Jump to content
AresREAL

RIS IV MKPD w Chorzowie - zwycięska receptura

Recommended Posts

Jak wysycenie było średnio-wysokie to musiały dojeść jeszcze w butelkach, poza tym jak widać, nawet w Risie, w prostocie często siła, gratuluję piwa :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
25 minut temu, kantor napisał:

w prostocie często siła

Jak nie wiesz po co coś wrzucasz, to po co to wrzucać? ;) W większości przypadków im prościej, tym lepiej. 

 

27 minut temu, kantor napisał:

gratuluję piwa :)

dzięki ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam, 

spojrzałem na Twojego RIS-a, porównałem z własnym uwarzonym w lutym 2017 i jest prawie identyczny z dwoma wyjątkami:

1. Ja użyłem 10 rożnych słodów (kantor: w prostocie siła... 100 % racji)
2. Na cichą fermentacje dodałem płatki dębowe macerowane w whisky.

 

Musze powiedzieć, że po 7 miesiącach od butelkowania RIS dopiero się układa (goryczka powoli ustępuje miejsca słodowości, nagazowanie powoli daje znać o sobie, piana się pojawia). 
Myślę, ze w przyszłym roku może wyśle na jakiś konkurs... zobaczymy.

Gratuluje zwycięstwa w konkursie.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, konrados78 napisał:

. Ja użyłem 10 rożnych słodów (kantor: w prostocie siła... 100 % racji)

Akurat ja ciemne piwa to tak mam przeładowane różnymi słodami, że mi miejsca na kartce w notatniku czasami brakuje na recepturę ;) tym bardziej szacunek dla piwowara co z małej zmienności bardzo dobre, złożone piwo zrobi :)

 

Godzinę temu, konrados78 napisał:

Musze powiedzieć, że po 7 miesiącach od butelkowania RIS dopiero się układa (goryczka powoli ustępuje miejsca słodowości, nagazowanie powoli daje znać o sobie, piana się pojawia). 

Jak po 7 miesiącach wysycenie się stabilizuje, to coś jest nie tak. Na proces refermentacji trzeba patrzeć jak na kolejną fermentację, czyli drożdże powinny w miarę szybko zjeść co mają zjeść i posprzątać po sobie, jak wysyca Ci się przez kilka miesięcy to duża szansa, że np. cały czas masz aldehyd niezredukowany.

Edited by kantor

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, konrados78 napisał:

2. Na cichą fermentacje dodałem płatki dębowe macerowane w whisky.

 

Ja dorzuciłem do pierwszego RISa (23 BLG) płatków - mniej więcej 3g na litr. Zaczął być znośny po 10-11 miesiącach bo wcześniej była kawa i parkiet :D  (płatki z piwem były 4 tygodnie). 

Dużo też zależy jakie płatki wrzucisz i czy macerujesz czy nie. Ja raczej robię sobie wywar z płatków, trzymam w 80 C jakieś 10-15 minut, a potem wszystko trafia do fermentora. Z macerowaniem nie mam doświadczeń. Jeszcze ;)

Do mocnych piw jeżeli dodawałem gęstwy przy rozlewie to problemów z refermentacją nie miałem. Dwa razy nie dodałem i jedno jest baaardzo delikatnie nagazowane a drugie wcale :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki za wrzucenie fajnej i docenionej receptury tym bardziej, że ostatnio mało kto chwali się swoimi osiągnięciami, a przecież konkursów i zwycięskich piw jest dużo. Dla mnie ten dział (receptury autorskie) oraz odnośnik  na wiki z medalowymi recepturami jest bazą wyjściową do warzenia piwa w stylu którego jeszcze nie warzyłem (RIS cały czas przede mną). Pozdrawiam i gratuluję :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
12 godzin temu, AresREAL napisał:

Ja dorzuciłem do pierwszego RISa (23 BLG) płatków - mniej więcej 3g na litr. Zaczął być znośny po 10-11 miesiącach bo wcześniej była kawa i parkiet :D  (płatki z piwem były 4 tygodnie). 

Dużo też zależy jakie płatki wrzucisz i czy macerujesz czy nie. Ja raczej robię sobie wywar z płatków, trzymam w 80 C jakieś 10-15 minut, a potem wszystko trafia do fermentora. Z macerowaniem nie mam doświadczeń. Jeszcze ;)

Do mocnych piw jeżeli dodawałem gęstwy przy rozlewie to problemów z refermentacją nie miałem. Dwa razy nie dodałem i jedno jest baaardzo delikatnie nagazowane a drugie wcale :)

 

Ja wrzuciłem 50 gr. (na 20 l piwa) płatków z beczki po burbonie, macerowanych 3 tygodnie w whisky. Płatki leżały z piwem na cichej 3 tygodnie. 

 

Do refermentacji nie dodawałem żadnej gęstwy, dlatego RIS długo i powoli się nagazowywał. Teraz po 7 miesiącach pojawia się wysycenie i piana. Nie wiem dokładnie kiedy piwo się nagazowało, bo nie testuję go co tydzień czy dwa. Dwa miesiące od zabutelkowania, nagazowanie było znikome. Myślę, że ten RIS potrzebuje jeszcze kilka miesięcy, żeby osiągnąć odpowiedni poziom.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 godzin temu, opeciarz napisał:

Dzięki za wrzucenie fajnej i docenionej receptury tym bardziej, że ostatnio mało kto chwali się swoimi osiągnięciami, a przecież konkursów i zwycięskich piw jest dużo. Dla mnie ten dział (receptury autorskie) oraz odnośnik  na wiki z medalowymi recepturami jest bazą wyjściową do warzenia piwa w stylu którego jeszcze nie warzyłem (RIS cały czas przede mną). Pozdrawiam i gratuluję :)

Nie ma sprawy ;) Ja na pewno będę udostępniał receptury, które trafiły na pudła w konkursach. W piwowarstwie domowym o to chodzi, o ciągłe dzielenie się doświadczeniami. Sam wszystkiego nie zrobisz to dlaczego nie uczyć się od innych, wyciągać wnioski z porażek i wzorować na sukcesach?

 

Z drugiej strony sprawdzona receptura to dopiero połowa sukcesu - żeby piwo wyszło tak jak powinno, trzeba mieć ogarnięty swój proces. Umieć go kontrolować i skalować w razie potrzeby. Ale jeżeli piwo ze sprawdzonej receptury nie wyjdzie - to problem leży w procesie ;), a to już jest informacja, z którą można coś zrobić. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam,

Dziękuję za przepis, właśnie z niego korzystam. Mam jednak pytanie czy można gotować 60 min a nie 120? Co daje tak długie gotowanie?

Share this post


Link to post
Share on other sites
27 minut temu, garot napisał:

Witam,

Dziękuję za przepis, właśnie z niego korzystam. Mam jednak pytanie czy można gotować 60 min a nie 120? Co daje tak długie gotowanie?

 

Poczytaj o reakcjach Maillarda, np. http://blog.homebrewing.pl/produkty-reakcji-maillarda-w-piwie/.

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, garot napisał:

Witam,

Dziękuję za przepis, właśnie z niego korzystam. Mam jednak pytanie czy można gotować 60 min a nie 120? Co daje tak długie gotowanie?

A dodatkowo łatwiej jest uzyskać tak wysokie BLG. Dłuższe gotowanie -> odparuje więcej wody.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak duże znaczenie ma to podnoszenie temperatury co dzień o 0.5stC a nie co drugi dzień o 1stC ;)

Aż trudno mi uwierzyć, że ktoś jest w stanie wyczuć różnicę...

 

J.

Share this post


Link to post
Share on other sites
14 minut temu, Rolnik Sam w Dolinie napisał:

Jak duże znaczenie ma to podnoszenie temperatury co dzień o 0.5stC a nie co drugi dzień o 1stC ;)

Aż trudno mi uwierzyć, że ktoś jest w stanie wyczuć różnicę...

 

J.

I trzeba mięć odpowiedni sprzęt by taka temp utrzymać :)

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zrobiłem wszystko według przepisu, z wyjątkiem takim że cały podstawowy słód to wenerman i przeskalowałem przepis na 16 l bo mam 42 l fermentor do wysładzania tylko ale jakims cudem wyszło mi dokładnie 21,5 l i tyle samo blg :). Od tygodnia fermentuje, zobaczymy co dalej wyjdzie :) 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.