Jump to content
Sign in to follow this  
Kevio

Aby Weizen był bananowy

Recommended Posts

Spokojnie drożdży na pewno zostało tyle, żeby starczyło na dunkla... osad na dnie to nie tylko drożdże ale chmiele, osady z łuski itp... widocznie bardzo dobrze przefiltrowałeś i dlatego masz go mało.. Właśnie zerkam na wiadro (25l) z hefeweizenem na wb-06, co koło mnie stoi to osadu mam jakieś 10-12 mm  więc w stosunku do milka stauta na s33 i "jakiegoś jasnego ALE" to osadu jest najmniej. 2x mniej.......

 

Prawdziwą (no prawie) ilość drożdży zobaczysz jak byś przemył gęstwę i za pewnie będzie ich parę set mililitrów.... 

 

Zjazdu do 2blg to bym się nie spodziewał przy zacieraniu w 72°C no ale tu wszystko jest możliwe no i do tego wb-06 to "pokrywkę potrafią nadgryźć"... hehe

 

Zaczynaj dunkla, gęstwę lepiej przemyj bo jak ją wlejesz to zapodasz też chmiel z osadu, a w weizenach to może być odczuwalne. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niestety jak na razie mam brak butelek, dopiero 3,5L więc nie chce odrazu atakować bo nie miałbym do czego lać dunkla :( ale będę sumiennie nad tym pracował w najbliższych dniach :)

Co do filtracji to robię whirlpoola i dość uważnie ściągam brzeczkę i dodatkowo na fermentorze kładę łychę do mieszania i na niej wisi woreczek na którym zatrzymuje się ewentualnie to co dostało się do wężyka. Jedyne co to mam osad na zimno związku z tym, że przelewam brzeczkę zaraz po wyłączeniu palnika i zatrzymaniu się po whirpoolu. 

Po 2 tygodniach było u mnie mniej niż 5mm. W sumie przelałem wszystko bo nie widziałem żadnej różnicy w warstwach czy coś ale parę ciemniejszych drobin się dostało do słoika.

Nigdy nie przemywałem bo bałem się zakażenia, druga sprawa, że nadal gęstwa wygląda tak jak ją wstawiłem do lodówki, nic nie osiada. Przy S-04 czy W-34/70 to po paru dniach połowa słoika to była woda. Przemywał ktoś WB-06?

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po butelki idź do jakiejś knajpy to Ci bezzwrotne za darmo dadzą... Ja zaopatruje się w znajomej knajpie w butelki po braniewie. Stosuje je od około 8 warek i nic nie wybuchło czy inne takie.... za to po żubrze zwrotną mi rozwaliło ....

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hmm... w sumie co szkodzi zapytać, mam akurat koło siebie jedną. Ale to tak wchodzisz, idziesz do babki/gościa za ladą i mówisz, że potrzebujesz butelki bo piwo robisz i chętnie zabrałbyś te bezzwrotne i dają ot tak?

 

Z przemywania gęstwy chyba zrezygnuję bo jakoś nie przemawiają do mnie zalety robienia tego a piwo nie było ciężkie, ciemne i w miarę szybko będę chciał je wykorzystać ponownie a ryzyko zakażenia jednak jest.

 

Próbuję coś porobić przy recepturze na Dunkla. Zastanawiam się czy są dunkle w których nie ma karmelowych smaków. Ja bardzo nie lubię karmelowych piw. Albo jasne albo ciemne a nie jakieś ulepy xD

Zastanawiam się nad dużym EBC typu 50~60 zamiast i zrezygnowaniem ze słodów karmelowych , w zamian jakiś niewielki udział słodu monachijskiego albo melanoidynowego. Barwę osiągnąć z barwiącego.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja mam zaprzyjaźnioną knajpę od lat więc żadnego problemu nie mam ale chyba najprościej podejść i zapytać się czy nie mają trochę świeżych! butelek bezzwrotnych do oddania... bo one i tak idą na stłuczkę . Możesz się jak najbardziej pochwalić swoim piwem, może to pomoże :) 

 

Ja wczoraj przelałem hefeweizena zszedł do 2blg i gęstwę przemyłem, bo jednak w słoju 3l osadu chmielowego i innego syfu było z 3-4cm. ładnie sie oddzieliła. :) i do mniejszego słoja.

Też kiedyś unikałem jak ognia mycia gęstwy, czy w ogóle jej zbierania. ale stosuję te metody już od jakiś 20 kilku warek i żadnego zakażenia.. (nie licząc użycia bardzo starej i w efekcie kwasa... miała z 4-5 miesięcy)

 

Jak nie chcesz karmelowego to go nie dawaj też na pewno będzie dobre! Daj monachijskiego II

Share this post


Link to post
Share on other sites

U mnie jest jednolita ta gęstwa. Przez prawie tydzień jest może kilka mm piwa nad nią. Zresztą zara zrobię fotę.

4~5 miesięcy to już bardzo dużo. Jak patrzyłem raz na wyliczenia do w sumie do 1 miesiąca się opłaca trzymać. Potem to już martwica.

 

Monachijski II akurat mam. Dam. Powinno być ok.

 

A dlaczego świeże? Żeby nie było zaschniętego piwa na dole? Kiedyś zobaczyłem od wewnątrz masę takich kropek. Po szczotkowaniu woda była mętna. Butelka była z tych bezzwrotnych którą płukałem i potem miałem piwo na S-04. Później okazało się, że każda butelka z tej warki byłą mniej lub bardziej "zapylona". Ja już przyzwyczaiłem się, że każdą jedną butelkę po opróżnieniu szoruję szczotką.

Jak mi brakło butelek raz to zabrałem się za takie z 1cm osadu pleśniowego - namaczanie, wtrząsanie, namaczanie wrzątkiem, szorowanie, płukanie, odkażanie. Zero kwasów czy innych przygód. Butelki krystaliczne. Podstawa to dobra szczota i odpowiednie jej powyginanie. Niestety takie szczotki długo nie wytrzymują :/ 

WB06 - gęstwa 5.5.2018.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bardzo ładna gęstwa!   świeże butelki właśnie dlatego, że nie ma jeszcze zaschnietego osadu..  Wystarczy dwa razy wypłukać bez szorowania,  potem w piro czy oxi i gotowe.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...