Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

9 godzin temu, Konik napisał:

Czy opłaca się kupić na początek chłodnice zanurzeniową ? bo wacham się czy warto wydać 169zł 

 

Warto zdecydowanie. Ja żałuję, że dopiero po kilku warkach się na nią zdecydowałem. Poszukaj na forum, może ktoś używkę sprzedaje, ale też chłopaki robią chłodnice za mniej niż 169. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Najpotrzebniejsze rzecz w browarze,no może poza fermentorem

Wysłane z mojego Redmi 4A przy użyciu Tapatalka

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Ewentualnie za połowę tej kwoty kupić rurkę i zrobić sobie samemu.
 
Można też dołożyć kilka dych do gotowej chłodnicy i kupić małego płytowca.

Wysłane z mojego Redmi Note 4 przy użyciu Tapatalka

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
16 minut temu, Phob napisał:

jednak koszt samej chłodnicy a potem wody troche mnie przeraza

Jaki koszt wody Cie przeraza?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Co znaczy mały plytowiec? przymierzam się do kupna chłodnicy, jednak koszt samej chłodnicy a potem wody troche mnie przeraza
dla mnie mały to taki poniżej 0.25 M2....jednej płyty ;) Czyli najczęściej stosowane przez domowych piwowarów

Wysłane z mojego Redmi Note 4 przy użyciu Tapatalka

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
21 minut temu, buber napisał:

Koszt zużytej wody to sprawy groszowe

Zwłaszcza, że można ją wykorzystać do umycia garnka i reszty sprzętu.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Witam, nie używam chłodnicy, chłodzę w wannie, jakie są plusy chłodzenia chłodnicą? Zastanawiam się, czy nie wykonać takiego sprzętu, pozdrawiam.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Plus jest jeden. W parę minut chłodzisz piwo poniżej 80 stopni. W 20 minut piwo ma temperaturę 20-25 stopni (zależy jak zimna jest woda w kranie).

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, czubas napisał:

Witam, nie używam chłodnicy, chłodzę w wannie, jakie są plusy chłodzenia chłodnicą? Zastanawiam się, czy nie wykonać takiego sprzętu, pozdrawiam.

Wielką zaletą chłodnic jest to, że oszczędza się czas. Druga spraw to co pisze kolega powyżej, brzeczkę powinno się schłodzić poniżej 80C tak by nie wytrącała się goryczka z chmielu. Wszystko co wrzucisz na 15' - aromat zamienia się w goryczkę chłodzeniem przez noc. Chłodnicą chłodząc większość tego aromatu zostaje w piwie. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Undeath napisał:

Wielką zaletą chłodnic jest to, że oszczędza się czas. Druga spraw to co pisze kolega powyżej, brzeczkę powinno się schłodzić poniżej 80C tak by nie wytrącała się goryczka z chmielu. Wszystko co wrzucisz na 15' - aromat zamienia się w goryczkę chłodzeniem przez noc. Chłodnicą chłodząc większość tego aromatu zostaje w piwie. 

Czy dobrze rozumuję, że tutaj wychodzi właśnie wada wymiennika płytowego i chłodnicy przeciwbieżnej? Nie chłodzą one jeżeli spuszczamy brzeczkę bezpośrednio do fermentora całej jej objętości, a jedynie to co akurat przez nie przepływa. Reszta natomiast ma przedłużony pobyt w temperaturze powyżej 80 stopni, a chłodnica zanurzeniowa chłodzi całą objętość równocześnie. No i jak zrobić whiplool? Na gorąco, ale to jeszcze przedłuży pobyt chmielu w gorącej brzeczce. Rozumiem, że rozwiązaniem jest hopstoper, albo recyrkulacja brzeczki przez wymiennik spowrotem do kadzi warzelnej, a spuszczanie do fermentora już schłodzonej brzeczki po whilpool'u. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Czy dobrze rozumuję, że tutaj wychodzi właśnie wada wymiennika płytowego i chłodnicy przeciwbieżnej? Nie chłodzą one jeżeli spuszczamy brzeczkę bezpośrednio do fermentora całej jej objętości, a jedynie to co akurat przez nie przepływa. Reszta natomiast ma przedłużony pobyt w temperaturze powyżej 80 stopni, a chłodnica zanurzeniowa chłodzi całą objętość równocześnie. No i jak zrobić whiplool? Na gorąco, ale to jeszcze przedłuży pobyt chmielu w gorącej brzeczce. Rozumiem, że rozwiązaniem jest hopstoper, albo recyrkulacja brzeczki przez wymiennik spowrotem do kadzi warzelnej, a spuszczanie do fermentora już schłodzonej brzeczki po whilpool'u. 

Nie jest to Wadą tylko zaletą bo chłodzisz do tej temp której chcesz. A dwa jest to efektywniejsze ( szybsze) Wyobraź sobie że masz do schłodzenia 20hekto zanurzeniówką. 

Wysłane z mojego Redmi Note 4 przy użyciu Tapatalka

 

 

 

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
17 minut temu, Masław napisał:

Wyobraź sobie że masz do schłodzenia 20hekto zanurzeniówką.

No jak w domu robisz warki 20 hekto to gratulacje. Największa domowa warzelnia świata.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
11 godzin temu, czubas napisał:

Witam, nie używam chłodnicy, chłodzę w wannie, jakie są plusy chłodzenia chłodnicą? Zastanawiam się, czy nie wykonać takiego sprzętu, pozdrawiam.

O zaletach masz powyżej. Co do zrobienia własnoręcznie jeśli nie masz dostępu do tanich  materiałów średnio się opłaca( w zasadzie nie opłaca:-). Potrzebujesz jakieś 7-8 m rury karbowanej lub miedzi, złączki, ... Poszukaj na forum , za 150 zł masz gotową chłodnicę ze stali karbowanej.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
No jak w domu robisz warki 20 hekto to gratulacje. Największa domowa warzelnia świata.
W domu nie robię 20 Hekto. Poza tym jest wyraźnie napisane "wyobraź sobie". Miało to na celu zwrócenie uwagi absurdalność porównań.

Jak chcesz to chętnie podyskutuję o bezsensie zastosowania chłodnicy zanurzeniowej w przemyśle podpierając się wyliczeniami i dlaczego browary używają (G) PHE do chłodzenia. Coś o wymiennikach wiem a i kilka w życiu widziałem.

Wysłane z mojego Redmi Note 4 przy użyciu Tapatalka

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Masław napisał:

Jak chcesz to chętnie podyskutuję o bezsensie zastosowania chłodnicy zanurzeniowej w przemyśle podpierając się wyliczeniami i dlaczego browary używają (G) PHE do chłodzenia. Coś o wymiennikach wiem a i kilka w życiu widziałem.

Chętnie poduskutuję pod warunkiem, że wskażesz mi gdzie napisałem, że zastosowanie wymienników ciepła, czy chłodnicy zanurzeniowej w przemyśle jest bezsensem. Że w ogóle gdziekolwiek napisałem, że wymienniki są bezsensem, albo wspomniałem coś o przemyśle piwowarskim. Mówię o praktyce domowej. 

Zapytałem, czy użycie wymiennika nie powoduje, że chmiel (a przynajmniej ta część która jeszcze nie przeszła przez wymiennik) pozostaje w brzeczce w temperaturze powyżej 80 stopni przez dłuższy czas niż przy chłodzeniu chłodnicą zanurzeniową. Zaznaczam, że, mówię o warkach rzędu 20-50 litrów a nie hekto. Chodzi mi o to, że dobra chłodnica zanurzeniowa zbije temperaturę poniżej 80 stopni w całej objętości brzeczki szybciej niż wymiennik zakładając, że spuszczamy brzeczkę do fermentora, a nie recyrkulujemy z powrotem do kadzi warzelnej. Zaznaczam, że jest to pytanie, a nie stwierdzenie. Nie używam wymiennika i na razie nie mam w planie, ale jak czegoś nie wiem to staram się szukać na ten temat informacji.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Chętnie poduskutuję pod warunkiem, że wskażesz mi gdzie napisałem, że zastosowanie wymienników ciepła, czy chłodnicy zanurzeniowej w przemyśle jest bezsensem. Że w ogóle gdziekolwiek napisałem, że wymienniki są bezsensem, albo wspomniałem coś o przemyśle piwowarskim. Mówię o praktyce domowej. 
Zapytałem, czy użycie wymiennika nie powoduje, że chmiel (a przynajmniej ta część która jeszcze nie przeszła przez wymiennik) pozostaje w brzeczce w temperaturze powyżej 80 stopni przez dłuższy czas niż przy chłodzeniu chłodnicą zanurzeniową. Zaznaczam, że, mówię o warkach rzędu 20-50 litrów a nie hekto. Chodzi mi o to, że dobra chłodnica zanurzeniowa zbije temperaturę poniżej 80 stopni w całej objętości brzeczki szybciej niż wymiennik zakładając, że spuszczamy brzeczkę do fermentora, a nie recyrkulujemy z powrotem do kadzi warzelnej. Zaznaczam, że jest to pytanie, a nie stwierdzenie. Nie używam wymiennika i na razie nie mam w planie, ale jak czegoś nie wiem to staram się szukać na ten temat informacji.


Chętnie poduskutuję pod warunkiem, że wskażesz mi gdzie napisałem, że zastosowanie wymienników ciepła, czy chłodnicy zanurzeniowej w przemyśle jest bezsensem. Że w ogóle gdziekolwiek napisałem, że wymienniki są bezsensem, albo wspomniałem coś o przemyśle piwowarskim.


Pewnie tak gdzie ja napisałem o warzeniu w domu 20hekto;D.
A tak na poważnie bez spinania się..... Chłodnica zbije ci szybko temp do poniżej 80. Załóżmy że 50 l w kilka minut (zależy od temperatury wody chłodzącej, przepływu, mieszania chłodnicą, i powierzchni chłodnicy).
A teraz załóżmy ze do "garnka" podłączasz małą pompkę (dla mnie mała to pojęcie bardzo względne) o przepływie 1 M3/h czyli 17 l/min , A za nią wymiennik w przeciw prądzie (temp wody chłodzącej ok 8 C przepływ zbliżony do brzeczki). Schłodzenie 50 l zajmie ok 3-4 minuty (do temp ok 20 C).
Nawet gdy zrobisz przepływ grawitacyjny to czas chłodzenia będzie pochodną przepływów. Dłużej jak kilka minut to nie zajmuje ( o ile przepływ odpalisz na maksa).

Moim zdaniem nie powinno być różnicy w smaku piwa. Chyba że zamiast podniebienia masz chromatograf ;)


Wysłane z mojego Redmi Note 4 przy użyciu Tapatalka

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Nie znam czasów w jakim chłodzą wymienniki. Jeżeli jest to tak jak piszesz kilka minut całej objętości to różnica nie będzie odzczuwalna.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×