Skocz do zawartości
verth

RIS na jednej saszetce US-05

Rekomendowane odpowiedzi

Hej. Dzisiaj warzę swoje drugie piwo. Chcę zrobić RIS-a 26 BLG. 9 litrów. Planuję uwodnić suche drożdże a następnie po jakichś 2 h od uwodnienia wlać do nich trochę wody z cukrem, by je pobudzić, po kolejnych 2 h planuję taką miksturę wlać do fermentora. Ma to sens? Drożdże wystartują mi piwo?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Odpuść sobie cukier prosty.... Drożdżom nie powinno się podawać zwykłego  cukru  na początku bo mogą za bardzo się "rozleniwić i nie chcieć potem jeść innych cukrów zawartych w brzeczce . Ten efekt  jest gdzieś opisany i nawet ma swoją nazwę... (jak znajdę to podrzucę)

Już se przypomniałem ( efekt glukozowy)  :)

 

 

Uwodnij drożdże normalnie i dodaj do fermentora, jedna paczka na 100% wystarczy. Dobrze natleń....

Edit:

Możesz jeszcze odebrać trochę gotującej się brzeczki i dodać do uwodnionych drożdży (ostudzonej) lub uwodnić je w tej brzeczce (tzn. zrobić starter) ale nie wiem czy jest to konieczne przy takiej ilości, choć na pewno pozwoli drożdżom przystosować się do nowego środowiska i namnożyć. Brzeczke do startera rozrób z przegotowaną wodą tak żeby mieć 7 10 blg.

 

Ja robiłem RIS na US- 05 i rozsypałem po powierzchni i też ruszyło... było tego 20 kilka litrów i ekstrakt koło 25blg (nie pamiętam ile konkretnie czego, bo wtedy jeszcze pisałem na kartkach i niektóre zagubiły się) ale dzisiaj już bym tak nie ryzykowal :)

Edytowane przez Carlito

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie trzymaj drożdży dłużej niż 20 minut bez żarcia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
2 godziny temu, verth napisał:

Drożdże wystartują mi piwo?

Czy wystartują to jedno pytanie. Czy przefermentują z dobrym skutkiem to drugie. Policz ile drożdży jest Ci potrzebne (https://www.brewersfriend.com/yeast-pitch-rate-and-starter-calculator/) i podejmij decyzję a nie bazuj tylko na opiniach z forum.

edit: wg.tego kalkulatora wydaje się, że bedzie ich za mało. Wiem, że na poziomie drugiej warki  to denerwujące pytanie, ale czy nie lepiej zrobić najpierw cienkusza: 10 litrów, 10 blg, dowolne chmielenie, szybko przefermentowane, szybko gotowe do wypicia (i inne korzyści) a całą gęstwę dać do potworka gotowego do picia na jesień/ zimę?

Edytowane przez zasada

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zasada już za późno, bo jestem aktualnie w fazie gotowania. Mam 2 saszetki US-05. Może wrzucę jedną, a jak będą problemy to zrobię jakiś starter z drugiej saszetki?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

A może zrobię starter od razu? Do uwodnionych drożdży dam np 200 ml tylnej brzeczki (ok 10 blg) na 5 h przed zasadniem. Ma to sens?

Edytowane przez verth

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Dlatego warto się przygotować przed wzięciem się za robotę.

Ja powiem tak: albo uwodnij 2 saszetki, zadaj i miej nadzieję na dobre piwo albo rozcieńcz brzeczkę dwukrotnie po uwarzeniu, zadaj jedna saszetkę czyli zrób "po prostu" stouta a do RISa użyj gęstwy.

Ale wiesz:
26735b3a0a071b37336a863a2a7131fd.jpg

Edytowane przez zasada
Donald zamiast Kanye

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

czyli mój pomysł na zrobienie startera z jednej saszetki nie ma sensu? trochę tego nie rozumiem dlaczego potrzeba ileś tam a ileś tam drożdży skoro przecież one się rozmnażają w piwie. czyli co, w takiej gęstej brzeczce nie rozmnożą się z 100 mln do 300 mln (wartości przykładowe)? dziwne to, tym bardziej, że wystarczy się zagapić, by zakazić całą brzeczkę (skutecznie) dzikimi drożdżami z powietrza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
15 minut temu, verth napisał:

zrobienie startera z jednej saszetki nie ma sensu

Nie masz na to czasu. Już gotujesz brzeczkę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
23 minuty temu, verth napisał:

czyli mój pomysł na zrobienie startera z jednej saszetki nie ma sensu? trochę tego nie rozumiem dlaczego potrzeba ileś tam a ileś tam drożdży skoro przecież one się rozmnażają w piwie. czyli co, w takiej gęstej brzeczce nie rozmnożą się z 100 mln do 300 mln (wartości przykładowe)? dziwne to, tym bardziej, że wystarczy się zagapić, by zakazić całą brzeczkę (skutecznie) dzikimi drożdżami z powietrza.

Generalnie przed rozpoczęciem warzenia tak wymagającego piwa jak RIS warto by poznać jakieś podstawy. Choćby po to żeby się dowiedzieć że RIS na drugą warkę to jest bardzo słaby pomysł. Polecam mniej oglądać Kopyry i mniej słuchać jego zachwytów nad RISami i jakie to jest uberpiwo, a więcej czytać forum i artykułów na temat piwowarstwa *domowego*(w odróżnieniu od piwnej publicystyki)

 

A bardziej ad meritum, drożdże rozmnażając się produkują różne niepotrzebne rzeczy (estry), zużywają mnóstwo tlenu, którego w brzeczce może nie być wystarczająco dużo, rozmnażanie zabiera czas wobec czego opanowanie środowiska następuje później, co otwiera okazję do zakażenia. Ot, kilka pierwszych z brzegu powodów żeby zadać ODPOWIEDNIĄ ilość drożdży.

Zakażenie dzikimi drożdżami nie polega na tym że jedna komórka (czy inna mała ilość) dzikich drożdży przefermentowuje ci całe piwo, więc argument kompletnie nietrafiony.

Edytowane przez dirk gently

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moje warzenie RIS-a jest wynikiem wnikliwej analizy swoich zasobów (starzejący się ześrutowany słód) i nie jest to rzucanie się na wiatraki przez nic niewiedzącego noobka pod wpływem jakiegoś youtubera. Pytam jak rozwiązać konkretny problem, a nie w jaki sposób zrobić RIS-a by na pewno wyszedł. Marnowanie całego dnia by zrobić 9l jakiegoś ejla 12 blg to dla mnie strata czasu. Gdybym miał wybicie 40 l to co innego, ale w moim przypadku (gdy warzę warki degustacyjne) mija się to z celem. Przy pierwszej warce drożdże ruszyły mi po godzinie od ich zadania do brzeczki, więc myślę, że chyba jednak starter 5 h ma jakiś sens, czy jednak nie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
25 minut temu, verth napisał:

by zrobić 9l jakiegoś ejla 12 blg to dla mnie strata czasu

to warz 20 litrów, a jeszcze szybciej kupić w sklepie...

25 minut temu, verth napisał:

Przy pierwszej warce drożdże ruszyły mi po godzinie od ich zadania do brzeczki,

a jaka była temp brzeczki przy zadaniu drożdży?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
24 minuty temu, verth napisał:

Pytam jak rozwiązać konkretny problem, a nie w jaki sposób zrobić RIS-a by na pewno wyszedł.

Wyżej dali Ci rozwiązanie. Daj 2 paczki. Lepszy lekki overpitching, niż ryzykować, że takie piwo może nie wyjść. Szkoda słodów i chmielu. 

25 minut temu, verth napisał:

Marnowanie całego dnia by zrobić 9l jakiegoś ejla 12 blg to dla mnie strata czasu.

Dobrym RISem tego lata się raczej nie uraczysz. Zdecydowanie lepiej było Ci zrobić solidną APA, na czerwiec byś miał jak znalazł dobre, pijalne piwko. Skoro warzenie piwa "jakiegoś ejla" jest stratą czasu i pijesz/warzysz piwa "degustacyjnie" to może lepiej iść do multutapu i się w spokoju napić piwa jakie chcesz, a nie się martwić, czy RIS wyjdzie, czy nie..?

 

29 minut temu, verth napisał:

Przy pierwszej warce drożdże ruszyły mi po godzinie od ich zadania do brzeczki

Piwo robiłeś na kveikach? Czy zadałeś drożdże ejlowe to brzeczki o wysokiej temperaturze? 

 

29 minut temu, verth napisał:

więc myślę, że chyba jednak starter 5 h ma jakiś sens, czy jednak nie?

Skoro masz 2 paczki sucharów to po co robić starter? Ma to szanse powodzenia, być może na mieszadle drożdże zaczną się rozmnażać i zaczną dominować środowisko, będzie ich ciut więcej niż w paczce sucharów. Jednak moim zdaniem nie sensu. 

 

PS. Jakie masz warunki do fermentacji? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lepiej zrobić dobrze 9l jakiegoś ejla 12blg niż 9l spieprzonego Risa ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dodałem drożdże ejlowe do brzeczki o temp 25-27'C a następnie włożyłem fermentor do styropianu z lodowymi petami. gdzie w kilka godzin temp spadła do 19'C a później do 17'C. Warunki fermentacji? mogę w moim styropianowym pudle zejść z temp nawet do 4-5'C. przy pierwszej warce utrzymywałem temp. w przedziale 16-19'C przez całą burzliwą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Dr_Herman napisał:

Lepiej zrobić dobrze 9l jakiegoś ejla 12blg niż 9l spieprzonego Risa ;)

jak dla mnie lepiej podjąć próbę zrobienia RIS-a, który ma szanse powodzenia, niż walnąć 12 blg ejla. Asekuracyjne podejście widać po wielu początkujących piwowarach, którzy warzą pierwsze warki z brewkitów. Sorry, ale dla mnie warzenie z puszek, to jak robienie rosołu zalewając wrzątkiem zupkę chińską (nawet jeżeli da się zjeść, to nie można się tym chwalić).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Będzie dobrze. Powodzenia :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
3 godziny temu, verth napisał:

trochę tego nie rozumiem dlaczego potrzeba ileś tam a ileś tam drożdży skoro przecież one się rozmnażają w piwie. czyli co, w takiej gęstej brzeczce nie rozmnożą się z 100 mln do 300 mln

Drożdże potrzebują optymalnych wartości ekstraktu w stosunku do objętości i ilości zadanych komórek. Idąc dwoim tokiem myślenia to wystarczyło by zadać szaszetkę drożdzy niezależnie od objętości i ekstraktu i będzie ok. Kolega @Daniel() mógłby wytłumaczyć Ci to dokładniej. 

Do risa jak już dajesz suche to daj dwie saszetki. Z us05 problemy są ostatnio.

 

Edit.

Tem wątek sobie przeczytaj. Trochę Ci wyjaśni.

 

Edytowane przez Gawron

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
11 godzin temu, verth napisał:

dodałem drożdże ejlowe do brzeczki o temp 25-27'C a następnie włożyłem fermentor do styropianu z lodowymi petami. gdzie w kilka godzin temp spadła do 19'C a później do 17'C.

Nic dziwnego, że w godzinę wystartowały :-) pewnie piwo wyszło pyszniutkie :-P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
15 godzin temu, verth napisał:

jak dla mnie lepiej podjąć próbę zrobienia RIS-a, który ma szanse powodzenia, niż walnąć 12 blg ejla. Asekuracyjne podejście widać po wielu początkujących piwowarach, którzy warzą pierwsze warki z brewkitów. Sorry, ale dla mnie warzenie z puszek, to jak robienie rosołu zalewając wrzątkiem zupkę chińską (nawet jeżeli da się zjeść, to nie można się tym chwalić).

Może to nie asekuracyjne podejście tylko realna ocena swoich możliwości? Niechęć do inwestowania w sprzęt kiedy się nie wie czy to będzie trwałe hobby? Piwowar i tak robi tylko brzeczkę, w jaki sposób ją zrobi jest trochę drugorzędne, piwo robią drożdże stąd tak ważne żeby zadać ich wystarczająco dużo. Może dlatego "asekuracyjni" piwowarzy często mają lepsze wyniki niż ci, którzy robią RISy jako drugą warkę (nic osobistego, takich osób jest mnóstwo). 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
Dnia 1.05.2018 o 17:01, verth napisał:

dlaczego potrzeba ileś tam a ileś tam drożdży skoro przecież one się rozmnażają w piwie. czyli co, w takiej gęstej brzeczce nie rozmnożą się z 100 mln do 300 mln (wartości przykładowe)? dziwne to, tym bardziej, że wystarczy się zagapić, by zakazić całą brzeczkę (skutecznie) dzikimi drożdżami z powietrza.

To jest bardzo trudne pytanie. Przydałby się mikrobiolog i mówię tutaj zupełnie poważnie. Niestety Ci przestali się jakiś czas temu udzielać. Spróbuję Ci odpowiedzieć z punktu widzenia piwowara domowego. Może po części mi się uda. Po pierwsze wiele komórek może po prostu umrzeć po zaszczepieniu brzeczki. Wrzucasz drożdże do brzeczki o gęstości 26°P. Na komórki zaczyna działać relatywnie duże ciśnienie osmotyczne. W wielu przypadkach membrana komórkowa tego nie wytrzyma i przepuści do środka cząsteczki, których drożdże nie są wstanie metabolizować.

Te które przeżyły nie będą miały wcale lepiej. Nie ukrywajmy, każde nasze piwo jest zainfekowane. Wiele razy było to podkreślane na forum. Brzeczka jest bogata w cukry, alkoholu jeszcze nie ma, ma również relatywnie wysokie pH. Jest to dość przyjazne środowisko dla bakterii. Co więcej, bakterie namnażają się o wiele wiele szybciej aniżeli takie eukariotyczne drożdże. Konkluzja - ryzyko infekcji bardzo mocno wzrasta. Zatem odpowiednia ilość drożdży jest potrzebna do szybkiego zdominowania środowiska. W wyniku fermentacji alkohol i obniżające się pH będzie środowiskiem nieprzyjaznym dla bakterii. Ale oprócz bakterii mogła Ci wpaść pleśń albo coś z rodzaju Dekkera, potoczna nazwa dla nas piwowarów to Bratki (nazwy Bratki używają piwowarzy raczej w kontekście pozytywnym, te z powierza nie zawsze są przyjazne. Mam nadzieję, że nie mylę znowu taksonomii. Nie do końca jeszcze to rozumiem). Mają się świetnie, ze względu na łatwiejszy start. Tutaj jest to super opisane.

To jeszcze nie koniec. Drożdże, by się rozmnażać muszą mieć tlen (lub musisz zaszczepić taką ich ilość, aby dały radę bez tlenu, w domowych warunkach mało realne). Tlen jest potrzebny, aby powstały sterole i nienasycone kwasy tłuszczowe, niezbędne do budowy membran komórkowych . W brzeczce o wysokim ekstrakcie tlenu jest po prostu mało. Znowu drożdże mają pod górkę. Nie będą miały ochoty pączkować (chociaż nadal są w stanie). A te komórki które powstaną nie będą w pełni witalne.

To jeszcze nie koniec wad zdania zbyt małej ilości drożdży (ang. underpitching). Idąc dalej. Drożdże oprócz etanolu i dwutlenku węgla wytwarzają również inne produkty fermentacji. Wiele z nich są w stanie później jakoś 'dojeść'. No chyba, że drożdży jest za mało (akurat tak często się składa przy 'underptchingu' ;) ), a tych produktów za dużo. W piwie powstaną (przynajmniej jest na to duża szansa) aldehydy, dalej alkohole fuzlowe, estry, mocno wyczuwalne związki siarki.

 

Zerknij jeszcze na ten artykuł. Pośrednio odpowiada na Twoje pytanie.

 

 

Edytowane przez Daniel()

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dnia 5/1/2018 o 17:01, verth napisał:

czyli mój pomysł na zrobienie startera z jednej saszetki nie ma sensu? trochę tego nie rozumiem dlaczego potrzeba ileś tam a ileś tam drożdży skoro przecież one się rozmnażają w piwie. czyli co, w takiej gęstej brzeczce nie rozmnożą się z 100 mln do 300 mln (wartości przykładowe)? 

Rozmnażają się do momentu, do którego pozwalają im na to warunki środowiskowe, a nie do momentu, w którym profil sensoryczny piwa będzie najlepszy. Drożdży interesuje tylko i wyłącznie własne przetrwanie i przedłużenie trwania gatunku. Jak zresztą wszystkie inne organizmy żywe na świecie. Profil smakowy piwa bardzo rzadko idzie za tym w parze. 

 

Dnia 5/1/2018 o 17:01, verth napisał:

 dziwne to, tym bardziej, że wystarczy się zagapić, by zakazić całą brzeczkę (skutecznie) dzikimi drożdżami z powietrza.

Doczytaj sobie ile potrzeba komórek Brettanomyces, a ile Saccharomyces, żeby wpłynąć na smak piwa. Podpowiem, że są to wartości liczone w tysiącach kontra wartości liczone w miliardach. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×