Skocz do zawartości
Str

Problem z rozlewem

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć, rozlewam właśnie piwo po fermentacji cichej i od samego początku mam problemy. Chmieliłem na cichej więc chciałem przelać z jednego do drugiego fermentora wężykiem z założoną rajstopą na końcu i za nic nie dało się zaciągnąć piwa przez rurkę, trochę poprzerabialem i w końcu udało się przelać ale strasznie napowietrzylem piwo i tu pojawia się pytanie czy wogule to butelkować, czy nie będzie granatów od tego napowietrznienia?  Kolejna sprawa ze moglem gdzieś dotknąć wężyk ręką i pewnie się zakazilo.

Jakies rady na przyszłość żeby nie popełniać tych samych błędów? 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, Str napisał:

czy wogule to butelkować

Butelkuj. Wylejesz najwyżej później. 

10 minut temu, Str napisał:

Kolejna sprawa ze moglem gdzieś dotknąć wężyk ręką i pewnie się zakazilo

Tu bez przesady. Chyba, że tą ręką gdzieś w nieodpowiednich miejscach grzebałeś. ;) Dezynfekuj ręce zanim zaczniesz grzebać przy piwie i będzie ok.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jak chcesz żeby to w miarę gładko szło to zdezynfekuj sitko jakieś nie za duże, na koniec węża rajstopa czy tam pończocha babska przymocowana gumką recepturką , tak z 5 do 10 cm. Zaciągasz ustami przez rajstopę i wrzucasz do wiadra z którego będziesz rozlewał, a do fermentora wkładasz drugi koniec wężyka tyle tylko że przez sitko ( sitko zatrzymuje wstępnie chmieliny i nie zapychają "smoka"). Pod fermentor możesz podłożyć coś z jednej strony żeby do konca wszystko zeszło.  Ja tak robię od kilku warek i jest  spoko, drugi plus to małe straty piwka bo w fermentorze zostaje bardzo mało płynu po takim zbiegu.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Butelkuj i nie przejmuj się, o napowietrzeniu nie wspomnę bo nie warto, ręce przygotowywały butelki, fermentory i inne więc są synonimem czystości co kolwiek znaczy słowo synonim, jutro sprawdzę na wiki ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
34 minuty temu, mike83 napisał:

Jak chcesz żeby to w miarę gładko szło to zdezynfekuj sitko jakieś nie za duże, na koniec węża rajstopa czy tam pończocha babska przymocowana gumką recepturką , tak z 5 do 10 cm. Zaciągasz ustami przez rajstopę i wrzucasz do wiadra z którego będziesz rozlewał, a do fermentora wkładasz drugi koniec wężyka tyle tylko że przez sitko ( sitko zatrzymuje wstępnie chmieliny i nie zapychają "smoka"). Pod fermentor możesz podłożyć coś z jednej strony żeby do konca wszystko zeszło.  Ja tak robię od kilku warek i jest  spoko, drugi plus to małe straty piwka bo w fermentorze zostaje bardzo mało płynu po takim zbiegu.

Najpierw zaciągasz, a potem dopiero wkładasz drugą końcówkę do wiatra, z którego przelewasz? Myślisz, że jak kolega tak zrobi, to pójdzie mu lepiej? :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
58 minut temu, buber napisał:

Najpierw zaciągasz, a potem dopiero wkładasz drugą końcówkę do wiatra, z którego przelewasz? Myślisz, że jak kolega tak zrobi, to pójdzie mu lepiej? :)

Najpierw wkłada wąż do wiadra później zaciąga ...faktycznie nie po kolei było napisane :) , jak już zacznie lecieć podkłada sitko. w jednej ręce sitko w drugiej wąż i wraz ze zmianą poziomu cieczy w wiadrze górnym opuszcza sitko wraz z wężem tak aby piwo i osady nie wlewały się przez górną krawędź do sitka. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Zaciągam, koniec rurki natychmiast w podwiniętą pończochę i nigdy nie miałem problemów z szybkim odfiltrowaniem chmielu.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×