Skocz do zawartości
Darko!

Zacieranie w garze tradycyjnym czy kotle warzelnym automatycznym ?

Rekomendowane odpowiedzi

Jako, że zaczynam kompletować sprzęt do zacierania to chciałbym Was prosić o radę i opinie. Gdybyście mieli jeszcze raz skompletować to i tamto to jaką drogą byście poszli. Chodzi mi głównie o zacieranie. Można zacierać tradycyjnie w garnku emaliowanym/nierdzewnym, przy którym trzeba poświęcić nieco więcej czasu i gdzie dochodzi poźniej zabawa z przelewaniem brzeczki do filtracji, albo troche zautomatyzowac sprawę i zaopatrzyć sie w kocioł warzelny m.in. takich firm jak Royal Catering, Klarstein, Coobra itp. (wersje sprzętowe w przedziale 1500zł). Wiadomo, że pojawia nam się różnica w kosztach, ale jak to się przekłada na poźniejszą wygodę/pracę/czas. Może ktoś z Was zastanawiał sie nad takim tematem i chętnie się wypowie.

Edytowane przez Darko!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Warzylem w garze, w kuchni na indukcji.

Chcialem zmienić pomieszczenie ( za duzo sprzatania) , kupilem używkę https://www.electronic-star.pl/Dom-i-Rozrywka/Artykuly-Gospodarstwa-Domowego/Urzadzenie-do-schladzania/Maischfest-kociol-zacierny-kociol-warzelny-5-czesci-1500-3000W-25l-LCD-stal-nierdzewna.html za 600 zl, do tego sitkowe FD za 10zł, pompkę z wężykami za 80.

 

Jestem bardzo zadowolony,  mam mniej sprzatania, caly proces trwa krócej, żona nie narzeka :).

 

Ten sprzet bede chcial jeszcze usprawnic wykorzystujac bezprzewodowy sterownik zacierania made by Malinowy (200zł) ewentualnie rownież mieszadlo. I będzie to sprzęt ~1000zł, lepszy od ww.

Edytowane przez fotohobby

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wspomniałem o tym w pierwszym poście ale pojawiło sie słowo klucz "żona nie narzeka" :) aspekt ważniejszy niż cały ten czas i pieniądze :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Spokój jest bezcenny ;)

A praktyczny zysk z tego jest taki, ze (w pomieszczeniu technicznym) mogę sobie warzyć, kiedy chcę.

W kuchni, otwartej na salon musiałem znależć sobie okienko, miedzy pracą żony w kuchni, goścmi, filmami, itp.

To powodowało, ze zaczynalem później i kończyłem grubo po północy.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Praca w kuchni jest fajna na sam początek, potem rutyna robi swoje i zaczyna być uciążliwie.

Trzeba sobie np rozwiązać kwestię odprowadzenia pary i nie chodzi o sama moc wyciągu ale o wracające skropliny

A jak jeszcze dorzucimy sprzątanie kuchni po pracy to można się szybko zrazić

 

Przy czym inwestycja w gar automatyczny to wcale nie jest jedyne rozwiązanie, Można zacząć od nierdzewki na kuchni a potem jeśli zajdzie potrzeba rozbudowy to zainwestować w kadź z kega a nierdzewkę przerobić na grzałki elektryczne i pojawia nam się mobilny sprzęt z niezłą automatyzacją procesu i z całkiem rozsądnym wybiciem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja sobie właśnie robię sprzęt. Trzy powody:

1. Bo lubię robic sprzęt. Po prostu. Wymyślać,

mierzyć, ciąć, spawać, lutowac i łączyć kabelki. A potem ulepszac

2. Bo 1. sprawia mi nie mniej radochy niż samo czynienie piwa

3. Bo zacieranie w garze, cale to sprzatanie, nieeee, juz nie. Wole sie skupić na robieniu piwa a zaoszczedzony czas zmarnowac na spawanie kolejnej kadzi (:

 

 

Tak jak xynix radzi, zacznij od nierdzewnego gara. Jak będziesz chcial przejść na automatyzacje (albo ręczne sterowanie ale zmechanizowanym systemem z recyrkulacją) to do gara wystarczy wspawać jeden krociec/mufe przy dnie, polaczyc to z wężem do pompy i masz gar zacierny. Wczoraj sobie właśnie tak stuningowalem garnek. Dziurka, wspawanie króćca i mam do wyboru albo użyć gara normlanie np. do parzenia wędlin po wedzniu (wymaga nakręcenia korka/zatyczki na krociec) albo wkręcić zawór + lacznik do pompy i użyć jako kadzi zaciernej. Powrót z recyrkulacji do gara przez wąż wlozony w hopspider, który zawieszam na brzegu, bez potrzeby wspawania górnego króćca do powrotu. Bez natleniania w trakcie warzenia. Gara nadal można użyć na gazie, np taborecie.

Edytowane przez c64club

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×