Jump to content
Browarowerowy

Pierwsze piwo - lager z brewkitu.

Recommended Posts

Fermentacja się zatrzymała po 12 dniach! porobiłem sobie kreski na rurce aby zobaczyć jakieś ruchy. Odczekam jeszcze trochę i może na weekend zacznę butelkowanie :-) 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie patrz na rurkę. Równie dobrze nadmiar CO2 może uciekać przez nieszczelną pokrywę. Dwukrotny pomiar Blg w odstępie kilku dni prawdę Ci powie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Robilem juz dwa pomiary blg. Pokazywalo mi w okolicach zera. Musze wyposażyć sie w dokladniejsze narzedzie do pomiaru.

Wysłane z mojego LG-K350 przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli Blg nie spada to spokojnie butelkuj w sobotę. Swoją drogą sprawdź spławik na czystej wodzie. Odfermentowanie brewkitu do zera rzadko się zdarza.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jeśli Blg nie spada to spokojnie butelkuj w sobotę. Swoją drogą sprawdź spławik na czystej wodzie. Odfermentowanie brewkitu do zera rzadko się zdarza.
Moge prosic o podpowiedz jakim innym przyrządem mogl bym dokładnie sprawdzać BLG ? Dzieki za pomoc.

Wysłane z mojego LG-K350 przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moim zdaniem powinieneś przenieść fermentor do chłodniejszego pomieszczenia (w Twoim przypadku piwnica) na dzień przed rozlewem, aby się drożdże ładnie na dnie ułożyły i piwo wyklarowało. Po czym na spokojnie do butelek na przynajmniej 2 tygodnie w temp. pokojową. Po czym do lodówki na jakiś czas, żeby wysycić piwo CO2 z refermentacji. Nie zapomnij tylko dodać surowca do refermentacji (polecam glukozę).

Share this post


Link to post
Share on other sites
29 minut temu, Undeath napisał:

U nas około 150 zł koszt u chinola taki sam 80 zł - plus miesiąc czekania.

 

Poniżej 50 zł wychodzi realnie (zależy od kursu usd) - ja zapłaciłem 47 zł, szło równo miesiąc: https://pl.aliexpress.com/item/Hand-held-0-40-Refractometer-Tester-for-Alcohol-Brix-Wort-Beer-Wine-Fruit-Grape-Sugar-Saccharimeter/32788849565.html?spm=a2g0s.9042311.0.0.H7ZaXG

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, karol1985 napisał:

Eh posiadam juz takie cudo :-)

Wysłane z mojego LG-K350 przy użyciu Tapatalka
 

Sprawdziłeś czy na czystej wodzie wskazuje 0?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 8.11.2017 o 09:16, Undeath napisał:

Jeszcze jest refraktometr: 

U nas około 150 zł koszt u chinola taki sam 80 zł - plus miesiąc czekania.

 

Po wypłacie zaopatrzę się w ten przyrząd.

 

Dnia 8.11.2017 o 09:19, Bachi napisał:

Moim zdaniem powinieneś przenieść fermentor do chłodniejszego pomieszczenia (w Twoim przypadku piwnica) na dzień przed rozlewem, aby się drożdże ładnie na dnie ułożyły i piwo wyklarowało. Po czym na spokojnie do butelek na przynajmniej 2 tygodnie w temp. pokojową. Po czym do lodówki na jakiś czas, żeby wysycić piwo CO2 z refermentacji. Nie zapomnij tylko dodać surowca do refermentacji (polecam glukozę).

A co do piwnicy to jest na pewno dobry pomysł lecz, moja piwnica jest 5 pięter w dół brak windy więc nim to zaniosę na dół wszystko się porządnie tak rozbełta a jak się sklaruje nim to wniosę znów się rozmiesza a nie mogę butelkować w piwnicy bo tam się bardzo kurzy i nie jest za czysto :-( Same problemy, chyba zabrałem się za coś za co nie powinienem Panowie.... :-(

Edited by karol1985

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 minut temu, karol1985 napisał:

A co do piwnicy to jest na pewno dobry pomysł lecz, moja piwnica jest 5 pięter w dół brak winy więc nim to zaniosę na dół wszystko się porządnie tak rozbełta a jak się sklaruje nim to wniosę znów się rozmiesza a nie mogę butelkować w piwnicy bo tam się bardzo kurzy i nie jest za czysto :-( Same problemy, chyba zabrałem się za coś za co nie powinienem Panowie.... :-(

Balkon chyba masz na tym samym piętrze, na którym mieszkasz. Wynieś tam, wcześniej zakrywając jakimś kocem na dzień, czy dwa. Koc da Twojemu piwu większą dobową stabilność temp. i osłonę przed innymi czynnikami zewnętrznymi jak światło. Po tym czasie przy obecnych temperaturach, młode piwo będzie sklarowane jak ta lala :)

Edited by Bachi

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie nie Balon mam na górze w mieszkaniu na 4 piętrze a piwnice na samy dole i tu jest problem nie chce tego nieść bo to klarowanie nic nie da bo, nim to wniosę to znów się pomiesza.

 

Zrobiłem błąd i tam powinno być że nie mam Windy w bloku :-) 

Share this post


Link to post
Share on other sites

To gdzie Ty masz teraz fermentor bo już się pogubiłem-w mieszkaniu na 4 (5!) piętrze, czy w piwnicy?

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

w mieszkaniu na 4 pietrze mam fermentator. I dlatego nie chce go znosić na dół 5 pięter niżej. bo poźniej będę go musiał wnosić :-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Źle mnie zrozumiałeś Kolego. Napisałem "balkon", nie balon ;) Wynieś fermentujące piwo na BALKON, zakrywając je czymś przed wpływem czynników zewnętrznych, takich jak światło na dzień lub dwa. Po tym jak temperatura w pojemniku obniży się, piwo się wyklaruje i będziesz mógł je w prosty sposób zdekantować znad osadów. Proponuję zrobić to powiedzmy w sobotę, a butelkować dnia następnego. Teraz się zrozumieliśmy? :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak... Przepraszam mój błąd "czytać ze zrozumieniem" no to balkon mam 2 metry obok :-) ale w nocy temperatura spada nawet do 2 stopni  ? nie zaszkodzi to ?

 

 

A i robiłem test na wodzie zwykłej i pokazuje 0

Share this post


Link to post
Share on other sites

Skoro już drożdże przefermentują wszystkie cukry, spadki temperatury w nocy nawet poniżej zera nic nie zrobią, a wręcz pomogą w opadnięciu zawiesiny. Drożdży jest w piwie na tyle dużo, że nie musisz się obawiać o nagazowanie podczas refermentacji w butelkach. Na początku, jak nie miałem innej możliwości, żeby zrobić coldcrush, wystawiałem fermentor na zewnątrz zimą przy -10C.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dwa dni i dwie noce na balkonie piwo już w domu butelki, wysterylizowane cały osprzęt również, jednak mam pytanie. Cukier dodawać przed laniem piwa czy po wlaniu piwa do butelki ? Prosta rzecz ale nie wiem która kolejność będzie lepsza z góry dzięki !

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, karol1985 napisał:

Dwa dni i dwie noce na balkonie piwo już w domu butelki, wysterylizowane cały osprzęt również, jednak mam pytanie. Cukier dodawać przed laniem piwa czy po wlaniu piwa do butelki ? Prosta rzecz ale nie wiem która kolejność będzie lepsza z góry dzięki !

Jeśli chcesz sypać cukier prosto do butelek to przed nalaniem piwa. Zastanów się czy nie lepiej zrobić roztwór cukru i rozmieszać go w fermentorze przed rozlewem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, Jancewicz napisał:
Jeśli chcesz sypać cukier prosto do butelek to przed nalaniem piwa. Zastanów się czy nie lepiej zrobić roztwór cukru i rozmieszać go w fermentorze przed rozlewem.

Aha czyli zlac z nad osadu do innego pojemnika i zmieszac. Opcja dobra napewno lepsza niz to co robilem czyli zapelnialem butelke i 4g cukru ale nie mam tyle pojemnikow tzn nie mam zadnego wolnego.... Kumau sens wykonania roztworu moze niedlugo zaopatrze sie w drugi pojemnik. Lecz najpierw musi mi wyjsc pierwsze piwo bo jak mi nie bedzie sie udawac to sie poddaje i zostane przy winach które mi wychodzą. ;-)

Wysłane z mojego LG-K350 przy użyciu Tapatalka
 

20171111_153727.jpg.b4111c2f5afada6230c7e576c20a29ce.jpg

Edited by karol1985

Share this post


Link to post
Share on other sites

Siemanko Panowie. W sobote za butelkowałem piwko w poniedzialek znioslem do piwnicy w chłodniejsze miejsce i tam sobie grzecznie leży. Pytanie mam w jakim przedziale czasowym robia się granaty ? Jesli coś zrobilem nie tak czy można to oszacować? Mam stresa i zagladam do piwnicy dwa razy dziennie :-P
Dzięki za pomoc.

Wysłane z mojego LG-K350 przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po zabutelkowaniu piwo powinno postać w ciepłym (np w domu) aż się nagazuje dopiero potem przenosimy w chłodne miejsce. Jak od razu obniży temperaturę poniżej temperatury pracy drożdży to one nie przejedza cukru do refermentacji i nie nagazuja piwa.
Granaty to wtedy będziesz miał jak zabutelkujesz niedofermentowane piwo. Jeśli przed butelkowaniem w przeciągu paru dni dwa pomiary blg były takie same to nie powinieneś się ich obawiać.

Wysłane z mojego A0001 przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites
Po zabutelkowaniu piwo powinno postać w ciepłym (np w domu) aż się nagazuje dopiero potem przenosimy w chłodne miejsce. Jak od razu obniży temperaturę poniżej temperatury pracy drożdży to one nie przejedza cukru do refermentacji i nie nagazuja piwa.
Granaty to wtedy będziesz miał jak zabutelkujesz niedofermentowane piwo. Jeśli przed butelkowaniem w przeciągu paru dni dwa pomiary blg były takie same to nie powinieneś się ich obawiać.

Wysłane z mojego A0001 przy użyciu Tapatalka


Tzn dwa dni stało piwo w domu temperatura 21-23. W piwnicy mam około 19 max w nocy 17. Spoko to nie powinienem miec granatow.

Wysłane z mojego LG-K350 przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...