Skocz do zawartości
Bimber_S

Dodawanie kostki dębowej

Rekomendowane odpowiedzi

Mam pytanie do bardziej doświadczonych piwowarów w kwestii dodawania kostki dębowej. A mianowicie czy ta kostka pływa po powierzchni czy tonie? Pytam bo miałem już nieprzyjemną sytuację ze po dodaniu dodatku który wystawal nad powierzchnię piwa wdała się pleśń i poszło wszystko do kibla. Drugie pytanie mam czy jest sens macerować takie kostki lub płatki np. W whisky czy winie? Czy jest to potem odczuwalne w piwie, czy raczej to drewno odda swój aromat i smak do płynu w którym jest macerowane?

 

Wysłane z mojego ASUS_Z017D przy użyciu Tapatalka

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zalecam macerację w mocnym alko. Kostka nasiąknięte i szybciej opadnie na dno i dodatkowo to jakaś dezynfekcja.

Wysłane z mojego Redmi 4A przy użyciu Tapatalka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Różnie się zachowują. Większość opada, ale u mnie przeważnie kilka sztuk unosi się do góry. Maceracja jak najbardziej ma sens.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Różnie się zachowują. Większość opada, ale u mnie przeważnie kilka sztuk unosi się do góry. Maceracja jak najbardziej ma sens.
Czy wyciągasz te pływające czy zostawiasz? Drążę temat cały czas pod kątem ew. pleśni. Planuję dodać kostkę do flandersa który będzie stał na cichej ok pół roku i dlatego wolę przewidzieć jak najwięcej ew. źródeł zakażeń aby nie było bólu z powodu konieczności wylania piwa po tak długim okresie oczekiwania.

Wysłane z mojego ASUS_Z017D przy użyciu Tapatalka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zostawiam. Pływały tak we flandersie przez 16 miesięcy. Teraz pływają w kolejnym od 18 miesięcy. Z żadnym się nic nie stało. Pleśnie są obligatoryjnymi tlenowcami, czyli nie są w stanie rosnąć bez obecności tlenu. Jak masz poduszkę dwutlenku węgla od fermentacji nad taflą piwa, to nic Ci nie ma prawa spleśnieć. Czyli trzeba mieć pewność, że fermentor jest szczelny i nie pobierać co chwilę próbek. Ja swoich flandersów przez te 16-18 miesięcy próbowałem w trakcie chyba tylko raz, kolejny dopiero przy rozlewie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Super! Dzięki za rzeczową i konkretną odpowiedź. Jeszcze małe PS: flandersa fermentujesz w szkle czy w plastiku?

Wysłane z mojego ASUS_Z017D przy użyciu Tapatalka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chciałbym jeszcze spytać o refermentacje i butelkowanie dzikich kwasów. Gdzieś wyczytałem że po tak długotrwałej fermentacji w celu nagazowania w butelce trzeba zadać dodatkową partię drożdży. Możesz dać znać czy stosujesz tego typu patenty, czy jednak po dodaniu glukozy czy innego cukru drożdże w lisa ruszą i wyprodukują odpowiednią ilość CO2?


Wysłane z mojego ASUS_Z017D przy użyciu Tapatalka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie po ponad rocznej fermentacji w balonie flanders nagazował się w miesiąc - półtorej po butelkowaniu, bez dodawania drożdży przy rozlewie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki za info. Cieszy mnie ta odpowiedź, bo kombinowanie z drożdżami na koniec trochę mnie przerażało. Z lambikiem pewnie jest podobnie?

Wysłane z mojego ASUS_Z017D przy użyciu Tapatalka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Różnie z tym bywa. Raz mi się flanders nie nagazował nawet po dodatku nowych drożdży, innym razem jakiś lambik bez dodatku nowych był po miesiącu nagazowany. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale czy z reguły dodajesz drożdże czy raczej nie? Jeśli tak to w jakich ilościach? Czy z jakąś pożywką? Może możesz podać jakiś link gdzie można poczytać o tym?

Wysłane z mojego ASUS_Z017D przy użyciu Tapatalka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak dodaję to jakąś płaską łyżkę gęstwy na 20 litrów. Ale chyba częściej tego nie robię. Nie przychodzą mi do głowy teraz żadne konkretne linki. Zresztą nie za bardzo jest tu o czym czytać. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale dodajesz gęstwę i glukozę. Czy tylko gęstwę i dają radę coś przerobić?

Wysłane z mojego ASUS_Z017D przy użyciu Tapatalka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
18 godzin temu, Bimber_S napisał:

Ale dodajesz gęstwę i glukozę. Czy tylko gęstwę i dają radę coś przerobić?

Wysłane z mojego ASUS_Z017D przy użyciu Tapatalka
 

Jak sama gestwa miala by cos jeszcze przerobic po drozdzach, brettach i bakteriach?

Wiadomo ze jeszcze trzeba jakiegos cukru dodac zeby sie nagazowalo. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dnia 8/11/2018 o 23:35, Bimber_S napisał:

Ale dodajesz gęstwę i glukozę. Czy tylko gęstwę i dają radę coś przerobić?

Wysłane z mojego ASUS_Z017D przy użyciu Tapatalka
 

Wybacz, dopiero teraz zauważyłem pytanie. Dodaję oczywiście razem z glukozą. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×