Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Witajcie Koledzy

W poniedziałek będę warzyć moje pierwsze piwo, z brewkitu Coopers Draught. Mam pytanie o to jak duże znaczenie ma temperatura pomieszczenia, w którym będzie stał fermentor i później pomieszczenia, w którym będą stały butelki.

Na puszce napisane jest, że ma to być odpowiednio 21 i 18 °C. Najwygodniej byłoby mi fermentator trzymać w tzw. pierdolniku, w którym temperatura (przy obecnej pogodzie) wacha sie w granicach 18-21 °C, nie wiem jaka będzie gdy zrobi się zimniej. Mogę też go trzymać w mieszkaniu gdzie raczej nie spada ponizej 21 ale lubię też czasem przygrzać i do 23-24, ewentualnie mogę się powstrzymać i nie przekraczać 22 (21 to mi zimno :( ).

Jeśli chodzi o refermentację w butelkach to jutro zbadam jak jest z temperaturą w piwnicy w mojej kamienicy (nie będę się teraz tłukł po nocy).

No i chciałem się zapytać - czy lepiej w mieszkaniu czy w pierdolniku? I - przede wszystkim - czy to w ogóle ma jakieś znaczenie?

InB4: "uzyj opcji szukaj" Szukałem i nawet cośtam znalazłem ale mam wrażenie, że to tyczyło się raczej rożnych gatunków z długimi nazwami i to robionych na konkurs, a mi chodzi o to czy będzie to miało jakiś - wyczuwalny dla człowieka, który pisze o "gatunkach z długimi nazwami" ;) - wpływ na smak piwerka z brewkitu.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Temperatura fermentacji ma kluczowe znaczenie. 

Fermentująca brzeczka zawsze będzie miała odrobinę wyższą temp. niż temp. otoczenia. O ile? to zależy, w pewnym uproszczeniu, od intensywności fermentacji.

Nie wiem jakie tam drożdże dają, ale najlepiej abyś na początek schłodził dobrze brzeczkę (przed zadaniem drożdży) ~16C, napowietrzył, zadał drożdże i zaczął fermentację w podobnej temp. i w jej trakcie zaczął ją powoli podnosić.

Ja jak mam problem z czasem i temperaturami to stosuję taki patent, że fermentujące piwo chłodzę w wannie przez 2-3 dni dolewając zimnej wody, aby trzymać odpowiednią temperaturę. Jak trzeba to wodę spuszczam i po skorzystaniu z wanny dolewam wody, mieszając ją tak, aby osiągnąć odp. temp. 

Jak nie masz jakiegoś sprytnego patentu to zacznij fermentację w możliwie chłodnym miejscu.

Jak temperatura będzie zbyt wysoka to powstanie dużo niepożądanych smaków i aromatów, czy będą mocno psuły smak nawet laikowi - wiele zależy od drożdży, ale pewnie tak, w mniejszym lub większym stopniu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję za odpowiedź. W piwnicy jest ok. 16-17 stopni, w nocy pewnie troszkę zimniej (jednak mogłem iść wczoraj). Czyli, jak rozumiem, najlepiej najpierw wstawić brzeczkę do piwnicy a po kilku dniach przenieść do pierdolnika, tak? A wiesz o ile orientacyjnie wydłuży to czas fermentacji? Bo na puszce piszą, żeby drożdże zadać w temperaturze 21-27 °C i po 6 dniach sprawdzać co 2 dni (czyli rozumiem, że najszybciej może dojść nawet w 6 dni). Trochę się też boję, że jak je dodam w niższej temperaturze niż piszą, to w ogóle nie zareagują (mam tylko drożdże dołączone do brewkitu), jest to możliwe? 

 

PS Okazało się, że w sobote też przychodzą paczki w ruchu, więc przygodę z piwowarstwem zaczynam już dzisiaj. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak jak kolega wyzej napisal. Temeratura fermentacji to mozna powiedziec najistotniejsza czesc przy tworzeniu wlasnego piwa.

Wszystkie warianty juz przetestowalem na wlasnej skorze heh :)

Za wysoka temperatura fermentacji da Ci takie posmaki ze piwo wylejesz w kanal.

Za niska lub ciagle zmieniajaca temperatura ma rowniez fatalne skutki. Piwo moze Ci nie odfermentowac, dlatego tez staraj sie aby zmiany temperatury w stosunku dzien i noc nie przekraczaly jednak tych +/- 3 stopni.

Rozpocznij tak jak pisales w piwnicy, temperatura jest odpowiednia, ale sprawdz jednak jak temperatura zmienia sie na noc.

Jesli roznica bylaby wyrazna to mozesz ewentualnie na noc kocem przykrywac.

Musisz sie poswiecic przynajmniej te pierwsze pare dni ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie spotkałem się jeszcze z drożdżami ejlowymi, które by nie wystartowały w temp. 16-17C, praktycznie wszystkie górniaki zadaję w tej temp. o ile mam taką możliwość.

Jeśli masz przeźroczysty fermentor to najlepiej nie otwieraj go co najmniej do momentu, aż opadnie piana i piwo zacznie się klarować. Jak masz temperaturę ok 16-17C w piwnicy to będzie niezła na start, drożdże podczas fermentacji wydzielają ciepło, więc w wiadrze będziesz miał odrobinę wyższą temp..

Ja bym wstawił piwo do piwnicy, dał mu pofermentować z 3-4 dni i przeniósł do pierdolnika, a jak już skończy się burzliwa fermentacja, piana opadnie (choć niektóre drożdże potrafią pozostawiać pianę, pomimo zakończenia fermentacji) to możesz nawet przenieść do pokoju.

O ile wydłuży się fermentacja? zależy od drożdży, przy czym takie warunki fermentacji dla większości drożdży są właśnie optymalne, temperatury w zakresie 21-27C (zwłaszcza na starcie) powodują zbyt intensywny start fermentacji i zbyt intensywny jej przebieg, co może powodować sporo wad - zbyt owocowo-kwiatowe piwo (w nieprzyjemny sposób), rozpuszczalnik, wódczane posmaki i inne, dodatkowo może to też skutkować niedofermentowanym piwem.

Jeśli by coś nie zastartowało, to nie będzie to wina złej temperatury, a wina samych drożdży z zestawu. 

Ogólnie to nie stosuj się do instrukcji z zestawu za bardzo, daj piwu więcej czasu niż piszą, stosuj niższe temperatury i będzie dobrze. Jakby nie zastartowały to jestem pewien, że na forum znajdziesz kogoś od siebie z miasta, kto jakimiś drożdżami cię poratuje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Podpinam sie pod wypowiedzi kolegow. "Piwowar robi brzeczke, piwo robia drozdze" - jak to ktos madrze ujal. Drozdzom musisz zapewnic jak najlepsze warunki - nie za zimno, nie za cieplo, najlepiej w stalej temperaturze. Tak jak napisal Kordas - gorne drozdze smialo Ci w tych 16-17 stopniach rusza, temperatura fermentacji i tak bedzie lekko wyzsza. Wiec wiadro zdecydowanie do piwnicy, drozdze Ci sie za to odwdziecza. Jak im dasz zbyt cieplo, to moze byc kicha - o czym przekonalem sie na wiosne, kiedy wydawalo mi sie, ze jeszcze uda mi sie zrobic pszeniczniaka. Niestety, bimber wyszedl...

Uszy do gory, gar na palnik i powodzenia! :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki za rady. W nocy temperatura w piwnicy utrzymuje sie na poziomie 15-16 °C. Drozdze dodałem wczoraj koło godziny 13 i chyba jest w porządku- teraz rurka co jakis czas bulgocze, zaczynają się pojawiać pierwsze oznaki piany, na dnie jest ok. 1cm osadu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czyli jest dobrze :)

Zatrzasnij drzwi pomieszczenia, w ktorym stoi fermentor, i nie wchodz tam przez co najmniej tydzien. W miedzyczasie nastaw kolejna warke :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak tu nie podglądać, a jak coś się zmieniło przez te 3 godziny? xD

Kolejną nastawię chyba już jak zabutelkuję tą - raz żem biedny student, a dwa, że jakby coś jednak się zepsuło to może będę wiedział co zrobić inaczej. Wstępnie planowałem zrobić jakiegoś xmas ala, też z brewkitu, ale nie wiem czy zdążą się przegryźć smaki przypraw do świąt?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Normalka. Przy pierwszej warce niejeden z nas mial ochote golymi nogami ugniatac, jak kapuste :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×