Jump to content
c64club

Czyszczenie kadzi zacierno-filtracyjnej lub 3w1 a jej konstrukcja

Recommended Posts

Poczytałem sobie tematy z ostatnich 8-9 lat o kadziach "zrób ją z kega" i na jedno zagadnienie nie trafiłem. CZYSZCZENIE tego ustrojstwa, WYCIĄGANIE MŁÓTA

Jak czyścicie swoje kadzie? Na razie wyobrażam sobie dwa sposoby

1. rozebrać wszystko w klepki i myć osobno

2. jakiś  system z kupą mocnego ługu czy inną płukanką

 

Młóto jakimś zaworem, klapą znad filtratora/FD czy specjalną łychą/szuflą/chochlą? O zaworze dużej średnicy było wspomniane tylko przy osobnej kadzi zaciernej i osobnej filtracyjnej,

 

Czy ktoś optymalizował konstrukcję kadzi pod względem mycia, czy tylko pod wydajność?

Edited by c64club

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przy kadzi z kega 30l  to ręczne wywalenie młóta do wiadra i czyszczenie odbywa się w skali "garnkowej" czyli do zrobienia.

W browarze z warzelnią o wybiciu 50 hekto, spuszczają młóto klapą, następnie do kadzi włazi dwóch chłopa w kaloszach i czyszczą, rozbierają moduły sita, potem włącza się  czyszczący obieg cieczy i czego chłopaki nie doszorowali + resztki cukrów etc, zostaje spłukane, w obiegu zamkniętym.

Problem widzę w minibrowarze o wybiciu w okolicach 50-200l. Ani tego nie podniesiesz/przechylisz żeby wygodnie umyć, ani nie wleziesz do środka. Wyobrażam sobie (ale nie wiem, nie widziałem) jakąś miniaturę rozwiązań ze zautomatyzowanego browaru. Chochlowanie 10-50kg młóta i wypłukanie jego resztek z sita (+ spod sita) to chyba nie jest do załatwienia szlauchem.

 

Czy jakikolwiek element konstrukcji domowych kadzi jest przewidziany/przemyślany pod kątem mycia? Na pewno wspawanie muf zamist króćców i to tak, żeby do środka kadzi/gara nie wystawały.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 godzin temu, c64club napisał:

Przy kadzi z kega 30l  to ręczne wywalenie młóta do wiadra i czyszczenie odbywa się w skali "garnkowej" czyli do zrobienia.

W browarze z warzelnią o wybiciu 50 hekto, spuszczają młóto klapą, następnie do kadzi włazi dwóch chłopa w kaloszach i czyszczą, rozbierają moduły sita, potem włącza się  czyszczący obieg cieczy i czego chłopaki nie doszorowali + resztki cukrów etc, zostaje spłukane, w obiegu zamkniętym.

Problem widzę w minibrowarze o wybiciu w okolicach 50-200l. Ani tego nie podniesiesz/przechylisz żeby wygodnie umyć, ani nie wleziesz do środka. Wyobrażam sobie (ale nie wiem, nie widziałem) jakąś miniaturę rozwiązań ze zautomatyzowanego browaru. Chochlowanie 10-50kg młóta i wypłukanie jego resztek z sita (+ spod sita) to chyba nie jest do załatwienia szlauchem.

 

Czy jakikolwiek element konstrukcji domowych kadzi jest przewidziany/przemyślany pod kątem mycia? Na pewno wspawanie muf zamist króćców i to tak, żeby do środka kadzi/gara nie wystawały.

 

Kołyska

 

Tipping.jpg.bed28fa598e4fe07e8cc1e940a5eb29c.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites
13 godzin temu, yogshi napisał:

zamontuj sobie w dolnej czesci kega nad FD zawor 2''. ja mam taki leje wode, mieszadlo w ruch i wszystko wychodzi zaworem, no 90% 

 

Jeszcze pod odpowiednim kątem, żeby mieszadło zadziałało jak wirnik pompy (miało łatwiej wypchnąć lekko rozwodnione młóto) czy to już by była przesada?

 

2 godziny temu, PiwoLab napisał:

Kołyska

Na to nie wpadłem, idealny pomysł. I tak browar będę budować na modułowej ramie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...