Jump to content
Sign in to follow this  
Enrike

Cicha czy nie? Piwo z ekstraktów.

Recommended Posts

Witam,

Wiem, że temat pojawia się dość często ale jak czytam tematy o infekcji piwa ludzie piszą, że przy takiej pogodzie i temperaturze powietrza lepiej pominąć przelewanie na cichą. Gatunek warzony to 'Saison' na drożdżach 'French Saison M29' z ekstraktów (płynnych), chmiel gotowany w siatce. Czy warto ryzykować i czy może są style przy których się tego nie robi?

Edited by Enrike

Share this post


Link to post
Share on other sites

I ile ważył?

 

A tak poważnie to jakiś cel przelewania masz konkretny czy przelewasz bo tak mówio ?

 

Podsumowując, jak masz po co to przelej. Jak nie masz po co to odpowiedź przyszła sama.

Edited by Skajo

Share this post


Link to post
Share on other sites

I ile ważył?

 

A tak poważnie to jakiś cel przelewania masz konkretny czy przelewasz bo tak mówio ?

 

Podsumowując, jak masz po co to przelej. Jak nie masz po co to odpowiedź przyszła sama.

 

Ważył dość sporo, trudno fermentor podnieść ;) (autokorekta)

Chciałem przelać bo tak mówią, że jak nie to piwo trąci drożdżowym trupem. Można by było się pobawić i zlać połowę warki na cichą i sprawdzić ale to zabawa.

Może ktoś z własnej autopsji wie czy są style gdzie 'cicha' jest absolutnie konieczna lub są i takie gdzie to tylko zbędne ryzyko? :)

Edited by Enrike

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Chciałem przelać bo tak mówią, że jak nie to piwo trąci drożdżowym trupem.

Poniżej miesiąca - półtora fermentacji bzdura.

 

 

 

Może ktoś z własnej autopsji wie czy są style gdzie 'cicha' jest absolutnie konieczna lub są i takie gdzie to tylko zbędne ryzyko? :)

Wg mnie to jak nie zbierasz drożdży tudzież nie planujesz dłuższego leżakowania to zbędne jest przelewanie. Ja sam praktycznie żadnego ze swoich piw nie przelewam, kiedyś przelewałem.  Uważam, tak jak pisze Anteks, sam musisz ocenić czy warto zlewać czy nie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może ktoś z własnej autopsji wie czy są style gdzie 'cicha' jest absolutnie konieczna lub są i takie gdzie to tylko zbędne ryzyko? :)

 

Wydaje się, że wskazanie do "cichej" w osobnym naczyniu to wcześniejszy zbiór gęstwy, chmielenie (ew. inne dodatki) na zimno, dodatkowe klarowanie (np. żelatyną, być może cold crash),

dłuższe dojrzewanie (ale powyżej kilku[nastu] tygodni lałbym w szklany balon).

 

Piszę "cichej" (w cudzyslowiu), bo ona następuje płynnie po burzliwej i trwa tyle ile trwa, a nie że zmiana naczynia to zmiana fazy fermentacji :)

Edited by paradox

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest

Niestety utarło się że piwo powinno być przelane bez większego powodu na "cichą". Ja osobiście dawno odszedłem od tej praktyki (tak samo jak od chmielenia na zimno) chyba ze zbieram gęstwę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja osobiście dawno odszedłem od tej praktyki (tak samo jak od chmielenia na zimno) chyba ze zbieram gęstwę.

Czemu odszedłeś od chmielenia na zimno? Co w nim nie tak?

Edited by Skajo

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest

dodatkowy chmiel, dodatkowa robota, potencjalna infekcja, dodatkowa ekspozycja na tlen, Malo trwale efekty zwłaszcza ze przeciętnie mam zawsze 60l buforu piwa wiec ciężko by było szybko spijać. Na konkursy tez nie robię...bardziej się skupiam na fermentacji.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest

dodatkowy chmiel, dodatkowa robota, potencjalna infekcja, dodatkowa ekspozycja na tlen, Malo trwale efekty zwłaszcza ze przeciętnie mam zawsze 60l buforu piwa wiec ciężko by było szybko spijać. Na konkursy tez nie robię...bardziej się skupiam na fermentacji.

... trzeba odfiltrować chmieliny, chcąc zebrać gęstwę wypadałoby zlać na cichą, nie chce mi się :polew: coś o tym wiem :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

... trzeba odfiltrować chmieliny, chcąc zebrać gęstwę wypadałoby zlać na cichą, nie chce mi się
Ostatnio z tego samego powodu zamiast chmielić na zimno, dałem chmiel do termosu z woda ~70stopni, zostawiłem na weekend i wlałem przed rozlewem do piwa. Jeszcze równolegle klarowałem żelatyną, więc kolejny powód, żeby nie dawać chmielu do wiadra. Chyba zadziałało, bo aromat był super, ale nie wiem czy nie byłoby takie same bez tego zabiegu ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest

 

dodatkowy chmiel, dodatkowa robota, potencjalna infekcja, dodatkowa ekspozycja na tlen, Malo trwale efekty zwłaszcza ze przeciętnie mam zawsze 60l buforu piwa wiec ciężko by było szybko spijać. Na konkursy tez nie robię...bardziej się skupiam na fermentacji.

... trzeba odfiltrować chmieliny, chcąc zebrać gęstwę wypadałoby zlać na cichą, nie chce mi się :polew: coś o tym wiem :D

 

dokladnie o to chodzi...lenistwo. Aczkolwiek wróciłem do ziewania piwa znad drożdży do rozlewu...nie koniecznie rozlew musi być tego samego dnia

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.