Skocz do zawartości
Kevio

Wychłodzone piwo podczas fermentacji

Rekomendowane odpowiedzi

Nastawiłem miesiąc temu pilsa na drożdżach dolniakach. Jako, że nie mam piwnicy ani lodówki to wystawiłem fermentor na kryty balkon. Pierwsze trzy tygodnie temperatury były ideolo bo 10~14°C. Ale jakoś zapomniałem o piwie i ten tydzień jak temperatury spadły i dzisiaj patrzę i jest 5°C.

 

Teraz pytanko - czego się spodziewać? Czy drożdże będą jeszcze chętne do pracy po przelaniu i przeniesieniu do mieszkania czy to butelkować czy jak?

To mój drugi pils. Wcześniej robiłem 3tygodnie na balkonie potem 1,5m w domu i wyszło spoko.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
11 minut temu, Kevio napisał:

Nastawiłem miesiąc temu pilsa na drożdżach dolniakach. Jako, że nie mam piwnicy ani lodówki to wystawiłem fermentor na kryty balkon. Pierwsze trzy tygodnie temperatury były ideolo bo 10~14°C. Ale jakoś zapomniałem o piwie i ten tydzień jak temperatury spadły i dzisiaj patrzę i jest 5°C.

 

Teraz pytanko - czego się spodziewać? Czy drożdże będą jeszcze chętne do pracy po przelaniu i przeniesieniu do mieszkania czy to butelkować czy jak?

To mój drugi pils. Wcześniej robiłem 3tygodnie na balkonie potem 1,5m w domu i wyszło spoko.

A słyszałeś o lagerowaniu?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak, ale mi bardziej chodziło o to czy teraz jak one się uśpił przez ten tydzień ( o ile w temp. 5~7°C to możeliwe?) to czy po zabutelkowaniu nie ruszą i nie dojedzą resztek = przegazowanie.

I teraz się zastanawiam czy bezpieczniej przelać na cichą i przetrzymać w mieszkaniu czy na balkonie do pierwszych poważnych mrozów (z więc nie wiadomo ile tygodni) bo do butelek to trochę się cykam.

Edytowane przez Kevio

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

OKi, to jutro przelewam na cichą i zobaczymy jak długo da radę lageorwać na balkonie.

Gdyby co to mam jeszcze jedno pytanko. Czy jak np. za dwa tygodnie temperatura spadanie np. do -10°C i trzeba będzie uciekać z balkonu to lepiej zabutelkować czy wstawić do mieszkania na np. miesiąc albo dwa?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
17 godzin temu, Kevio napisał:

I teraz się zastanawiam czy bezpieczniej przelać na cichą i przetrzymać w mieszkaniu czy na balkonie do pierwszych poważnych mrozów (z więc nie wiadomo ile tygodni) bo do butelek to trochę się cykam.

Masz swiadomosc ze przelewanie moze tylko zaszkodzic w twoim przypadku?

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
20 godzin temu, Kevio napisał:

OKi, to jutro przelewam na cichą i zobaczymy jak długo da radę lageorwać na balkonie.

Gdyby co to mam jeszcze jedno pytanko. Czy jak np. za dwa tygodnie temperatura spadanie np. do -10°C i trzeba będzie uciekać z balkonu to lepiej zabutelkować czy wstawić do mieszkania na np. miesiąc albo dwa?

Przelewaj i trzymaj na balkonie tak długo jak pozwolą na to temperatury.  -2 może jeszcze być, -10 to jednak za niska temperatura. Wstawienie lagera do mieszkania na miesiąc za bardzo nie ma sensu, bo co to za leżakowanie w ok.20 st C? Jak pisał Anteks (pozdrawiam, trzeba by w końcu się poznać) drożdże już wszystko pewnie zjadły, więc wg mnie lepiej zabutelkować niż trzymać w  mieszkaniu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, Lasek napisał:

Masz swiadomosc ze przelewanie moze tylko zaszkodzic w twoim przypadku?

Możesz rozwinąć?

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, Kevio napisał:

Możesz rozwinąć?

Oczywiscie. 

Nie wiemy o twoim pilsie prawie nic, ani jaka objetosc, ani jakie blg poczatkowe, ani jakie drozdze, ani jaka ich ilosc czy gestwa czy starter. 

Moze byc tak jak mowi Anteks i Krzyszton ze juz jest po sprawie czyli przelewaj i lageruj. 

Aczkolwiek ja przy prawie zupelnym braku informacji przeniosl bym piwo do domu na tydzien diacetylowej przerwy zeby drozdze posprzataly po sobie i w razie czego dojadly co maja do dojedzenia. Nic Ci to nie zaszkodzi a pomoc moze, bo ja Twoj pierwszy post odebralem jako obawy czy fermentacja jest juz zakonczona czy drozdze przysnely. 

Pozniej zgodnie z instrukcja przelac na lagerowanie i wyrzucic na balkon.

 

A i tych ujemnych temperatur sie tak nie boj. Trzymalem piwo na US-05 w temperaturach z przedzialu -10 -16 przez prawie dwa tygodnie, w miedzyczasie cale albo prawie cale zamarzlo. 

Przy zlewaniu do butelkowania zostalo mi w wiadrze kolo 3 litrow lodu a piwo nagazowalo sie bez problemow tylko w 3 tygodnie a nie tydzien. 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

OK. Tak zrobię. Przeleję i będę trzymał ile się da. Potem tydzień w mieszkaniu u hop do butelek. Ogrzanie piwa w domu będzie też dla mnie wygodniejsze bo nie butelkowałem do tej pory zimnego piwa i nie wiem jak by wyszło nasycenie CO2.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×