Jump to content
zegancio

Korekta w nagazowaniu piwa po dodatku pulpy z mango

Recommended Posts

W nie długim czasie będę butelkował piwo Milkshake ipa z dodatkiem na zimno pulpy z mango (450g). Zastanawia mnie jednak fakt że posiada ona 100g cukru więc korekta byłaby wskazana przy refermentacji piwa. Czy ktoś z was wprowadzał korektę podczas butelkowania piwa i mocno ograniczał dodatek cukru/glukozy?

Edited by zegancio

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 minut temu, barek.m napisał:

Masz na mysli, ze posiada juz cukier z owocow? Kiedy dodales pulpe i na jak dlugo?

Piwo kończy burzliwą. Pulpę zamierzam dodać na cichą (5 dni). Wiem że wszystkich cukrów drożdże nie zjedzą ale coś tam "wyciągną" z pulpy więc stąd pytanie czy robić korektę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Piwo kończy burzliwą. Pulpę zamierzam dodać na cichą (5 dni). Wiem że wszystkich cukrów drożdże nie zjedzą ale coś tam "wyciągną" z pulpy więc stąd pytanie czy robić korektę.
Dodawalem tak truskawki i morele (pocwiartowane), sypnalem troche mniej cukru do hutelek niz zwykle i bylo OK. Do 2 miesiecy bylo spoko. Potem juz go nie bylo

Share this post


Link to post
Share on other sites

Piwo się butelkuje jak jest całkowicie odfermentowane i wtedy żadne korekty nie są potrzebne.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziś po zadaniu pulpy blg na refraktometrze wrosło o 0,5°. Przewiduje 5 dni cichej więc wykonam dwa pomiary po czym zabutelkuje piwo.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Piwo niestety mocno przegazowane. Pomimo że pomiary refraktometru były takie same w 1szym i ostatnim dniu fermentacji cichej piwo jest mega przegazowane. Trwa odgazowywanie butelek. Następnym razem piwo przetrzymam 10-14dni na cichej oraz znacząco zmniejszę ilość cukrów do refermantacji.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak się nie mylę to w którymś z odcinków Alchemii chłopacy mówili o minimum 3 tygodniach po dodaniu owoców. Nie warto się śpieszyć. 

Ja w jednym ze swoim piw na 10 litrów dodałem 1,2kg wiśni i po jakiś 3 miesiącach zero oznak niedofermentowania.

Tak jak koledzy wyżej pisali jeśli pozwolił byś piwu spokojnie dofermentować nie musiałbyś w żaden sposób tego uwzględniać przy nagazowywaniu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

To była moja 1sza warka z takim dodatkiem. Ciężko jest stwierdzić jak się zachowają drożdże po rozbudzeniu i zadaniu cukrów z pulpy. Jak pisałem odczyty na refraktometrze w 1szy i piątym dniu cichej były te same więc tylko tym się sugerowałem. Widocznie temperatura i rozlew tak podziałały na drożdże że piwo stało się mocno przegazowane. Oczywiście korekty wprowadzę bo smakowo (pomimo zbyt dużego Ibu) piwo jest rewelacyjne - mango w smaku i aromacie uderza!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dodatek owoców jest o tyle specyficzny ze cukru w nich zawarte nie musza przejść od razu do brzeczki tylko są uwalniane stopniowo, wiec moim zdaniem ciężko stwierdzić czy już przefermentowaly na podstawie pomiaru końcowego blg. Lepiej zastawić na dłuższy czas i nawet nie mierzyć. 

 

Kolejna sprawa która mnie zastanawia, ale może odpowie jeszcze ktoś bardziej doświadczony. Jeśli dodamy owoców i zwiększy się ilość alkoholu to odczyt na refraktometrze powinien się zmienić, ponieważ mimo identycznego blg zwiększyła się ilość alkoholu co zaburza odczyt.

 

Czym objawia ci się przegazowanie?

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, Fradio napisał:

...Czym objawia ci się przegazowanie?

Piwo nawet po mocnym kilkudniowym schłodzeniu zaraz po otwarciu ucieka z butelki. Nie jest zakażone bo w smaku jest smaczne, owocowe bez wad.

Tak myślę że w robieniu tego piwa popełniłem kilka wad tj.: 

1)Chmieliłem zbyt wcześnie (30 min przed wyłączeniem palnika a miało być 30 whirpool po wyłączeniu)

2)Dłuższa fermentacja (burzliwa i szczególnie cicha)

3)Zlanie piwa z  osadem pulpy mango (w butelce sporo jest mango pewnie też spora ilość w niej drożdży)

Share this post


Link to post
Share on other sites
58 minut temu, koval_blazej napisał:

Może być tak, że nagazowanie jest ok, tylko drobinki pulpy powodują pienienie.

Może tak być, nie wykluczam tego. Chciałbym żeby wypowiedziała się osoba która warzyła podobne piwo i podzieliła się swoimi spostrzeżeniami. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, zegancio napisał:

3)Zlanie piwa z  osadem pulpy mango (w butelce sporo jest mango pewnie też spora ilość w niej drożdży)

Moim zdaniem wlasnie tutaj lezy problem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na wszelki wypadek kontroluj co jakiś czas czy przegazowanie nie postępuje, żebyś granatów nie miał. Bo dodałeś mango po przelaniu piwa na tak zwaną "cichą", czyli zabrałeś większość drożdży i dodałeś nowe cukry. Te co zostały w piwie mogły nie zdążyć tego przerobić i teraz pomału dojadają.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak też robię. Dziś znów odgazowywałem. Po każdej takiej serii upuszczania gazu sprawdzam na jednej butelce otwierając ją po wcześniejszym schłodzeniu. 

Ps. Zauważyłem także że w sprzedaży są także pulpy z mango niesłodzone mają one mniejszą zawartość cukru o jakieś 60%. Moja zawierała ok 100g także podałem drożdżom dużo pali i stąd ten problem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak wcześniej koledzy już pisali, owoce dodałeś po dekantacji piwa, masz mniejszą ilość drożdży, a dostarczasz im nowych cukrów do przerobienia w piwie którego już nie natleniasz tak intensywnie, potrzeba więcej czasu i stałych odpowiednich warunków fermentacji. Dodatkowo przy pulpie polecam zrobić cold crashing i nie być sknerą i zostawić piwo zalegające w zawiesinie owocu, unikniesz ognisk nukleacji powodujących wypełzanie piwa z butelki. Dodatkowo polecam pomiary końcowe wykonywać klasycznym spławikiem. 

Edited by DziadekMroz

Share this post


Link to post
Share on other sites

Następną warkę planuję zrobić w okolicach grudniach, wtedy mam stałą niską temperaturę na stryszku (ok 16°C). Umożliwi mi to trzymanie na cichej piwa przez dłuższy okres.

Z tą dekantacją to miało być tak jak piszesz, niestety zmyliła mnie jednak degustacja jednego z piw na WFDP gdzie ipa z mulpą mango była mocno owocowa (taki przecier w piwie), mętna i słodka z pulpy a nie słodów. Niestety w warunkach domowych chyba trudno o idealną fermentację i trzeba iść na kompromis oddzielając przecier od piwa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...