Skocz do zawartości
Bogi

Kłótnia - kosz

Rekomendowane odpowiedzi

Czyżby pan kantorek miał coś mądrego do powiedzenia? Pomyłka, mózg już dawno zeżarty przez kraft.

 

Piłeś moje piwa? Nie. To może się zajmij swoim ego.Sędzinko za dychę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O zachowaniu Twojego krajana. Jak warzę z ekstraktów to jestem gorszy, że wypomina mi jakieś puchy?  Ewentualnie, jeśli nie mnie-choć tak wynika z kolejności postów, to kto mu dał prawo wypominać innym piwowarom jak warzą? W dodatku oceniać piwa, których nie pił? Więcej pokory, a nie kopyry?

Edytowane przez Bogi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Czyżby pan kantorek miał coś mądrego do powiedzenia? Pomyłka, mózg już dawno zeżarty przez kraft. Piłeś moje piwa? Nie. To może się zajmij swoim ego.Sędzinko za dychę.

Jak się nam Pan Bogi wreszcie przedstawił i pokazał swoją kulturę.

 

 

 

Jak warzę z ekstraktów to jestem gorszy

I to pisze ktoś co cały czas jedzie po tych co warzą "ipy sripy", po "kraftach" itp.

Edytowane przez kantor

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bo ipy sripy i wity srity oraz kraftciarstwo to nie jest piwowarstwo, to zwykły żart. Poza tym dlaczego nie wolno bronić tradycji? UE weszła i już piwo też ma mieć 12 blg maks, walić jankesem i nie służyć do degustacji.

 

Sam przyznałeś teraz, ze atak był na mnie. Jak taki jesteś chojrak (jest też takie piwo w sklepach-możesz się coś nauczyć z niego), to zapraszam przyjedź do Rzeszowa, odwiedź mój browar, pokosztuj piw, a potem pogadamy-w Galicji cenimy szczerość. Nic nie wkurza bardziej niż bredzenia osób, które czegoś nie piły, ale mają już swój osąd, częstokroć zanim nawet trunek powstał.
 

 

Jak się nam Pan Bogi wreszcie przedstawiłem i pokazał swoją kulturę

 

Czy wy znać język polski? Bo wątpię. Ty się przedstawiłeś czy ja? Kto pokazał kulturę? Polecam słownik poprawnej polszczyzny, bo na książki Sroczyńskiego czy Hamberstadt'a to już chyba za późno.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Bo ipy sripy i wity srity oraz kraftciarstwo to nie jest piwowarstwo, to zwykły żart.

To tak jak puchy?

 

 

 

Czy wy znać język polski? Bo wątpię.

Pomyliłem się w emocjach, poprawiłem.

 

 

PS Wyluzuj, nie bluzgaj po mnie (ani po innych), rozmawiajmy ostro ale kulturalnie.

Edytowane przez kantor

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja Cię nie będę uczył prawdziwego Witbiera-od tego są lata świetlne dla Ciebie, choć Belgia to łapie w lot, a wit-srit to nie witbier, to włąśnie to, co sama nazwa wskazuje.

 

Pucha to brewkit-i też jak ktoś jest zdolny, potrafi z tego zrobić coś smacznego. Nie będę przywoływał analogii z farbą kupioną i farbą własnoręcznie utartą.

 

Jak chcesz ostro, to już napisałem wyraźnie, przyjedź do Rzeszowa, zaserwuję Korsarskie, Burton'a, Windsor'a i porterki. Poprawimy miodem i alkoholami-czym chata bogata i możemy się zbierać. Browar nie jest niedostępny. Dotrzymasz kroku, dostaniesz medal, nie z ziemniaka :D . Potem możemy pójść na Rynek, tzn. ja, bo Ciebie trzeba będzie nieść-większość z piwnicy wynoszą, chyba że jesteś wyjątkiem, w co szczerze wątpię. Nie oczekuj, że dostaniesz wasze kraftowskie popłuczyno-wysłodziny, to nie ten browar, sorry.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Pucha to brewkit-i też jak ktoś jest zdolny, potrafi z tego zrobić coś smacznego. Nie będę przywoływał analogii z farbą kupioną i farbą własnoręcznie utartą.

 

Tu chodzi o równość w wolności wyrażania własnych poglądów:

Ipy sripy (style nowofalowe, lekkie itp.) to nie piwowarstwo, tylko żart - ten pogląd można wyrażać publicznie

Piwo z puchy to nie piwowarstwo, tylko żart - tego już nie można, za ten pogląd jesteś zwyzywany

 

Masz ciekawe, niesztampowe poglądy, dyskusję z Tobą mogłyby być ciekawe, ale coś często jak ktoś prezentuje pogląd z którym się nie zgadzasz, to lecą bluzgi (jesteś chyba jedyną osobą która tak bluzga na tym forum).

 

PS Ja też lubię i warzę mocne piwa (nawet jakieś historyczne piwa też próbowałem odtwarzać ale lubię też lekkie, "mniej znaczy więcej" też nie jest mi obce), pewnie bym nie dotrzymał kroku, bo z wiekiem głowa już coś nie ta sama   ;)   nie chcę też wyjść na nieuprzejmego ale po tych bluzgach to trochę instynkt samozachowawczy się włączą  ;)   ale pewnie na jakimś zlocie Rzeszowskim kiedyś się pojawię 

Edytowane przez kantor

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jakbym używał określeń nieparlamentarnych, to można by to podpiąć pod bluzgi, coś z definicją u Ciebie nie teges. Nie było słów na "k", "ch" i "p" oraz "j."

 

Zwróć uwagę, ze różnica zasadnicza między nami jest taka, że jeśli piwo mi nie smakuje, to to wyrażam, a nie że potępiam w czambuł dla zasady NIE SKOSZTOWAWSZY GO: brewkit, ekstrakt- BAD, zacieranie-GOOD, bo kto tak ogłosił i dlaczego trzeba się z nim zgadzać?

 

Zaproszenie jest, tylko żebyś potem nie narzekał, że dopadnie Ci inne piwowarstwo i nie tylko niż przyjął ogół.

 

Wiek nie ma nic do gadania, akurat, tylko predyspozycje osobnicze. Dosłownie przed chwilą widziałem pana 80 plus na festiwalu, który wychylił dwa piwa 6% i ok. Siedzieliśmy ławka w ławkę.

Edytowane przez Bogi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jakbym używał określeń nieparlamentarnych, to można by to podpiąć pod bluzgi, coś z definicją u Ciebie nie teges.

Proszę Cię, naprawdę muszę to tłumaczyć

z SJP "2. potocznie: przekleństwo, wyzwisko, złorzeczenie"

 

 

pan kantorek

 

 

Sędzinko za dychę.

 

 

 

wróć uwagę, ze różnica zasadnicza między nami jest taka, że jeśli piwo mi nie smakuje, to to wyrażam, a nie że potępiam w czambuł dla zasady NIE SKOSZTOWAWSZY GO: brewkit, ekstrakt- BAD, zacieranie-GOOD, bo kto tak ogłosił i dlaczego trzeba się z nim zgadzać?

Chodzi wolność wyrażania poglądów, już to powiedziałem.

 

 

 

Wiek nie ma nic do gadania, akurat, tylko predyspozycje osobnicze.

Ja zauważyłem u siebie jednak pewną zależność z wiekiem, nie żebym był jakoś stary ale kiedyś więcej można było wypić.

 

mega offtopujemy

Edytowane przez kantor

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dostałeś odpowiedź na Twoje wymądrzanie się, że warzenie inne niż zacieranie jest gorsze-bo tak, używając pogardliwego słowa "pucha" okraszonego emotkami sarkazmu.

 

Dobrze, żeby wyrażanie poglądów ma poparcie w działaniu. Piłem to piwo, nie smakowało mi, jest niedobre, itd. A nie, nie znam go, ale go zjadę, bo tak mi podpowiada...Właśnie, co?

 

Zawsze kiedyś można było więcej, więc trzeba się cieszyć jeśli na chwilę obecną taki dzień się zdarzy, czego z całego serca życzę.

 

Odniósłbym się tutaj do określeń "wit-srit", "ajpa-srajpa" i nawet "ris-sris" (ale to ukuł Kentaki na ostatnim zlocie Rzeszowskim, copyright należy do niego). Są to określenia pejoratywne, jak najbardziej, ale niosą pewne przesłanie, a mianowicie browary nie sa "pawiem narodów i papugą" i nie muszą podążać za modą. Jak wszyscy warzą wit'a, to my też, ch...się znamy, ale warzymy, panie, aż kolendra trzeszczy-oczywiście indyjska, bo najlepsza tak jakby były inne, i potem mamy takie wity-srity właśnie. Z AIPA tak samo, przychodzi "trynd", jak na potęgę, ale ilość nie idzie w parze z jakością. W tamtym roku zaczęła się fala mocarzy spod znaku portera i stauta, ile było dobrych i dlaczego tak niewiele? Ta sama sytuacja.

Na festiwalu teraz, jeden browar miał tylko ajpy-srajpy, ludzie już mają tego dość, więc i nie było chętnych. Inny browar jako nowość wystawił takie coś jak Berliner Weisse, czyli można być normalnym, zrobić coś ciekawego i nie iść z nurtem, który spada w przepaść?

 

Znamy styl Imperial IPA dość dobrze, ale konsumentów uważamy za idiotów i nazwiemy to samo Northeast IPA, mimo że nawet sam browar czyli the Alchemist wie, co uwarzył, jaka to nowość? Mieliśmy już doskonałe Imperial IPA autorstwa Dagome, po co wyważać otwarte drzwi?

 

Nawet cofnę się do Zlotu Rzeszowskiego, 10 piw wystawionych przez piwowarów domowych, każde ciekawe, innowacyjne, serce rośnie jak się widzi co ludzie robią i ze chce im się to robić, a jak popatrzymy na początki niektórych obecnych browarów: "najlepiej do....ć szuflą chmieu, ale weź te odmiany takie nowe, wiesz i wypuścimy ajpę, ciemny lud to kupi" Owszem, może i kupi, ale na szczęście, wbrew temu co się uważa, ten "lud" nie jest już taki ciemny, to świadomi konsumenci i wiedzą już, że im bardziej posmakuje coś nowego, intrygującego (wczoraj piłem dwa podejścia do American Wheat, czyli de facto mógłby to być "wit-srit", ale browar zrobił go w wersji double, dał ciekawe chmiele i jeszcze skórki cytrusów, czyli można, a nawet trzeba) niż odgrzewane trzy cytryny: Centennial, Citra i Cascade :P

Edytowane przez Bogi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dostałeś odpowiedź na Twoje wymądrzanie się (...)

To były bluzgi (i jeszcze sugestia że niby nie), nie dyskutowałeś merytorycznie (nawet ostro, sarkastycznie), nie wysiliłeś się intelektualnie na kąśliwą ale kulturalną odpowiedź, tylko po linii najmniejszego oporu, po prostu bluzgałeś.

 

PS Rozumiem istnienie trendów (teraz nawet trendem są raczej bardziej kwasy i drewno niż AIPA) i też nad tym ubolewam, bo chciałby wybrać się do sklepu i wybierać między mildami ale na szczęście istnieje coś takiego jak piwowarstwo domowe.

PS2 NEIPA to nie to samo co IIIPA, NEIPA to po prostu pewna wariacja AIPA, jak np Belgian IPA czy White IPA. Charakteryzuje je np dość wysoka estrowość od drożdży co zupełnie nie jest cechą IIPA.

Edytowane przez kantor

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Browar the Alchemist warzy Vermont IPA, bo tam warzy, wszędzie gdzie piszą o tym piwie kwalifikują je jako Double IPA albo Imperial IPA, czasami uważając, ze to to samo, a raczej nie. Wariacja wariacji, to już dochodzimy do jakichś wyżyn absurdu. Jest dużo chmielu, jest duża gęstość, jest dużo alkoholu, jak takie piwo uwarzę na Gwadelupie, to nazwę je Gaudeloupe IPA, ale jako styl pozostanie Imperial IPA.

 

Powiem tyle, widać jeszcze nikt Cię w życiu porządnie nie zbluzgał, to mylisz pojęcia. Zresztą idąc Twoim tropem, to Twoje wypowiedzi w temacie co należy starzyć, a czego nie i że zawsze barley wine'owi nie posłuży starzenie, bo miałeś takie piwa, prędzej podchodziły pod brak merytoryczności i brak intelektualnego dyskursu-to był styl "uparłem się i tyle". Zresztą skończyło się na tym, ze Tobie się tak zdarzyło i warto zwrócić uwagę, że każdemu innemu wcale nie musi się to przytrafić.

Edytowane przez Bogi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dokładnie Vermont IPA to nie koniecznie piwo przechmielone. Charakter drożdży dużo wnosi dobrego, teoretycznie mniej chmielu trzeba ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Powiem tyle, widać jeszcze nikt Cię w życiu porządnie nie zbluzgał, to mylisz pojęcia.

Może po prostu w takich towarzystwach się obracam. Nie narzekam z tego powodu. Zresztą pomijając Ciebie, na piwo.org też jest wysoka kulturka zawsze.

 

 

 

Zresztą skończyło się na tym, ze Tobie się tak zdarzyło i warto zwrócić uwagę, że każdemu innemu wcale nie musi się to przytrafić.

A to nie skończyło się na tym, że jednej ze stron dyskusji, tylko wierszyki jako argument pozostały ;)

 

 

PS Tak poza tym, mnie takie bezmyślne bluzganie bardziej śmieszy, niż czuję się urażony ale byłbym wdzięczny, jakbyś już po mnie nie bluzgał.

Edytowane przez kantor

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Powiem tyle, widać jeszcze nikt Cię w życiu porządnie nie zbluzgał, to mylisz pojęcia.

Może po prostu w takich towarzystwach się obracam. Nie narzekam z tego powodu. Zresztą pomijając Ciebie, na piwo.org też jest wysoka kulturka zawsze.

 

 

 

Zresztą skończyło się na tym, ze Tobie się tak zdarzyło i warto zwrócić uwagę, że każdemu innemu wcale nie musi się to przytrafić.

A to nie skończyło się na tym, że jednej ze stron dyskusji, tylko wierszyki jak argument pozostały ;)

 

Z jednej strony fakty, poparte historyczną wykładnią, a z drugiej Twoje "widzimisię", które miało się stać wyrocznią.

 

I zasięgnij przy okazji porady co to jest "bluzg", bo na razie tego nie doświadczyłeś z mojej strony i cały czas mylisz pojęcia. Również, bo teraz popularne, nie możesz mi zarzucić, że Cię "hejtuję."

Edytowane przez Bogi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

Z jednej strony fakty, poparte historyczną wykładnią, a z drugiej Twoje "widzimisię", które miało się stać wyrocznią.

Chyba z jednej strony doświadczenie, a z drugiej wierszyki.

 

 

 

I zasięgnij przy okazji porady co to jest "bluzg", bo na razie tego nie doświadczyłeś z mojej strony i cały czas mylisz pojęcia.

Podałem już definicję z SJP, masz problemy ze zrozumieniem?

"bluzgi 2. potocznie: przekleństwo, wyzwisko, złorzeczenie"

wyzwisko nie musi być wulgaryzmem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×