Jump to content
krzychum

Butelki z zamknięciem patentowym a ich dezynfekcja

Recommended Posts

Cześć :)

Na wstępie: przeglądnąłem forum (przynajmniej na tyle na ile fizycznie dałem radę przeklikać ręcznie piaskownicę) i wykorzystywałem search'a (próbowałem wyszukać pod hasłami, które mi się kojarzyły z tematem). Nie udało mi się znaleźć nic ponad ogólne stwierdzenia, że można używać takie butelki, trzeba zdezynfekować, że górę osobno itd. itp.

Do brzegu...

Dostałem po cenie zwykłych butelek kapslowanych trzy kraty butelek po piwie Flensburger Pilsener (z gratisowymi kratami, tym fajniej wyszło): całkiem fajne, oczywiście brązowe, z zamknięciem patentowym. Zabrałem się za wyszorowane pierwszej partii i z samymi butelkami problemu nie mam (zdemontowałem zamknięcia, odmoczyłem etykiety, butle wyszorowałem wodą z płynem do naszyń, przed użyciem pewnie potraktuję oxi albo ponownie będę mył klasycznie i z pewnością wyprażę w piekarniku). Chciałem ogarnąć teraz zamknięcia i mam pewien problem: jak zdemontować uszczelki z tych łebków (nie wiem jak nazwać bardziej profesjonalnie tę część)? Nie są to same gumki, które chciałem po prostu wymienić (uszczelki zakupiłem w jednym z najbardziej popularnych sklepów z asortymentem browarniczym, takie same gumki z dziurką w środku - na grolschowe butle pasuje). Więcej można zobaczyć na załączonym zdjęciu, chociaż jestem pewny, że wiecie o co mi chodzi ;)

 

Zamknięcie wygląda tak:

5e0ce9209d53a94cgen.jpg

większe zdjęcie tutaj

 

Na lewym zestawie na obrazku widać to, co dostałem po próbie zdemontowania gumki z zamknięcia - jak widać: została gumka z białym łebkiem, a patrząc od spodu wygląda to tak, jakby ta czerwona uszczelka była jakoś rozciągnięta po całości na takim białym plastikowym elemencie (od spodu jest tylko biały plastik albo coś takiego, nie widać gumki). Nie widzę raczej opcji by to odeszło, wygląda na porządnie zintegrowane. Sam ten element ściągałem przy pomocy nożyka i podważenia po całości na okrętkę - inaczej nie można było nawet tej gumki obkręcić na tym środkowym 'cycku'.

Powiedzcie proszę czy jest sens walczyć z demontażem, czy te zamknięcia, które mam po prostu wysterylizować/gotować/wymoczyć w spirytusie/wrzątku etc, czy po prostu wywalić butle, względnie zakupić same zamknięcia (kosztują więcej niż same klasyczne butelki na kapsle, więc mało kusząca opcja).

Może ktoś z was miał okazję ogarniać te butle i ma dobrą radę dla początkującego kolegi?

z góry dziękuję za każdy komentarz, nawet taki lekko strofujący i kierujący na inną stronę, gdzie to zostało omówione - wtedy z pewnością posypię głowę popiołem i pójdę czytać ;)

 

pozdrawiam,

k

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jakoś nigdy nie przykładałem większej wagi do tych zamknięć . Po wypiciu piwa zawsze myję butelkę , jak rozlewam to moczę przez pewien czas w oxi i jeszcze nigdy nie przyplątała się infekcja.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Proponował bym jedną poświęcić, tj. mimo wszystko spróbować zdjąć uszczelkę, sprawdzić, czy ten wariant jest zdatny do odświeżania poprzez zmianę uszczelek. Jeśli się nie uda, to używać do pierwszej infekcji, ewentualnie sparcienia uszczelek. Czy jest sens kupować nowe zamknięcia zależy nie tylko od ich ceny, ale i tego jak bardzo lubisz butlę z krachlą. Ja lubię... ;)

Wariant drugi, to rozejrzeć się, czy da się gdzieś kupić taki gruby silikon, ewentualnie gumę zdatna do spożywki i zestawem wybujaków do skóry samodzielnie zrobić uszczelki montowane bezpośrednio na porcelanowej główce.

Edited by Kòpôcz

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja używam butelek z krachlą jak mi się zwykłe kończą. Psikam roztworem starsanu do środka, a zamknięcie zanurzam w szklance z roztworem na parę sekund i wieszam butelkę na suszarce. Jak do tej pory bez problemów. Pewnie z oxi będzie podobnie, ale ja do oxi już nie wrócę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja butelki wymyłem, a przed rozlewem zdezynfekowałem OXI, krachle wymoczyłem tez w OXI jak kolega rob7320, i jak na razie bez infekcji.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Za dużo chcesz się z tym bawić, jak butelki myję płynem do mycia naczyń, dezynfekuje star sanem - spryskuję w środku, zamykam, potrząsam, otwieram, odwracam do góry do wyschnięcia.

Nie bawię się w zdejmowanie uszczelek, nie maiłem jeszcze zepsutego piwa.

Wcześniej zamiast star sanu używałem 70% alkoholu do butelek, uszczelek i kapsli - kapsle i uszczelki przecierałem wacikiem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jakoś nigdy nie przykładałem większej wagi do tych zamknięć . Po wypiciu piwa zawsze myję butelkę , jak rozlewam to moczę przez pewien czas w oxi i jeszcze nigdy nie przyplątała się infekcja.

 

U mnie tak samo. Butelki standardowo wymyte, potem zdezynfekowane OXI razem z zamknięciem.

Za każdym razem mam przynajmniej kilka takich butelek w partii. Zero problemów do tej pory,

Fakt, że jakiś czas temu wymieniłem wszystkie uszczelki na nowe.

Nie każdy patent ma zdejmowalną uszczelkę. Niektóre są jednorazowe. Chyba po browarze Staropolskim właśnie takie mają.

Po Flensburgerze miałem właśnie takie niebieskie. Wymienione bez problemu. Delikatnie podważone nożem i samo odeszło.

Share this post


Link to post
Share on other sites

od kilku lat tylko takich używam, prawie 5 lat myję tylko w zmywarce, na niektórych uszczelkach są czarne ślady jak by po pleśni i specjalnie na nie zwracałem uwagę czy coś będzie nie tak ale wszytko OK

uszczelki po prostu się zdejmuje z tych grzybków, guma się rozciąga i schodzi

Edited by Gawon

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam szanowną ekipę!

Na wstępie: serdecznie przepraszam, że zarzuciłem temat, a potem zniknąłem na dwa tygodnie - niestety czasem życie plata figla i hobby musi zejść na dalszy plan...

Ale wróciłem i chciałbym się odnieść do Waszych propozycji/sugestii.

 

Na wstępie odniosę się do słów Kòpôcza, mianowicie poświęciłem jedną butlę i sytuacja wygląda tak:

2c075fe55767aeb2med.jpg

 

446eb6154f8ceb35med.jpg

 

Może za słabo kombinowałem, ale poświęcenie polegało na tym, że zacząłem już nożykiem wycinać tę czerwoną gumkę po kawałku, nie było opcji by wcisnąć czubek nożyka pomiędzy ten plastik i czerwoną uszczelkę (mam na myśli to co jest widoczne na zdjęciu pierwszym) - to chyba nie o takie schodzenie chodzi ;)

 

Największy problem z tymi butlami mam taki, że nie wiem w jakich warunkach one były przechowywane - po tym jak je dostałem i zauważyłem w jakim stanie były (zakurzone, zasyfione w środku) to mam obawy, że one sobie stały gdzieś na lepszy moment bez jakiegokolwiek zabezpieczenia, aż się ich pozbyto.

Gdyby to były moje butle od nowości to pewnie bym nie miał problemu w traktowaniu ich tak jak zwykłą butlę.

 

Sugerujecie wykorzystywanie takich zamknięć tak długo, aż będzie problem. Chyba właśnie tak zrobię: po prostu wpierw je wyszoruję i wymoczę w zwykłej wodzie z płynem do garów, później - przez rozlewem - butle i zamknięcia potraktuję czymś zalecanym przez was do dezynfekcji: pisaliście o piro, oxi, star san, sodzie kaustycznej i pewnie znalazł bym jeszcze kilka, ale taka lista jest chyba wystarczająca. Mam nadzieję, że gumki wytrzymają jeszcze kilka warek i będę zadowolowy.

 

Dzięki za wszystkie podpowiedzi! Jeśli jeszcze coś w temacie chcecie dodać to śmiało :)

 

pozdrawiam,

Krzychum

Edited by krzychum
usunięty skrót myślowy i zastąpiony pełnym zdaniem

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pewnie, nie ma co się patyczkować, ja po wyszorowaniu dezynfekuję oxi a potem dodatkowo mały psik de-sprayem na ten kapselek z uszczelką. Na razie czwarta warka na tych butelkach i ok. Butelki pozyskuję restauracji, po prośbie. Te butelki są bezzwrotne i lądują w koszach a jak się ładnie poprosi... Jak zaczną stwarzać problemy znowu przejdę się o "co łaska" ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki pigmej za link.

Raczej takie rozwiązanie nie jest rozwiązaniem (akceptowalnym dla mnie, bo taka zamiana zamknięć będzie sporo kosztować). W takiej cenie mógłbym zorganizować sobie kilka butelek w cenie jednego zamknięcia. Jeśli poszedłbym w takie rozwiązanie to już korzystniej byłoby kupić zamknięcia w Twoim Browarze 10 sztuk za 7,90zł.

 

Raczej na ten moment pójdę w dokładne umycie i oxi przed rozlewem.

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chopie! ja tam bym się nie spinał z tymi zamknieciami. Luźna guma! Większość piw przelewam do butelek patentowych i przed rozlewem przemywam wrzątkiem...wystarczy ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...