Jump to content
Wania

Jaką drewnianą beczkę kupić?

Recommended Posts

Jako, że kuzyn jest winiarzem, a ja piwowarem domowym, to pojawił się pomysł na kooperację. Kupujemy beczkę drewnianą około 20 litrów. Najpierw on robi w nim wino w typie porto, a potem ja leżakuję w niej jakiegoś RISa. 

 

Znacie jakiegoś dobrego producenta, dostawcę? Na co zwracać uwagę? 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odpuść wszelkich polskich "wytfurcuf"- bednarstwoe.eu, pawłowianka itp. Kup sobie używaną beczkę francuską lub nową węgierską- klasa wyżej. Najniższa klasa to beczki z Ukrainy. 20l to taka pojemność dekoracyjna i do serwowania na weselu, celujcie przynajmniej w 50tki. 


Odpuść wszelkich polskich "wytfurcuf"- bednarstwo.eu, pawłowianka itp. Kup sobie używaną beczkę francuską lub nową węgierską- klasa wyżej. Najniższa klasa to beczki z Ukrainy. 20l to taka pojemność dekoracyjna i do serwowania na weselu, celujcie przynajmniej w 50tki. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zagranicznych używanych o tej pojemności nie kupisz.

Ja miałem z bednarstwo.pl.obsługa super.beczka przyszła na drugi dzień.

Trunki były zacne.

Share this post


Link to post
Share on other sites

hehe i jak tu teraz stwierdzic, kto ma racje. jeden zadowolony, jeden nie. 

 

Co do beczek, to 20 litrow jest juz jakims tam kompromisem i na wiecej po prostu nie mozemy sobie pozwolic ze wzgledow lokalowych ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z beczką trzeba ustalić do czego ona będzie służyć. Można kupić beczkę po czymś, nawet krajową,. która niestety jest tak wyługowana, że może-ć na rabatkę się nada. Beczka funkiel nówka nieśmigana przyda się, ale najpierw niech szanowny kuzyn zrobi tego swojego portwajna i niech tenże wróży dobrze (portwajn, nie kuzyn). Wówczas można się zastanawiać nad beczką, a zwłaszcza kiedy wino nada beczce odpowiedni profil.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Podczepię się pod temat: chciałem wpakować do beczki porter bałtycki, czy świeżo tostowana, nie zalewana niczym wcześniej beczka się nada, czy muszę uprzednio innym trunkiem ją zalać i dać się jej "napić"?

Edited by Versaar

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bezwzględnie beczkę trzeba przygotować-czyli zalać czymś innym, proponowałbym deserowe wino albo nawet i ciężki miód. Alkohol też, ale raczej wysokoprocentowy 64-75%, może prawdziwy rum albo destylat winny?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Plan jest taki: leżakować w beczce RISa albo porter bałtycki a następnie po piwie leżakować w beczce whiskey, coś na wzór Caskmates stout edition od Jameson'a.

Edited by Versaar

Share this post


Link to post
Share on other sites

Versaar, mam trunek , który był w beczce Elpolaka.

Jeśli kupisz beczkę 10-15l zaleję ją swoim trunkiem np na 3mc a później możesz wlewać swoje trunki.

Wiesz gdzie mnie szukać.

Edited by crocco

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odświeżam temat.

 

Zamierzam na dniach kupić beczkę do piwnych eksperymentów, w sensie leżakowania (myślę, że 10 litrowa się nada, chyba, że radzicie inną pojemność). Pal licho jaki sklep, bo widzę, że co piwowar to inna opinia. Bardziej mnie interesuje to, jak taką świeżą beczkę przygotować pod leżakowanie np. porteru bałtyckiego. Mam taką koncepcję. Zalanie alkoholem w mniejszej ilości niż pojemność i obracanie beczki codziennie, żeby alkohol miał z nią kontakt na całej powierzchni:

- wódka

- bourbon

- wino białe/czerwone

 

Która opcja najlepsza? Jak długo polecacie trzymać taki alkohol przed wlaniem piwa?

I jeszcze jedno. Sklepy oferują tostowanie beczki w stopniu niskim, średnim i wysokim. Która opcja lepsza?

Edited by kamilg20

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kup w bednarstwo.pl lub innego producenta.

Będzie taniej i prwniejsza jakość.

Po odbiorze zalej wodą na 1 dobę.

Wylej wodę,wlej coś mocniejszego na jakiś czas(zależy jaki efekt chcesz uzyskać).

10 litrów na eksperymenty wystarczy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki. Przeczytałem i generalnie dowiedziałem się tyle, że po zlaniu wina było ono pijalne :) Poza tym, w małej beczce leżakowanie powinno odbywać się dużo krócej.

 

Czy ktoś korzystał z usług sklepu wegierskiebeczki.pl ? Wyglądają na fachowców. Używają dobrej jakości dębiny wegierskiej bezszypułkowej, sezonowanej 3 lata. Ceny mają nieco wyższe niż w sklepach bednarskich wymienionych wcześniej. Oferują też większy wachlarz stopni wypalania beczki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dostałem maila zwrotnego ze sklepu bednarstwo.eu. Pytałem o beczkę do leżakowania piwa i ich propozycje/rady. I co mi odpowiedzieli? Że beczka dębowa nie nadaje się do piwa, gdyż negatywnie wpłynie na jego smak i jakość. Odpisałem im kulturalnie prostując dodatkowo ich mylne przekonania. Jednocześnie wykreśliłem tenże sklep z moich poszukiwań beczki do piwa, co i innym piwowarom szukającym beczki zalecam zrobić.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Każda beczka nadaje się do leżakowania piwa pod warunkiem, że przed piwem znajdzie się w niej inny , mocny trunek.

Mieli rację.

Jest wielce prawdopodobne, że w świeżej beczce piwo po prostu by się zepsuło.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zepsuło? Ciekawa hipoteza... Nie mam zamiaru leżakować Grodziskie - żeby była jasność ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli wlewasz przefermentowane piwo i masz beczkę pewną to nie ma strachu.

Są tacy co fermentują w beczce i cuda wychodzą.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem co to znaczy beczka pewna. Zamierzam zakupić nową, wypalaną ze sklepu bednarskiego. Poza tym zaleję ją bourbonem na 2-3 tygodnie. Bardziej się obawiam przedębienia niż zakażenia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Beczka pewnego pochodzenia, nowa i nie rozeschnięta, świeżo wypalona.

Miałem kiedyś w rękach nówkę , w której szpary były zalakierowane.

Z tym bourbonem to jest dobry pomysł.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam jeszcze inną koncepcję. Znajomy ma 6 letnie czerwone wino domowe. Zaproponowałem zalanie nim beczki na kilka tygodni przed wlaniem piwa. Wino próbowałem dzisiaj. Jest mocne (pod 20%) i wybitnie smaczne. Wyraźne nuty sherry. Trochę się obawiam dzikich drożdży, na których było fermentowane. Jednak po 6 latach to już raczej pozdychały.

Edited by kamilg20

Share this post


Link to post
Share on other sites

Skąd w winie czerwonym nuty wina białego? Na dzikich drożdżach za diabła nie dojdzie do 20%, nawet o 14% bym się martwił.

 

Beczka, która nadaje się do miodu i wina, spełni swoje zadanie w stosunku do piwa, ale trzeba pamiętać o wlewaniu na zmianę, więc mocniejszy trunek, potem słabszy, mocniejszy i znowu słabszy. Ostatni okres w beczce w naszym browarze to był Windsor ale, potem wino wiśniowe, a teraz miód kupażowany z dwóch trójniaków z dodatkiem jeżyn. Beczka jest cały czas ta sama, właśnie z Pawłowianki.

Który bourbon planujesz wlać do beczki? Jakbyś miał new make (tzw. white dog'a), to miało by sens, bourbon'y sprzedawane już teraz mają starzenie za sobą i dodatkowo są już "proof" czyli po dolaniu wody przed butelkowaniem. Do beczki, w kwestii alkoholu, należy wlewać trunek mający co najmniej 63%.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.