Jump to content
Dżarem

Refermentacja bez dodatkowego cukru

Recommended Posts

Witajcie

 

 

Od pewnego czasu juz szukam odpowiedzi na swoje pytanie w internecie i niestety nigdzie nie moge znalezc odpowiedzi.

Pozwolcie zatem zapytac czy macie drodzy koledzy dosiadczenie w tym temacie

 

Uwarzylem warke piwa pszenicznego 25 L i podzielilem je do dwoch fermentorow z roznymi drozdzami: WB-06 i FM41 

Bylem ciekaw roznicy.

 

Na poczatku przygotowalem probki w sloiczkach do FFE aby miec pewnosc stopnia odfermentowania.

Po 3 dniach w 27 C fermentacja ustala i zatrzymala sie na

 

WB-06 - 2 blg

FM41 - 3 blg 

 

Ten sam wynik byl po 7 dniach wiec to informacja dla mnie ze na takim stopniu fermentacja sie zatrzyma 

 

Po 8 dniach fermentacji burzliwej w fermentorach bylo cicho i po sprawdzczeniu mialem dokladnie +1 blg wiecej niz FFE.

 

Jako ze to pszeniczniak postanowilem zabutelkowac. Z FFE wiedzialem ze zejdzie nizej o 1 blg w obu przypadkach tak jak FFE i zdecydowalem zabutelkowac bez zadnego srodka do refermentacji.

 

Po tygodniu trzymania butelek w 20 C stopien nagazowania byl bardzo niski/ znikomy lecz samo piwo bardzo dobre.

Zdecydowanie FM lepsze i dobry balans gozdzikow i bananow. WBeki rowniez dobre lecz banan przewaza i dodatkowo sa aromaty ktore ciezko mi zdefiniowac, moze troszke rozpuszczalnikowe i jablkowe lecz to moze aldehyd.

 

Jednakze chce Was zapytac czy butelkowaliscie kiedys bez srodka do refermentacji i czy myslicie ze piwo dogazuje sie jeszcze lecz wolniej? Slyszalem ze FFE czasami nizej schodzi niz faktyczna fermentacja bo chlodniej i inne warunki.

 

Piwo samo w sobie dobre lecz zmartwiony jestem prawie brakiem gazu zwlaszcza w takim stylu

Bede wdzieczny o Wasze komentarze opinie w tym temacie

 

Przepraszam za brak polskich znakow lecz obecnie przebywam w UK bez polskich znakow.

Jezeli byl ten temat gdzies poruszany prosze o link lecz szukalem i niestety nic nie znalazlem.

 

Dzieki

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest

Jak nie zainfekowane to samo sie nie nagazuje :polew: jak nie chcesz dodawać cukru to dodaj ekstrakt słodowy albo brzeczkę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jedyne co można teraz zrobić to przenieść butelki w cieplejsze miejsce i poczekać. Jeżeli nie pomoże, to albo odkapslowywać i dodawać cukru na refermentacje, albo pić takie. I powiedz czy chodziło Ci o FFT?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
Jak nie zainfekowane to samo sie nie nagazuje jak nie chcesz dodawać cukru to dodaj ekstrakt słodowy albo brzeczkę.

 

Polecam czytać całość (ze zrozumieniem :polew: ), kolega zabutelkował nie do końca odfermentowane piwo licząc, że dofermentuje w butelkach i przez to nagazuje. Jak już gdzieś wspominałem robili tak w oryginalnym piwie z Grodziska (i chyba dalej tak robią). Ale po pierwsze mają szatańską powtarzalność, jako, że to browar komercyjny, dwa doszli do tego po jakimś czasie (to nie były dwie warki). Dokument opracowany przez PSPD: Grodziskie redivius podaje chyba 10-15% rozerwanych butelek (jak dobrze pamiętam). Reasumując nie rób tego więcej, lepsza już rezerwa do nagazowania, a aktualne piwo - ja bym spijał raczej takie jak jest.

 

Edyta: no i takie niedofementowane piwo może posiadać uboczne produkty fermentacji, które zostałyby zmetabolizowane przez drożdże, a tak może być z tym różnie.

Edited by Guest

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak, chodzi mi o FFT lecz mialem na mysli Fast Fermenting Experiment bo takiego okreslenia uzywam

 

Krótko mówiąc zabutelkowałem piwo niedofermentowane aby 1 blg nagazować piwo lecz po tygodniu wnioskuje ze albo wolno albo w ogole nie zejdzie juz tak nisko jak wykazało FFT

 

Specjalnie zaryzykowałem i nie dodałem cukru w postaci glukozy, sacharozy, ekstraktu czy brzeczki po to by wykorzystać końcowe 1 blg fermentacji

 

Czy ktoś tak próbował gazować ?

Slyszałem że Grodziskie tak robili i były granaty lecz myśle ze butelkowali przy wyższym blg bo u mnie to raczej już niewiele zejdzie lecz chciałem poznać Wasze opinie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

1blg daje około 2.0v/v nagazowania jeśli dobrze pamiętam. Wystarczy, że wyjdzie 0.5blg w tą lub w tą i masz niedogazowane albo przegazowane piwo, a jak sam zauważyłeś FFT nie zawsze jest idealnie dokładny. Także w warunkach domowych to nie jest specjalnie dobra metoda. W Grodziskim używali ciągle tych samych drożdży i mieli dużą powtarzalność, więc o ile nie masz zamiaru robić ciągle tego samego piwa na tych samych drożdżach to zawsze może wyjść inaczej niż planowałeś i wyjdzie piwo bez gazu albo granaty. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

no zobaczymy

 

świadomie zaryzykowałem i przekonam się lecz w miedzy czasie chciałem dopytać kogoś kto próbował żebym wiedział czego oczekiwać

 

Podzielę się wiedzą na pewno jak otworze za miesiąc bo musiałem wyjechać

 

Będę wdzięczny jak ktoś by mógł się szerzej wypowiedzieć ze swojego doświadczenia

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest

Ok - przyznam że za pierwszym razem nie przeczytałem ze zrozumieniem tematu.

Jeśli chodzi o FFT przyznam że nie wierzę w tą metodę - kilka razy próbowałem FFT w ramach eksperymentu (nie żeby było mi to do czegokolwiek potrzebne) i wyniki były bardzo rozbieżne.

Z drugiej strony 7 dni to sporo dla pszenicy. W większości sytuacji prawie że ostateczny ekstrakt mam po ok 3 dniach. (zazwyczaj nie znaczy zawsze)

Taka metoda gazowania piwa wymaga dużo doświadczenia z używanym szczepem a i nawet wtedy nie ma pewności czy trafimy w nagazowanie, czy nie będzie gazu, czy może będziemy mieć kilka skrzynek granatów.

Ze względu głównie na spore ryzyko tego ostatniego odradzam wykorzystywanie tej metody w piwowarstwie domowym.

Edited by Guest

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy ktos mi moze powiedziec czy dobrze licze ?

 

1 blg = 1 % wiec w zalozmy 500ml = 500g piwie mam 5 g cukru 

 

Czatalem czy slyszalem gdzies kiedys ze przy fermentacji wlasciwej moze nie zejsc tak jak przy FFT wiec postanowilem sprobowac 

 

Jak wyzej pomyslalem ze nawet jak zejdzie o 0.5 blg to bedzie cos nagazowane. Za malo na pszenice ale zawsze cos no i oczywiscie znajde odpowiedz na swoje pytanie. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

W zasadzie to nie powinno byc infekcji a jak juz to mala.

 

Fermentor byl szczelnie zamkniety na 8 dni i po otwarciu sprawdzilem blg i zdecydowalem zabutelkowac. Nie byl otwierany wczesniej bo od testow mialem FFT.

 

Aczkolwiek dzieki za slowa otuchy bo chcialbym otworzyc po powrocie i byc pozytywnie zaskoczonym elegancka piana w mojej pszeniczy

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na pewno masz jakąś infekcje po takich zabiegach ,tak, że spoko, dogazuje się  ;)

Możesz rozwinąć? Bo mam wrażenie, że straszysz kogoś infekcją w zupełnie standardowej sytuacji. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie straszę, trochę jaja se robię ;) .

 

Jak nie ma infekcji to mu się nagazuje  pewnie po miesiącu o ile w ogóle się nagazuje, jak ma to mu się po miesiącu przegazuje, właściwie to zrobił sobie kolega test na czystość procesu fermentacji i rozlewu,

 

a wracając do meritum,to mój temat z podobnym doświadczeniem http://www.piwo.org/topic/20271-szybkie-butelkowanie-bez-cukru/

 

No i co jest złego w pszennym lekko gazowanym, prawie zawsze tak robię.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zapytam tak:

 

Skoro FFT wyszlo

 

WB - 2 blg

FM - 3 blg 

 

to dlaczego by mialo nie zejsc podczas gdy w momencie butelkowania mialem o 1 blg wiecej ?

 

Podobno WB schodza nisko wiec jakby zostalo 3 blg to troszke wysoko jak na te drozdze sie wydaje

FM z drugiej strony zostaly na 4 blg wiec tez mysle szansa jest ze zejda nizej niz zostana na 4 juz na stale

 

Czy dobrze kombinuje ?

 

A swoja droga jak nie zejdzie duzo to wystarczy by zjadlo powietrze w butelce i utrwalilo piwo?

Share this post


Link to post
Share on other sites
to dlaczego by mialo nie zejsc

A o niefermentowalnych dekstrynach słyszałeś? Te 2°BLG to mogą być dekstryny, których "zwykłe" drożdże nie dadzą rady przerobić na CO2. 

 

 

 

wystarczy by zjadlo powietrze

Powstanie próżnia i dojdzie do implozji ;)

Edited by Igorrodz

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

A o niefermentowalnych dekstrynach słyszałeś? Te 2°BLG to mogą być dekstryny, których "zwykłe" drożdże nie dadzą rady przerobić na CO2. 
 

 

Nie do końca prawda. Cukry resztkowe to nie tylko dekstryna - właściwie w brzeczce maltodekstryna, ale jeszcze szereg innych cukrów złożonych jak maltotrioza - której część drożdży nie rusza, a jak to robi to w ostatniej kolejności np. Angielskie szczepy Essex Ale lubi ją dożerać już w butelkach i często przegazowuje piwa. Jest też rafinoza i kilka innych oligosacharydów. Trzeba sobie zdawać z tego sprawę, że za cukry resztkowe nie jest odpowiedzialna tylko maltodekstryna.

 

Zapytam tak:

 

Skoro FFT wyszlo

 

WB - 2 blg

FM - 3 blg 

 

to dlaczego by mialo nie zejsc podczas gdy w momencie butelkowania mialem o 1 blg wiecej ?

 

Podobno WB schodza nisko wiec jakby zostalo 3 blg to troszke wysoko jak na te drozdze sie wydaje

FM z drugiej strony zostaly na 4 blg wiec tez mysle szansa jest ze zejda nizej niz zostana na 4 juz na stale

 

Czy dobrze kombinuje ?

 

A swoja droga jak nie zejdzie duzo to wystarczy by zjadlo powietrze w butelce i utrwalilo piwo?

 

No nie bardzo. Ja dałem sobie spokój z FFT bo ten test często kłamie - dlaczego? Nie zachowujemy takiej sterylności jak dla brzeczki w wiadrze i często do tych "mikro warek" dostają się dzikie drożdże albo bakterie, które zaburzają wynik. Nie raz tak miałem, że FFT zawyżał albo zaniżał wynik w stosunku do tego jak rzeczywiście mi piwo w wiadrze odferemntowało. Jest to bardzo niedokładny test, który ma sporo zmiennych w stosunku do fermentacji w wiadrze.

 

Drożdże to nie organizmy, którym możesz powiedzieć do ilu mają zejść, one robią co chcą i jakie mają predyspozycje. Używałem sporo różnych szczepów na tej samej brzeczce (42 litry mam wybicia i dziele to na dwa wiadra) Czasem były różnice dość spore między odfermentowaniem, a czasem totalnie żadnej. 

 

Moim zdaniem nie potrzebnie kombinujesz. Skup się lepiej nad zdrową i dłuższą fermentacją niż nagazowywaniem w ten sposób piwa, bo potem będzie płacz że granaty. Nie lepsza jest zwykła refermentacja? Przynajmniej pewniejsza. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oczywiście że wiem co to dekstryny lecz ta sama brzeczka i te same drożdże były zarówno w fermentorze jak i słoiczku FFT.

 

Dzięki Undeath. Absolutnie się zgadzam że zwykła fermentacja i potem referementacja jest najlepsza lecz troszke z braku czasu jak i ciekawości zdecydowałem spróbować takiego rozwiązania więc przekonam się na własnym piwie jak to jest

 

No nic, pozostaje czekać, otworzyć, sprawdzić i napisać jak wyszło dla tych co będą się borykać z tym tematem

 

Dzięki Pany

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

No nic, pozostaje czekać, otworzyć, sprawdzić i napisać jak wyszło dla tych co będą się borykać z tym tematem
 

 

Tylko koniecznie otwieraj nad zlewem i w rękawiczkach bo nie wiadomo czy od zmiany ciśnienia nie rąbnie - miałem już tak kilka razy że w ręku zostawały mi skrawki szkła przez przegazowane piwo.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest

 

No nic, pozostaje czekać, otworzyć, sprawdzić i napisać jak wyszło dla tych co będą się borykać z tym tematem

 

Tylko koniecznie otwieraj nad zlewem i w rękawiczkach bo nie wiadomo czy od zmiany ciśnienia nie rąbnie - miałem już tak kilka razy że w ręku zostawały mi skrawki szkła przez przegazowane piwo.

Lepiej schłodzić. Jak nie wybuchła sama w temperaturze pokojowej to schłodzona do tych 5°C też nie powinna. Ale nad zlewem tudzież wanną jak najbardziej.

 

Wysłane z mojego Lenovo A6020a40 przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Imho to dochodzi do tego błąd pomiaru. Jeśli nie masz bardzo dokładnego narzędzia do pomiaru to robienie testu fft jest tylko wskazówka na którą trzeba patrzeć przez palce.

Po drugie być może drożdże jeszcze dojedza resztę cukrów. Przecież jak dajesz sacharoze to drożdże potrzebują przynajmniej tydzień aby się nagazować. Zaś przy cukrach resztkowych ten proces pewnie potrwa dużo dłużej (bo pamiętaj że z piwa zabrales prawie wszystkie drożdże.)

 

Wysłane z mojego A0001 przy użyciu Tapatalka

Edited by redlum

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...