Jump to content
Sign in to follow this  
wolf74

Dodatek piołunu podczas gotowania

Recommended Posts

Witam wszystkich na forum .

Właśnie zaczynam przygodę z browarnictwem i naszła mnie wątpliwość : mam w ogrodzie krzaczek szchlachetnej odmiany piołunu ( artemisia absinthium ) pochodzącej z plantacji z której piołun od wieków przetwarzano na absynt . Co sądzicie o dodaniu podczas chmielenia także kilku - kilkunastu gram piołunu do brzeczki ?

 

edit elroy: zmieniłem tytuł na jednoznaczny

Share this post


Link to post
Share on other sites

W jakim celu co chcesz uzyskac ? Piwo na lekarstwo ?

Bylica piołun zawiera chemicznie bardzo złożony olejek lotny z zawartością trującego tujonu oraz gorycze, garbniki i wiele innych substancji działających sumarycznie, żółciopędnie. Wzmagają apetyt, pobudzają trawienie i szybko usuwają dolegliwości żołądkowe.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Bylica piołun zawiera chemicznie bardzo złożony olejek lotny z zawartością trującego tujonu oraz gorycze,...

Tujon nie jest znowu taki trujący - to mit związany z fałszowaniem absyntu poprzez dodawanie różnych chemicznych zamienników piołunu . Chodzi mi właśnie o wspomnianą goryczkę - stosuję chmiele aromatyczne i niewielki dodatek piołunu może urozmajciłoby smak ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Coś mi się kołata po głowie, że w średniowieczu dodawanie piołunu do piwa było traktowane jako oszustwo i surowo karane. Jest to dodatek dość niebezpieczny, zdecydowanie odradzam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Podobno piwo Rybnickie w latach 80-tych zawiarało byczą żółć, dodawana miała być zamiast chmielu. Piwo w smaku było fatalne

Share this post


Link to post
Share on other sites
Podobno piwo Rybnickie w latach 80-tych zawiarało byczą żółć, dodawana miała być zamiast chmielu. Piwo w smaku było fatalne

Apolloks proszę Cię :rolleyes: Jak piwowar takie bzdury powtarza, to ręce opadają. O byczej żółci poczytaj tu (bodaj 5. akapit).

Share this post


Link to post
Share on other sites

W książce o piwach klasztornych, piołun jest jako dodatek którego nie wolno dodawać do piwa. Tujon jest związkiem halucynogennym, takie piwo będzie nieprzyjemnie gorzkie i może być naprawdę niebezpieczne.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tujon jest związkiem halucynogennym, takie piwo będzie nieprzyjemnie gorzkie i może być naprawdę niebezpieczne.

hehe

jak by było tak to by nie sprzedawali piołunu w aptece tylko na ulicach :)

jakoś po mym wermucie na piołunie oraz absyncie nie łaziłem po ścianach :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Podobno piwo Rybnickie w latach 80-tych zawiarało byczą żółć' date=' dodawana miała być zamiast chmielu. Piwo w smaku było fatalne[/quote']

Apolloks proszę Cię :rolleyes: Jak piwowar takie bzdury powtarza, to ręce opadają. O byczej żółci poczytaj tu (bodaj 5. akapit).

OK. dzięki że mnie oświeciłeś.

Napisałeś tam tez że ?Pracownicy browaru, nie pracujący bezpośrednio przy produkcji, lub Ci bez teoretycznego wykształcenia, mogli wysnuć taką teorię, że oto zamiast chmielu dodaje się do piwa zwierzęcej żółci i tą sensacją dzielili się ze swoimi znajomymi.?

Dlaczego tak bardzo Ciebie to dziwi napisałem PODOBNO a nie że na pewno. Wszyscy mają prawo się pomylić po co od razu walisz z gruber rury

Share this post


Link to post
Share on other sites
Podobno piwo Rybnickie w latach 80-tych zawiarało byczą żółć' date=' dodawana miała być zamiast chmielu. Piwo w smaku było fatalne[/quote']

Apolloks proszę Cię :rolleyes: Jak piwowar takie bzdury powtarza' date=' to ręce opadają. O byczej żółci poczytaj tu (bodaj 5. akapit).

OK. dzięki że mnie oświeciłeś.

Napisałeś tam tez że ?Pracownicy browaru, nie pracujący bezpośrednio przy produkcji, lub Ci bez teoretycznego wykształcenia, mogli wysnuć taką teorię, że oto zamiast chmielu dodaje się do piwa zwierzęcej żółci i tą sensacją dzielili się ze swoimi znajomymi.?

Dlaczego tak bardzo Ciebie to dziwi napisałem PODOBNO a nie że na pewno. Wszyscy mają prawo się pomylić po co od razu walisz z gruber rury

Czy poczułeś się tak strasznie zmieszany z błotem tym, że przewróciłem oczami?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przez tysiące lat piwowarstwa próbowano dodawać niemal wszystkiego do piwa. Częściowo eksperymentując, częściowo było to spowodowane brakami niektórych surowców i koniecznością stosowania ich zamienników. To, że "w końcu" poprzestano na chmielu coś jednak znaczy. Dodatkowo sam proces warzenia z chmielem jest stosunkowo dobrze chemicznie wyjaśniony. Można oczywiście dodać piołunu, ale rezultat może Cię zniechęcić do dalszych prób. Uwarz więc raczej piwo "po bożemu" z chmielem :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Podobno nie ma głupich pytań, bywają tylko głupie odpowiedzi :)

 

Piołun niemal napewno był składnikiem tzw grutu w erze przedchmielowej. Grut to mieszanka ziołowo-korzenna, którą jeszcze 1000 lat temu powszechnie tutaj zaprawiano brzeczkę.

Pokrewny gatunek Artemesia maritima był używany w piwowarstwie angielskim i irlandzkim jeszcze nawet w XVIII wieku. Wprawdzie piołun ze względu na tujon był klasyfikowany jako niebezpieczny, ale chyba przesadnie. Czyli moim zdaniem można, byle z ostrożna.

 

Dwa lata temu, gdy na rynku był kłopot z chmielem i jego cenami, jeden z naszych browarów (nie pytajcie który) żywo się interesował piołunem i niewykluczone, że używał obok chmielu.

 

Pewno więc spróbujesz i nie omieszkaj zdać sprawozdanie jakie wrażenia po spożyciu :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Piołun swietnie się nadaje ale do wódki. Z tym, że po wypiciu pewnej ilości takiego specyfiku w głowie jest jeszcze całkiem jasno ale nogi odmawiają posluszeństwa :) :)- wiem bo próbowałem

Share this post


Link to post
Share on other sites

u niektórych piwowarów dodatek takich ziół ma na celu nie poprawę walorów smakowych a jedyne spotęgowanie działania otumaniającego. Jeśli ktoś chce dodać piołun lub inne ziele do piwa w tym celu to jest to naganne, ale jeśli ktoś lubi gorzki smak i tylko dla tego chce piołun w piwie to może się pokusić o eksperyment na małej porcji.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki za rady . Piołun uprawiam od kilku lat i już robiłem z niego absynt ( trochę tego się wypiło i nie zaobserwowałem żadnych szkodliwych właściwości tujonu ) . Właśnie przyszło mi do głowy ze ten tujon nie rozpuszcza się w wodzie a jedynie w alkoholu , więc raczej wrzucę garść tego ziela do fermentatora bo gotowanie raczej jest bezcelowe .

Share this post


Link to post
Share on other sites

zależy czy robiłeś z destylacją czy bez. Bez destylacji używa się kilku gramów na litr, z destylacją nawet ponad 30, co pozwala uzyskać wyższe stężenia substancji aromatycznych lotnych z etanolem.

 

Niektóre substancje mają tendencję do kumulowania się w organizmie i potrafią zaatakować człowieka w najmniej spodziewanym momencie, co jest mało fajne jak np prowadzisz samochód albo równie zajmująca czynność.

 

Ja też chce zrobić piwo z ziołami, ale bardziej korzenne i przyprawy planuje dodać na kilka-kilkanaście minut przed końcem chmielenia. Gotowanie pozwala wyekstrahować niektóre substancje aromatyczne, które podczas maceracji na zimno mogą nie przejść do roztworu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jeżeli tak, to weź pipetke, kufel piwa i dodawaj po parę kropel piołunówki, aż poczujesz efekt. Bez ryzyka zmarnowania warki.

Lepiej użyć do tego celu wodnego wyciągu, łyżeczkę ziół zalać wrzątkiem i zostawić do wystygnięcia. Po za tym takie badanie ma wadę, bo efekt dodania piołunówki, lub takiego wyciągu może być zupełnie inny niż, gdyby dodać zioła do gotowania lub fermentacji. Można przy okazji robienia warki odlać 2-3 litry i na nich próbować.

Share this post


Link to post
Share on other sites
zależy czy robiłeś z destylacją czy bez. Bez destylacji używa się kilku gramów na litr, z destylacją nawet ponad 30, co pozwala uzyskać wyższe stężenia substancji aromatycznych lotnych z etanolem.

Oczywiście z destylacją i bardzo dużą dawką piołunu - zawartość tujonu była nawet większa niż w starych absyntach francuskich :) ( przynajmniej taką miałem nadzieję ) . Żadnych schizów nie pamiętam , ani też halunów , choćiaż stan upojenia absyntem jest bardziej przyjemny od nabombienia się gorzałką to jednak bez żadnych narkotycznych wizji .

Share this post


Link to post
Share on other sites
Coś mi się kołata po głowie, że w średniowieczu dodawanie piołunu do piwa było traktowane jako oszustwo i surowo karane. Jest to dodatek dość niebezpieczny, zdecydowanie odradzam.

Ja osobiście podzieliłbym sugestie. Piwo to dobre piwo napój ....... a jak ktoś chce z tego zrobić płyn wywołujący ?!? nie wiadomo co to z góry można się naszprycować innymi do tego celu płynami czy tam resztą. Tak jak nawet w śrdeniowieczu surowo karano za to to znaczy że ktoś tego próbował dawniej ale nie wyszło mu na dobre !

 

A dodatkowo nikt nie zadał podstawowe pytanie kto to piwo ma wypić, bo ja z chęcią bym pewne osoby obdarował :)

 

edit elroy: proszę nie importować emotikonów z poza serwisu.

Edited by fabians

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest n-krzychu
zależy czy robiłeś z destylacją czy bez. Bez destylacji używa się kilku gramów na litr' date=' z destylacją nawet ponad 30, co pozwala uzyskać wyższe stężenia substancji aromatycznych lotnych z etanolem.[/quote']

Oczywiście z destylacją i bardzo dużą dawką piołunu - zawartość tujonu była nawet większa niż w starych absyntach francuskich :beer: ( przynajmniej taką miałem nadzieję ) . Żadnych schizów nie pamiętam , ani też halunów , choćiaż stan upojenia absyntem jest bardziej przyjemny od nabombienia się gorzałką to jednak bez żadnych narkotycznych wizji .

A kłącze tataraku dodawałeś? Piołun to nie wszystko w absyncie. Ale raczej radzę Ci uważać z wynalazkami. Dość często widzę umierających ćpunów a każdy sądził że kontroluje używki.

Czasem się zastanawiam czy ja tak samo nie gadam o piwie:smilies:

Share this post


Link to post
Share on other sites

dodawałem, oprócz tego mięte, melisę, anyż, anyż gwiaździsty, owoc kopru włoskiego i parę innych. Od jakiś 2 lat stoi butelka, więc nie mam z tym problemu, zrobiłem to za namową kolegi a sam raczej wole pić :beer: niż mocniejsze rzeczy. Odkąd warze piwo to wódki pije tylko na weselach :beer:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...