Jump to content
brtq

Piwo imbirowe

Recommended Posts

Cześć :) Niedawno zacząłem interesować się ważeniem własnego piwa i zakupiłem zestaw do zrobienia piwa imbirowego z brewkitu Mangrove Jack’s. Fermentacje zaczynałem na poziomie 10 Blg i po 6 dniach zeszło do 4 Blg. Dzisiaj po 7 dniu zmierzyłem i jest 3,5 Blg. Fermentacja zachodzi w temperaturze około 26oC i zapewne jutro lub pojutrze się zakończy. No i dochodząc do sedna sprawy mam pytanie. Jako, że w piątek wyjeżdżam na wakacje zastanawiam się, czy butelkować czy przeprowadzić cichą fermentację? Wracam dopiero 2 września więc się zastanawiam czy nie będzie za długo leżeć w fermentorze. Z góry dzięki za radę :)

39454062_2122207631373185_4755419401090498560_n.jpg

39468199_264815237466661_1437508906677960704_n.jpg

39506981_318807231998905_3579021317480906752_n.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zostaw piwo do 2. września, a po powrocie butelkuj, bez cichej fermentacji. Drożdże po zakończonej fermentacji sprzątają po sobie, lepiej zostawić dłużej. Nie bój się żadnej autolizy.

 

Fermentujesz w zbyt wysokiej temperaturze. Lepiej trzymać się dolnego progu zalecanej temperatury. Jeszcze jedno - piwo waRZymy, bo to znaczy gotować :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wiem ale niestety nie posiadam piwnicy, garażu ani nic z tych rzeczy i w mieszkaniu też nie jestem w stanie osiągnąć niższej temperatury. Wieczorem i na noc temp. spada do około 24oC i próbki nie są takie złe także chyba tragedii nie ma. Racja, będę pamiętał i dziękuje za pomoc ;)! 

Edited by brtq

Share this post


Link to post
Share on other sites

Trzymanie odpowiedniej temperatury jest kluczowe w pierwszych dniach fermentacji, w mieszkaniu możesz okładać fermentor koszulką zmoczoną zimną wodą.

Możesz też używać drożdży fermentujących w wyższych temperaturach.

To tak na przyszłość, teraz temperaturą nie musisz się przejmować skoro smakuje, swoją pierwszą APĘ fermentowałem w 23 stopniach i smakowała super :)

Pierwsze domowe piwo zawsze dobrze smakuje :D

 

Powodzenia !:)

Edited by ronson

Share this post


Link to post
Share on other sites
56 minut temu, brtq napisał:

Wracam dopiero 2 września więc się zastanawiam czy nie będzie za długo leżeć w fermentorze. Z góry dzięki za radę :)

Zostaw do 2 września.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Póki niedawno nie pojawił się odpowiedni temat - nie odzywałem się. Od kilku lat o fermentacji cichej i burzliwej pisze się tu, jakby to były dwa rodzaje fermentacji, a przelanie do drugiego zbiornika powodowało, że to człowiek, a nie drożdże decyduje o rozpoczęciu owej cichej. Po tych 17 dniach proponował bym jednak przelać do czystego fermentora. Jedna i ta sama fermentacja trwać będzie dalej, ale odbywać się będzie bez śmietnika na dnie. No dobra - może nie śmietnika, ale wielkiej noclegowni.
Ja wiem - zaraz na mnie wsiądą, że bez przyprawiania na zimno nie ma sensu, że to proszenie się niby o infekcję, napowietrzenie, że... Kiedyś kontynuacja fermentacji w drugim zbiorniku była dobrą, normalną praktyką. Może więc staroświecki jestem... No może wyjątkowo przy pierwszych fermentacjach można sobie odpuścić.
Co do poczekalnia z butelkowaniem na wrzesień nie wypada mieć odmiennego zdania.

Share this post


Link to post
Share on other sites
50 minutes ago, Kòpôcz said:

Póki niedawno nie pojawił się odpowiedni temat - nie odzywałem się. Od kilku lat o fermentacji cichej i burzliwej pisze się tu, jakby to były dwa rodzaje fermentacji, a przelanie do drugiego zbiornika powodowało, że to człowiek, a nie drożdże decyduje o rozpoczęciu owej cichej. Po tych 17 dniach proponował bym jednak przelać do czystego fermentora. Jedna i ta sama fermentacja trwać będzie dalej, ale odbywać się będzie bez śmietnika na dnie. No dobra - może nie śmietnika, ale wielkiej noclegowni.
Ja wiem - zaraz na mnie wsiądą, że bez przyprawiania na zimno nie ma sensu, że to proszenie się niby o infekcję, napowietrzenie, że... Kiedyś kontynuacja fermentacji w drugim zbiorniku była dobrą, normalną praktyką. Może więc staroświecki jestem... No może wyjątkowo przy pierwszych fermentacjach można sobie odpuścić.
Co do poczekalnia z butelkowaniem na wrzesień nie wypada mieć odmiennego zdania.

Nie będę na Ciebie wsiadał dlatego, że polecasz przelewanie na cichą :D

U mnie decyzja o cichej fermentacji jest zależna od stylu, nie tylko od tego czy są dodatki. Hefeweizen poszedł w prosto w butelki, a saison był dość długo na cichej, żeby sie ładnie ułożył.

Jednak wydaje mi się, że lekkie piwko 10BLG wystarczająco się ułoży w 19 dni, ale to jest tylko moje zdanie.

I oczywiście, że masz rację - burzliwa i cicha to ta sama fermentacja.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...