Jump to content
rot

Fermentacja w lodówce

Recommended Posts

Witajcie. Jako, że temperatury dość niekorzystne do fermentacji górniaków (nie licząc kveików) to załatwiłem sobie lodówkę i oddzielny termostat. Jeszcze tego nie złożyłem ale nie chcę też ubić sprężarki wiec mam pytanie. Jak wychodzi fermentacja górniaków w lodówce. Jak ustawić temperatury aby lodówka nie padła zaraz a żeby utrzymać w miarę stabilną temperaturę. Czy ktoś z was fermentuje górniaki w lodówce?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kup sobie termostat np.W1209 ma on opóźnienie zalaczania, które można zaraz od 0-10min. Oszczędzi to sprężarkę ;)

 

Wysłane z mojego Lenovo K53a48 przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jaki masz ten dokupiony termostat? Cyfrowy czy taki jak z lodówki?

 

Jeśli nie będziesz przerabiał termostatu w lodówce, to możesz go użyć  jako swojego rodzaju zabezpieczenia.

Podłączasz całość: gniazdko 230 > twój sterownik > lodówka [kabel > termostat w lodówce > sprężarka]

widać więc, że aby lodówka zaczęła chłodzić, oba termostaty muszą być aktywne. Dokładną temperaturę ustawiasz na swoim "cyfrowym", a wewnętrzny lodówki (ja mam ustawiony na max) ustawiasz tak aby Ci ograniczał temp. w lodówce. Zazwyczaj będzie to tak, że ten wew. w lodówce będzie pracował w niższych zakresach temp. (zazwyczaj będzie non-stop włączony) ale jest niedokładny, dlatego nie nadaje się do bezpośredniego kontrolowania fermentacji.

Czujnik przyklejasz do fermentora, izolując go od powietrza w lodówce (fermentor > czujnik > kawałek izolacji [jakaś pianka, styropian itp] >  taśma klejąca). W ten sposób masz kontrolę nad temperaturą piwa w fermentorze, a oryginalny termostat w lodówce jest "w razie czego".

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pozwólcie, że dołączę do dyskusji. Ostatnio też szukam sposobu na kontrolę temperatury w lodówce i nie chcę zniszczyć sprężarki a to rozwiązanie z opóźnieniem wydaje się całkiem spoko. Tylko jak najlepiej podłączyć to pomiędzy gniazdko a lodówkę? Rozumiem, że wejścia K0 i K1 działają jak stycznik i trzeba do tego podłączyć jedną żyłę 2-żyłowego przewodu (najlepiej fazę), ale jakim urządzeniem najlepiej to rozwiązać tak aby nie trzeba było niszczyć przewodu doprowadzającego prąd do lodówki? Do tego jakie opóźnienie będzie odpowiednie dla sprężarki tak, aby jej nie zniszczyć, ale żeby jednak zachować kontrolę temperatury?

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

ale jakim urządzeniem najlepiej to rozwiązać tak aby nie trzeba było niszczyć przewodu doprowadzającego prąd do lodówki?

Wielokrotnie opisywany pomysł to zakup przedłużacza i użycie go po przecięciu go w połowie.

 

 

Do tego jakie opóźnienie będzie odpowiednie dla sprężarki tak, aby jej nie zniszczyć,

Myślę, że trochę z tym opóźnieniem przesadzacie bo sam układ chłodzący i pomiarowy ma wystarczająco dużą bezwładność cieplną i nie ma potrzeby wprowadzania w sterowniku dodatkowych opóźnień.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki za odpowiedź. Przedłużacz wydaje się dobrym pomysłem.

Co do opóźnień to po prostu nie znam się dobrze na sprężarkach i nie wiem jakiego czasu potrzebują pomiędzy włączaniem i wyłączeniem, żeby nic się z nimi nie stało a słyszałem, że szybkie włączanie i wyłączanie sprężarki może doprowadzić do jej zepsucia a nie chciałbym, żeby tak się stało. Czy to są ułamki sekund, sekundy czy minuty? Czy są jeszcze jakieś inne aspekty, na które powinienem zwrócić uwagę?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja dosunąłem wiadro do ścianki lodówki. Pomiędzy nimi umieściłem czujnik temperatury i gąbkę. Gąbka jest od strony ścianki. Ma za zadanie dociskać czujnik do wiadra i izolować go od powietrza wewnątrz lodówki. Tak, aby mierzył temperaturę zawartości wiadra (nie sprawdzałem, ale we wiadrze w czasie fermentacji jest ponoć cieplej o ok. 2 stopnie niż na zewnątrz).

 

Nie ma problemu ze zbyt częstym włączaniem lodówki. Histerezę sterownika mam ustawioną na 1 stopień.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy ktoś wie jak będzie się zachowywała lodówka z termoelektrycznym układem chłodzenia? Czy jeżeli podłączę sterownik, to bez problemu będę mógł regulować temperaturę między 0 a 18 stopni? 

 

https://www.mall.pl/chlodziarki-bez-zamrazalnika/guzzanti-gz-70-484805

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bez problemu, a nawet łatwiej, bo nie musisz się przejmować zbyt częstym załączaniem jak przy sprężarce.

Inną kwestią jest znacznie mniejsza sprawność takiego układu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pytanie do ilu stopni uda Ci się zejść praktycznie, przy np 20 lub 25 otoczenia. W samochodowej, którą posiadam, zejście 10 poniżej otoczenia to wyczyn. Ale może ta jest bardziej wydajna.

Wysłane z mojego SM-A510F przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

W instrukcji lodówki jest napisane, że lodówka ma zakres regulacji temperatury od 0 do 8 stopni przy temperaturze otoczenia od 20 do 25 stopni, więc nie będzie problemu. Brak sprężarki jest dużym atutem, dlatego chyba pójdę w tym kierunku.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, Piwny.Borsuk napisał:

Brak sprężarki jest dużym atutem, dlatego chyba pójdę w tym kierunku.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Tak dużym atutem ze klasa energetyczna tej zabawki to D , porównaj to kolego z byle jaką lodówką na agregacie nawet hałaśliwym jak to ujęto w reklamówce i raptem wyjdzie że mniej jak A nie uświadczysz . Zapomnieli że te wentylatory co tam zastosowane też szumią przy czym bez przerwy , gdzie agregat ma pracę cykliczną . Tak nawiasem normalna lodówka praktycznie nie słyszalna . Wielki plus specom od reklamy tej lodówki :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wszystko pięknie ładnie, ale najważniejszą sprawa jest to, że do tej lodówki nie wciśniesz standardowego fermentora ;) 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Urządzenie klasy D, a lodówka klasy A jeśli dobrze pamiętam to 30 zł miesięcznie. Gdzieś na elektrodzie, albo browar.biz można znaleźć obliczenia. Wystarczy wpisać lodówka Mińsk ona ma klasę D.

Wysłane z mojego Lenovo K53a48 przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

To bierz lodówkę z agregatem, albo szukaj czegoś w rodzaju chłodziarki / witryny chłodniczej.

Wysłane z mojego Lenovo K53a48 przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pozwólcie, że opisze swój patent. Kupiłem lodówkę dwukomorowa (chldoziarka i zamrazalnik). Zamrażalnik miał być dalej na chodzie jak z fabryki, gdyż narzeczona chciała mrozić mięso dla psa, więc sterowanie wciętym w obieg sprężarki regulatorem temp nie wypaliło. Lodówki z elektronicznym sterowaniem mają przeważnie odczyt temperatury rozwiązany za pośrednictwem rezystancyjnego czujnika temperatury. Wpiąłem w szereg potencjometr 10kΩ. Do komory wrzuciłem w miarę dokładny termometr analogowy i skalibrowałem wszystko tak by mieć dostęp do danych temperatur. Póki co działa bardzo dobrze. Sterownik oszukany, w zamrażalniku -19 stopni, a w chłodziarce +18. Dodatkowo w razie jakiejś awarii mam zamontowany regulator temperatury z nastawioną w miarę niską temperaturą by awaryjnie odciąć chłodzenie.

Kombinowałem na różne sposoby. Myślałem o sterowaniu przekaźnikiem odpowiadającym za rozkład czynnika chłodzącego na poszczególne partie lodówki. Tu pojawiały się problemy bo nawet w serwisówce lodówki nie podano w jaki sposób było to wysterowane. Jedne źródła mówiły o sterowaniu jednopołówkowym, inne o po prostu przerzucaniu impulsu 230V na poszczególne styki przekaźnika - przekaźnik bistabilny, a wiec problemem jest wysterowanie w prosty sposób samego impulsu na daną cewkę. Ostatecznie uznałem, że najprostsze rozwiązania są najlepsze. Działa, bulga, aktualnie druga warka siedzi w środku i póki co ma się świetnie.

Kupiłem 180cm lodówkę do zabudowy za 200zł. Wchodzą bez problemu dwa fermentory i 15kg mięsa dla psa w zamrażalnik. Jest cicha, energooszczędna i nawet wygląda. Ma co prawda jakąś wadę ale na moje potrzeby jest wystarczająca.

Edited by Breko

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, asasyn napisał:

Mam pytanie :)

Czy po zlaniu na cichą nadal jest potrzeba trzymania wiaderka w lodówce ?

Wiaderko po zlaniu na cichą możesz umyć i trzymać w temperaturze pokojowej. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

No dobra, teraz już wiem co mam zrobić z pustym wiaderkiem. 

 

A co z piwem po zalaniu na cichą, nadal w lodówce ma być na cichej czy już nie koniecznie ? 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zależy jakie piwo. Jak masz górnej fermentacji i temperatury "normalne dla piwa" jak na tę porę roku to śmiało możesz trzymać poza lodówką. Jeśli natomiast masz wysoką temperaturę w pomieszczeniu to lepiej dalej w lodówce. Chmielenie na zimno przechodzi lepiej w chłodniejszych warunkach, a klarowanie tym bardziej. 

Dolniaki zdecydowanie w lodówce. Ogólnie ja bym trzymał w lodówce, bo teraz dużo świństwa w powietrzu lata i jest dużo wyższe ryzyko infekcji. 

Napisz jakie piwo masz i po co chcesz trzymać je po przelaniu na "cichą". 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...