Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Hej, czy zdarzyło wam się że kapslownica kapsluje nieszczelnie? Mam problem że piwo i cydr wyszły nie nagazowane, tak samo kombucha ale to już inna bajka bo tutaj nie wiem po czyjej stronie wina.

Były to dwie testowe małe warki tylko na parę butelek łaczenie, fermentacja ok a całkowicie brak biały i gazu. Stały w temp pokojowej do nagazowania. Teraz nie wiem czy winna może być kapslownica czy ja coś chrzanie? Ale wolałbym to wyeliminować przed kolejną normalną warką no i też w końcu muszę kegi zakupić :D

 

Czy drozdze piekarnicze z wodą i cukrem dadzą radę sprawdzić to? Jak wrzuce do butelki i zakapsluje? Nagazuje mi coś takiego się?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, Gwynbleidd napisał:

Czy drozdze piekarnicze z wodą i cukrem dadzą radę sprawdzić to? Jak wrzuce do butelki i zakapsluje? Nagazuje mi coś takiego się?

tak, powinno się nagazować

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, buber napisał:

Było chociaż lekkie syknięcie jak otwierałeś?

Właśnie chyba nie było ale to często nie ma jak dobrze schłodzę. Refermentuje w temp około 22-23 stopni tyle ile mam w domu a póżniej przed piciem do 3 stopni do lodówki idzie. Często nie ma syknięcia ale gaz jest, nawet jak sklepowe.

 

6 godzin temu, Jancewicz napisał:

tak, powinno się nagazować

ok to spróbuje i zobaczymy

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Żeby było szybciej, może nalać wody gazowane. Potem potrząsnąć i słuchać czy nie syczy, albo dać pod wodę i patrzeć na bąbelki.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

ogólnie właśnie mi się wydaje że jest szczelne do czasu aż jest trochę ciśnienia w butelce, bo po samym kapslowaniu nie przecieka, tak jakby to był taki zawór bezpieczeństwa wyższego ciśnienia :P choć no nie wiem, ale sprawdzę tymi drożdżami, akurat nic nie butelkuje niebawem więc mam czas na taki eksperyment tylko zebym granatów nie porobił :P

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Zrobiłem parę testów, okazało się chyba że to zależy od butelki, ta na której testowałem (Kozel z biedronki) puszczał powietrze jak się potrząsło (w środku drożdze woda i cukier) było słychać takie delikatne syczenie które można było palcem jak się delikatnie położyło na kapsel zahamować, jednak jak się odwróciło to nic nie ciekło, stała też 2 dni do góry nogami. Natomiast druga butelka, jakaś inna randomowa nie przeciekała ani nie syczała powietrzem.  Zauważyłem że na tej drugiej jest wyraźne na środku kapsla odciśnięcie od tego wewnętrznego pałąka od kapslownicy a na tym drugim nie ma w ogóle nic nawet śladu. Śmiem twierdzić że to butelki wina? Chyba że z kapslownicą jest coś nie tak i sobie wybiera które chce zakapslować a które nie?

 

Tylko teraz jest problem bo nie sprawdzę wszystkich butelek w ten sposób i nie wiem czy to tylko jedna się taka trafiła czy jest ich więcej co się nie domyka.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jakiej używasz kapslownicy? Greta ma to do siebie, że ciężko się nią dopina butelki z krótkim kołnierzem. Potrafi podobno (mi się nie zdażyło) ucinać nawet szyjki.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Eterna, niby najlepsza z tych ręcznych. 

Może kapsle są jakieś nie tego? Zdarzyło wam się tak? Choć próbowałem dwa różne akurat 

Edytowane przez Gwynbleidd

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

A u mnie etrena przestałą łapać niskie kołnierze po 15 warkach. Także chyba ich legendarna trwałość nie zawsze znajduje potwierdzenie w rzeczywistości.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

To chyba czas kupić stołowa :) tylko planuje przejść w końcu na kegi niebawem ale pewnie kapslownica I tak się przyda? Tylko czy taka stołowa będzie lepsza? Rozumiem że jest inny system łapania i nie jest to zależne od szyjki. I czy taka końcówka się wyrabia po czasie? W stołowej też? 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Przy kapslownicy stołowej kołnierz butelki nie ma znaczenia. Czy końcówka się wyrabia po czasie to nie wiem, w sprzedaży dostępne są same końcówki (np. do Grifo) wiec może i tak. Co do tego czy stołowa lepsza to na swoim przypadku powiem, że ZDECYDOWANIE TAK!

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Co do nieszczelności kapsli to, w pewnym sensie, mam podobny, hm, problem.

Używam Grety i zauważyłem, że czasami nie wszystkie kapsle są zaciśnięte/dociśnięte na butelkach typu Amber. Euro, Vichy, "bączki" czy "długieszyje"  kapsluje się łatwo, szybko i przyjemnie, a z nimi zawsze jest coś nie tak ... :/ Raz nawet "udało" mi się uciąć nią końcówkę butelki. ;p

amber.jpg

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Używasz twardych czy miękkich kapsli? Może masz twarde i się nie "oklejają" tak fajnie jak miękkie wokół szyjki butelki.

Mówisz, że ci kapslownica zostawia ślady po kapslowaniu. Też mam Eternę i nigdy żadnego śladu nie zostawiła. Jesteś pewny, że to Eterna? Używając Grety zaciskałem dwa razy kapsle, bo coś krzywo kapslowała i ślad też zostawiała.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
24 minuty temu, Gwynbleidd napisał:

Ten ślad akurat to dla mnie oznaka dobrego. Zamknięcia, oznacza że kapsel zaczął się zaciskać zanim doszło do końca 

Coś masz nie tak z kapslownicą. Ten dyndzel w środku powinien się cofać w momencie kiedy kapslujesz. U mnie on nie wystaje (w momencie zaciskania kapsla) a już na pewno nie zaciska kapsla na środku tylko dociska go na jego brzegach.

WP_20171204_003.jpg

Edytowane przez Kombinator
dodanie fotki i trochę lepszy opis

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Też miałem problem z tą kapslownicą, z tym że u mnie ten czerwony uchwyt ześlizgiwał się z kołnierza. W efekcie kapsel w ogóle nie zaciskał się, lub jak się zacisnął to tylko jedną stroną. Czuć było, że nie robi takiego charakterystycznego "skoku" przy końcu ruchu. Problem rozwiązałem używając silvertape'a.

20171204_192501.jpg

 

I moja nie zostawia tak dużego wgniecenia czasem tylko pojawi się kółeczko.

Edytowane przez Gaspode

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Tu akurat mocno docisnąłem na początku przy tym "skoku" dlatego takie mocne. W sumie takie mocne pierwszy raz mam, ale czesto w zależności jaka butelka mam małe wgniecenie takie ledwo zauważalne ale jest odcisk, czasem nie ma a piwko jest dobrze zakapslowane więc nie wiem czy to jest wyznacznikiem czy nie. Tak czy siak nigdy nie miałem problemu jak było to kółeczko.

 

Czy twarde kapsle o których wcześniej mowa nadają się do stołowej kapslownicy czy one całkowicie są tylko jakeiś komercyjne czy coś?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Kapsluje eterna wszystkie butelki jak popadnie i takie odbite kolko mam zawsze na butelkach z dluga szyjka. 

Zakapslowanie tych z dluga szyjka wymaga tez wiekszego nacisku. 

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

U mnie też te kółka się robią. Najczęściej nie. Jednak jak zacisnę i ruch nie jest płynny tylko jakby uderzam to kółko duże się robi. Kapsle też które mam nie należą do solidnych.
Zastanawiam się też czy nie powinienem jej naoliwić po roku kapslowania.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Akurat używam Eterny. Zdarzyło mi się przegazowac, mieć gushing, po otwarciu wulkan, ale nigdy gazu nie puściło. Na butelkach z wysokim kołnierzem zostają kółka, ale nie tak mocne i głęboko wciśnięte ja u Ciebie. Zastanawiam się, czy u Ciebie to nie problem egzemplarza kapslownicy - wygląda, jakby za mocno naciągała kapsle, co być może powoduje, że ząbki są powyżej szczeliny szyjki, a i być może uszczelka nie jest dokładnie w miejscu, w którym być powinna. Dodam, że mój egzemplarz kapslownicy jest felerny (nie ma zanitowanego jednego elementu), a i tak problemów podobnych do Twoich nie mam.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

To ja już nie wiem, a kapslował ktoś może butelkę po tym Kozelu biedronkowym? Może to te butelki są jakieś kiepskie po prostu (nie kiepskie może ale specyficzne).

A takie wgięcie to aż sam byłem zdziwiony ale fakt mocno dość walnąłem bo się zablokowało na środkowym etapie i tak z dość dużą siłą docisnąłem. Parę warek mi dobrze zakapslowała a jedno ciemne piwko to po otwarciu zostawało 1/4 w środku tak było nagazowane. W sumie kapsli używam tych samych więc wątpie że to ich wina, możliwe że coś się zrobiło z kapslownicą.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

To kółko powstaje nie podczas kapslowania, a podczas ściągania kapslownicy z kapsla, wtedy składając ramiona kapslownicy ten rdzeń wypycha kapsel z głowicy. Charakterystyczna cecha wszystkich kapslownic ręcznych, po stołowych nie zostaje nic takiego - tam butelkę wyciąga się z głowicy, jak nie chce wyjść,delikatnie ją obkręcając. To nie od tego kółka jest nieszczelne - za czasów grety miałem wszędzie takie kółka i było ok. Sprawdź, może za słabo dociskasz kapsle - widać jak jego boki lekko odstają.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×