Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć, mam szybkie pytanko bo spaprałem swoje pierwsze piwo chciałbym się dowiedzieć od osób z większym doświadczeniem co było dokładnie powodem że piwko mi skisło.

Piwo warzone jak pan bóg przykazał wedle znanych procedur z zachowaniem czystości, chmielona IPA gotowanie, filtrowanie, wysładzanie, zadanie zrechydratyzowanych drożdży i fermentacja przebiegła bez problemów i tu opiszę co uczyniłem w ostatnim etapie :/ fcku

 

Piwo fermentowało przez 10 dni zmierzyłem poziom cukru swoim nowym przyrządem - refraktometrem i okazało się, że piwo ma 8blg więc pomyślałem, że potrzebuje jeszcze czasu więc postawiłem w temp pokojowej około 24 stopnie na kolejne 3-4 dni, po tym czasie znowu było 8blg (oczywiście mierzone refraktomertem). 

Zacząłem panikować potrząchałem fermentatorem, żeby wzbudzić fermentację po 1-2h czytając co mogło pójść źle okazało się że blg po fermentacji można jedynie mierzyć balingometrem gdyż refraktometr przekłamuje wynik ze względu na obecność alkoholu.

Genialny pomysł że to najwyższy czas na przelanie na cichą i zadanie chmielu gdyż było 2 blg. #masakra

 

Piwo przelane do drugiego fermentora i wyniesione do piwnicy następnego dnia warzyłem kolejną warkę i drugi fermentor wsadziłem do lodówki ze styropianu kładąc na pierwszym deskę . Generalnie pierwszy fermentor z fermentacją cichą nie miał możliwości wypuszczenia co2 (pokrywka bez rurki i dowalona pokrywka kolejnym fermentorem).

 

Po 4 dniach jak wyjąłem fermentor z lodówki wieko było mocno wybrzuszone (co2 nie miało jak się ulotnić) po otwarciu wielka poczułem zapach skiśniętego piwa zabutelkowałem to ale chyba będę musiał wylać do kibla bo raczej do picia nie będzie zdatne..

 

moje pytania czy powodem takiej sytuacji było szczelne zamknięcie fermentora i przyciśnięcie kolejnie deską i drugim fermentorem że co2 nie miało jak się ulotnić spowodowało skiśnięcie czy powodem było że piwo przed przelaniem na cichą było wzburzone / zamieszane i po nie dugim czasie przelane na cichą (było trochę drożdży)

Generalnie hop spider w którym był chmiel był mega śmierdzący / skiśnięty...

 

czekam na odp bo niechciałbym z 2 piwem mieć podobnych problemów..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mogłeś po prostu zakazic. Szczelne zamknięcie fermentora nie powinno przeszkadzać. Trochę wysoka temperatura fermentacji dla większości drożdży.

Ale że śmierdzialo skislym? Może jakieś zdjęcia z błona albo tego typu rzeczami?

Z tym mierzenie blg to nie wiem jaka prawda parę osób tutaj mierzy refrakto tez po cichej, bo przecież alkohol tez wpływa na gęstość cieczy i "zaburzy" odczyt spławika, czyż nie?

Wysłane z mojego SM-N910C przy użyciu Tapatalka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Podejrzewam ze po prostu smierdzialo drozdzami i wydawalo ci sie ze to skisly zapach. Zostaw w butelkach sprawdz minimum za tydzien jak w smaku.

Wysłane z mojego MI MAX 2 przy użyciu Tapatalka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślę, że jak nic komisja śledcza do tego złożona z samych ekspertów. Obowiązkowo w składzie:

Meteorolog - musi sprawdzić czy nie było burzy bo jak wiadomo w trakcie burzy piwo kiśnie!

Biolog - sprawdzi szczepy odpowiedzialne za skiśnięcie i wezwie je na przesłuchanie przed komisją,

Fizyk - sprawdzi czy ciśnienie w wiadrze nie było za wysokie i nie spowodowało skiśnięcia, ew. obliczy zapotrzebowanie energii do kiśnięcia 

przynajmniej jeden pociotek - no bo ktoś musi nie wiedzieć nic w temacie ale ładnie wyglądać i się uśmiechać,

Jeszcze z 4 osoby, które nie mają zielonego pojęcia co to za komisja i o której są obrady ale hajs się zgadza, a zagłosują i tak jak prezes komisji rozkaże.

Na sam koniec prezes komisji - który będzie wpadał co miesiąc na nowe tropy, ślady i spiski, próbujące zniszczyć nasze państwo od środka przez produkcje skiśniętego piwa tak by podtrzymywać bezsens istnienia jej i nachapać się jak najwięcej siana.

 

Co do meritum nikt raczej pewnikiem nie stwierdzi gdzie spieprzyłeś to piwo. Moim zdaniem błędem było przelewanie na cichą - skoro to pierwsza warka i nie znasz jeszcze do końca reżimu sanitarnego to trzeba sobie darować całkiem moim zdaniem ten proces. 

41 minut temu, smoovb napisał:

Generalnie hop spider w którym był chmiel był mega śmierdzący / skiśnięty...

To mnie też zastanawia - rozumiem, że do fermentora władowałeś jakiś hop spaider (po co? w jakim celu?) z chmielem. Pewnie niedokładnie go zdezynfekowałeś i gdzieś w szczelinach siatki rozwinęła się bakteria, która przeszła do piwa i zakaziło Ci całą warkę. 

 

Ja nie rozumiem tej mody na wpychanie siateczek, woreczków czy innego gówna do piwa razem z chmielem... CHMIEL SYPIE SIĘ LUZEM!!! Dopiero potem go odcedzamy przez pończochę/druciak/worek nylonowy. Chmiel ma sam w sobie właściwości antyseptyczne i nie zakazi Ci luzem piwa (chyba że to szyszka, ona ma dość dużo tlenu w sobie i może przez to powodować rozwinięcie się bakterii ale to skrajne przypadki). Granulat opadnie na dno albo będzie pływał tworząc warstwę na powierzchni i nie zakazi Ci piwa.

 

Co jeszcze mogło wpłynąć - przy przelewaniu na cichą dostarczenie tlenu. Gdzieś CI wpadła muszka owocówka i skwasiła piwo. Źle odkaziłeś: Fermentor/rurkę do przelewania/hopspaider i co tam jeszcze miało kontakt z piwem. 

 

46 minut temu, smoovb napisał:

Piwo fermentowało przez 10 dni zmierzyłem poziom cukru swoim nowym przyrządem - refraktometrem i okazało się, że piwo ma 8blg więc pomyślałem, że potrzebuje jeszcze czasu więc postawiłem w temp pokojowej około 24 stopnie na kolejne 3-4 dni, po tym czasie znowu było 8blg (oczywiście mierzone refraktomertem). 

Zacząłem panikować potrząchałem fermentatorem, żeby wzbudzić fermentację po 1-2h czytając co mogło pójść źle okazało się że blg po fermentacji można jedynie mierzyć balingometrem gdyż refraktometr przekłamuje wynik ze względu na obecność alkoholu.

Czy przeliczasz korekcję refraktometru po fermentacji? Tak do 20 blg mój referaktometr pokazuje bardzo zbieżnie z spławikiem wszystko, powyżej się trochę rozjeżdża i trochę mnie dziwią wiecznie takie opinie o tym urządzeniu. Trzeba się nauczyć go używać po prostu.

 

Co do strząchania to można sobie pisorka po sikaniu potrząchać, żeby ostatnia kropelka gaci nie zmoczyła, a nie fermentorem... To nic nie daje generalnie - drożdże i tak pływają w piwie i co mają dojeść to dojedzą, machanie w niczym im nie pomaga - a pozbywasz się tym CO2 z piwa, które następnie zabezpiecza Ci piwo na cichej (jak przelewasz co bym pominął przy pierwszej warstwie). 

 

No i tyle z analizy, chyba, że jednak komisja potrzebna to trzeba odpowiedni nabór na forum ogłosić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moim zdaniem żadnego rażącego błędu nie popełniłeś. Pod warunkiem, że żadna infekcja się nie wdała. Ile tego chmielu na zimno sypnąłeś i jakiego? Jak wyżej pisze kolega, poczekaj tydzień i zacznij weryfikację. Moim zdaniem będzie ok.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Moim zdaniem żadnego rażącego błędu nie popełniłeś. Pod warunkiem, że żadna infekcja się nie wdała. Ile tego chmielu na zimno sypnąłeś i jakiego? Jak wyżej pisze kolega, poczekaj tydzień i zacznij weryfikację. Moim zdaniem będzie ok.
Generalnie amerykańskie chmiele Citra, mosaic, cascade. Łącznie około 50g

Wysłane z mojego FRD-L09 przy użyciu Tapatalka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, smoovb napisał:

Łącznie około 50g

No to w sumie niewiele... Może to infekcja albo po prostu nie jest tak źle jak Ci się wydaje. Teraz i tak już nic nie zrobisz. Czekaj i spijając kontroluj co się w butelkach dzieje.

Edytowane przez Jancewicz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Undeath napisał:

Co do strząchania to można sobie pisorka po sikaniu potrząchać, żeby ostatnia kropelka gaci nie zmoczyła, a nie fermentorem...

 

Przy calym szacunku dla Ciebie, Undeath, Twojego doswiadczenia i wiedzy piwowarskiej - takie odzywki to chyba jednak powinienes zachowac dla wezszego grona Twoich znajomych. Nie robmy z tego forum onetowskiego smietnika. No chyba ze komus bardzo zalezy na zniechecaniu nowych PD do tego szlachetnego hobby i aktywnosci na tym forum...

 

Bez urazy, nie mam nic do Ciebie, ale uwazam, ze nawet Twoja wiedza i pozycja w tym gronie nie upowaznia Cie do traktowania innych jak gowniarzy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, smoovb napisał:

po otwarciu wielka poczułem zapach skiśniętego piwa

Co to jest zapach "skiśnietego piwa"?

 

Było kwaśne, jakaś siarka (kanał)?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
40 minut temu, sredstvom napisał:

 

Przy calym szacunku dla Ciebie, Undeath, Twojego doswiadczenia i wiedzy piwowarskiej - takie odzywki to chyba jednak powinienes zachowac dla wezszego grona Twoich znajomych. Nie robmy z tego forum onetowskiego smietnika. No chyba ze komus bardzo zalezy na zniechecaniu nowych PD do tego szlachetnego hobby i aktywnosci na tym forum...

 

Bez urazy, nie mam nic do Ciebie, ale uwazam, ze nawet Twoja wiedza i pozycja w tym gronie nie upowaznia Cie do traktowania innych jak gowniarzy.

Mam Deja Vu. Czy my już nie odbyliśmy tej rozmowy raz? Nie chce mi się szukać ale wtedy chyba pisałeś, że ląduje u Ciebie w Ignorowanych. Więc z całym szacunkiem @sredstvom wiem, że lubisz moralizować i wytykać innym zachowania odbiegającej od jakiś tam Twoich norm na naszym forum, czego oczywiście Ci nie zabronię bo to Twoje prawo, ale tak samo Ty nie będziesz mi mówił do kogo tak mogę pisać oraz gdzie. Jest ikonka zgłoś, jak uważasz to za treść niegodną forum to administrator to osądzi, a mi wlepi ostrzeżenie za taką wypowiedź. Nie wykorzystuje też i nigdy nie wykorzystywałem "swojej pozycji w gronie", aby traktować innych jak gówniarzy. Popytaj się ludzi czy mieli takie odczucie rozmawiając ze mną, tygodniowo odpowiadam na 3-4 takie problemy na PW piwowarom i nigdy ich nie traktuję z góry, a staram się jak najbardziej pomóc zawsze. Jeżeli kolega @smoovb poczuł się obrażony moim porównaniem to przepraszam, tylko myślę, że powiedziałby to sam bez potrzeby adwokata. 

 

Celem tego porównania było pokazanie bezsensowności zabiegu mieszania fermentorem przy niedofermentowanym piwie, może ciut ostro ale wydaje mi się, że trafnie. Bez urazy więc bo też nic do Ciebie nie mam ale uważam, że jak odbierasz to jako równanie ludzi do gówna to Ty masz problem nie ja, bo taka rzecz nie wynika z tego zdania. Ktoś kiedyś napisał głupotę o bujaniu fermentorem jak stanie na wysokim blg, bo to pobudzi drożdże i ludzie jak lemingi powtarzają to jak miejską legendę. Jeszcze nie słyszałem by takie zamieszanie fermentorem komuś pomogło w prawidłowym odfermentowaniu, ba co rusz widzę, że przynosi to więcej szkody niż pożytku. Niedawno jeden z piwowarów żalił się, że nie pomyślał zabujał fermentorem i mu całą wodę z rurki razem z muszkami wciągnęło do środka. Po paru dniach do kibla musiał wylewać warkę. Miałem też niechybną okazję pić takie piwa, które niejednokrotnie były kosmicznie utlenione. Do tego nie widziałem jeszcze chyba żadnego browaru komercyjnego, który by ustawiał tank na mieszalniku i bujał nim by piwo im odpowiednio odfermentowało. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
18 minut temu, Undeath napisał:

Jeszcze nie słyszałem by takie zamieszanie fermentorem komuś pomogło w prawidłowym odfermentowaniu, ba co rusz widzę, że przynosi to więcej szkody niż pożytku.

Odchodząc od wątku osobistego a przechodząc do merytorycznego.

W Brew Your Own British Real Ale, Graham Wheeler pisze o kilkukrotnym "arousing the yeast during fermentation" w odniesieniu do jednej konkretnej grupy drożdży brytyjskich. Ostatnio wklejałem to na czacie w PW więc nie dam rady wkleić ich teraz ponownie, ale jak znajdę to nadrobię.

Edytowane przez zasada

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, zasada napisał:

Odchodząc od wątku osobistego a przechodząc do merytorycznego.

W Brew Your Own British Real Ale, Graham Wheeler pisze o kilkukrotnym "arousing the yeast during fermentation" w odniesieniu do jednej konkretnej grupy drożdży brytyjskich. Ostatnio wklejałem to na czacie w PW więc nie dam rady wkleić ich teraz, ale jak znajdę to nadrobię.

Coś pamiętam, że dyskutowaliśmy o tym, tylko pytanie bo bujanie tankiem to jedno, a natlenienie młodego piwa to drugie. Przypominam sobie, że były nawet jakieś eksperymenty na rozpuszczanie tlenu w początkowej fazie fermentacji ale to dotyczyło bardziej pozyskania większej ilości biomasy drożdży niźli dobrego piwa i prawidłowej fermentacji. Więc technicznie rzecz dalej nie przydatna dla piwowara domowego, no chyba, że ktoś chce się zająć domową produkcją drożdży :D

 

I tak jeszcze na off-topowo browar profesja i propagator do drożdży autorstwa kolegi Leszcz007:

l1530067.jpg

 

Typowo dla bujania drożdży i ich namnożenia do dużych tanków ;) Ciekawa zabawka szkoda, że nie ma zdjęć z środka. To jest tank do bujania!

Edytowane przez Undeath

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 12.09.2018 o 11:25, Undeath napisał:

Coś pamiętam, że dyskutowaliśmy o tym, tylko pytanie bo bujanie tankiem to jedno, a natlenienie młodego piwa to drugie.

Zgodnie z deklaracją, foto fragmentu książki:

IMG_20180831_202852896.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×