Skocz do zawartości
gauron

Miodowy aromat w świeżym piwie

Rekomendowane odpowiedzi

Mam pytanie odnośnie aromatu miodu w piwie. Z tego co rozumiem to bierze się on z utlenienia piwa. Otóż zrobiłem lekkie (8,6 BLG) piwo z 20% zasypem słodu zakwaszającego. Fermentowane w temperaturze od 20 do 16 stopni (styropianowa lodówka z zamrożonymi wkładami PET). Piwo podczas przelewania na cichą (po 12 dniach burzliwej) było przyjemnie słodkie z lekką kwaśnością. Po 14 dniach cichej butelkowałem. I wtedy pojawił się dość intensywny aromat miodowy. Piwo było zamknięte w fermentorze przez czas fermentacji, nie było napowietrzane, nie było nawet przestawiane.
Skąd mógł wziąć się ten „miód”? Może to skutek czegoś innego niż utlenienie a może to przez ewentualne pozostałości OXI w fermentorze przy czyszczeniu przed przelaniem na cichą?

PS. Użyte drożdże to S-33. Odfermentowały do ok. 2 BLG.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może diacetyl tak odbierasz?

Jak nie, to raczej utlenienie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
18 minut temu, kantor napisał:

Może diacetyl tak odbierasz?

Jak nie, to raczej utlenienie.

Nie no, diacetyl to masło. Ni jak to podobne do miodu :)

Tylko co jest przyczyną takiego utlenienia w tak młodym piwie? Dotychczas, przy kilkudziesięciu wcześniejszych warkach, nie miałem takiego efektu nawet w piwach które leżakowały 9w butelce) 2 lata.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć. 

Jakiego słodu bazowego użyłeś? Może inaczej, jaki zasyp? 

 

Pod tym linkiem masz co nie co o utlenieniu i "miodzie" w piwie. 

Ed: 

 

Edytowane przez Pindin

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
15 minut temu, gauron napisał:

Nie no, diacetyl to masło. Ni jak to podobne do miodu :)

Diacetyl to diacetyl, więc pachnie jak diacetyl. A jak pachnie diacetyl, to już każdy odbiera inaczej. Masło to po prostu najczęściej występujące skojarzenie, ale nie jedyne. Spotykałem osoby, którym rozpuszczalnik pachnie bananami, więc odbieranie diacetylu jako miodu by mnie specjalnie nie zdziwiło. No chyba, że wąchałeś próbki diacetylu na jakichś szkoleniach i czujesz, że to nie to, to wtedy faktycznie możemy go wykluczyć. 

 

Bardzo częstym objawem infekcji lactobacillusem/pediococcusem jest lekki diacetyl + kwaśność. Kwaśność masz i tak od zakwaszającego, więc ci zasłania, a niskie stężenia diacetylu nie są aż tak maślane, więc może ten trop. 

 

A jak nie diacetyl to może odbierasz tak jakąś specyficzną słodowość wnoszoną przez jakiś słód, może być też faktycznie jakieś szybkie utlenienie, możesz tak odbierać jakieś estry albo fuzle. Jak zwykle w przypadku takich tematów - dopóki ktoś doświadczony nie spróbuje, to można tylko gdybać. Na pewno nie jest to od resztek OXI.

Edytowane przez Oskaliber

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zasyp: 40% pilzneński, 40% pszeniczny, 20% zakwaszający.

Teraz właśnie próbuję z butelki schłodzone i powiem wam, że może to i racja z tym diacetylem. Jakby w smaku lekko maślane, mleczne. Może w dużym stężeniu (w fermentorze) w cieplejszej temperaturze to bardziej z miodem mi się skojarzyło.

Dzięki za info, że to na pewno nie OXI, bo już chciałem płukać po nim jeszcze fermentory…

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Piszesz, że przelewałeś na cichą - może właśnie wtedy natleniłeś? Plus pewnie jeszcze jedno przelewanie przed butelkowaniem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, punix napisał:

Piszesz, że przelewałeś na cichą - może właśnie wtedy natleniłeś? Plus pewnie jeszcze jedno przelewanie przed butelkowaniem.

Zawsze tak robię (przed rozlewem nawet dwukrotnie przelewam: raz na odsączenie np. chmielin lub innych dodatków z cichej a drugie przelanie na dodanie roztworu cukru do refermentacji) i robię to w miarę delikatnie i nie ma problemów z natlenieniem.

Ale jak już pisałem wyżej, po degustacji z butelki, to jednak nie miód – utlenienie. Teraz tego aromatu w ogóle nie było.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×