Jump to content
tomitomi13

Czy kompensujecie temperaturę fermentacji burzliwej w pierwszych dniach

Recommended Posts

Witam,

Jestem Ciekawy Waszych praktyk w tym temacie.

od dłuższego czasu nurtuje mnie pytanie czy kompensować  a jesli tak to na ile temperaturę fermentacji burzliwej.

Droźdże jak już opanują środowisko wewnątrz fermentora i się rozkręcą podnoszą temperaturę w jego wnętrzu.

I tak np fermentacja jest zaplanowana na 18stC a w drugi lub trzeci dzień po zadaniu drożdży mamy przyrost np. do 20stC.

Gdy fermentacja zaczyna zwalniać temperatura spada.

Wielu z nas piwa fermentuje korzystając z temperatury otoczenia, i tak jeśli mam 18stC w pomieszczeniu to zakładam, że fermentuję w ok 18stC i liczę się z tym że temperatura mi na początku lekko ucieknie.

 

PYTANIA:

1/ Czy kompensujecie przyrost temperatury w pierwszych dniach fermentacji?

2/ Czy pozwalacie na ten jedno/dwudniowy nieznaczny (np o 1 lub 2 stopnie Celsjusza ) przyrost temperatury?

 

Odpowiedzi opisowe zdradzające Wasze know-how [jestem z Poznania:) ] jak najbardziej mile widziane.

 

Edited by tomitomi13
błąd + poprawka edycyjna pytania

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja się staram. Jak mam fermentować w 18* to chłodzę do 18* i jak mam możliwość to na początku trzymam wiadro w 15-16°C a po paru dniach przenoszę do 18-20* w zależności od możliwości miejsc w które mogę wstawić wiadro.

Jak na początku pozwolisz na ucieczkę temperatury to ona tak szybko sama z siebie nie spadnie.

Ale tragedii też nie powinno być o ile nie chłodzisz brzeczki np tylko do 24°C

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak burzliwa się kończy stopniowo podnoszę temperaturę

 

edit: dodam, że fermentuję w lodówce

Edited by Jancewicz

Share this post


Link to post
Share on other sites
14 minut temu, darinho napisał:

 

Jak na początku pozwolisz na ucieczkę temperatury to ona tak szybko sama z siebie nie spadnie.

 

No u mnie zaczeło  w 18stC. Pierwszy dzień 19stC. Drugi 20stC. Trzeci dzień - dzisiaj rano 18,5 znów

I chodzi mi tak naprawdę o ten "PEAK"

Czy kompensujecie ten krótkotrwały (1 - 2 dni) strzał.

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 minut temu, Jancewicz napisał:

Jak burzliwa się kończy stopniowo podnoszę temperaturę

Mi chodzi o kompensację temparatury na początku fermentacji podczas kilkunastogodzinego (12-24h) jej chwilowego wzrostu -chwili gdy drożdże się szybko namnażają i zabierają się ostro do roboty.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kompensuje. Dla standardowej gornej fermentacji start w 14C otoczenia (lodowka, sterownik) i po 2-3 dniach wyrownuje do temperatury maksymalnej osiagnietej podczas burzliwej, zeby nie zaszedl spadek, czyli ustawiam okolice 16-17C.

Edited by Jasiu

Share this post


Link to post
Share on other sites

jeśli mam przez pierwsze 2-3 dni temp. otoczenia około 14 stopni to nie ma bata żeby mi temperatura w wiadrze skoczyła wyżej niż 17 stopni 

Edited by morfitru75

Share this post


Link to post
Share on other sites
Teraz, morfitru75 napisał:

jeśli mam przez pierwsze 2-3 dni temp. otoczenia około 14 stopni to nie ma bata żeby mi temperatura w wiadrze skoczyła wyżej niż 17 stopni 

OK, czyli zaczynasz zdecydowanie niżej by podniesienie temp w fermentorze podgrzało tylko na tyle piwo by temp nie uciekła za wysoko. Rozumiem. Wydaje się sensowne,

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 minut temu, tomitomi13 napisał:

Mi chodzi o kompensację temparatury na początku fermentacji podczas kilkunastogodzinego (12-24h) jej chwilowego wzrostu -chwili gdy drożdże się szybko namnażają i zabierają się ostro do roboty.

 

Zaczynam nisko...

Share this post


Link to post
Share on other sites

1) Lodówką.

2) Tak, ale potem go podtrzymuję.

 

Idealna fermentacja nie powinna mieć w ogóle temperatury spadkowej. Jeśli chcesz fermentować w 18C (w piwie), to powinieneś zacząć fermentować np. w 16C (temperatury otoczenia + co ważne, brzeczka również powinna być do tylu schłodzona), pozwolić drożdżom podnieść temperaturę do docelowej, czyli tych 18C, a następnie gdy zaczynają one zwalniać, podnosić temperaturę otoczenia do tych 18C, tak aby zachować ciągłość. W końcówce warto podnieść jeszcze do tych 19-20C w celu pobudzenia drożdży do żwawszego dojadania resztek, szybszej redukcji diacetylu, itd. 

 

Nie wiem za bardzo co rozumiesz przez kompensację. Nie powinieneś dopuszczać, aby drożdże podniosły temperaturę wyżej niż ta, w której planujesz fermentować. Dlatego trzeba zaczynać niżej. I dlatego trzeba uważać też na overpitching, zwłaszcza przy wysokich ekstraktach, bo wtedy temperatura potrafi się podnieść nawet o 5C.

Edited by Oskaliber

Share this post


Link to post
Share on other sites
40 minut temu, Oskaliber napisał:

I dlatego trzeba uważać też na overpitching, zwłaszcza przy wysokich ekstraktach, bo wtedy temperatura potrafi się podnieść nawet o 5C.

Tak, zauważyłem własnie przy dublu to zjawisko ale tam było to akurat pożądane:).

 

44 minuty temu, Oskaliber napisał:

Nie wiem za bardzo co rozumiesz przez kompensację

No właśnie obniżenie temperatury by nie pozwolić drożdzom się za bardzo rozhulać - w fazie początkowej

Ja nie mam lodówki a jedynie stałe 18st w pomieszczeniu i borykam się z tym problemem że mi w drugi lub trzeci dzień burzliwej szaraki rozgrzewaja imprezę za bardzo :)

Nawet jak zadam w 16 to w 2 lub 3 dni potem mam 20'C a potem spadek na 18.

I nie wiem czy się tym mocno przejmować czy nie :)

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Warto wg. mnie abyś jednak spróbował powalczyć o utrzymanie temp. w tych pierwszych dniach. Jest kilka możliwości: lodówka ze sterownikiem, skrzynia styropianowa z butelkami z lodem, wstawienie fermentora do miski z zimną wodą i owinięcie go jakimś materiałem tak aby jego dół był lekko zanurzony w wodzie... Pewnie jeszcze kilka sposobów by się znalazło... 

Share this post


Link to post
Share on other sites

IMHO to koledze chodzi jak utrzymujemy temperaturę przy końcu fermentacji, gdzie nie ma już takiej dużej aktywności i przy stałej temperaturze otoczenia, temperatura w fermentatorze spada.
Ja np fermentuje w garażu a przy nim mam kotłownie gdzie temperatura jest wyższa o parę stopni. Więc przenoszę tam fermentory przy końcu fermentacji.
Inny sposób który stosuje to stawiam fermentator z brzeczka na drugi pusty. Gry fermentator stoi na ziemi w garażu wiadomo że ciągnie zimnem od ziemi. Do tego dochodzą prawa fizyki. Temperatura w pomieszczeniu jest wyższa przy suficie i niższa przy podłodze.


Wysłane z mojego GT-N7100 przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites
19 godzin temu, tomitomi13 napisał:

Nawet jak zadam w 16 to w 2 lub 3 dni potem mam 20'C a potem spadek na 18.

Przed drugą warką (AIPA na S-04) zbudowałem sobie lodówkę ze styropianu i starałem się trzymać temperaturę otoczenia 16* C. Jak drożdże ruszyły to temperatura skoczyła do 20 stopni i później znowu schłodziłem do 16, chyba niepotrzebnie tak nisko, bo fermentacja stanęła. Po kilku dniach podniosłem do 18-19 i ruszyła z kopyta. Bałem się, że przez to coś się popsuje, ale teraz na końcu cichej próbowałem i nic złego nie wyczułem. Jedyne co, to wydłużyła mi się fermentacja. Nie przejmowałbym się tym jakoś bardzo, ale następnym razem będę starał się przypilnować temperatury.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.