Jump to content

Recommended Posts

Witam,

 

macie jakieś doświadczenia z lakowaniem butelek?

Poszukuje przepisu na rzadki (nie gęsty) lak, który cienko pokryje kapsel i szyjkę butelki. Przykład z polskiego kraftu to Browar Olimp. Fajnie im wychodzi lakowanie butelek, podobnie De Molen.

Jak to wyjdzie z klasycznym lakiem, czy szelakiem uda mi się go rozrzedzić?

Wszelkie pomysły mile widziane, wosk pszczeli też wchodzi w grę, ale poproszę o konkretny przepis najlepiej z widocznym efektem końcowym (foto butelki).

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Piwna Strefa -> Jeżeli o mnie chodzi, lak w różnych kolorach, kupuję w laskach na allegro. Zwykle po jakieś 8-10 sztuk.

Rozpuszczam po 2-3 w rondelku na lak, a gdy już wszystko "bucha żarem" ... pokrywam butelki zanurzając je w tej płynnej "brei". Czasami raz, czasami dwa razy. Flaszki "okręcam" nad rondelkiem by równomiernie lak rozprowadzić.

Fotki w załącznikach.

 

BretBeermann -> Widziałem to na YT, ktoś też już na tym forum o tym wspominał. I o ile pomysł/sposób wydaje mi się o.k., to ... jest to, wg., mnie, zbędny dodatkowy wydatek. Nawet jeżeli kupi się najtańsze kredki świecówki, dajmy na to Tesco Value albo Biedronka, to i tak klei na gorąco jest drogi. Czasami 50 gr za sztukę, a czasami 20 zł za opakowanie 5 sztuk ...

WP_20171114_19_02_34_Pro[1].jpg

WP_20171114_19_02_51_Pro[1].jpg

WP_20171114_19_02_56_Pro[1].jpg

WP_20171114_19_03_02_Pro[1].jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sa jakies przewagi lakowania nad kapslowanie ? Rozumiem ze pod lakiem jest jakis korek tak?


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hobbysta -> Pytasz mnie czy Piwną Strefę?

Jeżeli mnie, to mylisz się, jest pod lakiem kapsel, choć mam też i piwo domowe które ZAkorkowałem i ZAlakowałem. Raczej nie chodzi o przewagę, a o zabezpieczenie kapsla przed rdzewieniem.

No i fajnie to też wygląda ... ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Piwne Strefa -> Jeżeli rozpuścisz DUŻO laku i zamoczysz szyjkę butelki na moment uzyskasz to co chcesz. ;p ;) Co do mnie, to tak jak pisałem, 2-3 laski, byle pokryć kapsel i trochę szyjkę, a czy to będzie grubo, cienko, brzydko, kulawo, na lewą albo prawą stronę ... nie wiele mnie obchodzi. Ma DZIAŁAĆ i tyle w tym temacie. ^^

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki za informacje zwrotną. Czyli po prostu z przeznaczeniem do piw długo leżakujących i także ze względów estetycznych to lakowanie się stosuje.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Share this post


Link to post
Share on other sites

Lak to zUo! Domowym sposobem to IMO najlepiej wosk pszczeli. Można go też zabarwić tylko… po co sobie komplikować. :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hobbysta ->  Takie jest, wg., mnie, zastosowanie. Innego nie widzę/wyobrażam sobie.

No, możesz sobie jeszcze nim listy zapieczętować albo testament, ale ... ;p

 

wariat -> Tu się z tobą zgodzę. Jeżeli chodzi o "zdjęcie" go z butelki/kapsla, to mordęga, a czasami wystarcza nie opatrznie stuknąć jedną o drugą i cała "ozdoba" leci w pi***. ;p :/

Wosku pszczelego nie stosowałem, ale jakoś nie wyobrażam go sobie na butelce. Z różnych powodów.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 14.11.2017 o 18:26, Piwna Strefa napisał:

Witam,

 

macie jakieś doświadczenia z lakowaniem butelek?

Poszukuje przepisu na rzadki (nie gęsty) lak, który cienko pokryje kapsel i szyjkę butelki. Przykład z polskiego kraftu to Browar Olimp. Fajnie im wychodzi lakowanie butelek, podobnie De Molen.

Jak to wyjdzie z klasycznym lakiem, czy szelakiem uda mi się go rozrzedzić?

Wszelkie pomysły mile widziane, wosk pszczeli też wchodzi w grę, ale poproszę o konkretny przepis najlepiej z widocznym efektem końcowym (foto butelki).

Z zaginionymi słoikami to jest taki problem, że jak ich szukać to ni cholery. Ale wystarczy na chwilę przestać i się same znajdują :D W tym tygodniu marne szanse, ale w następnym postaram się dostarczyć tę flaszkę w celu oględzin, a nawet ten zaginiony do dziś słoik (z resztką wosku) do sklepu.

 

 

Dnia 15.11.2017 o 17:44, ksiegarz5 napisał:

Hobbysta ->  Takie jest, wg., mnie, zastosowanie. Innego nie widzę/wyobrażam sobie.

No, możesz sobie jeszcze nim listy zapieczętować albo testament, ale ... ;p

 

wariat -> Tu się z tobą zgodzę. Jeżeli chodzi o "zdjęcie" go z butelki/kapsla, to mordęga, a czasami wystarcza nie opatrznie stuknąć jedną o drugą i cała "ozdoba" leci w pi***. ;p :/

Wosku pszczelego nie stosowałem, ale jakoś nie wyobrażam go sobie na butelce. Z różnych powodów.

Wosk jak wosk. Pszczeli ma tę zaletę, że się nie kruszy, a nawet gdyby kawałek wpadł do szklanki to problem o tyle mniejszy, że spoko jest jadalny. A i łatwy w obsłudze bo topi się w temperaturze bodaj 80°C Anyway… Chętnie poznam „różne powody”… z ciekawości.

 

 

2017-11-30 01.03.56.jpg

Edited by wariat

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, wariat napisał:

Pszczeli ma tę zaletę, że się nie kruszy

Nie wiem jak na butelce, bo nie używałem, ale wosk pszczeli jest mega kruchy. Ostatnio nim sery pokrywałem i ma na sobie mnóstwo pęknięć i odprysków. Ponoć dodatek 10% oleju kokosowego rozwiązuje problem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A taki wkład do zniczy by się nie nadawał?

 

Swoją drogą to żeby to zabarwić to możnaby się przejść do specjalistycznego sklepu dla artystów i tam się zapytać o pigmenty czy inne rzeczy. Na pewno coś doradzą. W końcu kredki świecowe też czymś barwią.

Edited by Kombinator

Share this post


Link to post
Share on other sites

Do barwienia można luzem barwik spożywczy… czyli po prostu farbki do barwienia jajek na wielkanoc. Mnie by się nie chciało. Zresztą woskować butelek też mi się nie chce. Kiedyś dawno temu raz to zrobiłem i wczoraj po raz drugi w związku z tym wątkiem. Piwa u mnei rzadko wytrzymują dłużej niż 2 lata, a najczęściej jest to 5-6 miesięcy i nie wytrzymuję :D

Co innego gdybym sam zrobił wiadro czegoś co ma w założeniu poleżeć rok czy dłużej, wtedy pewnie miałoby to więcej sensu, no i może faktycznie wtedy można bawić się w barwienie wosku.

 

BTW jak padło o serach to… jest też taki produkt jak wosk do woskowania serów. Często z sera odchodzi ładnymi dużymi płatami, to może z butelek podobnie?

Share this post


Link to post
Share on other sites

wariat -> Wydaje mi się być zbyt delikatny. I mam tu na myśli za równo jego kruchość, jak i możliwość rozpuszczenia się w lato i spłynięcia z butelki ... Że nie wspomnę o tym, że taki lak można sobie dotykać/macać do woli, a wosk raczej nie.

Może i jest jadalny, ale łatwiej lak wyłowić z piwa, niż wosk który się w nim rozpuści. ;p Jakoś nie słyszałem o piwie z woskiem, choć o takim z miodem, już tak. ;)

Tylko, że to dalej dodatkowy koszt, a tu masz już 2 w 1. ^^

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, ksiegarz5 napisał:

wariat -> Wydaje mi się być zbyt delikatny. I mam tu na myśli za równo jego kruchość, jak i możliwość rozpuszczenia się w lato i spłynięcia z butelki ... Że nie wspomnę o tym, że taki lak można sobie dotykać/macać do woli, a wosk raczej nie.

Może i jest jadalny, ale łatwiej lak wyłowić z piwa, niż wosk który się w nim rozpuści. ;p Jakoś nie słyszałem o piwie z woskiem, choć o takim z miodem, już tak. ;)

Tylko, że to dalej dodatkowy koszt, a tu masz już 2 w 1. ^^

Znaczy, bo ja podchodzę do tematu lakowania butelek z punktu widzenia użytkownika, który jak chce sobie schować piwo w piwnicy na rok czy dwa to może mieć ochotę zalakować flaszki. Z kruchością problemów nie stwierdzam, a przegrzanie czy rozpuszczenie jest niemożliwe (umówmy się nie po to trzymam piwo w piwnicy kilka miesięcy, żeby je później gotować na słońcu). ;-)

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

wariat -> Jeżeli masz dobrą piwnicę, to chwała tobie za to, ja, niestety, zostałem takowej pozbawiony i "siedzę" teraz w innej. Jest to po prostu wykopana dziura w ziemi, obłożona pustakami i otynkowana piwnica w tzw., kuchni letniej.

W lato, gdy odkryłem, że jest w niej problem z wilgocią, ocieplałem ją styropianem i zabezpieczałem przed wodą chemią. Czy to coś da? Zobaczymy.

Suma sumarum, "piwniczka" ma 1 m x 1 m x 1 m i gdy w niej siedziałem, klejąc styropian, temperatura była ... znaczna i obawiam się, że taki, ewentualny, wosk by mi po prostu z tych butelek spłynął. ;p

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam pytanie: Czy lakowanie ma wpływ na trwałość piwa? Czy to tylko ze względów estetycznych ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Podobno ma. Lak ma odciąć dostęp tlenu, którego minimalne ilości dostają się przez kapsel. Tym samym ogranicza się skutki negatywnych zmian w piwie powodowanych utlenieniem.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Share this post


Link to post
Share on other sites

Lak zabezpiecza też sam kapsel przed rdzewieniem,jeśli mamy wilgoć w piwnicy.

Wysłane z mojego Redmi 4A przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli piwo jest nagazowane to w jaki sposób do środka ma się dostać tlen? A nawet jak się dostaną znikome ilości to i tak CO2 jest cięższe od tlenu i będzie tworzyć poduszkę odzielajace piwo od tlenu.

Wysłane z mojego A0001 przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites
37 minut temu, redlum napisał:

Jeśli piwo jest nagazowane to w jaki sposób do środka ma się dostać tlen?

Na drodze dyfuzji.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.