Skocz do zawartości
Daniel()

Rozlew z kega Cornelius do butelek PET, 'carbonation cap'

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano (edytowane)

Cześć, odpowiedziałem w tym poście i dostałem trzy wiadomości/pytania o ten 'carbonation cap' z treści. Nie wiem jak to nazwać po polsku, może głowica do gazowania. Pomyślałem, że napiszę na forum, może komuś się jeszcze taka informacja przyda. Wygląda to tak:

1.thumb.jpg.e888ffe26171fced9ae0ea9d608a18f5.jpg

 

Ustrojstwo dostałem w gratisie do mini reduktora na naboje CO2. Reduktora używam raczej rzadko, tylko jak zabieram mały keg w plener. Za to ta głowica jest po prostu super. Służy mi do przetłaczania piwa pod ciśnieniem do butelek typu PET po wodzie gazowanej. Ważne aby to były butelki po wodzie gazowanej, bo zawsze mają odpowiedni gwint i z łatwością wytrzymują ciśnienie nagazowanego piwa.

 

Kegi trzymam w piwnicy gdzie latem mam około 20 stopni. Aby utrzymać ciśnienie trzeba na reduktorze podnosić ciśnienie, w najgorętsze dni nawet w okolice 1,5 bara. Z kranu by leciało a w zasadzie pieniło się ciepłe piwo. Mało zachęca. Za to za pomocą tej głowicy mogę ją nakręcić na gwint butelki PET. Strzelić CO2 aby wyrównać ciśnienie z tym w kegu. Delikatnie odkręcić głowicę, do momentu delikatnego syczenia, wtedy ciśnienie w butelce będzie ciut mniejsze jak w kegu i nalewające się piwo będzie powoli wypychało gaz. Następnie założyć złączkę z linią piwa i poczekać około minuty na napełnienie litrowej butelki. Nic się nie pieni, strata na wysyceniu prawie żadna. Pod koniec, kwestia wprawy, zdjąć szybko-złączkę, aby pozostały gaz nad lustrem piwa (ten w szyjce) wyrównał się do poziomu atmosfery, odkręcić głowicę i zakręcić kapsel. Taką butelkę mogę schować do lodówki.

 

Urządzenie nie jest bez wad. Wymaga wprawy w obsłudze. Nie ukrywajmy czasem jak się przeoczy moment nalewania i za późno zdejmie linię piwa to piwo wycieknie. Z czasem po prostu moment będzie czuć i nie jest to zbyt duży problem. W moim przypadku samo urządzenie delikatnie przepuszcza na uszczelce (zmieniałem już ją kilka razy, po prostu tak to ma). Wykonane jest, tak mówi producent, ze stali 304. Jednak jak ma długi kontakt ze star-sanem to pachnie trochę żelazem. Gar też mam z 304 i tak nie pachnie. Obstawiam raczej chińską stal. I oczywiście po użyciu trzeba umyć. Podobnie jak szybko-złączki. Tutaj znalazłem takie rozwiązanie jak małe naczynie ze star-sanem i po prostu tam to wrzucam.

 

Zakładam jeszcze krótki wężyk, aby skierować strumień prosto na ściankę butelki. W pierwszej fazie nalewania, zanim ciśnienie się odpowiednio nie wyrówna potrafi lekko spienić. Ten wężyk dość mocno to redukuje. Początkowo używałem wężyka do dna butelki i to był zły pomysł. Przy odkręcaniu się obracał, wzburzał mocno piwo, pieniło się i wyciekało. Skróciłem wężyk do kilku centymetrów i go zagoiłem, aby leciało prosto na ściankę.

 

Poniżej kilka zdjęć:

2.thumb.jpg.3cab1c701c8f1eb815e30e6391012d68.jpg

 

3.thumb.jpg.a6e9673c82ac2d522393ebb5f96c7ae6.jpg

 

4.thumb.jpg.95ded9bbcdaf48802a1a18c383bc0326.jpg

 

5.thumb.jpg.ade29ba651881e9ed12bde7d895d1a26.jpg

 

6.thumb.jpg.7cf66880cf988ac7cf3d696dd08e7b9d.jpg

 

7.thumb.jpg.da19a36161eac12cf1cf9b77e345998a.jpg

 

 

Edytowane przez Daniel()

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No przyznam, że wygląda jak remedium na moje problemy :D. Będę mógł się praktycznie całkiem przerzucić na kegi. 

Pytanko, czy próbowałeś nalewać przez to urządzenie piwo do szklanych butelek?

Rozumiem, że po zdjęciu tej "nakładki" i zakręceniu butelki nakrętką piwo normalnie było gazowane?

Czy używałeś może brązowych butelek pet dedykowanych do piwa itd i czy gwint w nich jest odpowiedni?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
16 minut temu, Ramnic napisał:

No przyznam, że wygląda jak remedium na moje problemy :D. Będę mógł się praktycznie całkiem przerzucić na kegi. 

Pytanko, czy próbowałeś nalewać przez to urządzenie piwo do szklanych butelek?

Rozumiem, że po zdjęciu tej "nakładki" i zakręceniu butelki nakrętką piwo normalnie było gazowane?

Czy używałeś może brązowych butelek pet dedykowanych do piwa itd i czy gwint w nich jest odpowiedni?

AD1) Uwierz mi, na moje również. Wcześniej używałem kranów. Ale bardzo trudno utrzymać je w czystości. Krany teraz zostały dla gości, jest po prostu fajnie znajomym jak przez chwilę mogą poczuć się jak barman.

 

AD2) Jasne, że tak! Bardzo nie polecam. Było sporo sprzątania. Obowiązkowe przebieranie się i prysznic. Bez zbudowania do tego odpowiedniej ramy ściskającej mała szansa, aby tego używać do butelek szklanych. Jak chcesz napełniać butelki szklane to wpisz w google/ali 'counter pressure bottle filler'.

 

AD3) Piwo będzie 'normalnie' nagazowane. Latem trzeba będzie szybciej zakręcać, bo fizyki nie oszukasz. Ale nie jest to żaden problem. Oby nie trząchać butelką i nalewać powoli. Z tej samej zasady działania korzystają w barach jak kupujesz piwo na wynos z nalewka w butelce PET. To jest po prostu 'bieda' rozwiązanie, ale działa :)

 

AD4) Głównie używam tych brązowych. Teraz dzięki koledze @Lasek mam nawet dwie półlitrowe prosto z krainy fiordów, które jedzą mu z ręki. W nawiasie mówiąc świetną APA na szczepie HotHead  mi przysłał w tych butelkach. Piwo śmiało wytrzymało w nich blisko 3 tygodnie i nie miało oznak utlenienia. Ale fakt faktem butelki te 0,5 litra były grubsze od tych standardowych. Piwo nalane do tych 'cienkościennych' zużywam zawsze poniżej tygodnia.

 

Oprócz piwa robię gazowaną wodę chmielową. Z dodatkiem cytryny/trawy cytrynowej a nawet turówki wonnej. Jest to super sprawa na letnie gorące dni.

 

Edytowane przez Daniel()

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

W Polsce można dorwać butelki do kwasu chlebowego 0,5 l, 0,7l i 1l i są one niby odporne na ciśnienie. Tak gdzieś aukcje widziałem, a nie mam czasu szukać. Może one by się sprawdziły dobrze przy rozlewie. Butelki PET w Czechach to norma prawie w każdym browarze tak często je leją.

 

Akurat się dzisiaj pytałem @FurioSan jak to działa bo też to posiada ;) Teraz już wiem, szkoda tylko że pod szklane butelki trzeba by było dodatkowo kombinować z jakimś dociskiem ale pewnie dla niektórych majsterkowiczów to nie problem.

Edytowane przez Undeath

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A jakby tak wykorzystać tą końcówkę do gazowania piwa bezpośrednio w PET coś jak w tym filmie

Tylko niklowane wentyle samochodowe mnie tu nie przekonują, już chyba wolę chińską stal.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja do szklanych butelek rozlewam w dosyć prosty sposób z kegów - kawałek sztywnej, plastikowej rurki wsadzonej w środek korka do balonów. Rurka połączona z kranikiem picnic (za pomocą kawałka szerszej nieco rurki silikonowej) a całość podpięta do kega.

 

I teraz wkładam rurkę w butelkę tak aby była tuż nad dnem, dociskam jedną ręką gumowy korek do szyjki i naciskam kranik drugą. Potem delikatnie zwalniam docisk aby upuszczać ciśnienie. I gitara. Tylko małe ale, że robię to na zimnym piwie (5C) z kega, głównie po to aby zabrać piwo gdzieś w teren. Pewnie na ciepłym piwie piany byłoby więcej - ja mam tak może ze 2 cm w szyjce pod koniec. I na tą pianę daję kapsel - wtedy jest minimum tlenu w szyjce.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
33 minuty temu, Undeath napisał:

W Polsce można dorwać butelki do kwasu chlebowego 0,5 l, 0,7l i 1l i są one niby odporne na ciśnienie. Tak gdzieś aukcje widziałem, a nie mam czasu szukać. Może one by się sprawdziły dobrze przy rozlewie. Butelki PET w Czechach to norma prawie w każdym browarze tak często je leją.

 

Akurat się dzisiaj pytałem @FurioSan jak to działa bo też to posiada ;) Teraz już wiem, szkoda tylko że pod szklane butelki trzeba by było dodatkowo kombinować z jakimś dociskiem ale pewnie dla niektórych majsterkowiczów to nie problem.

Przy rozlewie do szklanej butelki jest pewien problem. Musisz zrobić silikonową uszczelkę, bo średnica butelki szklanej jest większa od średnicy wewnętrznej tej głowicy. Rozlew metodą białkową jest możliwy, pod warunkiem bardzo mocnego schłodzenia piwa, nawet lekko poniżej zera (dla purystów mówimy o skali C). Ale jak dla mnie gra nie warta świeczki. Nie wysyłam piw na konkursy (stare pradawne przysłowie mówi,  jak masz hobby to w cale nie oznacza, że jesteś w tym dobry;) ), przez to nie widzę sensu rozlewu do szkła.

Przy mocno schłodzonym piwie robisz tak. Stawiasz butelkę na ziemię, zakładasz uszczelkę, dociskasz głowicę ciężarem ciała (masa nie rzeźba ;) ) i lejesz. W odpowiednim momencie drugą ręką ściągasz szybko-złączkę. Kilka butelek tak zrobisz. Jak piwo jest ciepłe, cóż idziesz pod prysznic :). W moim małym warsztacie wystarczą mi PET'y.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
36 minut temu, Alexy napisał:

Ja do szklanych butelek rozlewam w dosyć prosty sposób z kegów - kawałek sztywnej, plastikowej rurki wsadzonej w środek korka do balonów. Rurka połączona z kranikiem picnic (za pomocą kawałka szerszej nieco rurki silikonowej) a całość podpięta do kega.

 

I teraz wkładam rurkę w butelkę tak aby była tuż nad dnem, dociskam jedną ręką gumowy korek do szyjki i naciskam kranik drugą. Potem delikatnie zwalniam docisk aby upuszczać ciśnienie. I gitara. Tylko małe ale, że robię to na zimnym piwie (5C) z kega, głównie po to aby zabrać piwo gdzieś w teren. Pewnie na ciepłym piwie piany byłoby więcej - ja mam tak może ze 2 cm w szyjce pod koniec. I na tą pianę daję kapsel - wtedy jest minimum tlenu w szyjce.

Ciut mnie ubiegłeś. Sekretem jest jak napisałeś zimne piwo. Mi prawo Henry'ego, czy też jemu pochodne zafundowało prysznic. Podobno dobre na cerę ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
6 minut temu, Daniel() napisał:

Przy rozlewie do szklanej butelki jest pewien problem. Musisz zrobić silikonową uszczelkę, bo średnica butelki szklanej jest większa od średnicy wewnętrznej tej głowicy. Rozlew metodą białkową jest możliwy, pod warunkiem bardzo mocnego schłodzenia piwa, nawet lekko poniżej zera (dla purystów mówimy o skali C). Ale jak dla mnie gra nie warta świeczki. Nie wysyłam piw na konkursy (stare pradawne przysłowie mówi,  jak masz hobby to w cale nie oznacza, że jesteś w tym dobry;) ), przez to nie widzę sensu rozlewu do szkła.

Przy mocno schłodzonym piwie robisz tak. Stawiasz butelkę na ziemię, zakładasz uszczelkę, dociskasz głowicę ciężarem ciała (masa nie rzeźba ;) ) i lejesz. W odpowiednim momencie drugą ręką ściągasz szybko-złączkę. Kilka butelek tak zrobisz. Jak piwo jest ciepłe, cóż idziesz pod prysznic :). W moim małym warsztacie wystarczą mi PET'y.

 

Nie no Daniel ja wiem, że ta głowica trochę jest bez sensu przy butelkach szklanych ;) I szczerze koszty rosną więc albo inwestycja w nalewarkę przeciwciśnieniową albo beerguna jest jednak optymalna. O temperaturze też wiem, że im niższa tym lepiej dla transferu. Generalnie nalewam mega schłodzone piwo z kranu w butelki to mogę maks 4-5 dni je trzymać w lodówce potem traci już swoje właściwości i szczerze na obecnym etapie mi to nie potrzebne. Cierpi trochę to piwo na niedogazowanie momentami ale aż tak tego się nie odczuwa jak się delikatnie je ogrzeje.


Co do konkursów jak wystawiam piwo to wolę rozlać cała warkę do butelek niż bawić się w nalewanie z kega. Niestety przy przelewniu z kega dużo rzeczy może pójść nie tak - piłem piwa od Macieja z Beerguna i miały niektóre aldehyd więc... Nie wszystko złoto co się świeci. Przemawia do mnie ta końcówka z względu na rozlew piwa do PET na plener i zastanawiam się czy sobie tego nie sprawić.

Edytowane przez Undeath

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Undeath mocno się zgadzam. Piwo nalane przez tą głowicę powinno być wypite szybko właśnie ze względu na tlen. Piwa nalane do peta, które przestały tydzień (nawet w lodówce), smakują inaczej jak te same rozlane na świeżo. Te starsze robią się zauważalnie kwaśniejsze. Dopiero to wyczułem przy próbie porównawczej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

My carbonation cap works with both gas and liquid disconnects, with a little force. Have you tried with the other QD? I primarily use my caps for running sanitizer through lines and my beer gun so I am pressurizing with gas, then swapping to a liquid QD for either of these purposes.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Mibor napisał:

A jakby tak wykorzystać tą końcówkę do gazowania piwa bezpośrednio w PET coś jak w tym filmie

Tylko niklowane wentyle samochodowe mnie tu nie przekonują, już chyba wolę chińską stal.

@Mibor owszem to zadziała, ale nie będzie tanio :). Mam taki mini reduktor i szczerze mówiąc trzeba dwóch naboi 16 gramowych, aby zrobić tylko i wyłącznie wyszynk kega Cornlius. Mój reduktor jest na naboje gwintowane. Minimalnie 5 zł za sztukę. Jeżeli ta pompka z filmu jest na naboje gładkie, to 2 zł za sztukę. Teraz zestawiając to z nabiciem butli 1,5 kg które kosztuje 15 zł. Nie wychodzi wcale tanio przeliczając na jednostkę gazu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Heh, ale po co trzymać takie piwo przelane do butelki pet tydzień w lodówce? Ja sobie wyobrażam, że pada hasło idziemy w plener, więc przygotowuję troszkę wcześniej wszystko i przelewam do petów, trzymam z godzinkę czy dwie w lodówce i gotowe :D. Pojawiał się też problem, gdy miałem dobre piwo w kegu, a chciałem kogoś poczęstować i były kombinacje - z tą końcówką problem znika :). 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Właśnie bardziej mnie przekonuje ta końcówka i butla z co2 a nie pompka rowerowa na naboje z wentylami samochodowymi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, BretBeermann napisał:

My carbonation cap works with both gas and liquid disconnects, with a little force. Have you tried with the other QD? I primarily use my caps for running sanitizer through lines and my beer gun so I am pressurizing with gas, then swapping to a liquid QD for either of these purposes.

@BretBeermann my cap was added as free gift to small gas regulator which I purchased. I tried to connect this cap with black QD, but even when I put lots of pressure it just didn't cooperate. As @Ramnic said It doesn't matter for me, because usually my PET bottle is empty at the latest the next day ;).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak sobie myślę. Staram się zaciekawić naszą piwowarską brać tym co dla nas ważne czyli drożdżami i zbliżającym się I FPD (wybaczcie reklamę, ale Ci którzy mnie znają wiedzą, że mam w niektórych rejonach zakręty umysłowe), a tu taka dyskusja pod kawałkiem metalu :).

 

Boję się pomyśleć co będzie jak wrzucę zdjęcia przerobionego zdezelowanego dystrybutora wody biurowej z OLX na komorę fermentacyjną z regulowaną temperaturą ;).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Daniel() napisał:

Boję się pomyśleć co będzie jak wrzucę zdjęcia przerobionego zdezelowanego dystrybutora wody biurowej z OLX na komorę fermentacyjną z regulowaną temperaturą ;).

... i słusznie :). Dawaj zdjęcia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zakupiłem na aliexpress ten carbonation cap i potwierdzam, super sprawa :D. Obsługa jest banalna, po dwóch butelkach już wszystko idzie gładko (no może czasem mi ucieknie trochę piwa przy zmianie nakrętki :P). Co prawda nie zrezygnuję raczej całkiem z klasycznego butelkowania, ale na pewno bardzo je ograniczę ;). W kegi już się zaopatrzyłem ;p.

Edytowane przez Ramnic

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Ramnic wiele osób podczas I FPD zapoznało się z tą głowicą i zobaczyło jak to wygląda w użyciu. Ci co nie kegowali powiedzieli, że zaczynają już odkładać na instalację. Chyba wszyscy mieli takie odczucia jak Ty. To co nas chyba łączy, to niechęć do mycia i butelkowania ;).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Daniel() Haha, no coś w tym jest przyznam :P, chociaż ja jakichś dużych warek nie robię. Bardziej mnie irytowało kiedy okazywało się, że mam super piwo w kegu i nie mam jak go nim kogoś poczęstować, czy chociażby wziąć ze sobą :/. Druga sprawa jak to czasami piwa w butelkach potrafią być nierówne. Mam kwasa z owocami, który wyszedł świetnie, a za tydzień w innej butelce dawał siarą.

 

Zainteresowałem się też Twoim poradnikiem dotyczącym propagacji drożdży :). Mam zamiar podjąć się tematu, jednak bliżej zimy jak znowu rozpocznę sezon warzelniczy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla ludzi którzy jednak wolą szklane butelki, polecam instalację jak na tym filmie

Nie trzeba wieszać się na butelce całą masą, spokojnie można zabutelkować piwo bez konieczności brania prysznica, mycia podłogi i przemalowania pokoju.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×