Jump to content
Sign in to follow this  
tomitomi13

Finlandia Lager BrewKIT - nuty bimbrowe i kwaskawy posmak w ZIELONYM PIWIE

Recommended Posts

Witam, 

Mój pierwszy post, moja pierwsza przygoda z piwem. Proszę o wyrozumiałość, staram się odrobić zadanie domowe dobrze ale trochę tego jest  :)

 

 

Dostałem w zestawie startowym Brewkit więc go zrobiłem... z ciekawości i by ogarnąć procedurę.

 

FERMENTACJA:

 

Finlandia lager (żaden to lager, wiem) fermentowana drożdżami górnej fermentacji, Safale S-04 (drożdże z zestawu sobie odpuściłem ale kitowe to były też górnej a w instrukcji zalecają fermentowanie nimi pomiedzy 20-22st C. więc nie nastawiałem się na Lagera).

OG = 10 BLG 

Temperatura zadania drodży - 30st C (wiem, wysoko, ale tak wyszło)

po 12h temp. nastawu spadła do 22 st.

Drożdźe ostro dawały czadu przez 6 dni.

Faza wysokich krążków trwała 3 dni, potem 1cm piana opadła. 

Po 9 dniach na burzliwej zlanie na cichą (za długo wiem ale tak wyszło).

Temperatura burzliwej i cichej cały czas w okolicach 21-22 st C

SG w dniu przelania na cichą = 2,5 BLG 

na cichej stać będzie w sumie 7-10 dni.

 

Potem zabutelkuję po dodaniu roztworu glukozy.

 

Mam pytania:

1/ czy nuty bimbrowe i kwaskowość (nie octowa ale jakby jabłkowa) jaką pozostawia w smaku zielone piwo (próbowałem 2 dni po zlaniu na cichązredukują się podczas leżakowania piwa w butelkach?

2 / Zastanawiam się czy butelkować piwo czy szkoda zachodu i sobie odpuścić skoro kwaskawe lać w kanał... 

3/ na ile smak się poprawi podczas leżakowania - obecnie pić się to da.... ale bez specjalnej przyjemności...

4/ chmielę na zimno EAST KENT GOLDING - w którym momencie (i czy w ogóle!) się to przełoży na goryczkę, czy przy butelkowaniem czy dopiero po wyleżakowaniu?

 

Popełniłem taki BREWKIT (po raz ostatni, teraz zamierzam zrobić 2 warki z ekstraktów a potem zobaczymy)

Dezynfekcja jak należy, OXI + desprej - brak rozpoznawalnego wizualnie zakażenia.

 

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Po 9 dniach na burzliwej zlanie na cichą (za długo wiem ale tak wyszło).

 

Skąd taka opinia?

 

Jak dla mnie największy wpływ na parszywy smak miała temperatura fermentacji ;) Zjedź do max 16-17 stopni i będzie dużo lepiej. A posmaki z nieodpowiedniej temperatury fermentacji zapewne nie znikną, ale co szkodzi dać piwu czas jak to mawiają piwowarzy - zdążysz wylać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Po 9 dniach na burzliwej zlanie na cichą (za długo wiem ale tak wyszło).

 

Skąd taka opinia?

 

Dziękuję za odpowiedź.

 

Myślałem że dla BREWKitu - 7 dni Burzliwej wystarczy w zupełności... podobno za długo to kisną:)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nic nie kisnie. Jedyne co może się stać to autoliza drożdży. Ale to byś musiał trzymać parę miesięcy.

 

Wysłane z mojego G3121 przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Zjedź do max 16-17 stopni i będzie dużo lepiej

Ale teraz na cichej zjechać do 16-17 (teoretycznie mógłbym) czy następnym razem (z kita już nic nie będę robił :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

a co dodałeś poza brewkitem? Cukier? Ekstrakt słodowy?

 

Z tego co piszesz to miałeś sporo za wysoką temperaturę fermentacji. Kolejnym razem sprawdź zakres temp. właściwy dla używanych drożdży i fermentuj w ich dolnym zakresie (szczególnie na początku fermentacji)

Share this post


Link to post
Share on other sites

a co dodałeś poza brewkitem? Cukier? Ekstrakt słodowy?

 

Z tego co piszesz to miałeś sporo za wysoką temperaturę fermentacji. Kolejnym razem sprawdź zakres temp. właściwy dla używanych drożdży i fermentuj w ich dolnym zakresie (szczególnie na początku fermentacji)

Dodałem ekstrakt słodowy.

 

Czytałem że dla Safale S-04 zakres to 15st C - 24st C. Dlatego uznałem że 22 to nie najgorzej....

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fermentowałem milk stouta na tych drożdżach w temp. pokojowej 20~22 i w 16°C. Niebo a ziemia. Gdy otwierałem pierwsze wiadro, waliło bimbrem. Drugie było czystsze w smaku i zapachu. Zawsze warto poczytać forum.

Edited by BitterEater

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam, 

Mój pierwszy post, moja pierwsza przygoda z piwem. Proszę o wyrozumiałość, staram się odrobić zadanie domowe dobrze ale trochę tego jest   :)

 

 

Dostałem w zestawie startowym Brewkit więc go zrobiłem... z ciekawości i by ogarnąć procedurę.

 

FERMENTACJA:

 

Finlandia lager (żaden to lager, wiem) fermentowana drożdżami górnej fermentacji, Safale S-04 (drożdże z zestawu sobie odpuściłem ale kitowe to były też górnej a w instrukcji zalecają fermentowanie nimi pomiedzy 20-22st C. więc nie nastawiałem się na Lagera).

OG = 10 BLG 

Temperatura zadania drodży - 30st C (wiem, wysoko, ale tak wyszło)

po 12h temp. nastawu spadła do 22 st.

Drożdźe ostro dawały czadu przez 6 dni.

Faza wysokich krążków trwała 3 dni, potem 1cm piana opadła. 

Po 9 dniach na burzliwej zlanie na cichą (za długo wiem ale tak wyszło).

Temperatura burzliwej i cichej cały czas w okolicach 21-22 st C

SG w dniu przelania na cichą = 2,5 BLG 

na cichej stać będzie w sumie 7-10 dni.

 

Potem zabutelkuję po dodaniu roztworu glukozy.

 

Mam pytania:

1/ czy nuty bimbrowe i kwaskowość (nie octowa ale jakby jabłkowa) jaką pozostawia w smaku zielone piwo (próbowałem 2 dni po zlaniu na cichązredukują się podczas leżakowania piwa w butelkach?

2 / Zastanawiam się czy butelkować piwo czy szkoda zachodu i sobie odpuścić skoro kwaskawe lać w kanał... 

3/ na ile smak się poprawi podczas leżakowania - obecnie pić się to da.... ale bez specjalnej przyjemności...

4/ chmielę na zimno EAST KENT GOLDING - w którym momencie (i czy w ogóle!) się to przełoży na goryczkę, czy przy butelkowaniem czy dopiero po wyleżakowaniu?

 

1) Mogą zaniknąć, daj piwku czas.

2) Pewnie, że butelkować, tak jak pisali wyżej, wylać zawsze zdążysz ;)

3) Poprawi się, o ile żadna infekcja się nie wda.

4) Chmiel na zimno przez 4 dni. Wrzuć, zostaw na 4 dni, przefiltruj i butelkuj. Na goryczkę się nie przełoży, tylko na aromat.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

a co dodałeś poza brewkitem? Cukier? Ekstrakt słodowy?

 

Z tego co piszesz to miałeś sporo za wysoką temperaturę fermentacji. Kolejnym razem sprawdź zakres temp. właściwy dla używanych drożdży i fermentuj w ich dolnym zakresie (szczególnie na początku fermentacji)

Dodałem ekstrakt słodowy.

 

Czytałem że dla Safale S-04 zakres to 15st C - 24st C. Dlatego uznałem że 22 to nie najgorzej....

 

 

Miałem podobne doświadczenie i wiem że temperatura tutaj jest kluczowa. Podobna temperatura, i efekt, zakażenia nie było. W butelkach ciut się ułożyło ale nadal było słabe.

W pierwszej dobie burzliwej przerabiana jest zazwyczaj największa ilość cukrów. Dodatkowo temperatura wewnątrz rośnie na początku (czego nie widać na naklejanym termometrze). 22 st. na początku to stanowczo za dużo a pamiętaj że zadałeś drożdże w 30 st. Następnym razem fermentuj w max 18 st. to zobaczysz kolosalną różnicę.

 

Aha, ja robię cichą w tym samym fermentorze bez zlewania i nic złego się nie dzieje.

 

Edited by Kamilos55

Share this post


Link to post
Share on other sites

@@Kamilos55,

Witam ponownie

Wczoraj rozlałem. Odfermentowało na cichej do 1,5BLG, dodałem 0,5l roztworu z 148g glukozy by osiągnąć nagazowanie 2,6.

Wyszło 37 butelek 0,5l czyli 18,5l.

 

W smaku wyczuwam lekką poprawę, zredukowały się nuty kwaskowe i bimbrowe. Ale schłodzonej i nienagazowanej szklanki tego trunku nie dałem rady wypić :)

 

PYTANIE:

 

1/ Ile czekać na właściwe nagazowanie? Jak to było u Ciebie? W instrukcji do BREWkita piszą, że piwo pijalne jest po 1 tygodniu ale najlepiej pic po miesiącu leżakowania. 

2/ Czy w Twoim przypadku smak piwa nagazowanego z czasem stawał się lepszy czy raczej od pierwszej butelki do końca tak samo? 

 

Pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja miałem Brewkit Finlandia Bitter 10Blg. Po tygodniu było nagazowane, po 2 optymalne do picia. Ale to zależy od stylu i Blg. Np. pszeniczne w zasadzie po nagazowaniu jest dobre.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja miałem tez finlandie bitter i tez dałem drożdże w jakiś 28 stopniach bo upały były i nie dałem rady zejść niżej, po dobie do 22-21 stopni zszedłem i na początku lekko tez miałem kwiatowe aromaty (też S04) ale po wyleżakowaniu i schłodzeniu piwko jest jak najbardziej ok i wielu osobom smakuje. Myślę że przy zielonym piwie kwiatowe aromaty to normalka i nie należy się tym za wczasu przejmować. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.