Skocz do zawartości
ronson

Budowa kegeratora - pierwsze wątpliwości

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć,

Przymierzam się do budowy kegeratora, jednak nurtuje mnie jedna kwestia. Ja generalnie w ciągu tygodnia nie piję piwa (czasami zdarzy się, że wypiję jedno), w weekend schodzi 8-10 butelek (na mnie i znajomych) i trochę obawiam się o piwo w instalacji w ciągu tygodnia. Czy piwko w przewodach nie skwaśnieje w ciągu czterech dni bez nalewania?

20l piwka z petainera powinno zejść w jakieś 4-6 tygodni, czy to nie za długo?

Kolejna kwestia to czyszczenie kranu. Słyszałem, że ciężko go rozłożyć i złożyć z powrotem, czy trzeba go rozkładać? Może wystarczy wlanie do petainera NaOH i przetrzymanie go w instalacji godzinkę? Przy okazji parę razy zlać przez kran NaOH do pojemnika?

 

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
27 minut temu, ronson napisał:

Słyszałem, że ciężko go rozłożyć i złożyć z powrotem, czy trzeba go rozkładać? Może wystarczy wlanie do petainera NaOH i przetrzymanie go w instalacji godzinkę? Przy okazji parę razy zlać przez kran NaOH do pojemnika?

Kto Ci takich głupot naopowiadał?  rozłożenie i złożenie kranu to góra 10 min. ( to nie prom kosmiczny) wole rozłożyć i złożyć kran niż traktować to NoOH. W barach czasem po 6 m-c nie czyszczą kranów a jak w weekend  używasz instalacji to raczej nic nie powinno się stać. Ja tam wpinam kega i się tym nie przejmuję czasem kran czyszczę co 2 kegi Ale najczęściej przy każdej wymianie kega.  Jeśli nie chcesz rozbierać kranu to chyba lepiej by było zastosować PBW ale dla mnie to bezsensu co jakiś czas i tak powinieneś przesmarować o ringi w kranie wazeliną

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
42 minutes ago, Szakal75 said:

Kto Ci takich głupot naopowiadał?  rozłożenie i złożenie kranu to góra 10 min. ( to nie prom kosmiczny) wole rozłożyć i złożyć kran niż traktować to NoOH. W barach czasem po 6 m-c nie czyszczą kranów a jak w weekend  używasz instalacji to raczej nic nie powinno się stać. Ja tam wpinam kega i się tym nie przejmuję czasem kran czyszczę co 2 kegi Ale najczęściej przy każdej wymianie kega.  Jeśli nie chcesz rozbierać kranu to chyba lepiej by było zastosować PBW ale dla mnie to bezsensu co jakiś czas i tak powinieneś przesmarować o ringi w kranie wazeliną

Dzięki ! :) A po rozłożeniu myć starsanem, oxi itp., czy raczej coś w kierunku płynu do naczyń?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja rozkładam wszystko rozkładam płuczce wodą i wrzucam do dzbanka 3l z oxi zalewam gorącą wodą, zostawiam na 5-10 min, wywalam wszystko na durszlak, składam.Trzeba tylko uważać na małe elementy żeby do odpływu nie wpadły.Pierwsze rozłożenie kranu jest najgorsze (jak wszystko co robi się po raz pierwszy)

Edytowane przez Szakal75

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam jeszcze pytanie odnośnie butli CO2. Na popularnym portalu aukcyjnym jest butla używana 5kg za 160 zł lub nowa 1.5kg za 190 zł. Jaką lepiej wybrać?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, ronson napisał:

Mam jeszcze pytanie odnośnie butli CO2. Na popularnym portalu aukcyjnym jest butla używana 5kg za 160 zł lub nowa 1.5kg za 190 zł. Jaką lepiej wybrać?

Jeżeli masz miejsce to dużą. Mała w zależności od pory roku i nagazowania jakie będziesz chciał uzyskać wystarcza na saturację i wyszynk od 6 do 10 kegow Cornelius 18.5l. Jak będziesz chciał mocno gazować np: wodę latem , to może okazać się że będzie się kończyła szybciej. Mam problem zawsze z nabyciem bo punkty gazów pracują w takich godzinach, że nigdy nie zdążę.

 

Butle do kontaktu z żywnością powinny być do tego dopuszczone i mieć odpowiednie malowanie. W praktyce używam butli 8litrow/5kg kupionej w sklepie spawalniczym bez tego malowania.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, ronson napisał:

Mam jeszcze pytanie odnośnie butli CO2. Na popularnym portalu aukcyjnym jest butla używana 5kg za 160 zł lub nowa 1.5kg za 190 zł. Jaką lepiej wybrać?

 

Zdecydowanie duża. Nawet jak weźmiesz nową to przy pierwszej wymianie już nowej nie będziesz miał. Nabicie co2 to koszt 25-30 zł przynajmniej u mnie 6 m-c temu tyle kosztowało. Więc mała butla nie opłacalna. Dużą butlę możesz postawić obok lodówki i z wężem wejść z tyłu przez odwodnienie tylko trzeba otwór powiększyć co by odwodnienie było.

Edytowane przez Szakal75

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Daniel() napisał:

Mam problem zawsze z nabyciem bo punkty gazów pracują w takich godzinach, że nigdy nie zdążę.

Dziwne z tymi punktami, u mnie też max do 16 pracują LENIE. A jak przyjechałem kiedyś przed 16 to opierdziel dostałem że tak późno :)

Edytowane przez Szakal75

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Daniel() napisał:

Butle do kontaktu z żywnością powinny być do tego dopuszczone i mieć odpowiednie malowanie.

Te butle oprócz malowania kompletnie niczym się nie różnią

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
32 minuty temu, Szakal75 napisał:

Te butle oprócz malowania kompletnie niczym się nie różnią

@Szakal75 różnią się pewnym szczegółem, przynajmniej tam gdzie nabijam. Rozmawiałem z pracownikiem punktu i butla przed taką legalizacją/homologacją (nie wiem czy dobrze nazywam) jest myta i potem suszona wewnątrz. Nie wiem też czy jest to praktyka tego punktu czy też  standardowa procedura. Często małe butle przerabiane są z gaśnic, sam mam taką 2kg, te większe mogły mieć różne mieszanki gazów lub być zawilgocone wewnątrz na skutek złego przechowywania. Czasem jest też tak że są butle, zwłaszcza od piwowarów które mają cofki. Piwowar nalał szczodrze i rurka gazowa została przykryta. Piwo się gazowalo ale traf chciał, że gaz się skończył. Ciśnienie w kegu wzrosło, np na skutek delikatnej pracy drożdży czy też małego skoku temperatury i poszło troszkę piwa przez reduktor do butli. To jest jeden z powodów dla których punkty często nie przyjmują małych butli na wymianę tylko nabijają na miejscu. Jakby co to mycie nie jest drogie z suszeniem trwa kilka dni ;)

 

Co do punktów i godzin pracy, to niestety trzeba czasem urwać się wcześniej by nabić butlę. Dlatego dwie butle w domu mała i duża ograniczają wizyty w punktach gazów technicznych do jednej rocznie. Przynajmniej przy moim warzeniu. Wzglednie jak chcesz wymienić zamiast nabić, to można zamówić z dowozem odpowiednio więcej za to płacąc. Działa tylko z dużymi butlami.

Edytowane przez Daniel()

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, Daniel() napisał:

Rozmawiałem z pracownikiem punktu i butla przed taką legalizacją/homologacją (nie wiem czy dobrze nazywam) jest myta i potem suszona wewnątrz

U mnie nic nie myją nic nie suszą Przynajmniej w punkcie mi tak mówili, że te butle to takie same jak te do celów spawalniczych tylko różnica jest taka że je ewidencjonują (przynajmniej tak mówił pracownik )

Edytowane przez Szakal75

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×