Jump to content
Sojer

Krajeński Browar Domowy.

Recommended Posts

Wygrzebałem na browar.biz, więc skopiuję tu.

 

Warka 1

 

Zestaw BA Zimowe Mocne, warzone 21 XI 2005 r.

 

chmielone:

Lubelski 25 g

Marynka 25 g + 25 g

drożdże: Safale S-04

Blg poczatkow 17, końcowe 5.

Butelkowane 14 XII 2005 wyszły 34 butelki

 

Piwo treściwe, acz trafiło się sporo butelek bez gazu. Wina albo miękkich kapsli, albo braku wprawy w kapslowaniu.

 

W piwnicy zostały jeszcze (chyba) 3 butelki. Kolejna degustacja planowana na drugą rocznice butelkowania.

 

Warka 2

 

Piwo Imbirowe Ślubne Ale

(zestaw BA Prawdziwe Ale)

 

Chmiel Lubelski 40 g

Marynka 20 g (dodana 10 min. przed końcem)

Imbir 70 g

Blg początkowe 10, końcowe 4

 

40 butelek (rozlewane 9 I 2006 r.)

W piwnicy została 1 flaszka, czeka na 2 rocznice ślubu (17 VI 2008)

 

po półtora roku od butelkwania piwo bardzo wytrawne, o łagodniejszym niż rok wcześniej aromacie imbiru.

 

Warka 3

 

Ze starego mieszkania

 

Zacierane 28 III 2006

 

Pilzneński 3,2 kg

Monachijski 1,6 kg

Monachijski przypalony 0,2 kg (moczony 10 min. w wodzie o temp. 40 st, wstawiony do piekarnika na 10 min w 80 st., wzrost stopniowy do 160 st i trzymany 25 min, ostatnie 20 min. w temp. ok. 130-140 st.)

zacieranie:

64 st. 30 min

72 st. 30 min

 

Chmiel Marynka 35 g

Lubelski 4 g

drożdże Safale US-56

 

Blg początkowe 14, końcowe 4,5

Refermentacja glukoza 200 g.

wyszło 38 butelek

 

Warka 4

 

5 VI 2006

 

pilzneński 3,2 kg

monachijski 1,6 kg

pilzneński przypalony (jak w warce nr 3) 0,27 kg

 

zacieranie:

56 st. 15 min.

64 st. 30 min.

72 st. 30 min.

 

chmielenie:

marynka 25 g

lubelski 15 g + 25 g

owoce jałowca 3 szt.

goździki 2 szt.

gotowane 30 min, skręcony gaz na 20 min. (zakupy) i dogotowane 20 min.

 

Drożdże Safbrew T-58

fermentowało w trakcie upałów (26-28 st)

 

Blg pocz. 12, końcowe 4

refermentacja glukoza 200 g.

 

butelkowane 1 VII 2006 (41 x 0,5 l + 1 x 0,3 l)

 

Warka 5

 

23 X 2006

 

Pilzneński 1,6 kg

Monachijski 0,8 kg

Carapils 0,5 kg

 

zacieranie:

56 st. 15 min.

64 st. 30 min.

72 st. 30 min.

 

zawalona filtracja (za płytko wetknięty filtrator)

14 l brzeczki 10,5 Blg

 

chmielenie:

Marynka 25 g

Spalter 15 g + 20 g

 

odfermentowało do 4 Blg

 

Butelkowane 18 XI 2006

 

Jak na mój gust przechmielone aromatycznym. Po miesiącu leżakowania było całkiem całkiem, ale im dłużej leżało tym bardziej wyłaził aromat. Po roku da się pić, acz dla mnie zbyt aromatyczne

 

Warka 6 i 7

 

Zacierane 12 III 2007 z myślą o konkursie dziedzictwa kulinarnego. ten sam przepis w warce nr 7 z 22 III 2007

 

pilzneński 4,8 kg

 

zacieranie:

65 st. 45 min.

75 st. 15 min.

 

chmielenie:

Marynka 35 g

Lubelski 5 g + 10 g

 

24 l. brzeczki 12,5 Blg

odfermentowało do 4,5 Blg

refermentacja glukoza 200 g

 

Bardzo treściwe piwo o lekkiej goryczce.

Zdobyło I nagrodę na IV Powiatowym Konkursie Dziedzictwa Kulinarnego "Smaki Krajny i Pałuk" w Witosławiu oraz wyróżnienie w konkursie Nasze Kulinarne Dziedzictwo w Przysieku k. Torunia.

 

Warka 8

 

1 X 2007

 

pszeniczny jasny 2 kg

pilzneński 1,5 kg

carahell 0,25 kg

 

dekokcja dwuwarowa

 

45 st. 15 min

53 st. I dekokt (63 st. 10 min, 72 st. 10 min, 100 st. 15 min)

63 st. II dekokt (72 st. 10 min, 100 st. 15 min)

72 st. 35 min.

78 st. i filtracja

 

chmielenie Lubelski 20 g + 10 g

 

drożdże Safbrew WB-06

 

Blg początkowe 12,5, końcowe 3,5

refermentacja glukoza 170 g (na 33 butelki 0,5 l)

 

Warka 9

 

8.12.2007

 

Monachijski 2 kg

Pale ale 1 kg

Pilzneński 1 kg

Carared 0,35 kg

Melanoidynowy 0,35 kg

laktoza 0,25 kg

cukier kandyzowany 0,3 kg

curacao 20 g

mech irlandzki 5 g

marynka 25 g

lubelski 20 g

 

zacieranie 73oC 30 min. w 15 litrach wody

 

Chmielenie:

marynka 60 min.

laktoza, cukier, mech, curacao 15 min

lubelski 10 min.

 

Wyszły 22 litry 14oBlg

drożdże Sawbrew S-33

Cicha start przy 8oBlg, koniec przy 7,5oBlg

rozlew 10.01.2008

refermentacja glukoza 200 g, wlane do 39 butelek 0,5 l

 

Warka 10

 

23.02.2011

Czerwony Baron

 

melanoidynowy 1 kg

monachijski 1,2 kg

pilzneński 1,6 kg

marynka 40 g

lubelski 40 g

 

Zacieranie:

62oC 30 min

72oC 25 min

 

marynka 60 min

lubelski 20 min

 

Wyszło 18 l, 12,5oBlg, zeszło do 4,5oBlg

rozlane 12.04.2008,

refermentacja glukoza 180g

 

 

Warka 11

Pszeniczne

 

(Po długiej przerwie warzę. Weronika wymyśliła drzemkę o 8.45 więc skorzystałem z okazji. Drzemka trwała tylko 40 minut, więc warzenie z 19-miesięcznym dzieckiem niemalże na ręku).

 

Szczegóły warki w wolnej chwili.

 

Słody:

Pszeniczny 3,0 kg

Pilzneński 1,5 kg

Carahell 0,5 kg

 

Zacieranie: Dekokcja dwuwarowa

 

44°C 15 min.

53°C start dekokcji 63°C 10 min.; 72°C 10 min.; 100°C 15 min.

63°C start dekokcji 72°C 10 min.; 100°C 15 min

72°C 30 min.

 

Chmielenie 60 minut

Aromatyczny Perle

15 g od 0 min.

10 g od 45 min.

5 g od 55 min.

 

Ekstrakt 12°Blg

Objętość brzeczki 21 l

 

Drożdże: gęstwa Wyeast 3068 (dzięki Coder)

 

Zabawę skończyłem ok. godz. 16.30 (wliczając sprzątanie).

Edited by Tomek-Pasieka

Share this post


Link to post
Share on other sites

A z ciekawostek (bo pewnie powiecie, że wydajność kiepska) słód pszeniczny kupiłem ześrutowany i przeleżał w domu od ubiegłej wiosny.

Zabierając się dziś za robotę zauważyłem..., że nie był samotny. Zagnieździł się w nim wołek zbożowy... Powstaje pytanie czy był wcześniej, czy też wygryzł dziury w worku, wlazł i się rozmnożył. W worku były 2 otwory. Jeden ok. 0,25 cm kw. drugi ok. 1 cm kw. Klasycznie wygryzione. Żadne rozdarcie.

 

No, ale bez stresów. Przerwa białkowa była, więc wołki się przerobiły :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dlaczego szczelnie zamykasz fermentator? Na burzliwej jedynie się kładzie na fermentator przykrywkę. Nie należy szczelnie zamykać. Nie mogę sobie wyobrazić co by było jakby teraz wieczko odstrzeliło :) Zamach bombowy :beer:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Warka 11

Pszeniczne

 

(Po długiej przerwie warzę. Weronika wymyśliła drzemkę o 8.45 więc skorzystałem z okazji. Drzemka trwała tylko 40 minut, więc warzenie z 19-miesięcznym dzieckiem niemalże na ręku).

To jest Twoja warka nr 11 czy pierwsza od Weroniki ??

Share this post


Link to post
Share on other sites

Warka 11, pierwsza od czasów remontowo-przeprowadzkowych, a zarazem od czasu urodzenia Weroniki.

 

A fermentor zamknąłem szczelnie ze względu na Weronikę. Jak znam życie zamieszałaby w nim, albo coś wrzuciła. Hmmm ale spróbuję go rozszczelnić w niedostępnym miejscu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zabutelkowane. Zostało na 4°Blg.

Do refermentacji 200 g glukozy.

Niestety po otwarciu fermentora ukazał się niezbyt miły widok...

Piwo lekko kwaskowe, w sumie nie bardziej niż był poprzedni weizen na WB-06.

Poczekamy, zobaczymy...

Share this post


Link to post
Share on other sites
infekcja \

 

szkoda zachodu

 

kanał :D

Rozlewałem po zachodzie, ok. północy, więc zostawię :D Wylać zawsze można.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Warka 12 "Hohenwalder weissbier"

 

(właśnie zdałem sobie sprawę, że to 3 warka zacierana dekokcyjnie..., odliczając dwie warzone z niechmielonych ekstraktów robi się ciekawie, bo przecież leniwy jestem i zazwyczaj nie lubię się tak babrać)

 

słód pszeniczny 2,0 kg

słód pilzneński 1,0 kg

słód carahell 0,5 kg

 

Zacieranie:

44°C 15'

53°C 20'

63°C początek dekokcji:

72°C 10'

100°C 15'

73°C 20'

78°C 10'

 

Chmiel Perle 20 g (10 +5 +5)

 

11,5°Blg

15,5 l

 

Drożdże WB-06

Edited by Tomek-Pasieka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Warka 11 w 2 tygodnie po butelkowaniu. Wysycenie mizerne, brak piany. Mętne. Lekka kwaskowość. Poczekamy, zobaczymy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Warka 13

Piwo Jarmarczne

(styl grodziskie)

 

Warzone pokazowo na Jarmarku św. Wawrzyńca

 

Słody:

 

Pszeniczny 1,0 kg

Wędzony 1,5 kg

Carapils 0,14 kg (suszony w dymie kominkowym)

 

Zacieranie

start w 6 l

37°C 30 minut

dolane 3 l wrzątku (zacier trzeba było dodatkowo dogrzać)

63°C 20 minut

dolane 4 l wrzątku

72°C 15 minut

dogrzane do 78°C i do filtracji

 

wysładzanie:

3 x 3 l

 

Chmielenie w dwóch ratach

Lubelski 25 g od początku

25 g od 60 min.

w 75 min 5 g mchu irlandzkiego

Koniec w 85 min

 

Chłodzenie w fermentorze zanurzonym w fontannie ;)

 

Druga tura po przywiezieniu brzeczki do domu (dolałem 5 litrów wody - taboret tak intensywnie gotował, że w pierwszej turze chmielenia odparowało ok. 7 l brzeczki)

10 min z dodatkiem 5 g chmielu Perle

 

Po ostudzeniu dolałem ok. 3 l wody. Wyszło 17 l o gęstości ok 8°Blg

 

Drożdże Safbrew S-33

 

Piwo pewnie pójdzie na konkurs grodzisza. Taki jest plan, czas go zweryfikuje.

 

Obawiałem się trochę plenerowego warzenia, ale poszło całkiem sprawnie. Jedynym problemem był brak możliwości wpięcia się z chłodnicą. Mycie sprzętu dało się uskutecznić po powrocie do domu. Zastanawiam się nad dużo głębszym wysładzaniem, ewentualnie dolewaniem wody przed chmieleniem. Taboret gazowy jest bardzo wydajny i odparowują kosmiczne ilości wody z brzeczki.

Edited by Tomek-Pasieka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Warka 11 - kicha.

 

Kompletny brak gazu (słychać lekkie tssyt, zero wysycenia) i piany. Butelkując lałem prawie do pełna, zostawiając ok. 1 cm.

Wszystkie flaszki otworzyłem, zlałem z całej szyjki i wstrzyknąłem do każdej 5-7 ml roztworu cukru (200g).

 

Zastanawiam się nad przyczyną braku gazu. Albo to kwestia zbyt dużej ilości piwa w butelkach, albo ich dezynfekcji (wstrzyknięcie Oxi i postawienie butelek szyjką do góry. Nie ociekły i może przez to?).

 

Czuć lekką kwaskowość, ale bardziej pszeniczną niż zakażeniową.

 

Zobaczymy co będzie dalej.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wszystkie flaszki otworzyłem, zlałem z całej szyjki i wstrzyknąłem do każdej 5-7 ml roztworu cukru (200g).

kolejne 200 g na 20 litrów? moim zdaniem to wina drożdży i właśnie stałeś się pretendentem do skrzynki granatów... I zanim zacząłbym zabawę ze wszystkimi butelkami zrobiłbym test na na 2-3 butelkach dodając: cukier, gęstwę, cukier i gęstwę.

 

Musisz teraz pilnować tego interesu bo jak drożdże przerobią te 300 g które pewnie zostało w tych 20 litrach ot nie będzie przyjemnie...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Test zrobiłem.

Tydzień po pierwszym butelkowaniu było czuć słodkość z glukozy. Później już nie.

Ze cztery dni temu wrzuciłem łyżeczka cukru i zakapslowałem. Jakoś rewelacyjnego nagazowania nie zauważyłem, w przeciwieństwie do innego pszeniczniaka na suchych drożdżach, który po tygodniu od rozlewu był pięknie nagazowany.

Będę kontrolował postępy w butelkach.

Share this post


Link to post
Share on other sites
w przeciwieństwie do innego pszeniczniaka na suchych drożdżach, który po tygodniu od rozlewu był pięknie nagazowany.

WB-06? na tych drożdżach już po 3 dniach piwo jest świetnie nagazowane. Ja czasem robię taki myk że jak mam obawy co do nagazowania, przed rozlewem, dolewam troszkę gęstwy Lagerowej o jakimś neutralnym charakterze. Dzięki temu nie mam żadnego problemu z nagazowaniem wystarcza 3-4 dni, a wpływ na smak jest niezauważalny, przynajmniej na moim poziomie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Grodzisz Jarmarczny

Przelany. Całość trafiła do beczki o poj. 6 czy 8 m sześciennych. Wywóz do utylizacji bodajże we wtorek.

Oby to było jedyne tak szybkie zlewanie piwa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

a nie mówiłem że piwa pokazowe słabo wychodzą? Tobie gorzej wyszło moje przynajmniej przy pewnym samozaparciu można wypić... hmm w sumie dawno nie próbowałem jak się uleżało, pójdę po butelkę ;)

 

Otworzyłem po 2 miesiącach nadal 0 gazu, klarowność się poprawiła ale w smaku nadal nie jest dobre, co prawda to był eksperyment z przyprawami, w smaku jest piecząco-kwaśno-korzenny. Jakby miało gaz to może nawet by było do wypicia... Zobaczymy ile uda mi się wypić :)

Edited by wsaczuk

Share this post


Link to post
Share on other sites
a nie mówiłem że piwa pokazowe słabo wychodzą?

Mówiłeś :)

Siedzę i zastanawiam się gdzie był błąd. Parę typów mam:

- dolanie po chmieleniu 2 l nieprzegotowanej wody z tesco

- skok temperatury w ostatnich dniach

- niedomknięty fermentor (mogłem lepiej wlać w ten z rurką).

 

Trudno. Trzeba porządnie zdezynfekować sprzęt i warzyć dalej.

Była to warka nr 13. I nie bądź tu człowieku przesądnym. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

widzisz ja chmieliłem w domu, to może dlatego lepiej mi wyszło bo, się wybiły trochę te bakterie podczas chmielenia. Co prawda Ty też gotowałeś po powrocie do domu. A umyłeś fermentor po chłodzeniu w fontannie? Bo nawet nie chce myśleć co tam mogło pływać..

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na pewno zalałem go oxi, zastanawiam się czy szorowałem go z zewnątrz... Jak pisywali starożytni Hic iacet est

Rano porządnie wyszoruję sprzęt.

Share this post


Link to post
Share on other sites

no właśnie też się zastanawiałem że ten syf na zewnątrz mógł zostać. A potem sobie wpełznął do środka. Ja teraz robię przerwę w warzeniu bo za dużo kwasów mi wyszło, wywalam gęstwy, umyłem lodówkę porządnie, teraz umyje fermentory i warzelnie i zakładam lampę uv.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.