Skocz do zawartości
Marsallah

pierwsza warka - wygląd i smak piwa

Rekomendowane odpowiedzi

Przede wszystkim witam wszystkich, to mój pierwszy wpis na forum, które jednak od jakiegoś czasu czytam.

 

Jestem po swojej pierwszej warce (z brewkitu, WES Bursztynowe) robionej "po bożemu". Fermentacja przebiegała na oko (i nos) prawidłowo, a 3 tygodnie od rozlewu (tj. dziś) postanowiłem sprawdzić produkt.

 

Przy otwieraniu kapsla wszystko było ok, uwolniło się sporo (więcej niż przy przeciętnym "kupnym") CO2, ale nic nie dupnęło. Zapach z butelki idący w czerwone owoce lekko.

 

Problem pojawił się po nalaniu do szkła - okazało się, że w butelce (sprawdziłem - nie w każdej!) znajdował się jakiś osad - czy to po prostu drożdże, czy też coś innego? Załączam zdjęcia - z piwem i bez. Wygląda to obrzydliwie...

 

Drugim problemem jest smak piwa - jest ewidentnie mocno nasycone, a jednak jakieś takie wodniste, cienkie.

 

Moje pytania:

 

1. Czym jest ten osad i co z nim począć/jak uniknąć jego tworzenia się na przyszłość?

2. Co mogłem zepsuć w procesie warzenia/fermentacji/rozlewu, co powoduje, że smak jest niesatysfakcjonujący i czy jeszcze coś może się poprawić?

 

W weekend mam w planie zabrać się za drugie piwo, nie chciałbym powtórzyć ewentualnych błędów...

wes1.jpg

wes2.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, Marsallah napisał:

Czym jest ten osad i co z nim począć/jak uniknąć jego tworzenia się na przyszłość?

Wygląda na drożdże. To normalne przy refermentacji. Naucz się nalewać bez osadu. Piwko przed nalaniem do chłodnego na dwa dni, a później nalewjąc zostawiasz w butelce 1 cm piwa.

7 minut temu, Marsallah napisał:

2. Co mogłem zepsuć w procesie warzenia/fermentacji/rozlewu, co powoduje, że smak jest niesatysfakcjonujący i czy jeszcze coś może się poprawić?

Napisz coś o tym jak robiłeś. Wróżek na forum mało. Głownie chodzi o użyte drożdże, ich ilość, oraz temperatury i przebieg fermentacji. Większość baboli powstaje na tym etapie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Gawron napisał:

Wygląda na drożdże. To normalne przy refermentacji. Naucz się nalewać bez osadu. Piwko przed nalaniem do chłodnego na dwa dni, a później nalewjąc zostawiasz w butelce 1 cm piwa.

Napisz coś o tym jak robiłeś. Wróżek na forum mało. Głownie chodzi o użyte drożdże, ich ilość, oraz temperatury i przebieg fermentacji. Większość baboli powstaje na tym etapie.

Ad.1.

OK, poczytam o tym. Do chłodnego, czyli butelkę do lodówki na 2 dni? Dodam tylko, że wybrałem potem drugą butelkę, w której było mniej osadu, ostrożnie nalewałem i nic się nie dostało do szkła. Drożdże - OK, do ogarnięcia.

Ad.2.

Drożdże suche, 1 saszetka S-04, fermentacja 10 dni w temperaturze 20 C (tylko burzliwa) w fermentorze z kranikiem i rurką. Rozlew, kiedy w odstępie 24 h dokonałem 2 pomiarów Blg i były takie same (3 Blg). Wygląd piwa w fermentorze OK - przed rozlewem większość drożdży poszła na dno, piana na powierzchni była znikoma. Cukier do refermentacji dodawałem miarką po 4 g na butelkę 0,5 l.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Marsallah napisał:

Zapach z butelki idący w czerwone owoce lekko.

 

37 minut temu, Marsallah napisał:

temperaturze 20 C

Estrów Ci naprodukowało.  Jak chcesz czystszy profil, to fermentuj w niższe temperaturze.

2 godziny temu, Marsallah napisał:

jest ewidentnie mocno nasycone

 

42 minuty temu, Marsallah napisał:

Cukier do refermentacji dodawałem miarką po 4 g na butelkę 0,5 l.

Dużo cukru do refermentacji, to i wysoko nasycone. Ja daję zazwyczaj 80g na 20 litrów, czyli 2g na butelkę i czasami jest to za dużo, ale zależy co kto lubi. 

2 godziny temu, Marsallah napisał:

a jednak jakieś takie wodniste, cienkie.

 

2 godziny temu, Marsallah napisał:

warce (z brewkitu, WES Bursztynowe)

To jest brewkit, czy ekstrakt niechmielony, bo zgłupiałem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Marsallah napisał:

Drugim problemem jest smak piwa - jest ewidentnie mocno nasycone, a jednak jakieś takie wodniste, cienkie.

Bo przegazowanie piwa powoduje, że staje się ono właśnie wodniste/cienkie. Poza tym jak już było wspomniane za wysoka temperatura fermentacji. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tego kita poprostu rozwodniles, czy gotowales?  Też czyni różnice, ze 20 minut gotowania w 5l wody na kg ekstraktu jest optymalnie .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
7 godzin temu, INTseed napisał:

Przenosiłeś fermentor przed rozlewem?

 

 

Tylko ze schowka, w którym stał, do kuchni.

7 godzin temu, Gawron napisał:

 

Estrów Ci naprodukowało.  Jak chcesz czystszy profil, to fermentuj w niższe temperaturze.

 

Dużo cukru do refermentacji, to i wysoko nasycone. Ja daję zazwyczaj 80g na 20 litrów, czyli 2g na butelkę i czasami jest to za dużo, ale zależy co kto lubi. 

 

To jest brewkit, czy ekstrakt niechmielony, bo zgłupiałem.

Teraz mam już torbę do chłodzenia fermentora - następną fermentację będę prowadził w niższej temperaturze. Cukru do refermentacji też dam mniej.

To brewkit 1,7 l, ten konkretnie. Dodałem do niego drugą puchę 1,7 l ekstraktu niechmielonego.

6 godzin temu, Jankasper napisał:

Tego kita poprostu rozwodniles, czy gotowales?  Też czyni różnice, ze 20 minut gotowania w 5l wody na kg ekstraktu jest optymalnie .

Gotowałem, zgodnie z instrukcją na puszce. Jeżeli chodzi o ilość wody, to pewnie była mniejsza niż 5 l, bo wtedy największym garnkiem w gospodarstwie był siedmiolitrowy, a więc połowę pojemności zajęła zawartość puszek.

 

Dwie rzeczy mnie zaniepokoiły podczas fermentacji - teraz dopiero sobie przypomniałem: po jakimś czasie zorientowałem się, że nie domknąłem szczelnie pokrywy fermentora - była nałożona, ale nie "kliknęła" (ale później przeczytałem, że to w sumie powszechna praktyka na burzliwej). A druga, to że wody do rurki fermentacyjnej musiałem dolewać kilka razy (sklepowej, z butelki), bo gdzieś znikała. Pewnie wyparowywała, ale miałem stracha, że przedostała się do wewnątrz wiadra (czy to w ogóle możliwe?).

Edytowane przez Marsallah
korekta interpunkcji

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
2 godziny temu, Marsallah napisał:

Teraz mam już torbę do chłodzenia fermentora - następną fermentację będę prowadził w niższej temperaturze

Zwróć uwagę na to, żeby była to temperatura piwa, a nie otoczenia.

2 godziny temu, Marsallah napisał:

że nie domknąłem szczelnie pokrywy fermentora

Nic nie szkodzi. Byle robactwo nie wlazło.

2 godziny temu, Marsallah napisał:

bo gdzieś znikała

Czasami fermentacja potrafi być bardzo burzliwa, że wychlapuje z rurki wodę. Może zassać, ale chyba tylko w przypadku mocnego spadku temperatury piwa.

 

Nie ty jeden narzekasz na jakość piwa z brewkitu. Przechodź na ekstrakty z własnym chmieleniem, albo na zacieranie.

Edytowane przez Gawron

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No właśnie w nadchodzący weekend zabieram się za pełnoprawne warzenie, z zacieraniem. Wszystkie surowce już zakupione, akcesoria również, z 30-litrowym garem z nierdzewki na czele. Tylko mi wczorajsza degustacja brewkitowego piwa trochę zmąciła radość z przygotowań do pierwszej naprawdę własnej warki. Brewkit brewkitem, ale jak mi to piwo nie wyjdzie, to się już tym mocniej przejmę...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Gawron napisał:

Zwróć uwagę na to, żeby była to temperatura piwa, a nie otoczenia.

 

OK - termometr wsadzę do środka, do torby, w której jedna bądź więcej butelek z zamrożoną wodą będą chłodzić fermentor. O ile stopni wyższa będzie temperatura piwa? 2-3 C?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Marsallah napisał:

termometr wsadzę do środka,

Najlepiej przykleić sondę termometru do fermentora i zaizolować.

8 minut temu, Marsallah napisał:

ale jak mi to piwo nie wyjdzie, to się już tym mocniej przejmę

Pamiętaj o fermentacji. Zadaj odpowiednią ilość zdrowych drożdży, zadbaj o prawidłowy schemat i temperatury fermentacji, a będzie dobrze. Większoś wad powstaj na tym etapie.

13 minut temu, Marsallah napisał:

30-litrowym garem z nierdzewki na czele

Trochę mały. Mogłeś kupić 36 litrów. Chyba, że już taki miałeś.

Przeczytaj to: 

http://www.beerfreak.pl/7-zasad-dla-poczatkujacego-piwowara/

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gawron, dzięki za (p)odpowiedzi. Podlinkowany przez Ciebie artykuł czytałem, i to nie raz :)

 

Co do gara, to zależało mi na tym, żeby towar zmacać przed kupnem, a poza internetami ciężko dostać taki towar. Udało mi się w końcu dopaść handlarza garami i nabyłem najmniejszy, jaki miał na stanie - obj. 33,5 l, wyskalowany do 30 l. Kapsułowe dno, wygląda solidnie, więc mam nadzieję, że będzie dobrze trzymał temperaturę przy zacieraniu. Większego nie chciałem kupować, choćby dlatego, że boję się trochę o obciążenie płyty indukcyjnej (pod nią jest pusto - szuflady), choć raporty domowych piwowarów warzących na indukcji trochę mnie uspokoiły. Planuję zasyp 8,5 kg słodu, który - jak czytałem - powinien zająć ok. 6 l pojemności gara. Wobec czego, użyję 18-20 l wody do zacierania i 10-12 l do wysładzania, żeby wyjść na te 30 l łącznie. Powinno się udać :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

33,5 litra to już lepiej. Garnek 36 litrów waży może z 300 gram więcej, więc to żadna różnica. Chodzi o zapas miejsca przy gotowaniu. Piwo lubi wykipieć, a w większym garnku masz większy bufor.

27 minut temu, Marsallah napisał:

lanuję zasyp 8,5 kg słodu, który - jak czytałem - powinien zająć ok. 6 l pojemności gara

8,5 kg? Coś chyba pokręciłeś. To zasyp na ponad 20 plato.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I jeszcze jedna rada, unikaj brewkitów i ekstraktów Gozdawa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
32 minuty temu, Marsallah napisał:

 Tylko mi wczorajsza degustacja brewkitowego piwa trochę zmąciła radość z przygotowań do pierwszej naprawdę własnej warki. 

A mówią, że pierwsza warka zawsze smakuje wyśmienicie, choćby nie wiadomo jak była nieudana. Bo jest tą pierwszą ;)

A tak OT, czy Ty jesteś ten Marsallah z forum Kultu?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 hour ago, Marsallah said:

Planuję zasyp 8,5 kg słodu, który - jak czytałem - powinien zająć ok. 6 l pojemności gara. Wobec czego, użyję 18-20 l wody do zacierania i 10-12 l do wysładzania, żeby wyjść na te 30 l łącznie. Powinno się udać :)

 

8.5 kg przy pierwszym zacieraniu to mocne wyzwanie i mocne piwo.... Jesteś pewien, że to nie zasyp na 60l?:D 4.2kg to ładna desitka. Podaj może ten zasyp do konsultacji :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
44 minuty temu, INTseed napisał:

Staraj się nie przenosić fermentora

Dlaczego?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
41 minut temu, Gawron napisał:

33,5 litra to już lepiej. Garnek 36 litrów waży może z 300 gram więcej, więc to żadna różnica. Chodzi o zapas miejsca przy gotowaniu. Piwo lubi wykipieć, a w większym garnku masz większy bufor.

8,5 kg? Coś chyba pokręciłeś. To zasyp na ponad 20 plato.

18,9 Blg, wyliczone na Brewness. Lubię przede wszystkim ciężkie piwa, o konkretnym ekstrakcie i takie chcę sobie uwarzyć.

6 minut temu, Jancewicz napisał:

I jeszcze jedna rada, unikaj brewkitów i ekstraktów Gozdawa

Dzięki za dobrą radę. Ale ja już raczej w ogóle w brewkity nie będę się bawił. Raz, że nie wyszło mi z pierwszą puchą i dwa, że nie miałem z tego wielkiej przyjemności - chodziło tylko o zapoznanie się z procesem (częściowo, oczywiście).

3 minuty temu, peem napisał:

A mówią, że pierwsza warka zawsze smakuje wyśmienicie, choćby nie wiadomo jak była nieudana. Bo jest tą pierwszą ;)

A tak OT, czy Ty jesteś ten Marsallah z forum Kultu?

Może jeszcze poleży i się ułoży...ale wątpię. Mówią też, że warki z brewkitu nie da się zepsuć, a mi coś nie wyszło, mimo że robiłem wszystko CHYBA zgodnie ze sztuką (bo choć, jak Gawron zauważył, temperatura fermentacji mogłaby być niższa, to mieściłem się w zakresie działania drożdży wg info na opakowaniu).

P.S. Tak, kiedyś pisałem na forum Kultu, dawno temu.

1 minutę temu, Jankasper napisał:

 

8.5 kg przy pierwszym zacieraniu to mocne wyzwanie i mocne piwo.... Jesteś pewien, że to nie zasyp na 60l?:D 4.2kg to ładna desitka. Podaj może ten zasyp do konsultacji :D

Marzy mi się mocne piwko z gł. udziałem słodu wędzonego torfem w zasypie (~45 ppm fenoli).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Gawron napisał:

 Zadaj odpowiednią ilość zdrowych drożdży, (...)
 

 

Zamierza(łe)m wykorzystać gęstwę zebraną z brewkitowej warki. Mam ją w 2 słoikach w lodówce. Myślę, że ostatecznie ze 300 ml się uzbiera. Być może wrzucę też jedną saszetkę S-04, bo to silnie ekstraktywne piwo i drożdże będą miały co robić. To dobry pomysł?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz, Marsallah napisał:

To dobry pomysł?

Jak gęstwa, to genialnie. Nie rób takich mocnych piw na sucharach i nie dodawaj tej dodatkowej paczki, bo to strata kasy, a także staraj się używać jak najświeższej gęstwy. Trzy tygodnie to już trochę jest. Na pierwsze zacieranie jednak namawiam na lżejsze piwko, a i gęstwę będziesz miał w lepszej kondycji. 

Przy wysokim ekstrakcie szczególnie pilnuj temperatury, bo drożdże, a zwłaszcza s04 potrafią gwałtownie wystartować. Przed zadaniem schłodź brzeczkę nawet do tych 14 stopni. 

11 minut temu, Marsallah napisał:

to mieściłem się w zakresie działania drożdży wg info na opakowaniu

Olej info na opakowaniu. Szukaj na forum optymalnych temperatur.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 minutes ago, Marsallah said:

Marzy mi się mocne piwko z gł. udziałem słodu wędzonego torfem w zasypie (~45 ppm fenoli).

To rób :D 

Jedno co, to to piwko bedzie do picia jakieś 3 miesiące po uwarzeniu. Wczesniej bedzie pijalne. Nie fermentowałbym tego w temp. otoczenia powyżej 14C przez pierwszy tydzień , bo s4 wnoszą sporo od siebie do piwa. Przy tym Plato mogą Ci nawet w cieple przykryć wedzonke z torfu. Zadbaj też, żeby gestwa miała ta samą temperature szacunkowo co brzeczka. 

No i napowietrz brzeczke tak, zeby piana sięgała wieka fermentora. S04 to dosyć wymagajace drożdże, osobiscie sypnałbym paczkę Danstar Nottingam, ale skoro masz już gestwe... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, Gawron napisał:

Jak gęstwa, to genialnie. Nie rób takich mocnych piw na sucharach i nie dodawaj tej dodatkowej paczki, bo to strata kasy, a także staraj się używać jak najświeższej gęstwy. Trzy tygodnie to już trochę jest. Na pierwsze zacieranie jednak namawiam na lżejsze piwko, a i gęstwę będziesz miał w lepszej kondycji. 

Przy wysokim ekstrakcie szczególnie pilnuj temperatury, bo drożdże, a zwłaszcza s04 potrafią gwałtownie wystartować. Przed zadaniem schłodź brzeczkę nawet do tych 14 stopni. 

Olej info na opakowaniu. Szukaj na forum optymalnych temperatur.

No dobra, to zadam tę gęstwę, a suchych nie. Słody już z tydzień czekają ześrutowane w paczkach na zacieranie, gęstwa jeszcze dłużej, więc nie mam wyjścia - biorę się za bary z mocarzem.

Dzięki za radę ws. schłodzenia brzeczki - zobaczę, ile uda mi się wycisnąć - wstawię fermentor do torby z kilkoma butelkami mrożonej wody i zadam gęstwę następnego dnia.

6 minut temu, Jankasper napisał:

To rób :D 

Jedno co, to to piwko bedzie do picia jakieś 3 miesiące po uwarzeniu. Wczesniej bedzie pijalne. Nie fermentowałbym tego w temp. otoczenia powyżej 14C przez pierwszy tydzień , bo s4 wnoszą sporo od siebie do piwa. Przy tym Plato mogą Ci nawet w cieple przykryć wedzonke z torfu. Zadbaj też, żeby gestwa miała ta samą temperature szacunkowo co brzeczka. 

No i napowietrz brzeczke tak, zeby piana sięgała wieka fermentora. S04 to dosyć wymagajace drożdże, osobiscie sypnałbym paczkę Danstar Nottingam, ale skoro masz już gestwe... 

Nie pali mi się. Tak jak piszę wyżej, skorzystam z rad forumowych fachowców i oleję te S-04. Bałem się trochę o zadawanie gęstwy z piwa, które nie wyszło, ale...infekcji nie złapało, po prostu nie jest smaczne.

 

Tak na marginesie, to odkopałem przed chwilą ten wątek i odrobinę liczę na to, że i moja pierwsza warka się jeszcze ułoży.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, Marsallah napisał:

Bałem się trochę o zadawanie gęstwy z piwa, które nie wyszło, ale...infekcji nie złapało, po prostu nie jest smaczne

Nie będzie to miało żadnego wpływu na smak kolejnego piwa. Zadaje się czasami startery z płynnych o objętości 2 litrów które smakują paskudnie i piwo jest ok.

12 minut temu, Marsallah napisał:

zadam gęstwę następnego dnia.

Dokładnie. Lepiej zadać na drugi dzień, niż do zbyt ciepłej brzeczki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×