Jump to content
Sign in to follow this  
Tommi

butelkowanie - jaka woda do rozpuszczenia glukozy

Recommended Posts

Witam,

Jestem przed rozlewem pierwszego własnego piwa (APA 13,5). Zamierzam użyć glukozy do refermentacji. Według różnych kalkulatorów powinienem dodać między 127-135 g, brewnees com. podaje 131 g i chyba jemu najbardziej wierzę. I teraz moje pytanie - chcę rozpuścić glukozę w wodzie (600 ml na prawie 19l piwa, 2.5 vol., 19 stopni temperatury), ale nie wiem jaką zastosować, zamierzam rozpuścić ją w wodzie przegotowanej i wystudzonej, ciepłej, ale nie gorącej. Czy to dobrze, czy też nie ma znaczenia jakiej wody użyję i o jakiej temperaturze?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wydaje mi się, że nie ma znaczenia

Ja przegotowuję wodę, chwilkę czekam, przelewam do dzbanka z podziałką i rozpuszczam cukier (woda jest gorąca, łatwo się rozpuszcza)

Robiłem tak i z cukrem i z glukozą i nie było problemów

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, ronson napisał:

Wydaje mi się, że nie ma znaczenia

Ja przegotowuję wodę, chwilkę czekam, przelewam do dzbanka z podziałką i rozpuszczam cukier (woda jest gorąca, łatwo się rozpuszcza)

Robiłem tak i z cukrem i z glukozą i nie było problemów

A przelanie potem piwa do wiadra z gorącym roztworem glukozy nie będzie miało wpływu na jakość piwa?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak do 20 litrów piwa o temperaturze 20 stopni i dodasz 200 ml gorącej wody to temperatura całości zatrzyma CI się na poziomie niższym niż 21 stopni.

Edited by yoshko

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 hours ago, tomasz83 said:

A przelanie potem piwa do wiadra z gorącym roztworem glukozy nie będzie miało wpływu na jakość piwa?

Kiedyś chłodziłem, teraz nie.

Przy zlewaniu na wrzątek ginie pare procent drożdży, ale piwa i tak dobrze się gazują. Ostatnio na wrzątek zlewałem lager wiedenski (6 tyg fermentacji w lodówce, bez dodatkowych drożdży przy rozlewie) i nagazował się w 2.5 tygodnia więc nie trzeba chłodzić.

 

8 hours ago, Jancewicz said:

Ja dodatkowo kilka minut gotuję cukier, dla pewności. :)

Słyszałem o tym, ale nie robię tego. Cukier jest czysty, woda dopiero co zagotowana. Po gotowaniu roztwór nie ma posmaków karmelowych? Chociaż wątpię, pewnie za krótki czas żeby cukier się skarmelizował.

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 godzin temu, ronson napisał:

Po gotowaniu roztwór nie ma posmaków karmelowych?

Nie, wsypując cukier ściągam garnek z palnika, rozpuszczam go energicznie mieszając, potem na palnik i jakieś 5 minut gotuję. Nie chłodzę. Wlewam gorący roztwór prosto do fermentora.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 27.08.2018 o 11:47, tomasz83 napisał:

zamierzam rozpuścić ją w wodzie przegotowanej i wystudzonej, ciepłej, ale nie gorącej. Czy to dobrze, czy też nie ma znaczenia jakiej wody użyję i o jakiej temperaturze?

Ja ostatnio używam wody z butelek. OXI odkażam dzbanek/kolbę w której rozrabiam glukozę, leje wodę z nowo otwartej butelki i sypię glukozę, mieszam. Nie trzeba nic studzić, mozna od razu do wiadra i mieszać z piwem. Przyspiesza mi to :).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja też robię dość prosto.

Do niewielkiego garnka wlewam na oko 0,5L kranówki i od razu stawiam na kuchenkę. Następnie odmierzam potrzebną mi ilość cukru i wsypuję go do wody która się podgrzewa. Po szybkim zamieszaniu zostawiam aż się zagotuje i trzymam chwilę gotując. Wlewam od razu bez chłodzenia do przelanego piwa i czymś delikatnie wprowadzam w ruch żeby się wymieszało.

Wlewałem też na dno i nie trzeba nic mieszać, ale wydaje mi się że wlewając na koniec temperatura robi mniej zła bo od razu się schładza. Na początku schładzałem ale wydaje mi się to nieistotne i postawiłem na prostotę.

Plusem tej metody że praktycznie nie zajmuje czasu, nie trzeba niczego dezynfekować, ani szczególnie dbać o higienę bo i tak się to gotuje.

  

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cukier nie jest sterylny. To, że go nie zjadają mikroby to kwestia jego higroskopijnych właściwości, ciśnienia osmotycznego itd. Po prostu biedactwa wpadając na cukier, wysuszają się albo nasycają cukrem. Nietstey przy rozpuszczaniu cukru część z nich może się obudzić, w dodatku możemy w cukrze mieć formy przetrwalnikowe.

W maju rozpuściłem cukier do refermentacji, jednak stanowczo za dużo. Zabutelkowałem więc resztę tak jak piwo, do odkażonej flaszki. Otwarłem ją z miesiąc temu - prawie granat. Normalnie coś ten syrop przefermentowało.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...