Jump to content
goldi_WRO

zalanie nowej brzeczki do starych drożdży

Recommended Posts

Cześć, :)

 

Sytuacja wygląda tak.. dziś zlałem piwo na cichą, będzie sobie leżeć z dodatkiem owoców (mniejsza z tym co to za piwo.. małoważne :) ).  W starym fermentorze zostawiłem drożdże na dnie (S-04).

Mam plan w sobotę warzyć następne i po prostu wlać brzeczkę do tego samego fermentora nic z nim wcześniej nie robiąc. Wydaje mi się że przelewałem stare piwo ostrożnie i nic nie wleciało, ale robiłem to z wiadra do wiadra więc nic na 100% nie jest pewne. Załóżmy jednak że jest sterylnie i nie będzie problemu. 

Zastanawiam się czy będzie problem ze zbyt dużą ilością biomasy, chodzi mi dokładnie o martwe drożdże?

Gdy odkładam gęstwę na kolejne piwa staram się jednak je płukać i zostawiać tylko jasne, ładne, żywe drożdże. Jak sądzicie? Czy taka ilość biomasy wpłynie jakoś na smak piwa? 

 

P.S. Stare piwo ALE 13* BLG 5,7SRM

Planowane nowe piwo ALE 18°Blg 21SRM

Share this post


Link to post
Share on other sites

:) odważny jesteś. Ja po 1 warce zlałem drożdże do słoika i oddzieliłem ciemne (trupy) od świeżych. Poza tym fermentor warto odkazić i umyć :) ale każdy robi jak uważa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Robiłem tak ale z dolniakami, gdzie zwykle potrzebne jest więcej drożdży oraz bezpośrednio po przelaniu, a nie po kilku dniach trzymania drożdży w fermentorze.  Samo piwo wyszło ok, choć żaden sędzia czy dobry sensoryk nie oceniał tego piwa, mi smakowało :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przy górniaku będziesz miał sporo za dużo drożdży.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pierwotny zamysł był taki aby jednego dnia zlać pierwsze piwo na cichą i od razu zalać stary fermentor z drożdżami świeżą brzeczką. Wyszło jednak tak że już dziś przelałem pierwsze do innych fermentorów i stąd moje pytanie :)

 

Faktycznie kantor, ilość drożdży będzie znacznie przekraczać potrzebą ilość, to konkretny powód żeby tak nie robić. 

Choć z drugiej strony, będzie to Ale 18BLG w ilości 30L, nie wspomniałem o tym wcześniej ;) Kalkulator mówi że potrzebuje 212ml gęstwy, myślę że jest jej tam tyle :)

Edited by goldi_WRO

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bracie - ale to się ni ku.. ni d.. nie trzyma - to drożdże dodajesz do brzeczki, którą masz natlenić :) a nie odwrotnie - różnica temperatur między tym co masz w fermentorze a brzeczką. nie próbowałbym osobiście tego sposobu - ale jak pisałem - każdy robi jak uważa :) Z drugiej strony, jakbyś miał sobie zakazić gęstwe przy przelewaniu do  słoika :) to już lepiej zabezpiecz fermentor, żebyś miał to czyste lub oryginalne. Ale .. :) życzę powodzenia - przyda się.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No własnie chodzi o to że metoda jest dziwna, inna, odwrotna, ale wszystko się zgadza.. Nie przelewając drożdży do słoika, nie płukając ich nie ryzykuje infekcji. Zamykam fermentor po zlaniu poprzedniego piwa i sprawa załatwiona. Fermentor też jest sterylny (zakładam że nic nie wleciało podczas przelewania). 

Brzeczka jest porządnie natleniona podczas przelewania do starego fermentora. Co do temperatury to są identyczne, albo mocno zbliżone - będę przecież przelewał ostudzoną brzeczkę..

 

Jedyny mankament to ilość gęstwy.. nie ma możliwości zmierzyć jej dokładnej ilości, ale poprzednie piwo również robiłem w ilości 30L i przez to stosowałem dwie saszetki suchych drożdży. Powinno być w sam raz.. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

2 godziny temu, goldi_WRO napisał:

 Kalkulator mówi że potrzebuje 212ml gęstwy, myślę że jest jej tam tyle

Coś mało tej gęstwy, z mojego doświadczenia to minimum 500ml gęstwy przy warce 20l zawsze mam.

 

edit:

Jak już zlałeś to piwo znad gęstwy to zlej ją do słoika (zobaczymy ile jej jest) i wyczyść fermentor, lenistwo w piwowarstwie to rzadko dobry doradca, zwłaszcza przy fazie zimnej ;)

Edited by kantor

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak, już sie pogodziłem że będę jechał do sklepu ;)

 

Co do gęstwy to na jakiś czas sobie odpuszczam używanie dwa razy tych samych drożdży. Wiem że dają lepsze efekty i mają inne pozytywne cechy, ale od ostatnich problemów ze sterylnością a potem granatami postanowiłem na jakiś czas odpuścić i kupować nowe do każdego piwa. :( 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja zlewam piwo i do drożdży na dnie wlewam nową brzeczkę. Robię tak tylko raz. Zbieranie gęstwy i zadawanie na nowo wiąże się jednak z ryzykiem infekcji....

Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites
50 minut temu, Lichtus napisał:

(...)

Zbieranie gęstwy i zadawanie na nowo wiąże się jednak z ryzykiem infekcji....

Jeśli używasz czystego naczynia na gęstwę i czystej łyżki, w jakikolwiek sposób je dezynfekujesz (alkoholem, starsanem, w szybkowarze, piekarniku, itp), umyjesz ręce, to ryzyko nie jest większe niż podczas otwierania fermentora. Jeśli potem przepłuczesz gęstwę kwasem fosforowym to może nawet i jest mniejsze.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja po prostu wlewam z fermentora do słoika (tylko rant trzeba zdezynfekować), nie przemywam, nie płuczę (płukanie mimo pewnych zalet usuwa stabilizujący biologicznie etanol) i współczynnik zainfekowanych piw mam podobny przy tych na gęstwie i na tych z saszetki/fiolki. Podstawa to szybko użyć gęstwę, a nie trzymać nie wiadomo ile.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jeśli używasz czystego naczynia na gęstwę i czystej łyżki, w jakikolwiek sposób je dezynfekujesz (alkoholem, starsanem, w szybkowarze, piekarniku, itp), umyjesz ręce, to ryzyko nie jest większe niż podczas otwierania fermentora. Jeśli potem przepłuczesz gęstwę kwasem fosforowym to może nawet i jest mniejsze.
No jasne... Pytanie co sie komu chce :)

Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, Kòpôcz napisał:


 

 


emoji43.png Zaciekawiłeś mnie - możesz rozwinąć?

 

Gęstwę można przepłukiwać nie czystą wodą, ale wodą z kwasem fosforowym (np. https://browamator.pl/kwas-fosforowy-75-e338-250-ml-420-g,3,82,1269 ) Kwaśne środowisko ogranicza rozwój bakterii i nie szkodzi drożdżom. Drożdże z gęstwy mają większą szanse na zdominowanie środowiska. Niestety, kwas nie pomoże na dzikie drożdże i pleśnie. Czytałem o próbach ratowania kwasem nawet zakażonych gęstw, ale w warunkach domowych to raczej nierealne mżonki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No to teraz doprecyzuję za Ciebie - nie kwasem fosforowym, ale jego roztworem o stężeniu 0,075%. Tak, jak wódka rozcieńczona 100-krotnie nie jest wódką, tak zawartość 0,075% kwasu w wodzie to nie jest już kwas, ale woda o kwaśnym odczynie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pozwolicie że się podłącze,żeby nie zaśmiecać ,jeśli nie to usuńcie.

Taka sytuacja: 

 

Początkowe blg: 13,6*

Objętość: 25l

4kg Strzegom Pilzneński - (3,2 EBC, 76,9%)

1kg Strzegom Monachijski typ I - (15 EBC, 19,2%)

0,2kg Splet malt orkiszowy - Weyermann (5 EBC, 3,8%)

 

gęstwa 1 pasaż Wyeast 2565 Kolsch kilka łyżek 

 

fermentuje 14 dni , na dnie cienka warstwa jasnych drożdży, na powierzchni grupa lekko brązowa piana.

Przeważnie robiłem tak, że robiłem kolejną warkę, poprzednią przelewałem na "cichą",  i od razu gęstwę zadawałem do kolejnej. Ale zawsze drożdże opadały i zbierałem gęstwę z dna. Teraz zastanawiam się czy nie zrobić warki , i zadać tej piany co zbiorę z powierzchni , a tą warkę zostawić na "cichą'" bez przelewania? Oczywiście wszystko z zachowaniem reżimu sanitarnego i temperaturowego. 

Czy może jednak lepiej tak jak roiłem dotychczas, przelać i zebrać to co zostanie na dnie?

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, Kòpôcz napisał:

No to teraz doprecyzuję za Ciebie - nie kwasem fosforowym, ale jego roztworem o stężeniu 0,075%. Tak, jak wódka rozcieńczona 100-krotnie nie jest wódką, tak zawartość 0,075% kwasu w wodzie to nie jest już kwas, ale woda o kwaśnym odczynie.

Na etykiecie tego kwasu jest instrukcja jak i w jakich stężeniach go używać. Co prawda po francusku, ale liczby są takie same jak u nas. 

Dobrym zwyczajem jest przeczytanie instrukcji każdej substancji chemicznej, zanim jej użyjemy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, pingwin71 napisał:

Czy może jednak lepiej tak jak roiłem dotychczas, przelać i zebrać to co zostanie na dnie?

Ja bym zatrząsł fermentorem, jak to koniec fermentacji to całe drożdże opadną, jak dalej będzie piana to znaczy, że fermentuje czyli trzeba czekać.

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 minut temu, kantor napisał:

Ja bym zatrząsł fermentorem, jak to koniec fermentacji to całe drożdże opadną, jak dalej będzie piana to znaczy, że fermentuje czyli trzeba czekać.

14 dni w 15C, 13,6 blg, zacierane 65C i 60' i jeszcze by się nie skończyło? wiem że jedynym wyznacznikiem jest pomiar blg ,ale...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem ile to dokładnie jest kilka łyżek ale ja mam wrażenie, że za mało drożdży dałeś (dla fermentacji hybrydowej zazwyczaj stosuje się mnożnik 1,5x w stosunku do ale'i).

Poza tym 14 dni to potrafi mi słaby ale fermentować, a przy hybrydzie to spokojnie może dużej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja bym zadał normalnie z gęstwy po skończonej fermentacji ale to Twoje piwo ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.