Jump to content
Bluu

Drożdze na dnie po 10 godzinach od warzenia

Recommended Posts

Cześć,

 

Jest to mój pierwszy post dotyczący pierwszej warki więc przepraszam za zadawanie głupich pytań. Przed warzeniem sporo się naoglądałem i naczytałem, ale są rzeczy na których temat nie znalazłem informacji. No i właśnie jedną z nich jest to kiedy drożdze powinny opaść na dno. Po wielogodzinnej batali z warzeniem fermentor zalałem właściwie dzisiaj o 1:00. Założyłem rurke z wodą chociaż wiedziałem, że pewnie wychlapie ale chciałem wiedzieć czy tam cokolwiek sie dzieje.

Problem: Drożdze są już na dnie co wydaje mi sie, że powinno sie stać dopiero jak przestają pracowac. Czy jest wszystko ok? Czy musze dodać nowych drożdzy? 

 

Dodatkowe informacje: Brzeczka nastawna ma 16Blg, AIPA. Drożdże US-05 były zrehydratyzowane, zdrowe, różowawe, piękna konsystencja ślimako-piany. Dodałem je na dno fermentora który był zdezynfekowany roztworem nagwęglanu sodu (OXI). Brzeczka została napowietrzona (razem z drożdzami w fermentorze) mikserem. Miało wyjść 20L, wyszło 14.5L bo coś skopałem z wysładzaniem, mimo że leciało mi 5Blg to nie mogłem tego dolać do gara bo bym za bardzo rozcieńczył. Więc skończyłem na 12,5Blg przed gotowaniem. Rurka bulga coraz bardziej, ale wiem, że niekoniecznie to oznacza fermentacje. Starałem się zachować sterylność każdego kroku, myśle, że nawet do przesady. 

PS. Proszę się nie śmiać z rękawiczek i przepraszam za obrócone zdjęcia, ale nie wiem czemu forum tak robi. Lokalnie w PS są pionowo.

IMG_20180929_233601.jpg

IMG_20180929_235957.jpg

IMG_20180930_122644.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wygląda dokładnie tak jak ma wyglądać. Mają składniki i natlenioną brzeczkę to się mnożą.

Skończy się tlen w brzeczce to zaczną żreć cukier i wydalać %

 

EDIT

Zadanie drożdży na przyszłość odłóż na sam koniec, już po natlenieniu brzeczki.

Edited by xcynix

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, xcynix napisał:

Zadanie drożdży na przyszłość odłóż na sam koniec, już po natlenieniu brzeczki.

Akurat dzisiaj mi chodziło po głowie pytanie, czy jest różnica w zadaniu do natlenionej a natlenianiu z zadanymi. Jakoś szerzej o tym albo źródło jakieś?

Edited by koval_blazej

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fermentacja faktycznie ruszyla. Ile je jeszcze trzymac w miezkaniu? 21 stopni tu mam. Fermentor juz jakieś 22.5. Jak tylko sie rozkreca to chcialem do piwnicy go przenieść, tam jest 19 stopni. 

IMG_20180930_200439.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites
57 minut temu, koval_blazej napisał:

Akurat dzisiaj mi chodziło po głowie pytanie, czy jest różnica w zadaniu do natlenionej a natlenianiu z zadanymi. Jakoś szerzej o tym albo źródło jakieś?

Najlepiej przed. Pod tym linkiem jest fajny artykuł o roli tlenu w piwie. Tlen jest absorbowany bardzo szybko przez komórki drożdżowe. Teoretyzując. Jeżeli masz starter, robiłeś go na mieszadle i jest dobrze natleniony, to obstawiam, że nie powinno być znaczącej różnicy. Różnica może już być, nie sprawdzałem tego, w przypadku drożdży suchych. Tlen rozpuszczony w brzeczce nie służy drożdżom do oddychania a do odzyskania funkcji życiowych. Dzięki niemu membrany odzyskują swoją sprężystość i są w stanie wyrównać szybko ciśnienie/saturację, by ciśnienie osmotyczne wywierane przez brzeczkę nie wepchnęło czegoś do środka, co mogłoby komórkę uszkodzić/zabić.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Bluu napisał:

Fermentacja faktycznie ruszyla. Ile je jeszcze trzymac w miezkaniu? 21 stopni tu mam. Fermentor juz jakieś 22.5. Jak tylko sie rozkreca to chcialem do piwnicy go przenieść, tam jest 19 stopni. 

Od początku powinieneś zacząć w piwnicy, teraz to jest po ptakach.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Idealnie jest gdy możesz schłodzić brzeczkę przed zadaniem drożdży tak 2-3 stopnie poniżej planowanej temperatury fermentacji. Wtedy drożdże po starcie podniosą temp i będzie ok. A tak ogólnie to uważam osobiście że 19 stopni otoczenia to dla us05 za wysoko. U mnie taka temp fermentacji to już była loteria... Czasami piwa wychodziły mocno estrowe, a czasem znośnie "czyste". Wielka poprawę zauważyłem od kiedy fermentuje w skrzyni z petami z lodem

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 30.09.2018 o 20:16, Daniel() napisał:

Różnica może już być, nie sprawdzałem tego, w przypadku drożdży suchych. Tlen rozpuszczony w brzeczce nie służy drożdżom do oddychania a do odzyskania funkcji życiowych. Dzięki niemu membrany odzyskują swoją sprężystość i są w stanie wyrównać szybko ciśnienie/saturację, by ciśnienie osmotyczne wywierane przez brzeczkę nie wepchnęło czegoś do środka, co mogłoby komórkę uszkodzić/zab.

Przepraszam, że tak odbiegnę od głównego tematu ale w sumie ciekawe to co piszesz Daniel. To znaczy, że jakbym sobie zrobił starterek z sucharków i je tam porządnie rozbujał i namnożył przed zadaniem to mogę uznać, że drożdże będą w na tyle dobrej kondycji, że mogę pominąć tą całą zabawę w natlenianie brzeczki, tańce z fermentorem, bujanie, przelewanie, czy tam inne mieszanie mikserem, itp? :D 

Share this post


Link to post
Share on other sites
20 godzin temu, Piwosz86 napisał:

Przepraszam, że tak odbiegnę od głównego tematu ale w sumie ciekawe to co piszesz Daniel. To znaczy, że jakbym sobie zrobił starterek z sucharków i je tam porządnie rozbujał i namnożył przed zadaniem to mogę uznać, że drożdże będą w na tyle dobrej kondycji, że mogę pominąć tą całą zabawę w natlenianie brzeczki, tańce z fermentorem, bujanie, przelewanie, czy tam inne mieszanie mikserem, itp? :D 

Nie. Drożdże jak trafią do brzeczki nadal będą się namnażać. Prawidłowa fermentacja dla większości styli to od dwóch do czterech podziałów. Podczas podziałów drożdże wytwarzają około 1% substancji w tym alkoholi fuzzlowych które są odpowiedzialne za aromat i smak piwa. Reszta to w zasadzie fermentacja i alkohol etylowy oraz dwutlenek węgla. Pewnie w zależności od szczepu i przebiegu fermentacji będzie to pewnie trochę inny współczynnik, ale rzędu wielkości nie zmieni. Więcej o tym można poczytać tutaj. Zatem natlenianie jest potrzebne a wręcz obowiązkowe jak chcesz przeprowadzić prawidłową fermentację. 

Też czytałem o próbach zaszczepienia odrazu ilością docelową drożdży. Nie wyszło tak super jak chcieli. Po prostu zabrakło tych podziałów i profil piwa odbiegał od zamierzonego. Natomiast w w tej książce jest opisany proces jak uwarzyć piwo bez natleniania. Odpowiedzią są tłuszcze. O roli tlenu polecam ten artykuł.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 30.09.2018 o 23:35, Mikas86 napisał:

Idealnie jest gdy możesz schłodzić brzeczkę przed zadaniem drożdży tak 2-3 stopnie poniżej planowanej temperatury fermentacji. Wtedy drożdże po starcie podniosą temp i będzie ok. A tak ogólnie to uważam osobiście że 19 stopni otoczenia to dla us05 za wysoko. U mnie taka temp fermentacji to już była loteria... Czasami piwa wychodziły mocno estrowe, a czasem znośnie "czyste". Wielka poprawę zauważyłem od kiedy fermentuje w skrzyni z petami z lodem

 

Ja ostatnio tez sie nieco zdenerwowalem zarowno U -04 jak i US - 05.. czasem wychodzily dobre a czasem estry ze sie pic nie dalo. Jak zmniejszylem temperature to znowu brzeczke po ponad 2 tygodniach tylko mi do 7blg zjadly z 13blg..

 

Teraz takie male pytanko odbiegajace od tematu.

Po porazkach z ww. drozdzami postanowilem zrobic lagera dolnej fermentacji.

W sobote zadalem gestwe 2 tygodniowa ale nie zrobilem startera - mozliwe ze byl to blad i ze drozdzy bylo tez za malo, lub temperatura zadania byla za niska bo dalem w 5 stopniach zamiast w 8-9..

Do wczoraj zero oznak zycia, wiec na wieczor dodalem swiezutkiej gestwy ktora praktycznie jeszcze wczoraj do poludnia pracowala.

Przed chwila zajrzalem i dalej zadnych oznak fermentacji a minelo juz z 15 godzin od zadania.

Wiem ze "bulkanie" to nie wszystko, ale troche mnie to martwi bo "czapy" na gorze tez nie ma.

Ktos moze ma jakies sugestie?

Share this post


Link to post
Share on other sites
38 minutes ago, Hanys93 said:

 

Ja ostatnio tez sie nieco zdenerwowalem zarowno U -04 jak i US - 05.. czasem wychodzily dobre a czasem estry ze sie pic nie dalo. Jak zmniejszylem temperature to znowu brzeczke po ponad 2 tygodniach tylko mi do 7blg zjadly z 13blg..

 

Teraz takie male pytanko odbiegajace od tematu.

Po porazkach z ww. drozdzami postanowilem zrobic lagera dolnej fermentacji.

W sobote zadalem gestwe 2 tygodniowa ale nie zrobilem startera - mozliwe ze byl to blad i ze drozdzy bylo tez za malo, lub temperatura zadania byla za niska bo dalem w 5 stopniach zamiast w 8-9..

Do wczoraj zero oznak zycia, wiec na wieczor dodalem swiezutkiej gestwy ktora praktycznie jeszcze wczoraj do poludnia pracowala.

Przed chwila zajrzalem i dalej zadnych oznak fermentacji a minelo juz z 15 godzin od zadania.

Wiem ze "bulkanie" to nie wszystko, ale troche mnie to martwi bo "czapy" na gorze tez nie ma.

Ktos moze ma jakies sugestie?

A blg sprawdzales? 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Narazie nie chcialem grzebac, przed kilkoma godzinami zrobila sie warstwa piany wiec oznaka zycia jest.

Bulkac narazie nie bulka ale wazne ze cos ruszylo.

Share this post


Link to post
Share on other sites
20 godzin temu, Hanys93 napisał:

 

Ja ostatnio tez sie nieco zdenerwowalem zarowno U -04 jak i US - 05.. czasem wychodzily dobre a czasem estry ze sie pic nie dalo. Jak zmniejszylem temperature to znowu brzeczke po ponad 2 tygodniach tylko mi do 7blg zjadly z 13blg..

 

Teraz takie male pytanko odbiegajace od tematu.

Po porazkach z ww. drozdzami postanowilem zrobic lagera dolnej fermentacji.

W sobote zadalem gestwe 2 tygodniowa ale nie zrobilem startera - mozliwe ze byl to blad i ze drozdzy bylo tez za malo, lub temperatura zadania byla za niska bo dalem w 5 stopniach zamiast w 8-9..

Do wczoraj zero oznak zycia, wiec na wieczor dodalem swiezutkiej gestwy ktora praktycznie jeszcze wczoraj do poludnia pracowala.

Przed chwila zajrzalem i dalej zadnych oznak fermentacji a minelo juz z 15 godzin od zadania.

Wiem ze "bulkanie" to nie wszystko, ale troche mnie to martwi bo "czapy" na gorze tez nie ma.

Ktos moze ma jakies sugestie?

Spoko nie ma się co stresować, w lagerach drożdże (gęstwę) zawszę  dodaję w okolicach 5°C ostatnio dodałem nawet w 4°C przeginając trochę z chłodzeniem. Standardowo zadaję ok 0,5l gęstwy do 31,5 litra brzeczki i fermentuję to w klasycznym fermentorze 33l 😎 piana ledwie dotyka wieka, start obserwuję po 24-36h godzinach (na zapach nie otwieram pokrywy żeby zaglądać, po 48 już widzę świecąc z boku fermentora ciemną warstwę żywic chmielowych na deklu i wiem wtedy, że wszystko jest ok)  po ok 10 dniach jest po fermentacji. Przy tych temperaturach rozpuszczalność CO2 jest ogromna więc i bulkania może nie być tak intensywnego jak przy ALE-ach. 

Edited by pmzs

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, zielony07 napisał:

zazdroszczę.

Czego tu zazdrościć? Wyczuwam ironię. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, zielony07 napisał:

Nie, nie. U mnie lagery na W34/70 to 4 tygodnie.

W 9 stopniach? To ile one mają Blg? To że fermentacja w ok 10 dni (nie ma się naprawdę co dziwić 31,5L 11 + 0,5L gęstwy to nie może się skończyć inaczej) się kończy to nie znaczy, że zaraz po tym pakuję w butelki później jeszcze 3tyg w 0°C i dopiero w butelki. Na tej gęstwie jadę od lutego jakieś 240l już obsłużyła. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
17 godzin temu, pmzs napisał:

Na tej gęstwie jadę od lutego jakieś 240l już obsłużyła. 

 

O cholerka no to niezle :P Z tego co wiem najwyzej do 9 razy powinno sie gestwe uzywac i starac sie juz zmienic na nowa. Do ilu warek juz poszla?:P

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, Hanys93 napisał:

do 9 razy powinno sie gestwe uzywac i starac sie juz zmienic na nowa.

A kto to wymyślił?

Znam takich co nie znając tej zasady jadą na gęstwie sezon albo dłużej a piwa mają świetne.

Nie mówię że to złe, chcę się dowiedzieć.

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, Hanys93 napisał:

 

O cholerka no to niezle :P Z tego co wiem najwyzej do 9 razy powinno sie gestwe uzywac i starac sie juz zmienic na nowa. Do ilu warek juz poszla?:P

Do 8, w środę pójdzie do 9 i będzie to jej koniec ale nie ze względu na to co napisałeś, ale dlatego, że chcę innych drożdży🙂 gdyby nie to, to jeszcze kilka razy bym jej spokojnie użył. Chwilę temu piłem 10° puszczoną na tych drożdżach i smakuje bardzo dobrze, czystość i przechowywanie w niskiej temperaturze pozwalają korzystać z drożdży naprawdę długo. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 godzin temu, zielony07 napisał:

A kto to wymyślił?

Znam takich co nie znając tej zasady jadą na gęstwie sezon albo dłużej a piwa mają świetne.

Nie mówię że to złe, chcę się dowiedzieć.

 

W tym temacie musialby sie dokladniej wypowiedziec kolega Daniel, gdyz z tego co widze on jest specjalista od drozdzy na forum.

 

Mysle ze chodzi tu glownie o bezpieczenstwo i czysty, powtarzalny profil piwa.

Na zdrowy rozum nie uwierze ze gestwa 30 razy bedzie dawala piwu taki profil jaki daja mu drozdze z reinzucht.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...