Jump to content
zegancio

Osad po gotowaniu brzeczki

Recommended Posts

Po gotowaniu brzeczki i jej ostudzeniu wytrąca się mętny osad. Nigdy nie filtrowałem go. Zastanawia mnie jednak czy taki osad wpływa na jakość piwa a co ważniejsze na proces fermentacji. Brzeczka na zdjęciu jest przed zadaniem drożdży więc mogę jeszcze zlać ją pozostawiając na dnie osad.

WP_20181111_09_25_22_Rich.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Też się nad tym zastanawiam. Czytałem gdzieś, że piwo się szybciej starzeje ale nie wiem czy było to oparte na przeprowadzonych eksperymentach. Na pewno jeśli chcesz użyć ponownie gęstwy to mniej na uwadze, że cały ten osad zbije się na dnie razem z drożdżami. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak ma wpływ. Bardziej na smak - taniny i garbniki zawarte w tym osadzie. Sam osobiście zrobiłem eksperyment i fermentowałem tą samą warkę (2*19l) jedną z początku zlaną bez osadów, drugą z osadami. Piło to parę osób i kilku sędziów - różnice były wyraźne w smaku i aromacie - wychodziła trawiastość oraz właśnie łodyga. Jeżeli chcesz się pozbyć tych osadów to zacznij stosować Mech irlandzki albo Whicflora - zbiją Ci ten osad w zol na dnie garnka i ładnie zdekantujesz znad niego wszystko - warunkiem jest chłodzenie w garze.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No właśnie łodyga często pojawiała się w moich piwach. Oczywiście zastosuje się do rad i zacznę stosować mech irlandzki. Tą brzeczkę zlałem z nad osadu którego było ok 1,5 l. 

 

Dlaczego warunkiem jest chłodzenie brzeczki w garze?

Edited by zegancio

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, zegancio napisał:

Dlaczego warunkiem jest chłodzenie brzeczki w garze?

 

Dokładnie jak kolega wyżej napisał. Jeżeli chłodzisz w fermentorze chill out to wtedy musisz przelewać do kolejnego fermentora, a to już dodatkowe mycie i punkt gdzie może wleźć infekcja.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No tym razem przelałem ale oczywiście jestem za minimalizacją pracy. Stąd zakup ostatnio kociołka do zacierania. Chłodnica jest następna w planach zakupowych. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć,

Podłączę się do tematu: możecie spojrzeć na te farfocle ze zdjęcia? Co to jest?

Zacieram w warniku, używam FD z blachy perforowanej i worka do filtracji, po zakończeniu wysładzania i filtrowaniu, gdy zleje już całą brzeczkę z warnika przeznaczoną do chmielenia to zawsze między dnem warnika a jego kranikiem zostają mi 2-3 litry po których pływa sobie taki osad. Zawsze to wylewam w kanał, bo nie wiem jak to może wpłynąć na całość piwa. Ale może marnuje dobry materiał? 🤔

Z góry dziękuje za odpowiedź.

IMG_20180630_113405.jpg

IMG_20180630_113407.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites
44 minuty temu, kefa81 napisał:

Cześć,

Podłączę się do tematu: możecie spojrzeć na te farfocle ze zdjęcia? Co to jest?

Zacieram w warniku, używam FD z blachy perforowanej i worka do filtracji, po zakończeniu wysładzania i filtrowaniu, gdy zleje już całą brzeczkę z warnika przeznaczoną do chmielenia to zawsze między dnem warnika a jego kranikiem zostają mi 2-3 litry po których pływa sobie taki osad. Zawsze to wylewam w kanał, bo nie wiem jak to może wpłynąć na całość piwa. Ale może marnuje dobry materiał? 🤔

Z góry dziękuje za odpowiedź.

 

Stosujesz mech irlandzki?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Stosujesz mech irlandzki?
W sumie czasem stosuje. Zwrócę uwagę czy gdy nie dodaje mchu to również taki osad się pojawia. Rozumiem że to mogą być pozostałości po nim. A można to dodać do reszty i chmielić?

Share this post


Link to post
Share on other sites
W sumie czasem stosuje. Zwrócę uwagę czy gdy nie dodaje mchu to również taki osad się pojawia. Rozumiem że to mogą być pozostałości po nim. A można to dodać do reszty i chmielić?

Dodajesz mech do zacierania?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dodajesz mech do zacierania?
Nie dodaję do zacierania. Dodaje na ostatnie 15min podczas chmielenia. W sumie z tym mchem to mogłem "zatrybić" już przy pytaniu od kolegi zegancio. Sprawdziłem swoje zapiski piwowarskie i przy ostatniej warce nie dodawałem mchu, a ten osad był. Może to jakaś pozostałość po słodzie - używałem ze Strzegomia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Do czasu jak nie miałem hop spidera, to whirpool sporo dawał, osady chyba jakoś łączyły się z chmielinami i tworzyły ładny stożek, deknatacja i po sprawie. Teraz mam hop spider, chmieliny spoko, nie mam nic,  ale właśnie kłopot z osadami ! Stosuję whirfloc, już ćwierć tabletki, niestety tych osadów jest tak dużo że zostaje mi z 2-3L. cieżko to zdekantować bo nawet po zrobieniu wiru nie tworzą stożka tylko zalegają na całym dnie, a są tak delikatne że wystarczy minimalny ruch i wszystko idzie w górę.Chłodzę w garze. Jakieś jeszcze pomysły na pozbycie się osadów? 

Share this post


Link to post
Share on other sites
19 godzin temu, fotohobby napisał:

Worek filtracyjny 100-150mikronów

Skąd wziąć? mam taki 300 mikronów, dlatego kupiłem hop spider bo łatwiejszy do utrzymania w sterylności. Świetnie się sprawdza na chmieliny, ale nie pomyślałem o osadach. 

18 godzin temu, Jankasper napisał:

Chmiel w szyszce u mnie redukuje straty,  osad jest,  ale bardziej do sucha się filtruje. Z tym że to przez hopstoper idzie. 

Hop stoper ile mikron siatka?

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 11.11.2018 o 17:52, Undeath napisał:

 

Dokładnie jak kolega wyżej napisał. Jeżeli chłodzisz w fermentorze chill out to wtedy musisz przelewać do kolejnego fermentora, a to już dodatkowe mycie i punkt gdzie może wleźć infekcja.

Wczoraj robiłem warkę z użyciem mchu. Chłodziłem kilka godzin na dworze w temp ok 0°C. Osad niestety pozostał luźny na dnie który oczywiście pozostawiłem nie zlewając go do fermentora. Dlaczego nie wytrącił się w postaci "klusek" jak to zwykle bywa? Czy kluczem jest szybkość chłodzenia?

Share this post


Link to post
Share on other sites
29 minut temu, zegancio napisał:

Wczoraj robiłem warkę z użyciem mchu. Chłodziłem kilka godzin na dworze w temp ok 0°C. Osad niestety pozostał luźny na dnie który oczywiście pozostawiłem nie zlewając go do fermentora. Dlaczego nie wytrącił się w postaci "klusek" jak to zwykle bywa? Czy kluczem jest szybkość chłodzenia?

 

Nie to raczej wina składników i gotowania. Czasem osad jest luźny i zoluje się wolniej ale pomimo tego można spokojnie znad niego zdekantować. Niektórzy stosują woreczki na końcu rurki przy dekantacji lub druciaki wygotowane. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przy dekantacji używam zdezynfekowanego sita kuchennego z nałożonym woreczkiem muślinowym, fajnie wyłapuje to właśnie ewentualny osad.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cześć,
Podłączę się do tematu: możecie spojrzeć na te farfocle ze zdjęcia? Co to jest?
Zacieram w warniku, używam FD z blachy perforowanej i worka do filtracji, po zakończeniu wysładzania i filtrowaniu, gdy zleje już całą brzeczkę z warnika przeznaczoną do chmielenia to zawsze między dnem warnika a jego kranikiem zostają mi 2-3 litry po których pływa sobie taki osad. Zawsze to wylewam w kanał, bo nie wiem jak to może wpłynąć na całość piwa. Ale może marnuje dobry materiał?
Z góry dziękuje za odpowiedź.
IMG_20180630_113405.thumb.jpg.4c6e7add4e60e1aff25e75eaac00f2c5.jpg
IMG_20180630_113407.thumb.jpg.c1ed02fdaea9fb46964a043fcbff1e2a.jpg
Odpowie ktoś może czy brzeczkę z tym osadem (powstałym po zacieraniu) można dodać do reszty i chmielić?

Share this post


Link to post
Share on other sites

No jeśli masz tak ładnie oddzielony osad to po co pozostawiać go w brzeczce? Ja mam straty po gotowaniu ok 10-15% w postaci osadu na dnie. Mam pewność że nie wpłynie on na smak piwa a i tak będzie on w gestwie gdybym go pozostawił. A tak mam "czystrze" piwo i gęstwę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Halo ludzie, warzę pecial bittera25L i pierwszy raz użyłem mchu. Sporo go wylądowało w fermentorze. Burzliwa trwa już piąty dzień, ładnie bulgocze, ale piana na wierzchu scaliła się z tym mchem tworząc drożdżową masę. Sporo osadu jest też na ściankach beczki. Na tym etapie zazwyczaj piana mi czesciowo opadała, ale teraz sie twardo trzyma. Jak bardzo to będzie złe?

Share this post


Link to post
Share on other sites
24 minuty temu, Grześ napisał:

Halo ludzie, warzę pecial bittera25L i pierwszy raz użyłem mchu. Sporo go wylądowało w fermentorze. Burzliwa trwa już piąty dzień, ładnie bulgocze, ale piana na wierzchu scaliła się z tym mchem tworząc drożdżową masę. Sporo osadu jest też na ściankach beczki. Na tym etapie zazwyczaj piana mi czesciowo opadała, ale teraz sie twardo trzyma. Jak bardzo to będzie złe?

 

Jak to wrzuciłeś mech do fermentora? :D Srogo człowieku jeśli to nie troll to weź opakowanie od Mchu irlandzkie i przeczytaj instrukcje! Go się dodaje do gotowania na 5-10 minut przed jego końcem i zostawia z osadem na dnie garnka. Na fermentacje jak go dałeś to będziesz miał piwo o smaku glonów XD

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...