Skocz do zawartości
MisQ

Drożdże Płynne - Pytanie

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć wszystkim!

 

Przyjechały dziś do mnie w paczce od kuriera drożdże od Wyeast'a (płynne).

Niestety jedna paczka podczas transportu była źle zabezpieczona i została przekłuta ta część, która daje pożywkę drożdżom - paczka napuchła.

 

Moje pytanie jest takie, czy takie, napuchnięte drożdże przeżyją mi ze 2 tygodnie w lodówce, czy już umarł w butach?:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
29 minutes ago, MisQ said:

Cześć wszystkim!

 

Przyjechały dziś do mnie w paczce od kuriera drożdże od Wyeast'a (płynne).

Niestety jedna paczka podczas transportu była źle zabezpieczona i została przekłuta ta część, która daje pożywkę drożdżom - paczka napuchła.

 

Moje pytanie jest takie, czy takie, napuchnięte drożdże przeżyją mi ze 2 tygodnie w lodówce, czy już umarł w butach?:)

Hej, 

 

I tak robisz starter.  Miej coś w zanadrzu,  gęstwa albo suchar.  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, MisQ napisał:

Niestety jedna paczka podczas transportu była źle zabezpieczona i została przekłuta ta część, która daje pożywkę drożdżom - paczka napuchła.

Jesteś przekonany, że została przekłuta ta część z pożywką? Żeby pękła naprawdę trzeba precyzyjnie użyć znacznej siły. Pomacaj tam jeszcze czy na pewno jej nie ma. I jak wygląda to "napuchnięcie"? Do granic możliwości czy tak sobie? Zrób zdjęcie najlepiej.

 

Ostatnio z przyczyn niezależnych jedna paczka Wyestów przeleżała mi przez tydzień w temp. 18 C (nie mogłem osobiście odebrać paczki), ale torebka z pożywką była nietknięta. Napuchła trochę i bałem się, że po ptakach. Zapobiegawczo zamówiłem kolejną, starą schowałem jeszcze do lodówki, żeby zastanowić się później co z nią zrobić. Kolejna niestety przyszła równie napuchnięta co poprzednia... 

 

Na I FPW zapytałem naszego guru drożdżowego :)@Daniel() co radzi w takim przypadku i polecił pokręcenie startera o kilkanaście godzin dłużej niż zazwyczaj. Aktywowałem starą paczkę, napuchła jak powinna po kilkunastu godzinach, zrobiłem starter i właśnie piję pyszny owoc pracy tych drożdży, a kolejna warka fermentuje na gęstwie z nich :) 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, Wuuu napisał:

Jesteś przekonany, że została przekłuta ta część z pożywką? Żeby pękła naprawdę trzeba precyzyjnie użyć znacznej siły. Pomacaj tam jeszcze czy na pewno jej nie ma. I jak wygląda to "napuchnięcie"? Do granic możliwości czy tak sobie? Zrób zdjęcie najlepiej.

 

Ostatnio z przyczyn niezależnych jedna paczka Wyestów przeleżała mi przez tydzień w temp. 18 C (nie mogłem osobiście odebrać paczki), ale torebka z pożywką była nietknięta. Napuchła trochę i bałem się, że po ptakach. Zapobiegawczo zamówiłem kolejną, starą schowałem jeszcze do lodówki, żeby zastanowić się później co z nią zrobić. Kolejna niestety przyszła równie napuchnięta co poprzednia... 

 

Na I FPW zapytałem naszego guru drożdżowego :)@Daniel() co radzi w takim przypadku i polecił pokręcenie startera o kilkanaście godzin dłużej niż zazwyczaj. Aktywowałem starą paczkę, napuchła jak powinna po kilkunastu godzinach, zrobiłem starter i właśnie piję pyszny owoc pracy tych drożdży, a kolejna warka fermentuje na gęstwie z nich :) 

 

 

Nie jest napuchnięta do granic możliwości, po prostu trochę napuchła. Niestety przez to nie mogę wyczuć, czy pożywka jest, czy nie ma - nie da się pomacać :)

 

Dzięki za informację, może coś z tego jeszcze będzie, ciekaw jestem tylko w jaki sposób aktywować pożywkę, w takim opakowaniu - skoro nie mogę jej za cholibkę wymacać?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Odświeżając temat, żeby nie zakładać nowego.

 

Drożdże wystartowały na kwasie, który akurat robiłem bardzo ładnie :)

 

Pytanie moje teraz jest następujące. Jeśli zbiorę gęstwę pod następnego kwacha, to wytrzyma ona mi w lodówce około 3-5 tygodni? Jeżeli następne warzenie dopiero będę mógł wykonać w tak odległym czasie, to jest sens w ogóle się bawić w zbieranie gęstwinki?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
23 godziny temu, MisQ napisał:

Odświeżając temat, żeby nie zakładać nowego.

 

Drożdże wystartowały na kwasie, który akurat robiłem bardzo ładnie :)

 

Pytanie moje teraz jest następujące. Jeśli zbiorę gęstwę pod następnego kwacha, to wytrzyma ona mi w lodówce około 3-5 tygodni? Jeżeli następne warzenie dopiero będę mógł wykonać w tak odległym czasie, to jest sens w ogóle się bawić w zbieranie gęstwinki?

Jeśli wszystko było z drożdżami dobrze to wytrzyma, byle cały czas w lodówce w niskich temperaturach.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×