Skocz do zawartości
c64club

Akcelerator rozlewu (przyspieszacz butelkowania) za dwie dychy

Rekomendowane odpowiedzi

Rzecz tak banalna, że aż wstyd iż wcześniej na to nie wpadłem. Tzn wpadłem, ale "nie  było czasu".  Dotychczas do butelkowania używałem kranika na dnie fermentora (pierwsza warka), potem rurki do butelkowania, takiej z zaworem uruchamianym przez dotknięcie o dno butelki (za dychę ze sklepu piwowarskiego). O wiele szybsza niż kranik, ale jednak...

 

Rurka do butelkowania ma pewną wadę. Szybkość nalewania zależy od poziomu piwa w fermentorze. Bardzo. O ile pierwsza butelka napełnia się w akceptowalnym czasie, to ostatnie zdążą się refermentować zanim nalejesz do końca. W dodatku butelkę trzeba unieść i precyzyjnie trzymać tak aby uruchomić przepływ i nie przydusić go dnem flaszki. To dwie wady. Aha, rurka jest sztywna i potrafi spaść z kranu. To trzy wady. Powolność, słaba upierdliwe dozowanie i tendencja do spadania z kranu. W dodatku nie pasuje do dowolnego kranu tylko do wynalazku firmy Biowin, który ma tę wadę i zaletę, że się przekręca - potrafi się rozszczelnić, ale póki tego nie zrobi, ułatwia stawianie fermentora na płaskim. No dobra, cztery wady. Nikt sie nie spodziewa hiszpańskiej inkwizycji.

 

Aż tu nagle ładny czerwony mundurek żółta żarówka. Przecież mam wężyki silikonowe. Zdjąłem z rurki przelotkę do mocowania na kranik i założyłem metrowy wężyk, którego drugi koniec nasadziłem na kran w kadzi rozlewno-filtracyjnej*, zaś samą kadź postawiłem na stole spawalniczym**.  Rozlew przyspieszył rakietowo. Ostatnia z 69 butelek dzisiaj poszła szybciej niż pierwsza przy użytej normalnie rurce do butelkowania. Cały nastaw 30l cydru we flaszki 330 i 500 ml poszedł mi dzisiaj w pojedynkę szybciej, niż normalnie z bratem robimy. jedną ręką przekładam tylko rurkę do kolejnch butelek, drugą nakładam kapsle. Po 20 flaszkach kapslownica, każdą zakapslowaną do skrzynki i następna seria.

 

Obojętnie czy butelkujesz z kranika, dekantując czy lejkiem - kupno rurki rozlewnej z zaworkiem i 1-2m wężyka silikonowego 10mm przyzpieszy butelkowanie zauważalnie (a nawet krotnie) za cenę 2-3 butelek kraftów. Warto.

 

*poświęciłem dwa fermentory na kadź rozlewno-filtracyjną. Jeden ma kranik przy samym dnie, a drugi ma dno podziurawione jak po ciężkim ostrzale. Służą do zacierania/wysładzania oraz do rozlewu, chłodzenia i przechowywania chłodnicy. Nie fermentuję w tym  zewnętrznym.

** stół spawalniczy dlatego, że jest wysoki, a i tak warzę w spawalni. Dzięki palonemu codziennie silnemu łukowi, to wbrew pozorom najbardziej sterylne pomieszczenie jakie można sobie wyobrazić. Moc łuku elektrycznego przy spawaniu to kilkadziesiąt lamp UV wiszących w przeciętnym gabinecie lekarskim, świecących jednocześnie. Warzywa przechowuję w spawalni, bo nie gniją nawet przy obecnej pogodzie. Nawet sala operacyjna nie jest tak naświetlona.

Edytowane przez c64club

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja tez używam rurki silikonowej podlaczonej do rurki z zaworkiem od 1 warki. Nigdy nie wpadłem na pomysł żeby rurkę do nalewania  podłączyć bezpośrednio pod kranik :) 

nalewam jedna ręka, druga ręką zakładam kapsle i na koniec zostaje tylko zakapslować. Proste :) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kopyr w filmie o rozlewie (TU) też tak robi, więc chyba większość piwowarów zna ten patent. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Heh, czytam, czytam, i dziwie się czego oczekujesz od rurki do rozlewu, używam takiej od dawna i prędkość rozlewu dla mnie jest zadowalająca. Potem czytam dalej ... ooo to da się podłączyć rurkę bezpośrednio pod kranik? No dobra .. ale po co? :). 

 

Od początku rozlewam za pomocą rurki z wężykiem. Fermentor z kranikiem stoi na blacie kuchennym, a butelki na podłodze. Na kilka ostatnich butelek pod fermentor podstawiam kubek ceramiczny żeby przechylić fermentor. Prędkość rozlewu jest zadowalająca.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Super że u Ciebie się to sprawdza... ale właściwie co? Stół spawalniczy za dwie dychy?

Sam wężyk Ci nic nie pomógł, tylko chyba wysokość wiadra vs. wysokość butelki - tak rozumiem?

 

Powiem Ci że zdarza mi się butelkować piwko i... nie mam takich problemów, a rurkę przyczepiam do wiadra... pewnie dlatego że nie chcę być jak Kojper, ale jak kto lubi. ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
21 godzin temu, c64club napisał:

W dodatku butelkę trzeba unieść i precyzyjnie trzymać tak aby uruchomić przepływ i nie przydusić go dnem flaszki.

wystarczy obciąć ten bolec który dociskany dnem butelki otwiera zaworek o jakieś 3mm i wtedy nie musisz nic unosić i precyzyjnie trzymać. 

 

rurka z zaworkiem nigdy mi z kranika nie spadła, kranik zawsze okręcam zgodnie z ruchem wskazówek zegara i też mi się nigdy nie rozszczelnił.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też nigdy nie mogłem sobie wyobrazić zaworka podłączonego od razu pod kranik :D Odkąd go mam zawsze podłączam pod wężyk a wężyk wkładam do wiadra. Ostatnio jeszcze ułatwiam sobie zaciąganie piwa: napełniam cały wężyk roztworem oxi, wkładam końcówkę do wiadra z piwem, upuszczam zaworkiem oxi do momentu aż będzie piwo na wylocie, zalewam butelki. Bardzo wygodne jak nie używa się kranika.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj zabutelkowałem jeszcze dwa piwa, dwumetrowym wężykiem. Zbiornik na schodach, butelkowanie w spawalni-browarze. 1,5m słupa piwa robi robotę. Butelka w 3 sekundy a nie w 15. Szykuję sobie miejsce na browar niedzielony ze spawalnią (choć przez nią doświetlwany łukiem UV) i już wiem, że piwo będę butelkowac z górnej półki, prawie 2m słupa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tutaj macie bardzo fajny pomysł na przyśpieszenie/ułatwienie rozlewu, może trochę za większe pieniądze niż 20zł ale myślę że warto. Sam noszę się od jakiegoś czasu aby coś takiego poskładać.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem czy to najlepsze rozwiązanie mateusz. Najpierw nalewa sie to do patelni a pozniej dopiero do butelek trochę to słabe rozwiazanie ze względu na to ze wszystko moze tam wpaść. Tez sie zastanawiam nad jakimś ciekawym systemem "pół automatycznym" jak masz jakies pomysły jak to rozwiązać to mozesz sie podzielić :)

Edytowane przez misiek4251

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Matko Bosko, a to kran+wężyk+zaciskowy stoper_w_najwygodniejszym_miejscu nie wystarczy? U mnie przy wężyku 10/12 to jest chwila moment ;)

 

Dobrze, że zaczynałem od win i miodów, one jednak uczą cierpliwości :D ale patent spoko, zostaję przy swoim ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×