recommended Posts

Wczoraj otworzyłem testową butelkę piwa (w sumie to taki trochę bezstylowiec zrobiony na prędce) i trochę się zdziwiłem.

Na 12L warkę dałem 0,5kg laktozy, więc spodziewałem się wyraźnie słodkiego posmaku, a tu zdziwienie.... piwo wcale nie jest słodkie, czuć że "inne" w smaku ale zdecydowanie nie jest to smak słodki. 

Czy ja mam wypaczony smak, czy spodziewałem się po laktozie nie tego co powinienem, a może to chmiel tak przytłoczył słodycz?

zasyp (warka 12L/16BLG):

pale ale 2,65kg

monachijski II 250g

carafa I 250g

pszeniczny 200g

carared 125g

laktoza 500g

 

chmielenie:

columbus 10g/60min

pekko 7,5g/60min

mosaic 10g/10min

cascade 10g/0min

 

Zacieranie:

67C/60min

72C/10min

wygrzew 76C/10min

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Laktoza daje dość specyficzną, mało słodką "słodycz". Moje piwo z dodatkiem 0,8kg laktozy (warka 20l) również ciężko nazwać słodkim ale laktozę czuć.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jasne, czyli wychodzi na to że dodając laktozę spodziewałem się nie tego co powinienem.

W takim wypadku jak najłatwiej osiągnąć "słodki" smak, zacierając w wyższych temperaturach (70C?), czy stosując jakieś inne dodatki/słody?

Share this post


Link to post
Share on other sites
30 minut temu, Karolus napisał:

Jasne, czyli wychodzi na to że dodając laktozę spodziewałem się nie tego co powinienem.

W takim wypadku jak najłatwiej osiągnąć "słodki" smak, zacierając w wyższych temperaturach (70C?), czy stosując jakieś inne dodatki/słody?

W domowych warunkach jest to trochę trudniejsze jak by się mogło wydawać. Zerknij tutaj, może trochę Ci pomoże.

 

4 minuty temu, Jancewicz napisał:

Możesz sypnąć np. ksylitol... (jest to cukier niefermentowalny)

Tak po prawdzie to ksylitol jest alkoholem :). Chociaż potocznie nazywa się go cukrem brzozowym.

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 minut temu, Daniel() napisał:

W domowych warunkach jest to trochę trudniejsze jak by się mogło wydawać. Zerknij tutaj, może trochę Ci pomoże.

 

Tak po prawdzie to ksylitol jest alkoholem :). Chociaż potocznie nazywa się go cukrem brzozowym. 

 

jednym słowem cukrol... zapamiętam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak chcesz słodycz przyjemniejszą niż z laktozy to zacieranie na słodko (właśkie coś koło 70 C) i ewentualnie inne drożdże. 

Jakich użyłeś?

Share this post


Link to post
Share on other sites

drożdże S-04 (one chyba głęboko odfermentowują, więc to chyba nie był najlepszy wybór)

Muszę zrobić testową warkę zacieraną w 70C, zasyp na podstawie głównie pale ale, z dodatkiem carapilsa, ew może trochę monachijskiego
 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kup drożdże, które w wyższych stężeniach alkoholu umierają. Poczekaj aż przejedzą cały cukier i później w małych dawkach możesz dodawać np. Ekstrakt słodowy. Drożdże w końcu padną od nadmiaru % i cały ekstrakt będzie szedł już w słodycz. Możesz też dodać na raz więcej ekstraktu to nadmiar cukru zabije drożdżaki

Edited by advisorylyrics

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tylko że tą metodą uzyskasz piwo co najmniej mocne bo od ilu procent drożdże zaczną padać. A dodając stopniowo masz jeszcze dużo zabawy, a wiadomo z czym się to wiąże.  Lepiej już zrobic jakiegoś mało chmielowego barley wine. 

Ja osobiście podszedł bym wielo torowo: płytko odfermentujące drożdże, wysoka temperatura zacierania, duży udział jasnego karmelu i małe ibu.  Tylko trzeba uważać żeby nie przesadzić, zawsze można w kolejnej warce wprowadzić poprawki. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 1.12.2018 o 19:03, advisorylyrics napisał:

Kup drożdże, które w wyższych stężeniach alkoholu umierają. Poczekaj aż przejedzą cały cukier i później w małych dawkach możesz dodawać np. Ekstrakt słodowy. Drożdże w końcu padną od nadmiaru % i cały ekstrakt będzie szedł już w słodycz. Możesz też dodać na raz więcej ekstraktu to nadmiar cukru zabije drożdżaki

 

Co?

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 godzin temu, Henx napisał:
W dniu 1.12.2018 o 19:03, advisorylyrics napisał:

Kup drożdże, które w wyższych stężeniach alkoholu umierają. Poczekaj aż przejedzą cały cukier i później w małych dawkach możesz dodawać np. Ekstrakt słodowy. Drożdże w końcu padną od nadmiaru % i cały ekstrakt będzie szedł już w słodycz. Możesz też dodać na raz więcej ekstraktu to nadmiar cukru zabije drożdżaki

 

Co?

 

czego nie rozumiesz? warzysz piwo, zapodajesz grzyby a potem sypiesz szuflami ekstraktu aż zaczną padać od alkoholu. bardzo dobra metoda, ma tylko taką wadę że piwa będą miały po 15% alkoholu i nie nagazują się. ale będą słodkie. spróbuj np z grodziszem, polecam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

ekhm... jakby tu powiedzieć nie do końca o to mi chodziło ;)

w weekend zrobię doświadczalną warkę 3kg pilzneńskiego, 250g carapils, 100g melanoidynowego, zacieranie 69C/60min, chmielenie marynką i lubelskim na ~ 30IBU

Być może do butelkowania kupie ksylitol i część dosłodzę nim w różnych proporcjach.

Najwyżej wyjdzie piwko dla niechcianych gości 😜

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Karolus napisał:

100g melanoidynowego

daj na początek 50g jeśli już musisz dawać ten słód (no chyba, że masz z nim doświadczenie)... 100g zdominuje to piwo

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Karolus napisał:

Być może do butelkowania kupie ksylitol i część dosłodzę nim w różnych proporcjach.

 

Upewnij się, że ksylitol masz z pewnego źródła żeby granaty się nie zrobiły. Słyszałem o przypadkach oszustw gdzie do ksylitolu dodają zwykły cukier.

Share this post


Link to post
Share on other sites

nie mam doświadczenia z melanoidonowym, ale właśnie chce strzelić z "grubej rury" jak będzie ulepek to będę wiedział gdzie jest problem i co poprawić, co do ksylitolu to wiem, ale cóż... co najwyżej mogę patrzeć na skład jaki piszą na opakowaniu i wierzyć producentowi.

No chyba że naprawdę te 100g to taka bomba że da radę spier... całą warkę.

Edited by Karolus

Share this post


Link to post
Share on other sites
26 minut temu, Jancewicz napisał:

Upewnij się, że ksylitol masz z pewnego źródła żeby granaty się nie zrobiły. Słyszałem o przypadkach oszustw gdzie do ksylitolu dodają zwykły cukier.

Dla pewności, można by go sypnąć nie w momencie butelkowania, tylko kilka dni przed. Nawet dzień, dwa. Jeśli coś ma przefermentować, to zrobi to nie robiąc szkody.

Share this post


Link to post
Share on other sites

pomysł dobry, pod warunkiem że z góry mógłbym założyć ilość/butelkę, a w tym nie mam doświadczenia.... no chyba że dać ileś do fermentora pod koniec cichej na zasadzie testu, jak drożdże nie ruszą to znaczy się że cukru nie ma

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, LUBIE_GRAC_W_GRY_WIDEO napisał:

 

czego nie rozumiesz? warzysz piwo, zapodajesz grzyby a potem sypiesz szuflami ekstraktu aż zaczną padać od alkoholu. bardzo dobra metoda, ma tylko taką wadę że piwa będą miały po 15% alkoholu i nie nagazują się. ale będą słodkie. spróbuj np z grodziszem, polecam.

 

Zrozumiałem zasadę działania, tylko nie rozumiem po co to piszecie. Gość chce uzyskać więcej słodyczy w piwie, a wy radzicie mu zrobić sobie potwora 35BLG i dać słabe drożdże. Może niech jopena od razu zrobi. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...