Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Zrobiłem Grodziskie (słód Weyermann wędzony pszeniczny, chmiel Lubelski, drożdże Safale S-33). Leżakuje już miesiąc czasu w butelkach, ale dziś na degustacji wyczułem delikatny posmak jakby mydła. Do dezynfekcji kraników i rurek używałem Mikrozid, a on jest chyba lekko perfumowany. Czy to zakażenie czy posmak został od Mikrozid ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, Norbert Orzechowski napisał:

Zrobiłem Grodziskie (słód Weyermann wędzony pszeniczny, chmiel Lubelski, drożdże Safale S-33). Leżakuje już miesiąc czasu w butelkach, ale dziś na degustacji wyczułem delikatny posmak jakby mydła. Do dezynfekcji kraników i rurek używałem Mikrozid, a on jest chyba lekko perfumowany. Czy to zakażenie czy posmak został od Mikrozid ?

Ten środek swego czasu miał Browamator w swojej ofercie. Zużyłem przynajmniej dwie butelki i nie miałem aromatów tego środka w piwie. Poczekałbym jeszcze kilka tygodni i spróbował ponownie. Smaki mydlane najczęściej pochodzą od reakcji z kwasami tłuszczowymi, tych będzie korelacyjnie będzie więcej im więcej jest osadu w butelkach. Po prostu cierpliwie poczekaj :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dnia 1.09.2018 o 22:05, Daniel() napisał:

Poczekałbym jeszcze kilka tygodni i spróbował ponownie.

Metoda aczkolwiek skuteczna w innych gatunkach piwa , tu nie do końca się sprawdzi . Piwo grodziski smakuje bardzo dobrze już po 2 tygodniach od butelkowania . Długie leżakowanie powoduje znaczną utratę wędzonki i piwo staje się nijakie , no ale w tym przypadku to walczymy z odczuciem mydła i może coś uratujemy sytuację . 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, rob7320 napisał:

Długie leżakowanie powoduje znaczną utratę wędzonki

A dotyka to wyłącznie Grodzisza (niskie BLG i delilatność)?

Bo kiedyś usłyszałem już taka opinię w odniesieniu do rauchbocka, i absolutnie się nie sprawdziło (3 lata i wciąż silna szynka/ boczuś).

Edytowane przez zasada

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja Grodzisza robię zawsze w czerwcu z zamiarem wypicia przez wakacje  i wtedy najlepiej smakuje . Po tym okresie uważam ,że walory smakowe  znacznie spadają  ,aczkolwiek w dalszym ciągu czuć jeszcze lekko wędzonkę ( ja lubię dobrze wyczuwalną ) . Rauchbocka  nie robiłem więc nie wiem i chyba w niedalekiej przyszłości zaplanuję  ) kolega mnie zmotywował :))

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, sredstvom napisał:

A nie mialo piwo zbyt cieplo podczas fermentacji?

W piwnicy mam koło 20 stopni, więc to chyba nie za dużo. Miałem jeszcze problem ze skrobią. Ile bym to nie podgrzewał, to cały czas mi wskazywało że skrobia się nie rozłożyła (po jakiejś 1.5 godziny przerzuciłem do wysładzania). Może tu jest przyczyna tego posmaku

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
15 minut temu, Norbert Orzechowski napisał:

W piwnicy mam koło 20 stopni, więc to chyba nie za dużo. Miałem jeszcze problem ze skrobią. Ile bym to nie podgrzewał, to cały czas mi wskazywało że skrobia się nie rozłożyła (po jakiejś 1.5 godziny przerzuciłem do wysładzania). Może tu jest przyczyna tego posmaku

To zbyt wysoka temperatura dla tych drożdży - optymalni mają mieć 15-20 stopni, Ty miałeś temperaturę otoczenia 20 stopni, czyli na początku fermentacji podbiło pewnie do 23-25.

Edytowane przez punix

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, rob7320 napisał:

Metoda aczkolwiek skuteczna w innych gatunkach piwa , tu nie do końca się sprawdzi . Piwo grodziski smakuje bardzo dobrze już po 2 tygodniach od butelkowania . Długie leżakowanie powoduje znaczną utratę wędzonki i piwo staje się nijakie , no ale w tym przypadku to walczymy z odczuciem mydła i może coś uratujemy sytuację . 

Teoria tak mówi - w końcu jasne i lekkie piwo, więc utlenienie powinno postępować stosunkowo szybko, ale paradoksalnie moje wszystkie grodzisze nabierały najlepszej formy 6-12 miesięcy po zabutelkowaniu. Spotkałem też kilku doświadczonych piwowarów, którzy to potwierdzają. No i klarowność się też potrafi po takim czasie zrobić idealna. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A czasami mydlana goryczka ( czasami określana jako posmak mydlany ) może być wynikową składu wody? 

Coś takiego pamiętam ale nie mogę się doszukać materiałów

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Oskaliber napisał:
6 godzin temu, rob7320 napisał:

Metoda aczkolwiek skuteczna w innych gatunkach piwa , tu nie do końca się sprawdzi . Piwo grodziski smakuje bardzo dobrze już po 2 tygodniach od butelkowania . Długie leżakowanie powoduje znaczną utratę wędzonki i piwo staje się nijakie , no ale w tym przypadku to walczymy z odczuciem mydła i może coś uratujemy sytuację . 

Teoria tak mówi - w końcu jasne i lekkie piwo, więc utlenienie powinno postępować stosunkowo szybko, ale paradoksalnie moje wszystkie grodzisze nabierały najlepszej formy 6-12 miesięcy po zabutelkowaniu. Spotkałem też kilku doświadczonych piwowarów, którzy to potwierdzają. No i klarowność się też potrafi po takim czasie zrobić idealna. 

Być może tak jest jak kolega pisze , ja zawsze sezon na Grodziskie kończę z ostatnim dniem wakacji  i później mi nie smakuje może się tym sugeruję . Zostały mi 4 butelki i to zalakowane , zostawię na kilka miesięcy i spróbuję porównać  ze świeżym , najlepiej jak ktoś z kolegów w czerwcu następnego roku porówna nowe i stare z tego roku . Jak ktoś jest spod Tarnowa to podrzucę . Ot taki eksperyment.

Ale kolega tu o mydło pyta , a my zmieniamy temat!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, FurioSan napisał:

A czasami mydlana goryczka ( czasami określana jako posmak mydlany ) może być wynikową składu wody? 

Coś takiego pamiętam ale nie mogę się doszukać materiałów

Też o tym czytałem, ale w innych warkach nie miałem takiego problemu. Chyba że się skład zmienił. Zobaczymy za kolejne 2 tyg. Wylać zawsze zdążę. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Problem jest taki sam jak przy wszystkich "sensorycznych" tematach na tym forum. Ty mówisz "jakby mydła", a ktoś inny może mieć zupełnie inne skojarzenie, z kolei ktoś wyszkolony może od razu rozpoznać konkretny związek i wystawić diagnozę. Także nie da się tutaj dojść do żadnego sensownego konsensusu, dopóki piwa nie spóbuje ktoś doświadczony. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Oskaliber słuszna uwaga.

Tytułowy smak mydła może być równie dobrze mydlaną goryczką jak i silnie estrowe aż po około rozpuszczalnikowe wpływy,

Nawet wyobrażam sobie scenariusz że winowajcą jest aldehyd octowy. 

Wszystko zależy od tego jak odbierasz samo piwo jak i deskryptory.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×